sobota, 7 lutego 2015

Zimowa pielęgnacja bardzo suchej skóry ciała

O tym, że mam bardzo suchą skórę ciała wspominałam już nie raz. Późną wiosną czy latem przesuszenie jest mniejsze i łatwiej też dobrać kosmetyki pielęgnacyjne. Problemy zaczynają się wraz z nadejściem jesieni. Już w połowie października ubiegłego roku moja skóra stała się bardzo wymagająca. Była napięta, szorstka, przesuszona, pojawiło się nawet swędzenie. Kosmetyki, które stosowałam dotychczas w ogóle nie pomagały, wróciłam więc do produktów sprawdzonych w poprzednich latach oraz odkryłam kilka nowości. 


Półki drogeryjne uginają się od kosmetyków pielęgnujących ekstremalnie suchą skórę, jednak nie zawsze obietnice producenta z opakowania w praktyce się sprawdzają. Dlatego wybrałam te, które naprawdę działają i nie są drogie. Przy suchej skórze ważna jest regularność w stosowaniu kosmetyków, zwłaszcza do natłuszczania i nawilżania, więc siłą rzeczy zużywa się ich spore ilości, a korzystając z tych z wyższej półki cenowej można zbankrutować. Jak pielęgnuję bardzo suchą skórę, czego używam i co polecam w dalszej części. 

1. Łagodne środki myjące
Do mycia ciała staram się wybierać kosmetyki bardzo łagodne, czasem pozbawione też SLES. Wiele żeli, których z powodzeniem używam wiosną i latem musi iść w odstawkę, gdyż w sezonie grzewczym niestety okazuje się, że jednak potrafią nieźle ściągnąć i wysuszyć skórę. Najbardziej delikatnym myjadłem, wręcz lekko nawilżającym, dającym komfort skórze, bez SLES jest dla mnie Płyn do kąpieli Babydream für Mama [recenzja]


Ze swojej strony mogę też polecić żele pod prysznic i mydełka Dove oraz oliwkowe mydło pod prysznic Ziaja [recenzja]. Mają one troszkę "gorszy" skład od płynu Babydream, ale nie wysuszają nawet zimą, ani też nie podrażniają. 


2. Peelingi
Stosuję je 1-2 razy w tygodniu. Od lat jestem wierna peelingom Joanna Naturia [recenzja]. Ich skład może nie jest idealny, jednak nie przesuszają skóry, dobrze peelingują, ale nie zdzierają nadmiernie naskórka. Nie zawierają też parafiny. 

Przyjemne są także delikatne żele pod prysznic z drobinkami peelingującymi, np. BeBeauty, Spa Bali [klik] lub drobnoziarnisty z Perfecty [recenzja]. Stosowane regularnie 2-3 razy w tygodniu skórze suchej i wrażliwej mogą zastąpić peeling.


Od jakiegoś czasu bardziej zwracam uwagę na składy kosmetyków i chciałabym wypróbować peelingi zawierające naturalne olejki, które dodatkowo pielęgnują skórę. Nie wiem tylko jeszcze na jaką markę się zdecyduję. Niestety ich ceny nie są już tak zachęcające.

3. Oliwki/olejki
Przede wszystkim mają znakomity, naturalny skład, pozbawiony olejów mineralnych, parabenów, itd. Są łatwo dostępne. W zimie stosuję je nagminnie, aplikując po prysznicu na jeszcze mokrą skórę, którą następnie delikatnie osuszam ręcznikiem. Niestety sama oliwka czy olejek  nie wystarczy, aby zapewnić skórze optymalną pielęgnację, jednak wspomaga działanie nawet bardzo dobrych smarowideł i widzę różnicę, kiedy ich używam. Nieźle sprawdza się u mnie olejek Babydrem für Mama [recenzja]. Używam też do tego celu olejków z Alterry 'Brzoza i Pomarańcza' oraz 'Limonka i Oliwki', jednak na mojej skórze ich działanie jest słabsze od kolegi z Babydream. Ponadto olejki "poprawiają" zapach kosmetyków po nich nakładanych, jeśli tamte są mdłe lub niemal bezzapachowe.


