środa, 18 marca 2015

Kosmetyki myjące Alterra o kremowej i żelowej konsystencji

Kiedyś już miałam przygodę z żelem pod prysznic Alterra [klik], pochodzącym z letniej limitowanki, który zły może nie był, ale też nie oczarował mnie jakoś szczególnie. W każdym razie nie na tyle, żebym miała ochotę na zapoznawanie innych kąpielowych propozycji tej marki. Jako, że mam dużą słabość do wszystkiego, co ładnie pachnie (zresztą kto nie ma?!), to nie mogłam oprzeć się pokusie sprawdzenia produktów o woni różowego grejpfruta z kwiatem pomarańczy oraz połączenia pomarańczy z wanilią. Drugim powodem wzmożonego zainteresowania tymi myjadłami była chęć odpoczęcia od całej chemii upakowanej w wielu kosmetykach, których używam na co dzień. Tak więc w koszyku wylądował żel pod prysznic 'Różowy Grejpfrut BIO & Kwiat Pomarańczy BIO' oraz krem pod prysznic 'Pomarańcza BIO & Wanilia BIO' [post zakupowy].


środa, 11 marca 2015

Lutowe denko

Dziś zapraszam na post ze zużyciami minionego miesiąca. Nie jest tego sporo, ale trzeba jeszcze doliczyć próbki i kosmetyki w saszetkach, z których zapasem walczyłam w lutym (TUTAJ zamieściłam podsumowanie całej akcji). Poniżej przedstawiam opustoszone przeze mnie pełnowymiarowe opakowania kosmetyków.

sobota, 7 marca 2015

Lirene Dermoprogram, Tonik nawilżająco-oczyszczający

Moja skóra nie obejdzie się bez toniku, a jego wyłączenie z pielęgnacji jest mi niebawem sygnalizowane przesuszeniem, szaro-ziemistym odcieniem cery, a nierzadko zaczerwienieniem. Tonik zatem przywraca odpowiednie pH skóry, ale powinien także nawilżać, koić oraz odświeżać. Pilnuję więc, aby nie zabrakło w mojej kosmetyczce buteleczki tego niepozornego płynu. Poznałam już wiele tego typu produktów, ale im bardziej wzrasta moja konsumencka świadomość, tym większe są moje oczekiwania, szczególnie pod względem składu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zastąpienie toników hydrolatami, niestety moja kapryśna cera zazwyczaj źle je toleruje. Woda termalna również nie przynosi u mnie takich rezultatów jak toniki. Jestem więc skazana na poszukiwania ideału na drogeryjnych półkach. Jakiś czas temu w Biedronce natknęłam się na tonik nawilżająco-oczyszczający Lirene, który niedawno zużyłam, a więc nadeszła pora na jego recenzję.

piątek, 6 marca 2015

Ulubieńcy lutego

Mamy już kilka dni marca, więc najwyższa pora, aby zrobić kosmetyczne podsumowanie lutego i wyłonić produkty, po które sięgałam najczęściej i najchętniej, co może świadczyć tylko o tym, że wywiązały się ze swojej roli bardzo dobrze i zasłużyły na wyróżnienie. Wśród ulubieńców będzie trochę kolorówki, trochę akcesoriów oraz coś do pielęgnacji włosów. Zapraszam na najlepszą piątkę lutego. 


czwartek, 5 marca 2015

Podsumowanie lutowej akcji zużywania zapasów próbek

Na początku lutego przyłączyłam się do akcji, którą zainicjowała na swoim blogu Asia. Zaglądając do koszyczka ze zbiorami różnego rodzaju saszetek, testerów, miniaturek, a nawet maseczek saszetkowych, naliczyłam się 93 sztuk, które aż się prosiły, żeby z nimi zrobić porządek.

Próbki były z wielu kategorii:
  • pielęgnacja twarzy - kremy do twarzy i pod oczy, serum, maseczki, kremy z filtrami,
  • pielęgnacja ciała - żele pod prysznic i do higieny intymnej, balsamy, mleczka, lotiony, dezodorant,
  • pielęgnacja włosów: maski, serum na końcówki,
  • zapachy,
  • makijaż - testery podkładów płynnych i mineralnych, odsypka pudru, baza pod makijaż.

środa, 4 marca 2015

Balea, Odżywka nabłyszczająca 'Figa i ekstrakt z pereł'

W ulubieńcach stycznia [klik] znalazła się odżywka nabłyszczająca 'Figa i ekstrakt z pereł' Balea, która niestety u mnie sięgnęła już denka, a nie doczekała się jeszcze recenzji. Dziś więc nadrabiam to niedopatrzenie. Produktu używałam dłużej niż tylko przez jeden miesiąc i od pierwszego zastosowania byłam bardzo zadowolona. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych odżywek, jaka trafiła na moje kapryśne kosmyki. Jeśli jesteście ciekawi czym sobie zaskarbiła moją sympatię, na jakich włosach sprawdzi się najlepiej i na ile sposobów można ją wykorzystać, to zapraszam do dalszej lektury.



niedziela, 1 marca 2015

Celia de Luxe, Argan Królewski, Matujący krem przeciwzmarszczkowy na dzień/noc

Matujący krem przeciwzmarszczkowy z serii Argan Królewski od Celii wrzuciłam do koszyka wiele miesięcy temu, podczas zakupów w Biedronce, kiedy to ów sklep zalały kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe tej polskiej marki kosmetycznej. Dopasować u mnie krem, który zadowalałby całkowicie moją cerę nie jest łatwo, więc szczerze mówiąc nie spodziewałam się wiele i tym razem, zwłaszcza po produkcie, który nie kosztował bodaj nawet 10 zł. Z jakiegoś powodu, chyba tylko przez sentyment do marki Celia postanowiłam jednak sprawdzić co to za kosmetyk i nie zagłębiając się w skład powędrowałam z nim do kasy.