sobota, 17 września 2016

Hipp, Baby Sanft, Oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt Sensitive

Oliwka Hipp, to jeden z takich produktów, który u mnie w domu ma stałe miejsce i jak kończy się jedno opakowanie kupuję następne. Opieram na niej w dużej mierze pielęgnację swojego ciała, a także używam jej po kąpieli mojego synka (oboje mamy swoje buteleczki). Wcześniej wspominałam o niej w kilku postach:


Nigdy jednak nie doczekała się obszerniejszej recenzji, a myślę, że warto o niej mówić nie tylko z uwagi na jej walory pielęgnacyjne, ale jest także na wyróżniający się skład.


Pojemność: 200 ml.
Cena: 15 zł- 16 zł.
Dostępność: niektóre markety (np. Groszek, Tesco) oraz drogerie (Rossmann, Hebe).

Skład:
Helianthus Annuus Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopherol, Parfum.

W marketach i drogeriach półki uginają się od oliwek dla niemowląt i jak by się mogło wydawać kosmetyki dla dzieci powinny zawierać same najlepsze składniki, a tymczasem w wielu przypadkach pojawiają się w nich komponenty, które pozostawiają wiele do życzenia, takie jak parafina, parabeny, BHT (konserwant), itd.

Tutaj mamy dwa naturalne oleje (słonecznikowy, ze słodkich migdałów), witaminę E oraz zapach. I ostatecznie można by przyczepić się do tego zapachu (takie substancje mogą uczulać), jednak producent zapewnia, że użyto składników bezpiecznych, więc czuję się uspokojona.


Butelka jest poręczna z zamykaniem na klik. Wykonana z przezroczystego materiału, więc na bieżąco można śledzić poziom zużycia. Otwór jest nieduży, dzięki czemu łatwo wydobyć odpowiednią ilość.

Kosmetyk ma konsystencję aksamitnego olejku, który należy stosować na jeszcze mokrą po kąpieli/prysznicu skórę, a następnie delikatnie osuszyć ciało ręcznikiem. Dla mnie takie z
astosowanie ma same zalety. Pozwala do minimum skrócić czas aplikacji. Nie trzeba czekać, aż produkt się wchłonie. Nie pozostawia na skórze żadnej lepkiej, bądź tłustej warstwy. Od razu po wyjściu z kabiny prysznicowej właściwie jestem gotowa do wyjścia (no może jeszcze warto zaaplikować antyperspirant i krem do stóp). 


Dla dziecka

Z czystym sumieniem sięgam po tę oliwkę w pielęgnacji mojego dziecka, bez obaw o skład. Pod względem działania również nie mam jej nic do zarzucenia. Pielęgnuje skórę, pozostawiając ją gładką, miękką i nawilżoną. Radziła sobie także z dużym przesuszeniem, zwłaszcza w pierwszych tygodniach, kiedy skóra maluszka wręcz się łuszczyła. Nie muszę chyba dodawać, że żadnych niepożądanych reakcji nie odnotowaliśmy. Ma bardzo ładny zapach, charakterystyczny dla produktów dziecięcych. Dla mnie plusem jest też to, że można jej używać od pierwszych dni życia (część produktów dla niemowląt zalecanych jest dopiero od 3. czy np. 6. miesiąca życia).  Z nami została potem na stałe i nie poszukiwałam już niczego "lepszego".

Dla mamy

Nie od dziś wiadomo, że wielu produktów dla dzieci z powodzeniem mogą używać także dorośli i tak jest i tym razem. Oliwkę w pielęgnacji ciała stosuję od bardzo dawna, bez względu na porę roku i stan mojej skóry. Nie mam pojęcia ile opakowań zużyłam.

Mam suchą skórę, która zawsze po kąpieli wymaga zastosowania odżywczego smarowidła. Po użyciu oliwki nie odczuwam nieprzyjemnego ściągnięcia, a skóra jest nieźle nawilżona i miękka. Taka pielęgnacja jest dla mnie odpowiednia przez większość miesięcy w roku. Zresztą im dłużej stosuję oliwkę, tym lepiej ma się skóra. Zazwyczaj też wystarcza mi zaaplikowanie oliwki na mokre ciało.

