piątek, 5 sierpnia 2016

Vianek, Płyn micelarny z ekstraktem z robinii akacjowej (cera sucha i wrażliwa)

Myślałam, że w temacie płynów micelarnych znalazłam już swoje perełki [klik], i że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć na plus. A jednak się myliłam. Długo podchodziłam z dystansem do płynów naturalnych, które co prawda od dawna kusiły mnie swoim znakomitym składem, ale obawiałam się, że będą przesuszać mi skórę. Jednak w końcu postanowiłam zaryzykować i postawiłam na nawilżający płyn micelarny Vianek z serii nawilżającej. Tak na marginesie dodam, że firma Vianek jest jedną z córek Sylveco.


Pojemność: 200 ml.
Cena: ok. 17 zł - 19 zł.
Dostępność: stacjonarnie nie najlepsza (sklepy z naturalnymi kosmetykami, wybrane drogerie Natura), sklepy internetowe.

Skład:

Aqua - woda;
Decyl Glucoside (Glukozyd decylowy) - ma łagodne działanie myjące. Może być też stosowany jako emulgator. Nie wykazuje działania drażniącego, dlatego często jest stosowany w kosmetykach dla dzieci.
Glycerin (gliceryna) - Alkohol trójwodorotlenowy. Humektant. Substancja nawilżająca i zmiękczająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka,  co ułatwia transport innych substancji w głąb skóry.
Robinia Pseudoacacia Flower Extract (Ekstrakt z kwiatów białej akacji, Ekstrakt z robinii akacjowej) - działa antyoksydacyjnie.
Panthenol (Pantenol) - Prowitamina B5. Humektant. Nawilża, przyśpiesza regenerację, wygładza. Koi podrażnienia, przyspiesza gojenie, łagodzi skutki poparzeń słonecznych.
Urea (Mocznik) - substancja nawilżająca (zmiękczająca), mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. W wyższych stężeniach działa też złuszczająco.
Hydrolyzed Oats (Hydrolizat protein owsa) - Substancja higroskopijna, wchłaniająca wilgoć i wiążąca wodę. Jest odpowiedzialna za utrzymywanie wody w naskórku, dzięki czemu go nawilża, a także zmiękcza i wygładza.
Sodium Lactate (Sól sodowa kwasu mlekowego) - substancja nawilżająca (utrzymuje wilgoć w skórze), posiadająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Zmiękcza, a w wyższych stężeniach także złuszcza warstwę rogową naskórka. Używana w produktach do pielęgnacji skóry suchej. Może być stosowana w kosmetykach naturalnych.
Sodium Hyaluronate (Hialuronian sodu) - Substancja hydrofilowa tworzy na powierzchni skóry film, który wiąże wodę. Ogranicza uratę wody, nawilża, zmiękcza i wygładza skórę oraz włosy.
Benzyl Alcohol (Alkohol benzylowy) - konserwant dozwolony do stosowania z ograniczeniami. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie wynosi 1%. Składnik kompozycji zapachowych (imituje zapach jaśminu); rozpuszczalnik dla innych substancji hydrofilowych zawartych w kosmetyku; regulator lepkości, rozrzedza preparat kosmetyczny. 
Parfum - kompozycja zapachowa.
Phytic Acid (Kwas fitowy) - ma właściwości chelutujące jony żelaza; może zastąpić EDTA w kosmetykach.
Dehydroacetic Acid  (Kwas dehydrooctowy) - konserwant dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne; Posiada certyfikat EcoCert.


Płyn znajduje się w białej plastikowej butelce z przyjemną dla oka szatą graficzną. Przez opakowanie trudno podejrzeć jakie jest zużycie produktu. Otwór jest odpowiedniego rozmiaru i bez problemu otrzymamy pożądaną ilość kosmetyku. Zamykanie jest na klik.

Wyróżnia się fantastycznym składem zawierającym substancje łagodnie myjące, nawilżające oraz kojące. Na opróżnienie butelki mamy 3 miesiące od otwarcia.

Micel ma wodnistą konsystencję i lubi się troszkę pienić (głównie wtedy, gdy użyjemy go w większej ilości). W żaden jednak sposób mi to nie przeszkadza.


Jestem zwolenniczką bezzapachowych kosmetyków do demakijażu lub ewentualnie mogę przymknąć oko na płyny o subtelnej woni. Tutaj zapach jest  intensywny, chociaż trzeba przyznać, że przyjemny - kwiatowy. Początkowo obawiałam się, że na dłuższą metę będzie mnie męczył, jednak ku mojemu zaskoczeniu z czasem się przyzwyczaiłam i przestałam zwracać na tę woń uwagę, a wręcz nawet ją polubiłam.

