piątek, 5 lutego 2016

Caudalie, Woda winogronowa

Woda winogronowa Caudalie wzbudza duże zainteresowanie i zbiera wiele pozytywnych recenzji. Ma świetny, krótki i naturalny skład, ale mimo wszystko, kiedy ją kupowałam nie spodziewałam się, że mnie zachwyci. Wcześniej miałam do czynienia już z wodami termalnymi [recenzja] oraz zużyłam kilka (także naturalnych) hydrolatów, które niestety zazwyczaj niezbyt się u mnie sprawdzały. Nie oczekiwałam więc zbyt wiele, ale musiałam zaspokoić swoją babską ciekawość, toteż w końcu wylądowała w koszyku zakupowym. Co o niej sądzę po zużyciu całej buteleczki opowiem w dalszej części. Na wstępie przypomnę także, że mam skórę mieszaną z tłustą brodą i nosem, a reszta jest sucha (a nawet bardzo sucha). Recenzja bardziej dotyczy tego, jak woda radziła sobie właśnie na tym przeważającym rejonie twarzy (a więc na skórze suchej).


Pojemność: moja ma 75 ml, są też 200 ml.
Cena: od 16 zł (75 ml) lub od 33 zł (200 ml).
Dostępność: stacjonarnie wybrane apteki w dużych miastach, apteki online.


Opis producenta:

Działa kojąco, nawilża. - Do skóry wrażliwej. 100% ekologicznych winogron. 0%. Bez zapachu. Po użyciu pozostawić do wyschnięcia.
Skład:

Vitis Vinifera (Grape) Fruit Water*, Vitis Vinifera (Grape) Juice*, Nitrogen.
*Składniki pochodzenia roślinnego.


Opakowanie jest podobne do tego od wód termalnych, czyli metalowa butelka z atomizerem. Zapachu nie wyczuwałam żadnego (zresztą producent deklaruje, że jest bezzapachowa). Otula twarz orzeźwiającą mgiełką, której nie trzeba osuszać, co zapewnia komfort użytkowania.


Woda winogronowa nie jest wariantem wody termalnej, to inny rodzaj kosmetyku. Wykazuje się działaniem kojącym, łagodzącym. Nie ściąga skóry. Przyjemnie odświeża twarz, co doceniłam zwłaszcza w czasie sierpniowych upałów. Często także psikałam nią buzię rankiem, żeby się obudzić. Lepiej nawilża niż wody termalne, ale jednak nie dorównuje pod tym względem dobrym tonikom. Dla mnie to produkt bardziej do odświeżania buzi, ale nie zastąpi toniku (mam tu na myśli suche partie mojej twarzy, w tłustej strefie daje radę). 


Podsumowując: Woda przyjemnie odświeża buzię, łagodzi i uspokaja (również naczynka). Działanie nawilżające jest odczuwalne, ale nie do tego stopnia, abym mogła nią na stałe zastąpić toniki (w suchych rejonach twarzy). Dla mnie to raczej taki miły gadżet - przydatny w czasie upałów czy pomagający się obudzić, doraźnie nawilżyć twarz czy też złagodzić skórę po maseczce oczyszczającej, ale nie jest niezbędny w kosmetyczce. Jednak zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu niż wody termalne czy hydrolaty i jeśli będę miała ochotę sięgnąć po jakąś mgiełkę orzeźwiającą do twarzy, to wybiorę właśnie wodę winogronową. 

27 komentarzy:

  1. Moja ulubiona, również wolę ją od wód termalnych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przewagę nad wodami termalnymi u mnie ma znaczącą ;)

      Usuń
  2. Niejednokrotnie już o niej czytałam pozytywne recenzję i zapewne w którymś momencie stanę się i ja jej posiadaczką :) Faktycznie, ma bardzo krótki skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zważywszy na Twój typ cery, to myślę, że będziesz z niej zadowolona nawet bardziej niż ja ;)

      Usuń
  3. Tak jak piszesz, podczas upałów może być bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mi się wydaje, że jest to fajny gadżet na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o niej.

    _____________________
    www.justynapolska.com
    fashion & Beauty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miło mi, że ode mnie dowiedziałaś się o niej ;)

      Usuń
  6. Lubię takie oryginalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie wody, mgiełki. Używam je cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także lubię i fajnie się ich używa, ale nie są mi niezbędne ;)

      Usuń
  8. Przeważnie latem sięgam po takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się ich najprzyjemniej używa latem ;)

      Usuń
  9. Nie widziałam jej wcześniej

    OdpowiedzUsuń
  10. I'm not sure they sell this in Ireland where I live, but I would love to have a look for it online, great post! Love your blog, let me know if you would like to follow each other! x
    graciousghost.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubię hydrolaty, a ten kosmetyk również jak najbardziej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie działają kydrolaty :) Mnie się sprawdził oczarowy w tłustej strefie. Różany był dość przyjemny (mam na myśli całą buzię), a reszta niestety nie spełnianiała moich oczekiwań lub nawet wystąpiła reakcja alergiczna. Wolę więc toniki. Woda winogronowa jest dość przyjemna :)

      Usuń
  12. takiego produktu jeszcze nie znam .... a ja lubię gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś czytałam na jej temat same ochy i achy, ale nie wiem czy stopień nawilżenia by mnie zadowolił :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie jest dużo lepsza od wszystkich wód termalnych, absolutnie ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O fajna może być ta woda :-) Jestem fanką wody termalnej z Uriage :-)
    Dziękuję za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń