środa, 28 stycznia 2015

Olej z pestek śliwki naturalny, Zrób Sobie Krem

Olej z pestek śliwki pojawił się w ostatnim poście ze zużyciami minionych miesięcy [klik]. Wspomniałam o nim bardzo krótko i podkreśliłam, że należy do moich hitów pielęgnacyjnych. Do tego stopnia go uwielbiam, że zasługuje na miano ulubieńca roku 2014. Jeśli chodzi o ścisłość to używałam go już w poprzednich latach i zawsze byłam nim oczarowana, dlatego z chęcią do niego wracam. Używam zawsze oleju zimnotłoczonego, nierafinowanego, otrzymywanego z  nasion śliwki domowej i właśnie o nim będzie dzisiejsza recenzja.

INCI: Prunus Domestica Seed Oil

Pojemność/Cena: 30 ml (13,98 zł).
Na stronie sklepu dostępne są także inne pojemności: 15 ml (6,99 zł), 60 ml (27,96 zł), 115 ml (51,73 zł).

Dostępność: swój olej kupiłam w sklepie Zrób Sobie Krem
ale można go dostać w innych sklepach z kosmetykami naturalnymi i półproduktami (głównie online).

Opis producenta (ze strony ZSK):
Skład: Wysoka zawartość kwasów olejowego (68%) i linolowego (23%), antyoksydanty, witamina E.
Zastosowanie: Olej z pestek śliwki wyjątkowo łatwo wnika w naskórek, nie pozostawia tłustej warstwy. Nadaje produktom zapachu owocowego, działa jako emolient i środek przeciwutleniający. Polecamy do stosowania w produktach do skóry dojrzałej, wrażliwej i suchej. W produktach do ust nawilża, ujędrnia usta. Krem pod oczy. 
Koncentracja w kosmetyku: Do 100% - olej ten może być stosowany bezpośrednio na skórę.

Olej umieszczono w plastikowej butelce zakręcanej na zakrętkę z wygodnym dozownikiem i chociaż nie jest ona z ciemnego szkła, to bardzo mi odpowiada, gdyż nic się nie rozlewa, a opakowanie nie ocieka tłuszczem. Należy go przechowywać w chłodnym miejscu, więc trzymałam go w lodówce.

Konsystencja taka, jakiej można się spodziewać po oleju. Zabarwienie ma złote. Produkt na tle innych olejków dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Zapach jest dość intensywny migdałowo - marcepanowy. Przypomina mi aromat do ciast. Niektórzy są nim zachwyceni, a mnie początkowo trochę drażnił. Z czasem się przyzwyczaiłam i nawet polubiłam, chyba dlatego, że patrzę przez pryzmat efektów działania.


Olej z pestek śliwki sprawdził się u mnie fantastycznie w pielęgnacji skóry, która po jego użyciu była miękka, nie najgorzej nawilżona i aksamitna w dotyku. Nie pokusiłam się jednak o zrezygnowanie z innych kosmetyków pielęgnacyjnych i  rzadko stosowałam go solo. 

Najczęściej tworzyłam "serum" na noc mniej lub bardziej "bogate", czyli mieszałam kilka ulubionych olejków w załamaniu dłoni, do tego czasem jeszcze dodawałam kwas hialuronowy lub inne półprodukty (kolagen i elastyna, D-pantenol, itp.), a więc to, co akurat miałam pod ręką.  Po wchłonięciu się tej mieszanki używałam jeszcze kremu lub masła shea, ale nie zawsze. Podobną miksturę kładłam także pod maski algowe. 

Owa mieszanina zapewniała optymalną pielęgnację mojej suchej skóry (nawet w wersji okrojonej, czyli samych olejów np. 3 różnych), która była doskonale nawilżona, odżywiona, gładka, promienna, bardziej elastyczna. Efekty te w dużej mierze zawdzięczam właśnie olejowi z pestek śliwki. Skąd wiem, że to właśnie ten olej tyle zdziałał? Jestem tego pewna, ponieważ przeprowadziłam sporo eksperymentów - dodając go, lub pomijając jako składnik tego samego "serum" i widziałam znaczną różnicę na plus przy obecności właśnie oleju z pestek śliwki. 