Z demakijażem radzi sobie koncertowo. Na ogół nie używam kosmetyków wodoodpornych, ale dużym wyzwaniem dla produktów myjących okazała się maskara L'oreal, Volume Million Lashes Feline - ciężko ją było usunąć i nawet olejki z trudem ją ruszały. Płyn micelarany Vianek usuwa ją bez większego problemu (tu zyskuje przewagę nad innymi micelami). Pozostałe kosmetyki, takie jak cienie, kredki, eyeliner czy inne tusze znikają błyskawicznie bez nadmiernego pocierania.


Nie podrażnia i nie przesusza. Działa kojąco i łagodząco. Pozostawia buzię promienną i nawilżoną (nawet osoby ze suchą skórą skórą odczują różnicę). Tonizuje skórę.

Chociaż od dawna znałam "teorię", że po użyciu płynu micelarnego można już podarować sobie tonik, to w moim przypadku nie miała ona zastosowania. Nawet po demakijażu ulubionymi micelami [klik], widziałam różnicę na plus, kiedy sięgnęłam dodatkowo po tonik (oczywiście taki, który spełniał moje oczekiwania). Skóra była lepiej nawilżona, stonizowana, ukojona, miała więcej blasku. Dopiero kiedy w moje ręce wpadł Vianek przekonałam się, że jednak można zrezygnować z toniku bez szkody dla skóry (odkryłam to przez przypadek, kiedy skończył mi się świetny tonik i nie bardzo wiedziałam czym go zastąpić).


Podsumowując: Płyn micelarny Vianek okazał się jednym z najlepszych kosmetyków tego typu, jakie zdarzyło mi się używać. Pod względem skuteczności w usuwaniu makijażu oraz świetnego składu wiedzie prym. Oczarował mnie także dotąd niespotykanymi właściwościami pielęgnacyjnymi - nawilżeniem i tonizowaniem skóry. Być może osoby z cerą tłustą/normalną nie odczują tego jako coś niezwykłego, bo w ich przypadku inne micele działają podobnie, ale przy cerze suchej często jeśli kosmetyk nie przesusza i nie ściąga jest już dużym bonusem, a o nawilżaniu nawet się nie marzy. Znam to z obserwacji mojej mieszanej skóry, która miejscami jest sucha, a miejscami przetłuszczająca się. Po zużyciu pierwszej butelki z przyjemnością zamówiłam kolejną.

Poznaliście ten płyn micelarny? Jaki micel podbił Wasze serce?  

18 komentarzy:

  1. Nie dla mojej cery ale uwielbiam produkty Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten płyn jest chyba dla każdej cery. Ja mam mieszaną (suchą + tłustą), do tego delikatną i naczynkową, a sprawdził się znakomicie w każdym z tych obszarów ;) Mnie też się coraz bardziej podobają produkty Vianka ;)

      Usuń
  2. Chętnie wypróbuję, uwielbiam Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zachwycona Viankiem. Póki co poznałam micela oraz mgiełkę-tonik i oba produkty trafione :)

      Usuń
  3. Muszę w końcu kupić coś z tego Vianka kupić :) same dobre opinie na jego temat słyszałam ❤️

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo polubiałam ta marke własnie po przeczytaniu kilku pozytywnych recenzji :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skuszę się bo bardzo polubiłam ich micel z serii Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam, że też miałam problem z dokładnym demakijażem tuszu Feline, więc brawa dla Vianka, że tak dobrze sobie poradził. A skoro jest lepszy od dwóch miceli, które także uważałam za najlepsze, to nie ma o czym mówić - trzeba kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję odżywcza płynu i też jestem zadowolona 😄

    OdpowiedzUsuń
  8. pisałam o nim nie dawno, dla mnie jest idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie do mojej cery, ale super, że zmywa makijaż koncertowo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba muszę go wypróbować :) Zapraszam do siebie: www.rebellious-anne.blogspot.com Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Płyny micelarne zużywam w szybkim tempie, więc zawsze znajdzie się miejsce na coś nowego! Z przyjemnością następnym razem wypróbuję propozycję marki Vianek, jestem ciekawa czy sprawdzi się u mnie równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. widzę, że też podzielasz moje zachwyty :D super jest!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziś pierwszy raz słyszałam o tej firmie, przy najbliższej okazji jak go znajdę to przetestuję! ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się nieźle, ja póki co używam oleju kokosowego.
    Znacie, lubicie?

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę go koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz słyszę o robinii akacjowej, ale płyn na pewno warty przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń