czwartek, 16 czerwca 2016

W poszukowaniu idealnego antyperspirantu | Nivea, Rexona, Ziaja, Garnier, Dove, Secret



Pomijając wpisy "denkowe" i zakupowe do tej pory właściwie nie wspominałam o dezodorantach/antyperspirantach. Postanowiłam to zmienić, a powodów jest kilka. Tego typu produkty są nieodłączną częścią pielęgnacji każdej z nas, a czasem sporo problemów nastręcza nam znalezienie dobrego antyperspirantu (sama się o tym niestety przekonałam nie raz!), więc uznałam, że warto się dzielić opinią na ich temat. Długo też nie publikowałam postu "denkowego", a trochę różnych gagatków w tym czasie zużyłam i mam wyrobione zdanie na ich temat, dlatego postanowiłam zebrać wszystkie wykończone produkty z danej grupy w jednym poście i pokrótce je omówić. Ponadto stosowałam także dezodorant w kamieniu Crystal, a od sześciu tygodni codziennie zacieśniam moją znajomość z wyrobem marki Schmidt's, jednak dla mnie stanowią odrębną kategorię (kosmetyków naturalnych), więc poświęcę im osobne notki. Dziś zajmę się wyłącznie tym, co możemy znaleźć w każdej drogerii, czy nawet w marketach i kioskach. Jak się za chwilę przekonacie najbardziej lubię dezodoranty w kulce i to one wiodą tutaj prym, ale pojawi się także spray oraz sztyft.


Dove antyperspirant w kulce



Dezodoranty w kulce Dove bardzo przypadły mi do gustu już dość dawno temu i używałam różnych wersji zapachowych: Silk Dry (kilka słów poniżej), Original (o klasycznej woni kosmetyków Dove) oraz Powder Soft (kwiatowy: frezja i peonia). Ich producent deklaruje 48 godzinną ochronę przed poceniem i przykrym zapachem. Nigdy tego nie sprawdzałam na aż tak długim odcinku czasu, ale jeśli chodzi o cały dzień, nawet kilkunastogodzinny, to mogę potwierdzić skuteczność wszystkich znanych mi wariantów w obu aspektach. Sprawdziły mi się także w czasie letnich upałów (tych największych). Nigdy żadna wersja mnie nie podrażniła - są delikatne dla skóry. Przyjemnie się ich używa. Nie trzeba czekać zbyt długo, aby się "wchłonęły"/ wyschły po aplikacji. Nie zauważyłam także nigdy żadnych śladów na odzieży (ani pod pachami pod koniec dnia, ani też na wierzchniej części podczas ubierania się). Pojemność: 50 ml.

Pod względem właściwości dla mnie nie ma między nimi zauważalnych różnic. Natomiast w moje preferencje zapachowe najlepiej wpisuje się Silk Dry (najdelikatniejsza), ale ja jestem bardzo wrażliwa (żeby nie powiedzieć nadwrażliwa) w tej kwestii i dlatego wersja Original, chociaż nie jest specjalnie nachalna i po kilkunastu, góra kilkudziesięciu minutach w ogóle przestaję ją wyczuwać, to dla mnie ta woń jest ciut zbyt mocna. Jeśli jednak nie macie takiego zboczenia (na punkcie niemal bezzapachowości antyperspirantów), to myślę, że jeśli lubicie nuty, w których jest utrzymana, na pewno Wam się spodoba. 

Skład Dove, Original: Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Steareth-2, Parfum, Steareth-20, Tocopheryl Acetate, Citric Acid, Potassium Lactate, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.
Skład Dove, Powder Soft: Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Steareth-2, Parfum, Steareth-20, Tocopheryl Acetate, Potassium Lactate, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Limonene, Linalool.

Garnier Mineral, 48 h, Antyperspirant w kulce



W przypadku rodziny antyperspirantów w kulce Garnier sytuacja jest podobna jak z Dove - poznałam kilka wariantów i sprawdziłam również w tych najtrudniejszych warunkach, czyli podczas najwyższych letnich temperatur. Jak działają? Są długotrwałe. Znów mamy do czynienia z obietnicą 48h ochrony, czego nie testowałam, ale na pewno uchronią nas przed przykrym zapachem oraz wilgocią przez cały dzień (nawet ten bardzo długi). Nie brudzą ubrań. Szybko wysychają i po chwili można się ubierać. 

Nie mogę również narzekać na jakieś większe podrażnienia, ale zdarzyło mi się, bardzo delikatne pieczenie, kiedy użyłam po goleniu - jednak trwało to krótką chwilkę po aplikacji i szybko mijało. Nie było to nic uciążliwego (pewnie nie byłam ostrożna przy operowaniu maszynką). Zapachy także w ogóle mi nie przeszkadzały, więc kolejny plus. Ogólnie nie mam im nic do zarzucenia. Pojemność: 50 ml.

