piątek, 16 stycznia 2015

Babydream für Mama, Wohlfühl-Bad, Płyn do kąpieli

Myjadła pod prysznic zmieniam bardzo często, ponieważ dość szybko nudzą mi się ich zapachy. Rzadko kiedy wracam ponownie do tego samego produktu, jednak płyn do kąpieli marki Babydream stanowi wyjątek. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że nie mam wanny i używam go jako "żelu" pod prysznic.


Pojemność: 500 ml.
Cena: 9,99 zł.
Dostępność: drogerie Rossmann.

Opis producenta:


Skład:
Aqua [woda], Sorbitol [zagęszczacz; nadaje poślizg; wspomaga stabilizaję emulsji, zabezpiecza kosmetyki przed wysychaniem; nawilża, wygładza, poprawia elastyczność], Glycine Soja (Soybean) Oil [olej sojowy; natłuszcza, poprawia stan bariery naskórkowej; substancja estrogenna. W ciąży może wywoływać trwałe przebarwienia skóry. W pierwszym trymestrze może być niebezpieczny dla rozwijającego się płodu], Cocamidopropyl Betaine [substancja myjąca, pianotwórcza, łagodna i łagodząca], Sodium Cocoamphoacetate [bardzo łagodna substancja myjąca; usuwa zanieczyszczenia], Glycerin [gliceryna, humektant; hydrofilowa substancja nawilżająca], Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil [olej ze słodkich migdałów; natłuszcza, nawilża], Lactose [substancja pochodzenia zwierzęcego; utrzymuje nawilżenie skóry, wygładza skórę; używana jako substancja nawilżająca], Whey Protein [proteiny/białka serwatkowe], Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil [olej słonecznikowy; wzmacnia, zmiękcza i wygładza skórę; ma działanie przeciwrodnikowe i przecizapalne], Cocamidopropyl Hydroxysultaine [substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów; substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany w mieszaninie z anionowymi substancjami powierzchniowo czynnymi; poprawia konsystencję w preparatach myjących, zawierających anionowe substancje powierzchniowo czynne, dzięki tworzeniu tzw. mieszanych miceli], Xanthan Gum [zagęszczacz; zwiększa lepkość preparatu], Levulinic Acid [kwas lewulinowy; substancja chroniąca skórę], p-Anisic Acid [kwas anyżowy; naturalny konserwant otrzymywany z ziaren anyżu; wykazuje wysoką skuteczność mikrobiologiczną i zmniejsza ryzyko rozwoju infekcji o podłożu grzybiczym], Tocopherol [witamina E; antyoksydant; wzmacnia barierę naskórkową; zapobiega podrażnieniom; wpływa na poprawę nawilżenia skóry; zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry; wydłuża przydatność produktu], Sodium Levulinate [sól sodowa kwasu lewulinowego; konserwant pochodzenia roślinnego; stabilizator pH], Sodium Chloride [wpływa na konsystencję kosmetyków myjących], Citric Acid [kwas cytrynowy; wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę; pełni rolę sekwestranta, czyli substancji, która kompeksuje jony metali, dzięki czemu zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność; regulator pH ], Parfum [zapach]. 
Skład jest bardzo dobry, zwłaszcza jak na drogeryjny kosmetyk myjący. Nie ma w nim SLS, SLES, PEG oraz szkodliwych konserwantów. Jest to jednak kosmetyk dedykowany mamom, a załączone na opakowaniu zdjęcie kobiety oczekującej dziecka sugeruje, że będzie najlepszym wyborem dla kobiet w ciąży. Niestety zawiera Glycine Soja (Soybean) Oilktóry jest na liście składników zakazanych w tym szczególnym okresie, a zwłaszcza w I trymestrze może być niebezpieczny dla rozwijającego się płodu. W ciąży może także wywoływać trwałe przebarwienia skóry. Skład powinien być lepiej przemyślany, a olej sojowy zastąpiony jakimś innym, albo przynajmniej powinna być adnotacja na opakowaniu, aby lepiej nie używać go w I trymestrze. 


Płyn znajduje się w plastikowej butelce w kształcie klepsydry, która zamykana jest na zatrzask. Niestety otwór w butelce jest dość spory i sprzyja nadmiernemu wylewaniu się kosmetyku. Może w przypadku dodawania go do wody kąpielowej (jak zaleca producent) można utrzymać lepszą kontrolę przy dozowaniu odpowiedniej ilości. Pod prysznicem jest to bardziej utrudnione i prowadzi do marnotrawstwa.

Rzadka konsystencja także nie ułatwia sprawy, no ale w końcu to płyn do kąpieli, a nie żel pod prysznic. Bardzo polubiłam pudrowy zapach tego produktu. Nie męczy mnie na dłuższą metę, nie drażni, ani się nie nudzi.


