środa, 4 marca 2015

Balea, Odżywka nabłyszczająca 'Figa i ekstrakt z pereł'

W ulubieńcach stycznia [klik] znalazła się odżywka nabłyszczająca 'Figa i ekstrakt z pereł' Balea, która niestety u mnie sięgnęła już denka, a nie doczekała się jeszcze recenzji. Dziś więc nadrabiam to niedopatrzenie. Produktu używałam dłużej niż tylko przez jeden miesiąc i od pierwszego zastosowania byłam bardzo zadowolona. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych odżywek, jaka trafiła na moje kapryśne kosmyki. Jeśli jesteście ciekawi czym sobie zaskarbiła moją sympatię, na jakich włosach sprawdzi się najlepiej i na ile sposobów można ją wykorzystać, to zapraszam do dalszej lektury.



Pojemność: 300 ml.
Cena: 4 zł - 10 zł.
Dostępność: drogerie DM (Niemcy, Austria, Węgry, Czechy, Słowacja, Chorwacja, Serbia, Bośnia i Hercegowina, Słowenia, Bułgaria, Rumunia), w Polsce Allegro oraz sklepy internetowe.

Opis producenta (z wizażu):

Łatwe rozczesywanie i elastyczność: Balea Seidenglanz Spülung Feige + Perle z formułą przeczesywania włosów nadaje włosom matowym i bez połysku fascynujący połysk i wyczuwalnie większą gładkość. Włosy stają się zdecydowanie bardziej wyraziste. Każdego dnia.
- specjalna formuła pielęgnacyjna z ekstraktem z figi i perły nadaje połysk Twoim włosom, - kompleks odbudowujący z witaminą B3 i prowitaminą B5 sprawia, że włosy są gładsze,- bardzo łagodna receptura bez silikonów.  
Skład:
Aqua (Woda), Cetearyl Alcohol (emolient tzw. tłusty; zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną /film/, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni/ jest to pośrednie działanie nawilżające/, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy; nie nadbudowuje się na włosach), Behentrimonium Chloride (substancja aktywnie myjąca skórę głowy i włosy; antystatyk; wygładza włosy; ułatwia rozczesywanie; nadaje blask i miękkość; konserwant; maksymalne stężenie w produkcie nie może przekroczyć 0,1%), Isopropyl Palmitate (emolient tzw. suchy; tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjną /film/, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody /jest to pośrednie działanie nawilżające/, przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy; lepeiszcze; daje dobry poślizg przy rozsmarowywaniu), Parfum (zapach), Panthenol (humektant; hydrofilowa substancja nawilżająca; wnika w strukturę skóry i włosów; nadaje włosom połysk, gładkość, grubość i nawilżenie), Dicapryryl Ether (emolient suchy; tworzy na powierzchni włosów film zapobiegający nadmiernemu odparowywaniu wody, przez co ma pośrenie działanie nawilżające; zmiękcza i wygładza włosy), Lauryl Alcohol (alkohol laurylowy; z grupy alkoholi tłuszczowych; zmiękcza i wygładza włosy; natłuszcza i pomaga zatrzymać wodę wewnątrz włosa; ułatwia rozczesywanie; jest odporny na działanie UV; łatwo przenika przez naskórek; może zapychać), Isopropyl Alcohol (rozpuszczalnik i konserwant, ułatwia penetrację składników w głąb włosów, może wysuszać i podrażniać osoby wrażliwe), Sodium Benzoate (konserwant), Citric Acid (konserwant, regulator pH), Potassium Sorbate (konserwant), Niacinamide (witamina B3; kondycjonuje i odżywia włosy, stymuluje ich wzrostst; stosowana głównie w produktach do osłabionych włosów; powoduje poprawę ukrwienia skóry głowy, wzmacnia cebulki włosów, przez co zapobiega ich wypadaniu), Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika; emolient tłusty), Glycerin (gliceryna, humektant; hydrofilowa substancja nawilżająca), Ficus Carica Fruit Extract (ekstrakt z fig; zmiękcza włosy, wygładza, regeneruje i nawilża), Hydrolyzed Pearl (hydrolizat perły; działanie nawilżające, filmotwórcze), Maris Sal (sól morska; kondycjoner; nawilża; poprawia skręt, dodaje sprężystości), Tocopherol (wolna witamina E; jest wchłaniana przez skórę i włosy, poprawia kondycję; pełni też rolę konserwantu), Phenoxyethanol (konserwant pochodzenia chemicznego, którym zaczęto zastępować parabeny. Dopuszczony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu 1,0% /są też wskazania, aby ograniczyć stężenie do 0,4%/. Kosmetyków z fenoksyetanolem nie powinny używać kobiety w ciąży i karmiące piersią. Nie należy też stosować kosmetyków z tym konserwantem u dzieci poniżej 3 roku życia. Niestety sporo kosmetyków przeznaczonych dla przyszłych mam i niemowląt zawiera go w składzie). 