Miałam różne warianty (tu chyba także różnicuje je jedynie zapach, bo chociaż na opakowaniach spotkamy się z różnymi deklaracjami, to tak naprawdę wszystkie działają podobnie). Z jakiegoś powodu największe zaufanie wzbudzają we mnie wersje z zieloną zakrętką (sama nie wiem do końca dlaczego, może to magia tego koloru?).  Ostatnio miałam do czynienia z wersjami:  Extra Fresh, Invisi Clear (tutaj można kontrolować poziom zużycia) oraz tą z różową nakrętką Invisible, Black White Color, ale opakowanie niestety już wyrzuciłam, a nie zrobiłam wcześniej zdjęć. Podaję więc także poniżej skład. 

Skład Garnier Mineral, Extra Fresh: Aqua/Water, Aluminum Chlorohydrate, PPG-15 Stearyl Ether, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-33, Parfum/Fragrance, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Iodopropynyl Butylcarbamate, Dimethicone, Limonene, Zinc PCA, Benzyl Salicylate, Linalool, Hexyl Cinnamal (F.I.L. C33315/1).
Skład Garnier Mineral, Invisi Clear: Aqua/Water, Alcohol Denat., Aluminum Chlorohydrate, Parfum/Fragrance, Hydroxyethylcellulose, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Limonene, Zinc PCA, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Linalool, Geraniol, Citronellol, Hexyl Cinnamal (F.I.L. C29995/4).
Skład Garnier Mineral, Invisible, Black White Color: Aqua/Water, Aluminum Chlorohydrate, Dimethicone, C14-22 Alcohols, Steareth-100/PEG-136/HDI Copolymer, Parfum/Fragrance, C12-20 Alkyl Glucoside, Iodopropynyl Butylcarbamate,  Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Perlite, Geraniol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamal (F.I.L. C158293/2).


Nivea, Dry Confidence Plus, Dezodorant Roll-on




Ten dezodorant charakteryzuje się delikatną i przyjemną wonią (klasyczną dla Nivea, z tym że zapach jest jeszcze ładniejszy od kremu), która nie koliduje z używanymi perfumami. W tym miejscu podbił moje serce. Nie pozostawia śladów na czarnych, ani białych ubraniach. Ma delikatną konsystencję, wysycha niebawem po aplikacji i nie pozostawia mokrej/lepkiej warstwy na skórze. 

Ogólnie używa się go bardzo przyjemnie i na początku byłam nim zachwycona. Przez pierwsze tygodnie stosowania (na przełomie jesieni i zimy) znalazłam się w sytuacji nie sprzyjającej jakiejś szczególnej aktywności fizycznej, toteż dawał sobie radę bez zarzutu pod względem ochrony przed wilgocią oraz nieprzyjemnym zapachem. Wszystko było w porządku nawet przez kilkanaście godzin. Jednak potem przekonałam się, że wystarczy niewielki wysiłek (np. wyjechanie wózkiem dziecięcym pod większą górkę podczas spaceru), że nie wspomnę o treningu, aby poczuć się mocno niekomfortowo. 

Ochrona jest dobra tylko w dni, kiedy wysiłek fizyczny nie jest zbyt duży (typu zwykłe domowe czynności dnia codziennego, praca biurowa, itd.). Obawiam się także, że może się nie sprawdzić latem, zwłaszcza kiedy słoneczko mocniej przygrzeje. Pojemność: 50 ml.

Skład: Aqua, Aluminum Chlorohydrate, PPG-15 Stearyl Ether, Steareth-2, Steareth-21, Parfum, Aluminum Sesquichlorohydrate, Magnesium Aluminum Silicate, Persea Gratissima Oil, Trisodium EDTA, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Geraniol, Citronellol, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Citral, Benzyl Benzoate.

Secret, Invisible Solid, Powder Fresh Scent Antiperspirant & Deodorant oraz Rexona Women, Linen Dry, Ultra Dry, Antyperspirant w sprayu


Secret, Invisible Solid, Powder Fresh Scent Antiperspirant & Deodorant

Przez długie lata używałam dezodorantów tej marki - dostępne były wówczas w formie żelu, sztyftu i kremu. Najbardziej upodobałam sobie tę ostatnią wersję i kupowałam ją regularnie. Niestety  już dawno zostały wycofane z Polski, ale w Stanach nadal można je dostać i często także widuję je na Allegro. Skusiłam się więc swego czasu na zakup online mając w pamięci ogromną skuteczność i niezawodność w każdej sytuacji (nawet przy najbardziej intensywnym treningu) oraz temperaturze tych antyperspirantów. Dodatkowo były bardzo wydajne. Problem w tym, że można było nabyć jedynie wersję w sztyfcie. 

