poniedziałek, 22 lutego 2016

Orientana, Naturalne mydło z gąbką złuszczającą luffa (Róża japońska i liczi)

Bardzo lubię naturalne kosmetyki, toteż kiedy zobaczyłam w drogerii na promocji mydełka z Orientany, po namyśle postanowiłam jedno wrzucić do koszyka. Wahałam się czy ulec pokusie, gdyż tak naprawdę nie przepadam za mydłami w kostce, a poza tym cena (nawet obniżona o kilka złotych) nadal była trochę wygórowana jak za tego typu produkt. W końcu jednak po przeanalizowaniu składu uległam, mając nadzieję, że kosmetyk miło mnie zaskoczy i będzie przyjazny dla skóry oraz wygodny w użyciu. W mydełku zatopiona jest gąbka złuszczająca, więc myjąc się jednocześnie wykonamy peeling. Czy w rzeczywistości pomysł marki na mydło z gąbką u mnie zdał egzamin opowiem w dalszej części.


Waga: 100 g.
Cena: ok. 20 zł.
Dostępność: sklepy internetowe z naturalnymi kosmetykami, drogerie (moje zakupiłam w Hebe).

Opis producenta:
Mydło z zatopiona gąbką z luffy azjatyckiej i dużą ilością olejków roślinnych dzięki czemu wspaniale myje, peelinguje i pielęgnuje skórę. 
Zawarta w nim gąbka luffa jest rośliną, która doskonale w sposób naturalny ściera naskórek i masuje skórę. Po zużyciu mydła pozostanie nam gąbka do masażu ciała na sucho.

Skład:
Aqua, Propylene Glycol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glycerin, Luffa Cylindrica Fruit, Rosa Damascena Flower Water, Sorbitol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Ammonium Lauryl Sulphate, Litchi Chinesis Fruit Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Aquaxyl, Oramix Ns, Citrus Sinensis Peel Extract, Rosa Damascena Oil, Sesamum Indicum Seed, CI 14720.


Mydełko zapakowane jest w kartonik z folią, przez którą możemy podejrzeć, jak wygląda. Dowiemy się także, jakie ma funkcje i poznamy skład. Jak widać nie mało w nim ekstraktów, obok których są olejki i gliceryna. Luffa również ma pochodzenie naturalne, jest rośliną (z rodziny dyniowatych) występującą w Azji, którą po wysuszeniu m.in. można używać jako gąbkę do mycia ciała.


Zapach ma naturalny. Da się w nim wyczuć różę, ale nie taką, do jakiej przywykliśmy w drogeryjnych mazidłach. Bardziej idzie w kierunku suszonych płatków róży. Nuty zapachowe mydełka kojarzą mi się trochę z indyjskimi kosmetykami. W każdym razie mnie ta woń przypadła do gustu.


Samo mydełko w kontakcie ze skórą jest bardzo przyjemne, wytwarza kremową pianę. Natomiast na początku byłam zawiedziona gąbką, która dla mnie była zbyt ostra. Nie lubię mocnych peelingów, dlatego liczyłam, że "gąbka" zatopiona w mydełku będzie odznaczała się delikatnością. Nic podobnego. Po kilku próbach schowałam więc mydło i wróciłam do tradycyjnych peelingów.

Przypomniałam sobie o nim dopiero w okresie, kiedy nie miałam czasu przygotowywać peelingów i tak raz, czasem dwa razy w tygodniu zaczęłam po nie sięgać. Efekty były znakomite. Mydło nie przesusza skóry, która staje się aksamitnie gładka i miła w dotyku - nie tylko z powodu ścierania martwego naskórka, ale też właściwości pielęgnacyjnych mydła. Niby to produkt myjący, a jednak okazało się, że zawarte w nim składniki mają dobroczynny wpływ na moją suchą skórę. Po jakimś czasie chyba też skóra się zahartowała i "drapanie" gąbki przestało mi tak bardzo doskwierać, chociaż nadal kontakt z nią nie był w stu procentach przyjemnym doznaniem.


Podsumowując: W trakcie używania mydełka towarzyszyły mi mieszane uczucia. Zachwycała mnie w nim kremowość. Trudno mi sobie przypomnieć kosmetyk myjący, po którym moja skóra byłaby tak wypielęgnowana - gładka i miła w dotyku. Duże znaczenie ma też to, że produkt nie przesusza nawet sucharków (a zaliczam się do nich). Poza tym ładnie pachnie i jest praktyczne - myje, peelinguje i pielęgnuje, wszystko jak obiecuje producent. Najbardziej przeszkadza mi jednak zbyt ostra gąbka (osoby lubiące mocne zdzieraki będą zapewne zadowolone) i przez to nie wiem czy jeszcze kiedyś do niego wrócę. A co do ceny... no cóż, myślę, że można ją jakoś przeboleć (zwłaszcza tę promocyjną).

Co sądzicie o mydełkach w kostce? Polecacie jakieś konkretne produkty? Lubicie takie wielofunkcyjne rozwiązania (mycie w połączeniu z ścieraniem naskórka)? Mieliście styczność z tym kosmetykiem? 

19 komentarzy:

  1. Miałam takie mydełko z Organique, i sama luffa też była dla mnie za ostra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że ta gąbka to taki zdzierak, bo połączenie peelingu z naturalnym mydłem, to dobry pomysł. Można zaoszczędzić czas i w wygodny sposób wypielęgnować skórę ;)

      Usuń
  2. Lubię kosmetyki Orientany, zawsze dobrze się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to fajnie :) Póki co mydełko było moim pierwszym kosmetykiem tej marki. Ciekawa jestem innych ich produktów ;)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam produktów z orientana.
    ____________________
    www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed mydełkiem też nie miałam żadnego kosmetyku tej marki ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawie opisujesz produkty, podoba mi sie :) Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do wspólnego obserwowania

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, pierwszy raz spotykam się z takim mydełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej też nie miałam do czynienia z mydełkiem z luffą. Używałam kiedyś takiego peelingującego, ale z drobinkami ;)

      Usuń
  6. hmm, nie jestem przekonana, chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajnie wygląda! :)
    Obserwuje :)
    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ogólnie lubię takie mydełka, ale nie próbowałam jeszcze niczego z Orientany ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dopiero powoli zaczynam się przekonywać do mydeł w kostkach. Może jeszcze w tym roku je wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nigdy nie używam mydełek zazwyczaj są to żele i emulsje ;)
    może kiedyś wypróbuję jakieś mydełko ;)
    Jeśli mogę prosić o kliknięcie chociaż w jeden link, bardzo mi pomożesz;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/czesc-wszystkim-nie-byo-mnie-tu-az.html
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię taką wielofunkcyjność, ale mógłby być to mniejszy zdzierak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby było delikatniejsze, to byłabym zachwycona i na pewno zagościłoby na stałe w mojej łazience ;)

      Usuń
  12. Obawiam się, że gąbka będzie dla mnie zbyt ostra, mam dosyć wrażliwą skórę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skórę również mam wrażliwą, dlatego gąbka trochę mnie powstrzymuje przed ponownym zakupem takiego mydełka ;)

      Usuń