Opakowanie: Odżywka znajduje się w wygodnej plastikowej tubie, którą można postawić na korku. Dzięki temu nawet pod koniec używania nie ma problemów z wydobyciem produktu. Nie utrudnia tego również niewielki otwór. Zamykanie na zatrzask działa bez zarzutu. Bardzo lubię fiolet, więc estetyka opakowania, które jest niezbyt wymyślne przypadła mi do gustu za sprawą akcentów kolorystycznych.



Konsystencja jest taka w sam raz. Nie jest bardzo gęsta, ale też nie na tyle rzadka, żeby produkt spływał z włosów. Odżywkę dobrze się rozprowadza i łatwo spłukuje. Zapach jest bardzo przyjemny i nie razi chemicznością.


Odżywkę stosowałam na kilka sposobów:
  • do mycia zamiast szamponu - aplikowałam ją na mokre włosy i masowałam skalp (podobnie jak szamponem), potem trzymałam odżywkę przez kilka minut, po czym spłukiwałam. Odżywka jest delikatniejsza od wielu tradycyjnych myjadeł. Metoda ta sprawdza się doskonale w przypadku włosów przesuszonych, bowiem szampony mogą jeszcze pogłębiać ten stan. Dodatkowo sprzyja niwelowaniu puchu i sprawia, że włosy się łatwiej rozczesują. Włosy i skóra głowa były czyste. Produkt zapewniał też kosmykom miękkość, niezłe nawilżenie, a przy tym nie obciążał. Mycie tą odżywką nie przyspieszyło przetłuszczania (a u mnie włosy u nasady mają do tego tendencję) i mogłam myć je tak jak zwykle - co drugi dzień. Ze względu na obecność Phenoxyethanolu nie polecałabym tej metody kobietom w ciąży i matkom karmiącym. Sama też najczęściej wybieram metodę OMO, która bardziej mi odpowiada. 
  • jako pierwsze O w metodzie OMO - po zwilżeniu włosów na długość (mniej więcej od ucha w dół) nakładałam odżywkę 'Figa i Perła', następnie skalp i włosy u nasady myłam szamponem. Potem wszystko spłukiwałam i aplikowałam kolejną maskę lub odżywkę (na kilka lub kilkanaście minut).
    Bardzo lubię tę metodę (i jej wariacje np. OOMO - napierw olej, potem odżywka na 30 minut, która go zemulguje, następnie mycie i kolejna maska/odżywka), gdyż włosy po niej są miękkie, nawilżone, lśniące, wypielęgnowane, śliskie, prawie w ogóle się nie puszą.
  • jako drugie O w metodzie OMO.
  • jako odżywkę po myciu szamponem.
  • jako odżywkę do emulgowania olejów.

Działanie samej odżywki (nakładanej od ucha w dół) na moje kosmyki oceniam bardzo pozytywnie. Włosy po niej zawsze były puszyste, nawilżone, miękkie, lśniące (zazwyczaj takie są, więc nie wiem na ile akurat ten produkt się przyczynił do ich blasku). Najważniejsze jednak jest wygładzenie, które nie zawsze łatwo osiągnąć na moich skłonnych do puszenia się kudełkach, a część produktów jeszcze je wzmaga. Odżywka 'Figa i Perła' może nie spowodowała 100 % gładkości, ale poprawa była znaczna i z pewnością niewiele jest kosmetyków zapewniających u mnie aż taki stopień zniwelowania puchu.

Włosy były także odpowiednio nawilżone, nawet jeśli do mycia używałam szmponu, który lubił je wysuszać. Mogłam ją stosować wiele razy pod rząd i zawsze jej działanie było równie dobre. Podobnie zresztą rzecz miała się w przypadku przerw - po powrocie nadal świetnie się spisywała. Nie odnotowałam także spadku skuteczności aż do ostatniej kropli produktu.  

Szczególnie upodobałam sobie jej stosowanie w komitywie olejku łopianowego z Green Pharmacy [recenzja] oraz szamponu Alterra, 'Morela i Pszenica' [recenzja]. Olejowanie, mycie i odżywka Balea zapewniały im optymalną pielęgnację i zlikwidowanie puszenia się przy jednoczesnym zachowaniu puszystości.