Nie przepadam za sztyftami, dlatego że towarzyszy mi uczucie lepkości pod pachami, są lekko toporne w aplikacji (mają tępawą konsystencję), a dodatkowo lubią osadzać się warstewką na ubraniach pod pachami i przy nieuważnym ubieraniu się zapewniają także biale ślady na odzieży w okolicach talii. Ten sztyft nie odbiega od powyższej normy i zachowuje wszystkie te właściwości. Nie do końca także podpasował mi zapach wersji Powder Fresh. To wystarczy, żeby zrazić mnie do produktu, nawet jeśli fantastycznie chroni przed wilgocią i zapachem. 

Przez wymienione niedogodności związane z jego aplikacją, zaprzestałam po niego sięgać po kilkunastu próbach (krem jednak był niezastąpiony) i tak sobie czekał, aż może się przełamię i do niego wrócę, jednak upłynęła jego data  przydatności i wyrzuciłam go w końcu. To jedyny ze wszystkich przedstawionych produktów, którego nie zużyłam do cna.  Widuję oprócz sztyftu, także żel na Allegro, ale  łącznie  z przesyłką musiałabym zapłacić prawie 50 zł, więc w tej sytuacji wolę kupić coś innego, np. dezodorant Schmidt's składowo bijący na głowę Secret. Podejrzewam, że zostały one wycofane z Polski po tym, jak pojawiły się informacje o szkodliwości aluminium w dezodorantach, zwłaszcza m.in. Aluminum Zirconium Trichlorohydrex

W obliczu wszystkich minusów: cena, dostępność, pozostawianie śladów na odzieży (domena wszystkich form Secretów), a nawet skład uważam swoją przygodę z dezodorantami tej marki za zakończoną definitywnie.
Skład: 
Active ingredient: Aluminum Zirconium Trichlorohydrex Gly 19% (anhydrous).
Inactive ingredients: Cyclopentasiloxane, Stearyl Alcohol, C12-15 Alkyl Benzoate, PPG-14 Butyl Ether, Hydrogenated Castor Oil, Petrolatum, Phenyl Trimethicone, Talc, Cyclodextrin, Fragrance, Mineral Oil, Behenyl Alcohol. 


Rexona Women, Linen Dry, Ultra Dry, Antyperspirant w sprayu

Sporadycznie sięgam po antyperspiranty w sprayu, na ogół jeśli dostanę takowy w przencie (co zdarza się wyjatkowo rzadko). Ten akurat sama zakupiłam w sklepiku z dość skromnym asortymentem i wówczas Rexona wydała mi się najbardziej trafnym wyborem. Owszem, muszę przyznać, że dezodorant dobrze chroni, nie podrażnia. Plam po nim na ubraniach nie zauważyłam, ale staram się tak ubierać, żeby się nie pobrudzić. 
Ma dla mnie kilka minusów: nie polubiłam zapachu (ale ja jestem w tej kwestii zboczeńcem jak już uprzedzałam i z tego co mi wiadomo jestem pierwszą i chyba jedyną osobą, której nos tak zareagował na wersję Linen Dry). Z bardziej obiektywnych cech na minus, to nie jest zbyt wydajny (pojemność to 150 ml) i nie przepadam za duszącą chmurą towarzyszącą aplikacji. 

Skład: Butane, Isobutane, Propane, Aluminum Chlorohydrate, PPG-14 Butyl Ether, Cyclopentasiloxane, Parfum, Disteardimonium Hectorite, Propylene Carbonate, Caprylic/Capric Triglyceride, Gelatin Crosspolymer, Cellulose Gum, Sodium Benzoate, Aqua, Hydrated Silica, Sodium Starch Octenylsuccinate, Maltodextrin, Hydrolyzed Corn Starch, Silica, BHT, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Cinnamyl Alcohol, Citronellol, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Isoeugenol, Limonene, Linalool. 

Top 3

Podsumowując: najbardziej lubię antyperspiranty w kulce - zapewnią komfort aplikacji oraz noszenia. Mają przyjemną lekką konsystencję, nie są tępe w aplikacji, nie dają uczucia lepkości pod pachami, szybko wysychają,  nie "przyklejają się" do odzieży i nie zauważyłam, aby pozostawiały ślady na tkaninach pod pachami, ani też w okolicach talii. Przy tym wszystkim są skuteczne - chronią przed nieprzyjemnym zapachem przez cały dzień oraz zapewniają suchość. Oczywiście nie można powiedzieć, że w tej grupie znajdziemy same perełki, bo niestety zdarzają się też buble.

Ten wpis to nie tylko denko, ale także podsumowanie wieloletnich poszukiwań idełu, więc na koniec przedstawiam mój prywatny ranking.

