wtorek, 19 maja 2015

Galderma, Cetaphil DA Ultra, Krem intensywnie nawilżający


Nie przypuszczałabym, że kiedyś będę pisać na blogu o tym kosmetyku i to jeszcze pozytywnie, gdyż nie byłam wielką fanką produktów firmy Galderma. Stosowałam niegdyś ich maść Epiduo, która miała zwalczyć trądzik, a zniszczyła mi cerę, podczas gdy trądzik pozostał niewzruszony. Miałam też emulsję do demakijażu i krzywdy mi nie wyrządziła, ale generalnie niczym się nie wyróżniała, za to jej cena do najniższych nie należy. Po tych nieprzyjemnych przygodach unikałam ich kosmetyków, aż do momentu, kiedy to moja skóra dość mocno się przesuszyła, szczególnie stan dłoni wołał o pomstę do nieba. Wówczas wstąpiłam do małej apteki po drodze do pracy, a jedynym kosmetykiem z mocno okrojonego asortymentu (żadnego Avene, La Roche Posay i tym podobnych), który wydawało się, że może pomóc był krem Cetaphil. 


poniedziałek, 18 maja 2015

Zakupy kosmetyczne z ostatnich miesięcy

Wiele spraw mnie absorbowało w ostatnich tygodniach i blog zszedł na dalszy plan, mam także duże zaległości w śledzeniu Waszych blogów. Spróbuję je ogarnąć jak najszybciej i żywię nadzieję, że uda mi się częściej pojawiać w blogosferze, a na powrót przygotowałam post zakupowy. Od grudnia nie pojawił się na moim blogu tego typu wpis, więc dziś postanowiłam zebrać kosmetyki, które zakupiłam przez ten czas. Nie miało sensu robienie go wcześniej, gdyż moje "zdobycze" w niektórych miesiącach są wręcz zerowe, albo bardzo skromne, głownie pod względem ilościowym, bo po podliczeniu kosztów nie zawsze jestem zachwycona bilansem. Głównie uzupełniam produkty zużyte i staram się powstrzymywać od ulegania promocjom. Najwyższy czas jednak przejść do rzeczy i przedstawić "nowości" - oczywiście w cudzysłowie, bo część to powroty, a część z nich używam od kilku tygodni, jeśli nie miesięcy.