środa, 11 marca 2015

Lutowe denko

Dziś zapraszam na post ze zużyciami minionego miesiąca. Nie jest tego sporo, ale trzeba jeszcze doliczyć próbki i kosmetyki w saszetkach, z których zapasem walczyłam w lutym (TUTAJ zamieściłam podsumowanie całej akcji). Poniżej przedstawiam opustoszone przeze mnie pełnowymiarowe opakowania kosmetyków.




Bourjois, Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu, 250 ml - bezzapachowy, nigdy mnie nie zawiódł, dobrze usuwa makijaż twarzy i oczu. Nie podrażnia, nie uczula, ani nie przesusza skóry.[Recenzja]

Bioderma, Sensibio H2O, Płyn micelarny do skóry wrażliwej, 500 ml - mogłabym to samo napisać co o micelu z Bourjois. Ponadto koi i tonizuje. Zrobiłam zapas. [Recenzja]

Lirene Dermoprogram, Tonik nawilżająco-oczyszczający, 200 ml - nie mam nic do zarzucenia temu produktowi. Tonizuje, jeśli zajdzie potrzeba to domywa resztki makijażu. Nie podrażnia, nadaje się do różnych rodzajów skóry, również mieszanej w kierunku suchej, lekko nawilża, działa kojąco. Mógłby jedynie lepiej nawilżać. [Recenzja]


Alterra, Szampon nadający włosom połysk 'Morela i Pszenica' do włosów matwych i łamliwych, 200 ml - szampon dobrze się sprawdza na moich mieszanych włosach (przetłuszczających się u nasady, ze skłonnością do przesuszania na długości). [Recenzja]

Balea, Odżywka nabłyszczająca 'Figa i ekstrakt z pereł', 300 ml - jedna z moich ulubionych odżywek. Działa lepiej niż niektóre dotychczas używane przeze mnie maski. Niweluje puszenie, nawilża, pozostawia włosy miękkie, lśniące, puszyste. [Recenzja]


Ziaja, Oliwkowe mydło po prysznic, 500 ml - jedno z niewielu myjadeł, gwarantujące, że skóra po prysznicu nie tylko nie jest przesuszona i ściągnięta, ale miękka i może nawet delikatnie nawilżona. Oczywiście jako suchar nie mogę pominąć balsamu, niemniej lubię to poczucie komfortu.  [Recenzja]

Alterra, Żel pod prysznic 'Różowy Grejfrut BIO & Kwiat pomarańczy BIO', 250 ml - nie przesusza skóry, zapach może nie jest oszałamiający, ale dość przyjemny. Podobał mi się także naturalny skład żelu. Wkrótce więcej w recenzji.


Ziaja, Oliwkowa maska do rąk i paznokci, 75 ml - maska mnie nie zachwyciła. Długo nie mogłam się do niej przekonać i wydawało mi się, że lepiej działa na moje dłonie oliwkowy balsam do ciała [recenzja]. Po rozprowadzeniu grubej warstwy maski na dłoniach, nakładałam bawełniane rękawiczki (z Rossmanna) i zostawiałam to na całą noc. Niestety rano nie widziałam żadnych efektów. Dłonie były bardziej wymęczone, niż zregenerowane, nawilżone czy natłuszczone. Maska nie robiła kompletnie nic i chociaż lubię serię oliwkową, to ten produkt wydawał mi się kompletnym niewypałem.


W końcu zaczęłam skracać czas trzymania maski do 15 minut (jak zaleca producent) i okazało się, że dłonie całkiem ładnie się prezentowały po zdjęciu rękawiczek. Skóra była bardziej miękka i elastyczna, lepiej nawilżona, gładsza. Szkoda tylko, że efekt jest krótkotrwały - do pierwszego mycia rąk lub jeśli po myciu nałożyłam jakiś krem, to jeszcze na kilka godzin udało mi się go podtrzymać. Maska ma tłustą, treściwą konsystencję. Reasumując, nie zachwyciła mnie i wątpię, żebym jeszcze kiedyś się na nią skusiła. 

Isana, Sheabutter & Kakao, Krem do ciała z masłem shea i kakao, 500 ml  - ma przyjemny zapach, jest niezwykle wydajny, a przy tym niedrogi. Nieźle też nawilża i radzi sobie nawet z suchą skórą, ale w okresie od wiosny do jesieni. Zimą solo będzie zbyt słaby, toteż stosowałam go częściej po uprzednim użyciu olejku/oliwki, w miejscach mniej przesuszonych lub do kremowania włosów. Więcej szczegółów przedstawię w osobnej recenzji.


Carea, Patyczki higieniczne, 200 szt. - dostępne w Biedronce. Pod względem jakości nie mam im nic do zarzucenia, poza tym są łatwo dostępne i chyba najtańsze na rynku. Jestem im wierna od lat.

Ziaja, Anty-perspirant w kremie " Sensitiv", 60 ml - dobrze chroni (przy mojej raczej przeciętnej potliwości), nie podrażnia, ma delikatny zapach, który nie kłóci się z innymi kosmetykami (balsamami/masłami, perfumami, itp.), wydajny i tani. Zapewne jeszcze kiedyś do niego wrócę.