Najlepsze dla mnie okazały się trzy antyperspiranty, do których wracam naprzemiennie od kilku lat i sprawdziły się nie tylko zimą czy w dni o mniejszej aktywności, ale też w trudniejszych warunkach - podczas największych upałów, w trakcie wysiłku fizycznego. Poniżej trójka moich pewniaków - trudno mi przyznać im miejsca na podium, bowiem dla mnie one są właściwie na podobnym poziomie. 


  • Dove, Silk Dry 48 h, antyperspirant w kulce, 50 ml - ten zapach wolę zdecydowanie bardziej od wersji klasycznej. Nie jest tak ostentacyjny lecz bardzo delikatny i mogę go zaliczyć do przyjemnych. Nie pamiętam ile opakowań przewinęło się przez moje ręce (pokazywałam go np. w TYM DENKU).  Właściwości oczywiście znakomite jak opisałam wyżej.

    Skład: Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Steareth-2, Parfum, Steareth-20, Tocopheryl Acetate, Citric Acid, Potassium Lactate, Alpha-Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Cinnamyl Alcohol, Citronellol, Eugonol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Linalool.

  • Ziaja, Anty-perspirant w kremie " Sensitiv", 60 ml - kolejny pewniak, który już wiele razy znalazł się w koszyku zakupowym i był przeze mnie zużyty do ostatniej kropelki (przykładowe denko). Producent określa go jako Anty-perspirant w kremie, który używa się identycznie jak każdej innej kulki, a rzeczony "krem" jest bardzo lekki. Ochrona przed poceniem i przykrym zapachem jest na dobrym poziomie (daje radę przez cały dzień). Natomiast jego woń nie jest nachalna i zupełnie mi nie przeszkadza. Ma bardzo korzystną cenę.
 Skład: Aqua (Water), Aluminium Chlorohydrate, Cyclopentasiloxane, Steareth-2,     PPG-15 Stearyl Ether, Parfum (Fragrance), Steareth-21, Citronellyl Methylcrotonate, Allantoin, Glyceryl Caprylate.
  • Garnier Mineral, Extra Fresh, 48 h antyperspirant w kulce, 50 ml - recenzja i skład wyżej.

Znacie te produkty? Macie podobne spostrzeżenia czy może u Was spisywały się zupełnie inaczej? Jakie są Wasze pewniaki, niezawodne w każdej sytuacji?

12 komentarzy:

  1. Lubie te z dove :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Dove są świetne. Jedne z najlepszych, jakie zdarzyło mi się używać :)

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię kulkę vichy i bloker etiaxil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etiaxil kiedyś miałam i rzeczywiście jest skuteczny, do tego mnie nie podrażniał, jak to miało miejsce w przypadku blokera z Ziai. Kulkę Vichy od dawna chciałam wypróbować, ale jak przyszło do zakupów to zawsze jakoś wybierałam coś innego. Może jeszcze nadarzy się okazja, póki co poszukuję ideału wśród dezodorantów naturalnych ;)

      Usuń
  3. U mnie jedynie antyperspirant Vichy daje pełną satysfakcję. Teraz jeszcze czekam na przesyłkę z naturalnym dezodorantem Schmidt i w nim cała moja nadzieja, że w końcu znajdę jakiś zdrowszy zamiennik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy muszę w końcu wypróbować ;) Schmidt's ma rzeczywiście fantastyczny skład i zakupiłam go właśnie z tego względu, aby odpocząć, a najlepiej na dobre porzucić produkty z Aluminum Chlorohydrate i całą chemią upakowaną w tradycyjne antyperspiranty. Używam go od wielu tygodni i właściwie już wiem jak się zachowuje. Czekam jeszcze na te największe upały w okolicy 35 st. C, ale obawiam się, że jednak nie sprosta temu wyzwaniu - no może przez kilka godzin, ale na pewno nie cały dzień, albo przynajmniej te ok. 10h, kiedy zwykle jesteśmy w pracy i poza domem, więc trudno o prysznic i ponowienie aplikacji. Póki co w moich oczach jawi się jako bardzo przyzwoity dezodorant, ale na większe temperatury lub wytężony wysiłek chyba trzeba mieć jednak coś niezawodnego pod ręką ;) Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się jeszcze lepiej. Ciekawa też jestem którą wersję wybrałaś;)

      Usuń
  4. z Dove nie miałam, muszę koniecznie wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy antyperspirantu Garniera, generalnie używam sztyftów Rexony, ale czuję się namówiona na pierwszy raz z Garnierem :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie zdecydowanie zawsze Rexona w kulce. Garnier mnie uczula a Dove nie pomaga. Czarno-białej Rexonie jestem wierna od kilku ładnych lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Rexonę w sztyfcie i w sprayu, ale w kulce chyba nie. Może kiedyś się skuszę ;)

      Usuń
  7. Szczęśliwego Nowego Roku! :*

    OdpowiedzUsuń