Czasem jednak zdarza się, że przesuszenie w zimowe dni zaczyna mocno dawać się we znaki i potrzebne jest większe nawilżenie oraz odżywienie. Nakładam wówczas oliwkę Hipp na już osuszoną skórę, co sprawia, że jej działanie jest mocniejsze. Oliwka pozostawia skórę w bardzo dobrym stanie - dobrze nawilżoną, natłuszczoną, miękką, wygładzoną i elastyczną. Wchłania się przyzwoicie, po krótkim masażu. Ewentualnie posiłkuję się drugim sposobem na srogi zimowy klimat, mianowicie po aplikacji oliwki na mokro i osuszeniu ciała, w miejscach bardziej wymagających (np. dekolt, ramiona, łydki) wmasowuję jeszcze dodatkowo jakiś balsam/masło do ciała osiągając tym samym optymalny rezultat.


Stosowałam już różne mieszanki olejkowe (np. Alterra, 'Brzoza i Pomarańcza', 'Limonka i Oliwki' czy Babydream für Mama [recenzja]) i w kategorii pielęgnacja ciała oliwka Hipp okazała się najlepsza.

Nadaje się do olejowania włosów i na tym polu także nie dała plamy. Byłam zadowolona z jej wpływu na kondycję włosów. Nie wzmaga puszenia się kosmyków.

Świetnie sprawdza się w pielęgnacji paznokci (olejowania) i skórek. Przy regularnym stosowaniu znakomicie poprawia ich stan.


Podsumowując: Uwielbiam tę oliwkę i będę jej wierna. Nie spotkałam jak dotąd lepszej oliwki/olejku. Skóra po jej użyciu jest nawilżona, miękka i gładka. Ma ładny zapach i łatwo się wchłania. W zależności od potrzeb można jej używać na osuszoną, bądź jak zaleca producent na mokrą skórę (skraca do minimum czas aplikacji). Świetny produkt nie tylko dla niemowląt od 1. dni życia, ale również dla zabieganych mam. Imponuje dobrym i naturalnym składem.

Ciekawa jestem czy stosujecie olejki/oliwki w pielęgnacji. Jaki produkt skradł Wasze serce?

16 komentarzy:

  1. Znam Hipp, jest całkiem przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ;) Dla mnie póki co to najlepsza oliwka/olejek jakiej używałam ;)

      Usuń
  2. Dzięki póki co nie mam, ale kiedyś pewnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam z nia nigdy do czynienia :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chcę ją wypróbować, bo do tej pory używałam tylko Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Hipp okazała się lepsza (zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnację ciała) od Babydream, ale wiem, że ta druga też ma sporo zwolenników i skład też ma świetny ;)

      Usuń
  5. Muszę ją w końcu kupić i przetestować na włosach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na włosach też mi się sprawdziła i jak akurat nie mam nic pod ręką to ją wybieram, ale mam też inne oleje, które jeszcze lepiej działają na moje kosmyki ;)

      Usuń
  6. Z olejami dopiero się poznaję, chętnie tą oliwkę bym wypróbowała ze względu na jej super skład i to że wiele osób ją poleca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie spisuje się znakomicie i w zasadzie nie widzę u niej wad. Mam nadzieję, że Ty również, gdy wypróbujesz zndziesz się w grupie zdowolonych ;) Oleje na szczęście mają szerokie zastosowanie kosmetyczne i można ich używać w pielęgnacji ciała, włosów, pazokci, twarzy - jako serum czy zamiast kremu, albo do demakijażu. Jak się któryś nie sprawdzi na jednym polu, to można wykorzytać do czegoś innego ;)

      Usuń
  7. Słyszałam o tej oliwce wiele dobrego, ale sama nigdy jej nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam olejku kokosowego firmy Bioline i też jestem bardzo zadowolona. Świetnie nawilża, można też stosować jako maskę regeneracyjną do suchych włosów. Nie należy może do tanich (kupuję w Melissie za 35 zł), ale jest warty każdej wydanej złotówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej kokosowy też stosuję m.in. w pielęgnacji ciała, dłoni. Najbardziej sprawdza mi się do demakijażu i olejowania włosów. Zazwyczaj wybieram ten marki Efavit, albo wrzucam do koszyka przy okazji zakupów w sklepach z półproduktami. Jest tańszy, a działanie ma znakomite ;)

      Usuń
    2. Ale z półpoduktami spożywczymi? Bo ja raczej kupuję olej kokosowy w aptece...

      Usuń