Zauważyłam też, że ma on znakomity wpływ na skórę pod oczami. Jeśli włączyłam go do pielęgnacji obszarów wokół oczu, skóra stawała się lepiej napięta, nawilżona, wygładzona, a drobne zmarszczki po pewnym czasie znikały. Można mu także przypisać działanie anti-aging. 

Zachwycona byłam także rezultatami jakie przyniosło olejowanie paznokci. Już po kilku użyciach były mocniejsze i zdrowsze, przestały się rozdwajać (a miałam z tym ogromne problemy) i łamać. Dzięki olejowi z pestek śliwki udało mi się je w końcu zapuścić, a do tego stały się odporniejsze na urazy mechaniczne (sprzątanie, klikanie w klawiaturę, itd.). Przy okazji cudownie nawilża i zmiękcza skórki, które zyskują zadbany wygląd. 

Nadaje się także do olejowania włosów. Są one śliskie, nieźle nawilżone. Jednak nie mogę powiedzieć jakie rezultaty przyniosłoby regularne olejowanie, bowiem użyłam go w tym celu tylko kilka razy, żeby zaspokoić swoją ciekawość. Okazało się jednak, że u mnie nie niweluje puszenia, a lepsze efekty na włosach (również większą miękkość i nawilżenie) dają mi inne oleje. W tej sytuacji żal mi go było zużywać na całe włosy, ograniczyłam się do zabezpieczania samych końcówek i świetnie się spisał również w tej roli.


Podsumowując: Olej z pestek śliwki wspaniale wspomaga wszelkie zabiegi pielęgnacyjne przy suchej skórze, również pod oczami. Nie tylko nawilża, zmiękcza i wygładza, ale też pomaga zlikwidować drobne zmarszczki. Cudownie wpływa na stan paznokci oraz skórek wokół nich. Świetnie zabezpiecza końcówki włosów. Dużą jego zaletą, obok skuteczności jest szybkie wchłanianie się. Uwielbiam go za wszechstronność i już nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez niego. 

40 komentarzy:

  1. Przydałby mi się na końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O takim oleju jeszcze nie słyszałam :) Bardzo ciekawy i wielozadaniowy :) Uwielbiam stosować oleje w pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje to u mnie trzon pielęgnacji, a śliwkowy to już w ogóle należy do tych najulubieńszych ;)

      Usuń
  3. Coś takiego na skórę pod oczami by mi się przydało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie spisał się wspaniale. Drugim cudeńkiem pod oczy jest naturalny olej z pestek dzikiej róży ;)

      Usuń
  4. bardzo go lubie i ten zapach ..............

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ostatnio bzika olejowego, ale ten akurat niespecjalnie mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu zapewne podpasuje ;) Przy tłustej cerze np. lepszy chyba będzie olej arganowy lub marula. Śliwkowy w sumie można stoswać, ale w mniejszym stężeniu, coś ok. 25% ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Warto się nim bliżej zainteresować ;)

      Usuń
  7. Olej z pestek śliwki podobno jest rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam go i kocham za zapach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej w nim kocham działanie, ale może dzięki temu do zapachu też się przekonałam ;) W każdym razie należy do grupy tych przyjemniej pachnących olejów, nie to co arganowy, tamanu, albo nawet marula ;)

      Usuń
  9. Jak tylko moje zapasy zużyję, ten olej jest na pierwszym miejscu na mojej liście :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłabyś z niego zadowolona ;)