Olejki/oliwki stosuję również na osuszoną skórę, szczególnie w miejsca, które są szczególnie przesuszone lub wymagają dodatkowej uwagi. Rewelacyjnie się u mnie wywiązują z tego zadania dwa produkty: olej makadamia BIO (ze sklepu Blisko Natury) oraz oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt Hipp. Oba produkty są naturalne, nieźle się wchłaniają (po krótkim masażu), poprawiają stan skóry. Sprawiają, że staje się bardziej elastyczna, sprężysta, gładsza, natłuszczona, dobrze nawilżona i odżywiona.  Używam ich  często zamiast balsamu czy masła.


4. Smarowidła
Jak już wspomniałam u mnie sam olejek stosowany na mokrą skórę nie wystarczy i muszę sięgnąć po dobre masło lub balsam. Poniższe smarowidła dobrze sobie radzą nawet solo i zapewniają skórze świetne nawilżenie (oraz natłuszczenie), więc używanie olejków/oliwek nie jest konieczne, aczkolwiek przynosi jeszcze lepsze rezultaty. Z produktów mających "lepsze" składy, czyli bez parafiny, na którą wiele osób reaguje wręcz alergicznie świetnie się u mnie spisały: 
  • Isana Med, Mleczko do ciała do wyjątkowo suchej i napiętej skóry, 10% urea - nawilża, natłuszcza, wygładza, skóra staje się aksamitna w dotyku. Mleczko ma gęstą, tłustą konsystencję i nie wchłania się szybko, nie zachwyca zapachem, jednak jest ratunkiem dla skóry. Używam go do całego ciała [recenzja].
  • Masło Shea nierafinowane (Butyrospermum Parkii) z Blisko Natury lub rafinowane z Zrób Sobie Krem [recenzja] - nie używam na całe ciało lecz na najbardziej przesuszone partie i na dekolt. Masło jest tłuste i nie wchłania się błyskawicznie, jednak wspaniale nawilża, natłuszcza i wygładza. 
  • Isana, Sheabutter & Kakao, Krem do ciała z masłem shea i kakao - bardzo lubię ten krem i wracam do niego co jakiś czas. Ma piękny kakaowy zapach, dobrze nawilża, może trochę słabiej jak poprzednie mazidła, ale nawet zimą radzi sobie z pielęgnacją suchej skóry. Wchłania się dość szybko, dlatego najczęściej stosuję go rano lub na obszary mniej wymagające. W duecie z olejkiem świetnie pielęgnuje nawet najbardziej przesuszone miejsca.


Z powodzeniem używałam także produktów zawierających w składzie parafinę, które bardzo dobrze pielęgnowały moją skórę. Składnik ten nigdy nie wywołał u mnie negatywnych skutków, więc jakoś szczególnie go nie unikałam, zwłaszcza że kosmetyki, o których napiszę sprawdziły się znakomicie w najgorszych dla mojej skóry okresach, świetnie ją pielęgnując. Regularnie przez lata sięgałam po oliwkowy balsam do ciała Ziaja [recenzja], który był jednym z najlepiej nawilżających i natłuszczających moją skórę kosmetyków, a przetestowałam ich sporo. Balsam konsystencję ma podobną do tego z Isany Med z mocznikiem i nie należy do szybko wchłaniających się. Kolejnym świetnym produktem na zimę jest masło do ciała liczi i rambutan, z serii Tutti Frutti od Farmony [recenzja], które już troszkę lepiej się wchłania i łatwiej się rozprowadza, a przy tym wspaniale pielęgnuje. Ma dość intensywny zapach, który albo się lubi, albo nienawidzi. 



Moja obecna pielęgnacja:


1. Pod prysznic delikatne myjadło: najczęściej Płyn do kąpieli Babydream für Mama lub płyn do higieny intymnej Facelle.
2. Raz w tygodniu peeling myjący, wygładzający Joanna Naturia.
3. Olejek Alterra 'Limonka i Oliwki' lub oliwka Hipp na mokrą skórę.
4. Krem do ciała z masłem shea i kakao Isana (rano na całe ciało, wieczorem na mniej wymagające obszary skóry) oraz na najbardziej skłonne do przesuszenia miejsca olej makadamia, oliwka pielęgnacyjna Hipp lub masło shea.

