czwartek, 25 lutego 2016

Zamówienie z Dresslink - pierwsze wrażenie

Właśnie dotarła do mnie przesyłka z chińskiego internetowego sklepu Dresslink, z którym podjęłam niedawno współpracę. Zdecydowałam się na ten krok ponieważ byłam ciekawa jakości oferowanego tam asortymentu.

Na swoje zamówienie mogłam przeznaczyć 20$ (łącznie z przesyłką, która pochłonęła trochę więcej niż połowę tej kwoty). Paczka szła do mnie ok. 18 dni.


wtorek, 23 lutego 2016

Tonik z glukonolaktonem 15%

Tonik zużyłam jakoś w grudniu, a bueleczka wylądowała w torbie z pustymi opakowaniami. Właśnie sobie przypomniałam, że nie opublikowałam do tej pory recenzji, więc szybko nadrabiam to niedopatrzenie. Glukonolakton należy do kwasów PHA (polihydroksykwasów), które są delikatne i nadają się cery naczynkowej, wrażliwej, alergicznej, bywa także pomocny w przypadku trądziku (zarówno pospolitego, jak i różowatego). Zdecydowałam się na wprowadzenie go do pielęgnacji właśnie ze względu na jego łagodność połączoną ze skutecznością. 


poniedziałek, 22 lutego 2016

Orientana, Naturalne mydło z gąbką złuszczającą luffa (Róża japońska i liczi)

Bardzo lubię naturalne kosmetyki, toteż kiedy zobaczyłam w drogerii na promocji mydełka z Orientany, po namyśle postanowiłam jedno wrzucić do koszyka. Wahałam się czy ulec pokusie, gdyż tak naprawdę nie przepadam za mydłami w kostce, a poza tym cena (nawet obniżona o kilka złotych) nadal była trochę wygórowana jak za tego typu produkt. W końcu jednak po przeanalizowaniu składu uległam, mając nadzieję, że kosmetyk miło mnie zaskoczy i będzie przyjazny dla skóry oraz wygodny w użyciu. W mydełku zatopiona jest gąbka złuszczająca, więc myjąc się jednocześnie wykonamy peeling. Czy w rzeczywistości pomysł marki na mydło z gąbką u mnie zdał egzamin opowiem w dalszej części.


wtorek, 9 lutego 2016

Celia, Nail Expert, MAX in 1 Nail SOS, Odżywka do paznokci

Pisałam kiedyś post o dwóch bardzo popularnych odżywkach z formaldehydem, które niestety nie służyły moim paznokciom. Owszem, przez pierwszy miesiąc stosowania zauważyłam poprawę ich stanu, a potem było tylko gorzej i wpływały wręcz destruktywnie na moje paznokcie (szczegóły TUTAJ). W tej sytuacji postanowiłam znaleźć odżywkę bez tego niefortunnego składnika i w końcu natrafiłam w Hebe na produkty z Celii. Wariantów było kilka, ale zdecydowałam się na MAX in 1 Nail SOSIntensywną, skoncentrowaną kurację dla bardzo zniszczonych paznokci, nie zawierającą formaldehydu i toluenu.


piątek, 5 lutego 2016

Caudalie, Woda winogronowa

Woda winogronowa Caudalie wzbudza duże zainteresowanie i zbiera wiele pozytywnych recenzji. Ma świetny, krótki i naturalny skład, ale mimo wszystko, kiedy ją kupowałam nie spodziewałam się, że mnie zachwyci. Wcześniej miałam do czynienia już z wodami termalnymi [recenzja] oraz zużyłam kilka (także naturalnych) hydrolatów, które niestety zazwyczaj niezbyt się u mnie sprawdzały. Nie oczekiwałam więc zbyt wiele, ale musiałam zaspokoić swoją babską ciekawość, toteż w końcu wylądowała w koszyku zakupowym. Co o niej sądzę po zużyciu całej buteleczki opowiem w dalszej części. Na wstępie przypomnę także, że mam skórę mieszaną z tłustą brodą i nosem, a reszta jest sucha (a nawet bardzo sucha). Recenzja bardziej dotyczy tego, jak woda radziła sobie właśnie na tym przeważającym rejonie twarzy (a więc na skórze suchej).


czwartek, 4 lutego 2016

Dresslink wishlist

Dziś nietypowy post na moim blogu, gdyż pierwszy raz publikuję jakąkolwiek wishlistę. Jak można się domyślić po tytule dotyczy ona głównie asortymentu sklepu Dresslink /KLIK/. Zaproponowano mi współpracę i po dłuższym namyśle postanowiłam się zgodzić. Ceny są tam niezwykle korzystne i nie ukrywam, że bardzo ciekawa jestem też jakości oferowanych produktów. Tym bardziej, że jest w czym wybierać, bo znajdziemy tam ubrania, buty, bieliznę, akcesoria urodowe, dodatki takie jak paski, apaszki, torebki,  i wiele innych. Przejrzałam mnóstwo stron i w końcu zdecydowałam się na cztery rzeczy:

wtorek, 2 lutego 2016

L'biotica, Kolagenowe płatki pod oczy (kolagen + retinol)

O okolicę oczu dbam szczególnie i z chęcią sięgam po różnorakie kosmetyki mające poprawić stan skóry. Nieustannie poszukuję kremu idealnego, ale równie chętnie wrzucam do koszyka zakupowego wszelkie maseczki i płatki. Po trzydziestce (lub nawet jeszcze przed) skóra pod oczami zaczyna wymagać większej uwagi i troski, jest cienka, szybko pojawiają się zmarszczki mimiczne. Trzeba więc działać i zrobić ile się da, aby utrzymać ją w możliwie jak najlepszej kondycji. Mam tu na myśli odpowiednie nawilżenie, odżywienie, poprawę elastyczności oraz napięcia. Jednym z produktów, które miały mi pomóc w osiągnięciu tego celu były kolagenowe płatki pod oczy L'biotica.