Odżywka Balea 'Figa i Perła' znakomicie sobie zatem dawała radę z utrzymaniem moich włosów w dobrej kondycji, chociaż zniszczone nie są, to jednak mają skłonności do przesuszania się na długości (zwłaszcza pod wpływem pogody, ogrzewania czy źle dobranych kosmetyków). Śmiało mogę powiedzieć, że wpływała na ich stan (i nawilżenie)  na równi z niektórymi maskami, a kilka nawet przewyższyła. Zapewne w przypadku zniszczonych włosów wielkiego szału nie będzie i w widoczny sposób ich nie odmieni, natomiast przy tych w nie najgorszej formie, ale skłonnych do przesuszenia lub potrzebujących odrobiny blasku przyniesie zadowalające rezultaty.


Podsumowując: jest to jedna z lepszych odżywek, z jakimi miałam styczność. Jej działanie nie ogranicza się wyłącznie do ułatwienia rozczesywania włosów lecz także je pielęgnuje. W przypadku mocno zniszczonych włosów jej walory mogą nie być aż tak odczuwalne. Ma szereg zastosowań i można jej używać również do mycia skóry głowy i włosów. Jest tania, wydajna, ma przyjemny zapach i odpowiednią konsystencję. Jedyny dla mnie minus stanowi jej kiepska dostępność w Polsce. Jeśli będę miała okazję ponownego nabycia tej odżywki z pewnością to uczynię. Mam też ochotę na maskę i szampon z linii 'Figa i Perła'.

Używaliście tej odżywki lub któregoś produktu z linii 'Figa i Perła'? Jak się spisały? Które kosmetyki do włosów marki Balea polecacie?

28 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie jest dostępna stacjonarnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiepska dostępność to niestety jej minus.

      Usuń
  2. Chciałabym ją kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto, w dodatku za tę cenę ;)

      Usuń
  3. nie testowałam nigdy

    ___________________________
    first fashion styling
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie wypróbuję, miałam tylko 1 odżywkę Balea mango, którą uwielbiałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mango też chciałabym wypróbować :)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze niestety nic z kosmetyków Balea. Czas to w końcu zmienić ;)
    Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre są naprawdę znakomite, a cena niezbyt wygórowana. Szkoda, że w Polsce nie można ich dostać stacjonarnie ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że kiedyś się wybiorę do drogerii DM....i zrobię ostreeee zakupy Balea ;D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się marzy wizyta w DM ;)

      Usuń
  7. Ja juz ja długi czas mam na liście do kupienia, ale czekam na dobry moment :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale ostatnio zauważyłam że są dostępne w małej drogerii niemieckiej u mnie w mieście, muszę tam zajrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :) U mnie w mieście nie ma co się spodziewać, że powstanie jakaś drogeria niemiecka.

      Usuń
  9. ja jeszcze nic nie mam z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna odżywka do utrzymania włosów w dobrym stanie. Moje w sumie nie są już jakoś specjalnie zniszczone ale również mają skłonność do przesuszania się na długości (ot włosy wysokoporowate)... Bardzo ciekawa recenzja :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę więc, że na Twoich włosach powinna się sprawdzić podobnie jak na moich ;) Dziękuję :)

      Usuń
  11. Jeszcze nie miałam produktów Balea do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś może wpadną do Twojej kosmetyczki ;) Ja też póki co nie poznałam ich jeszcze zbyt wiele. Poza rzeczoną odżywką bardzo polubiłam szampon jagodowy, niestety już wycofany. Używałam też szamponu z linii Professional 'Połysk i ład' i ten już mnie nie zachwycił. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie puszył mi włosów.

      Usuń
  12. Nie miałam i nie zanosi się, żebym mogła zdobyć, a szkoda :( Po takiej świetnej recenzji aż chce się wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trudno z ich dostępnością. Sama mam sporą listę kosmetyków Balea, które chciałabym wypróbować, ale ciężko je zdobyć, a kupowanie ich przez Internet u kilku sprzedawców po uwzględnieniu ich marży oraz kosztów wysyłki nie jest już tak opłacalne. Może kiedyś będąc za granicą uda mi się zrobić większe zakupy ;)

      Usuń
  13. Nie miałam nigdy kosmetyków tej firmy, szkoda że nie są dostępne w naszych drogeriach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, że Polska nie jest w grupie krajów, w których są drogerie DM.

      Usuń
  14. Mam szampon i odżywke w zapasie:) mam nadzieje, ze tez będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby się sprawdziły ;)

      Usuń