Dzięki takiej pielęgnacji moja skóra jest optymalnie nawilżona, natłuszczona, gładka, aksamitna w dotyku, elastyczna. 

Znacie te produkty? Wasza skóra też staje się bardziej sucha i wymagająca zimą? Jakie kosmetyki stosujecie? Możecie mi polecić naturalny peeling nie będący mocnym zdzierakiem lub naturalne mazidło do ciała?

46 komentarzy:

  1. Lubię olejki Alterra jak i olejki w każdych ilościach :) Kupiłam na sprobowanie tez to kakaowe masło Isany jestem ciekawa czy się sprawdzi u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją recenzję ;)

      Usuń
  2. Świetnie Cię rozumiem, okiełznanie suchej skóry zimą, wcale nie jest proste ;) Znam tylko olejek alterry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwa w pielęgnacji nie jest. Tym bardziej, że przez wiele lat miałam wrażenie, że na rynku są same kosmetyki do skóry normalnej, a te dedykowane do suchej i bardzo suchej w ogóle nie działały.

      Usuń
  3. Maselko z Isany mnie kusi. A taki peeling najlepiej zrobić w domu. Np. z cukru, oleju kokosowego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko bardzo przyjemne :) Noszę się z zamiarem zrobienia takiego peelingu od dawna, ale jakoś zawsze wygodniej mi sięgać po gotowce. Jedynie od czasu do czasu zdarza mi się samej przygotować peeling kawowy do ciała, albo do dłoni z cukru, oliwy z oliwek i cytryny ;)

      Usuń
  4. Maselko z Isany mnie kusi. A taki peeling najlepiej zrobić w domu. Np. z cukru, oleju kokosowego..

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej lubię posty pielegnacyjne. czytam je u Ciebie wielka przyjemnością.

    Przedstawiona wyżej pielegnacja jest idealna dla mnie - wprost moja!
    Lubię i używam olejku i płynu babydream, nierafinowanego masła shea, balsamu Isana 10% urea, olejków naturalnych. Chce kupić jeszcze oliwkę Alterra i balsam Isana z masłem kakaowych (choc mam tez i organiczne masełko kakaowe-cud).

    Nie przekonuje mnie jedynie tutti frutti - bije od niego sztuczność.

    PS. Piekne zdjęcia - przemówiła do mnie ich estetyka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować organicznego masła kakaowego :)

      Cieszę się, że i u Ciebie większość z tych kosmetyków sprawdziła się tak dobrze :)

      Nie wszystkie kosmetyki, o których napisałam są naturalne i mają świetne składy. Jednak w przeszłości ich używałam i jako jedne z nielicznych radziły sobie z moją bardzo suchą skórą, więc uważam, że należało o nich wspomnieć ;) Teraz znalazłam odpowiedniki z lepszym składem i już mnie do nich tak nie ciągnie, ale sporo osób nie filtruje składów i liczy się dla nich przede wszsytkim działanie, więc może akurat znajdą tu wskazówkę, na co warto zwrócić uwagę ;)

      Usuń
  6. Używam truskawkowego peelingu Joanna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma ładny zapach ;) Zresztą wszystkie to peelingi pachną ślicznie. Najbardziej lubię wersję grejpfrutową ;)

      Usuń
  7. ten balsam z ISANY jest najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie też się spisał ;)

      Usuń
    2. Ale lepi się strasznie -.- :P

      Usuń
  8. Kilka tych kosmetyków znam i lubię, a muszę kupić oliwkę hipp i ten olejek babydream bo wiele dobrego o nim czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwkę Hipp uwielbiam, olejek Babydream też jest całkiem całkiem ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam masła do ciała od Farmony :)
    Wpadnij: http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tego, j anie lubię się balsamować, natomiast od peelingów jestem uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie balsamowanie to konieczność ;) Peelingi też bardzo lubię, ale te delikatne ;)