Dabur, Herbal Clove Toothpaste, Ziołowa pasta do zębów z goździkiem, 100 ml - pasta bez fluoru. Niebawem pojawi się pełna recenzja.

Aflofarm, Pasta cynkowa, 20 g - pastę lub maść cynkową zawsze mam w domu pod ręką. Używam punktowo na wypryski, gdyż ma właściwości wysuszające i przeciwzapalne. Powinna przyspieszać ich gojenie. U mnie z tym jest różnie, czasem rzeczywiście zmiany trądzikowe szybciej znikają, a niekiedy pozostają obojętne na aplikację pasty/maści. Wiem, że u niektórych działa niezawodnie, więc jeśli ktoś jeszcze nie próbował, to myślę, że warto, zwłaszcza, że jest to wydatek rzędu 3 zł.

John Masters Organics, Bearberry Oily Skin Balancing Serum, Regulujące serum z mącznicy lekarskiej - serum używam  od miesięcy - miejscowo (broda, nos) tam, gdzie mam tłustą skórę. Recenzja się pojawi, więc nie będę się teraz rozpisywać.

Carea, Bawełniane płatki kosmetyczne, 120 sztuk - świetna jakość za niską cenę. Dostępne są w Biedronce. Jestem im wierna od lat i nie znalazłam powodu, żeby szukać czegoś lepszego. Więcej o nich pisałam TUTAJ.

Znacie te produkty? Jak Wam poszło lutowe zużywanie kosmetyków?

38 komentarzy:

  1. Będę musiała wypróbować ten szampon z Alterry, bo tej wersji jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam z niego bardzo zadowolona i mam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzi ;)

      Usuń
  2. Ciekawe denko, ale widzę, że znam z niego tylko płatki Carea ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Micel z Bourjois i krem z Isany bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie też się sprawdziły ;)

      Usuń
  4. Testuję teraz tę odżywkę Balea i również jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że i Tobie podpasowała :)

      Usuń
  5. Zawsze jak widzę zużyte smarowidło Isany czuję podziw - sama ledwie je wyłączyłam mimo przyjemnego działania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy pierwszym opakowaniu też mi się na początku wydawało, że nie uda się zużyć takiej pojemności. A jednak dało się i poszłam po kolejny słoik, który zniknął nie wiem kiedy ;) Miałam natomiast duży problem ze zużyciem oliwkowej wersji ;)

      Usuń
  6. Oprócz wacików i patyczków wszystkie produkty są mi obce :) Dlatego lubię takie projekty denko :) Można poznać wtedy wiele produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Projekty denko też bardzo lubię u innych, zwłaszcza że opinia o kosmetyku jest już wyrobiona i można wyłuskać dla siebie jakieś perełki :)

      Usuń
  7. znam jedynie micel z Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ej dobrze Ci poszło! Nie ma co narzekać! No i jeszcze próbki ! Tą odżywke z balei chce i nie mogę jakoś jej nigdy kupić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam pojęcia, dlaczego odżywki Balea są tak cudowne, bo mają w sumie słabe składy, ale to autentycznie najlepiej działające na moje włosy produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szampony Alterry uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bioderma - najlepszy micel :) mam aktualnie wielką ochotę na szampony i odżywki Alterra :)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam tylko balsam Isany':)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś biodermę h2o , muszę do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszała dużo dobrego o micelku z Biodermy :) Spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja to nie mam cierpliwości do zbierania pustaków ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę w końcu skusić się na maskę do rąk z Ziaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Twoich wydenkowanych mialam tylko odzywke Balea i rowniez bylam z niej zadowolona ;) Gratuluje zuzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy blog. Szkoda, że maska z ziaja się u ciebie nie sprawdziła... bo mi te kosmetyki bardzo służą:)
    pozdrawiam bardzo wiosennie i dziękuję za odwiedzinki

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne denko ;D Znam tylko anty z Ziaji i produkty Carea :D

    OdpowiedzUsuń
  20. płyn biodermy znajduje się na mojej chciejliście więc z pewnością kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Swego czasu miałem to samo oliwkowe mydło ziaji :-).

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję denka, bardzo ładne.

    Bardzo lubię tę serię oliwkową, u mnie ta maska całkiem całkiem sie sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie ten antyperspirant z Ziaji kompletnie się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana, koniecznie napisz post o Twoich ulubionych książkach i cytatach, bo bardzo zaintrygowałaś mnie swoim komentarzem :) Bardzo chętnie bym poczytała, zainspirowała się i znalazła nowe tytuły mądrych książek <3 Ściskam mocno! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Do odżywki Balea chętnie jeszcze kiedyś wróciłabym bo miło ją wspominam, tak samo jak krem do ciała Isana :)

    OdpowiedzUsuń
  26. miałam z Balei szampon do włosów z tej serii z perłą

    OdpowiedzUsuń