      Usuń
  10. Nigdy nie miałam tego oleju. Ale kusi mnie z pestek malin. Na razie mam jeszcze arganowy i jojoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pestek malin oraz arganowy też bardzo lubię. Jojoba zakupiłam i mam zamiar teraz zacząć go używać ;)

      Usuń
  11. Miałam go kiedyś i używałam do stóp i łokci, ale teraz pewnie używałabym go do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie by żal było do stóp, a do twarzy sprawdza się świtnie ;)

      Usuń
  12. Nigdy nie miałam tego oleju, ale chętnie o nim poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przydałby się taki sklep tu w Anglii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam w Polsce przydałyby się niektóre Wasze sklepy, np. Lush, Soap&Glory(na szerszą skalę) i można tak jeszcze długo ;)

      Usuń
  14. Mam w planach jego wypróbowanie. Przy najbliższych zakupach pewnie wleci do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też się u Ciebie sprawdzi tak wspaniale ;)

      Usuń
  15. O oleju z pestek śliwki pierwsze słyszę. Pomyślę o nich przy okazji rychło zbliżającego się czasu uzupełnienia zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam różne olejki ale z pestek śliwek jeszcze nie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No to mam kolejny olej, który muszę dopisać do swojej chciejlisty! Ja też robię na noc takie wybuchowe mieszanki i nakładam na twarz. Skóra wszystko pije i rano jest nawilżona i gładka. Kończy mi się właśnie krem do twarzy i będę szukać jakiegoś zamiennika i chyba pójdę w naturalne składy. Jakbyś miała dla mnie jakąś fajną propozycję, to daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowe mieszanki świetnie wpływają na moją skórę :) Jeśli chodzi o krem do twarzy z naturalnym składem to z gotowców mogę Ci polecić Dr.Organic, organiczny krem na noc Minerały Morza Martwego. Aktualnie go używam, głównie na noc, a czasem nawet pod makijaż ;) Pisałam o nim notkę w styczniu. Sprawdza się bardzo dobrze przy suchej skórze, która wręcz go pije, czasem nawet dokładam go jeszcze troszkę, w miejscach gdzie się wchłonął. Gdybyś jednak chciała pójść na całość z naturalnymi produktami, to fantastycznie się u mnie spisał krem anty-aging do samodzielnego ukręcenia, który kupowałam już dwa razy (2 i 3 lata temu) w sklepie Zrób Sobie Krem. W sumie to nie jest trudno go zrobić, bo wszystko przychodzi odmierzone. Jeśli Cię to zainteresuje, to tutaj możesz sobie więcej poczytać http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Krem-Anty-aging-50-ml/9

      Bardzo sobie chwalę też serum z Biochemii Urody azelo-oliwkowe (też robiłam recenzję, to serum ma walczyć m.in. z przebarwieniami, itd. ale poza tym nieźle pielęgnuje skórę) oraz serum-olejek granat eco. Dobre zamienniki dla mikstur olejowych. Poza tym zdarzało mi się ich używać solo, bez kremu i też sobie radziły z moją skórą. Niedawno kupiłam na BU żel hialuronowo-peptydowy i mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Póki co czeka na swoją kolej, bo chcę jeszcze pokończyć, to co już mam pootwierane ;)

      Usuń
  18. Jak tak dobrze działa na paznokcie i skórki to muszę o nim pamiętać jak będę wreszcie robić zakupy w tego typu sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim paznokciom i skórkom bardzo pomógł ;) Jeśli jednak masz w domu inne olejki czy oliwki, nawet Babydream czy Alterra, albo oliwkę do skórek Eveline to możesz na początek spróbować olejowania paznokci nimi. Też dawały dobre efekty, chociaż najbardziej sobie upodobałam olej śliwkowy ;)

      Usuń
  19. Mam go i uzywam głównie do zabezpieczania końcówek. Od czasu do czasu stosuję go też do twarzy albo dodaję kilka krople do maski. Musze spróbować go do olejowania paznokci

    OdpowiedzUsuń