      Usuń
  11. Ja nie mogę zrozumieć, gdzie ten "piękny kakaowy zapach" kremu z Isany. Dla mnie nie ma on nic wspólnego z kakao, czekoladą, śmietaną, lodami czy czymkolwiek innym wyczuwalnym przez miłośniczki tego kremu. Wg mnie on zwyczajnie śmierdzi, jest paskudnie sztuczny, a na skórze zalatuje raczej mokrą tekturą ;) niż czymś do jedzenia. Właściwości nawilżające ma adekwatne do ceny, czyli takie sobie. Idę o zakład, że gdyby kosztował ze 20 zł (a więc obiektywnie nadal niewiele), recenzje nie byłyby nawet w połowie tak entuzjastyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, jakie porównanie zapachu tego kremu do smrodku mokrej tektury ;) To kwestia gustu, ale dla mnie akurat pachnie przyjemnie jak bardzo słodkie świeżo zaparzone kakao. Właściwosci nawilżające są całkiem dobre, chociaż jak napisałam słabsze od innych smarowideł, które wymieniłam i najlepiej stosować go w duecie z oliwką, albo w miejscach mniej wymagających, tudzież rano, kiedy skóra jest jeszcze w dobrej kondycji po wieczornej solidnej pielęgnacji ;) Niemniej jednak radzi sobie nieźle. Miałam też jego oliwkowego brata i ten ani mnie nie zadowalał pod względem działania, ani zapachu.

      Usuń
  12. Balsam Isany z mocznikiem jest świetny! Sama używałam go namiętnie ubiegłej zimy :) Teraz stawiam na olejki i masła. Polecam Ci masła Banii Agafii, jeśli chodzi o nawilżanie są idealne na zimę, a i konsystencja przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie spróbuję tych maseł od Babuszki Agafii ;) Mam od niej szampon, maski do twarzy i włosów, a jakoś nie zwróciłam uwagi na masła. Muszę to nadrobić ;)

      Usuń
  13. Znam część tych kosmetyków.
    Oliwka Hipp totalnie nie przypadła mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  14. Babydream jest jedna z najlepszych opcji uwielbiam te ich kosmetyki moje dziecko rownież bez oliwki Hippa nawet sie nie ruszam nigdzie a poza tym hmmm same swietne kosmetyki polecasz na zimę

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo lubię te peelingi z Joanny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię masełka tutti frutti - te zapachy otulają ciało tak przepięknym cukierkowym zapachem ze czuje sie jak księżniczka

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tego względu, że moja skóra lubi się przesuszać to w zimie często sięgam po masła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Balsam z mocznikiem jest warty polecenia, podobnie zresztą jak oliwka HIPP ;). W ogóle lubię zapachy kosmetyków dla dzieci, kojarzą mi się nadzwyczaj dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie rowniez zima nie obejdzie sie bez mocnego mazidla i oliwki ;) Plyn do kapieli BDFM swego czasu tez stosowalam pod prysznic naokraglo i bardzo go lubilam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kemu z Isany nie mogę zmęczyć, w sumie to już jego data dawno nawet minęła.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę kiedyś wypróbować ten krem kakaowy z isany :)

    OdpowiedzUsuń
  22. chętnie wypróbuję żel pod prysznic dla mam i peeling joanny natura ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Peeling Joanna bardzo lubię :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Chciałabym spróbować Isany, ale w troszkę inny sposób - ciekawa jestem, jak sprawdziłaby się na moich włosach.

      Usuń
  24. Muszę wypróbować ten płyn do kąpieli Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Krem Isany też polubiłam, ma przyjemny zapach i działanie a cena jest śmiesznie niska :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawi mnie to mazidełko z Isany :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham oliwkę Hipp <3 Działa cudownie zarówno na ciało, jak i na włosy :) Co zimę miałam problem z bardzo wysuszoną skóra, ale w tym roku postawiłam na regularne smarowanie ciała jakimś balsamem [aktualnie mam pokazane tu masło Isany] albo jakimś olejkiem. Od kilku miesięcy stosuję też regularnie peelingi i jestem naprawdę zadowolona :) To naprawdę pomaga, wpis bardzo ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też walczę z wysuszoną skórą :/ więc wiem jaka to nie równa walka. Też mam swoje ulubione specyfiki

    OdpowiedzUsuń