Płyn nie podrażnia i nie uczula. Jest na tyle delikatny, że myję nim całe ciało i już nie używam osobnego płynu do higieny intymnej. Zawiera łagodne substancje myjące, a także olej sojowy, migdałowy i słonecznikowy, glicerynę i witaminę E, które sprawiają, że nie wysusza. Skóra jest lekko nawilżona, ukojona, miękka. Mojej suchej skóry jednak nie nawilża na tyle, żebym mogła pominąć użycie smarowideł do ciała. Mimo tego płyn Babydream należy do moich ulubionych myjadeł, gdyż dobrze myje, a przy tym zapewnia duży komfort skórze, jakiego nie odczuwam po użyciu innych kosmetyków pod prysznic. Świetnie nadaje się go stosowania przez cały rok, a szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy mocno odczuwalne staje się przesuszenie skóry na skutek szalejących kaloryferów.


Płynu od czasu do czasu używałam także do mycia włosów, które później, mimo że nie zastosowałam odżywki były miękkie, śliskie i błyszczące. Na kosmykach nie było śladu przesuszenia. Nie podrażnia skalpu, nie powoduje łupieżu, czy swędzenia, a wręcz przynosi ukojenie. Włosy nie są przyklapnięte czy obciążone, ale też nie zauważyłam, żeby unosił je u nasady. Nie przedłuża świeżości i, o ile standardowo mycie u mnie wypada co drugi dzień, to tutaj drugiego dnia wszystko jeszcze wyglądało przyzwoicie, ale w okolicy grzywki zaczęło pojawiać się lekkie przetłuszczenie. Podczas mycia nie plącze włosów, jednak jak dla mnie mógłby się lepiej pienić. Ostatecznie nie wyparł szamponów. Obecnie ten z Alterra 'Morela i Pszenica' świetnie się u mnie sprawdza, nawet do częstego stosowania. Wydaje mi się jednak dobrą alternatywą dla osób z dużą podatnością na podrażnienia skalpu oraz świetnym rozwiązaniem na wyjazdy, gdyż wówczas może zastąpić kilka kosmetyków i pozwoli zaoszczędzić miejsce w bagażu.


Podsumowując, płyn mimo swojego przeznaczenia do kąpieli w wannie, może być używany z powodzeniem również pod prysznicem. Trzeba tylko być przygotowanym na rzadką konsystencję i liczyć się z jego mniejszą wydajnością. Do zalet zaliczam ładny zapach, wielofunkcyjność, niezły skład, pozbawiony drażniących i wysuszających komponentów, a przede wszystkim brak przesuszenia skóry po prysznicu, a wręcz lekkie nawilżenie. Cena za pół litra tak dobrego kosmetyku jest naprawdę niska. No i płyn jest nie tylko dla mam.

Mieliście ten płyn? Lubicie kosmetyki Babydream? Jaka marka według Was wypuszcza najbardziej atrakcyjnie pod wzgędem zapachu, konsystencji czy też składu produkty kąpielowe?

36 komentarzy:

  1. Słyszałam dużo dobrego o tym płynie i o oliwę z tej samej serii. Z chęcią go kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oliwce*. Autokorekta spłatała mi psikusa ;)

      Usuń
    2. Oliwkę też stosowałam. Podobnie jak płyn jest wielofunkcyjna Sprawdza się do nawilżania ciała, jednak u mnie sama nie wystarczy i muszę jeszcze potem użyć jakiegoś smarowidła, choćby lekkiego ;) Olejowałam nią także włosy i paznokcie, gdzie też sobie poradziła nie najgorzej ;)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze nigdy.. Teraz mam płyn do kąpieli dla dzieci Bobini niby wanilia i kokos, ale ja tam nic nie czuję, chociaż piana jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynu Bobini jeszcze nie miałam. Może kiedyś wypróbuję ;)

      Usuń
  3. Oliwkę używałam latem i bardzo dobrze działała na ciało:) a ten płyn chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwkę też lubię, chociaż zawsze muszę jeszcze czymś się posmarować, chociażby lekkim, żeby uzyskać odpowiednie nawilżenie ;)

      Usuń
  4. Chętnie kiedys wypróbuję, czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaiłam się, ale ostatecznie nie kupiłam, może wróce?

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kosmetyki babydream- ten płyn do kąpieli jest milusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Babydream uwielbiam oliwkę dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwkę też znam, ale płyn bardziej polubiłam ;)

      Usuń
  8. Uwielbia, go jeden z najlepszych moim zdaniem

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja coraz bardziej sie przekonuje do tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej podpasował płyn, oliwka trochę mniej, ale też jest w porządku. Mam też szampon dla dzieci i ten najlepiej się u mnie sprawdza do prania pędzli ;)

      Usuń
  10. Ja kupiłam i stoi w łazience.
    Nie sprawdził się kompletnie w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest z kosmetykami. Nie u każdego się będą spisywać podobnie ;)

      Usuń
  11. Nigdy go nie miałam. Z tej firmy lubię oliwkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele dobrego słyszałam o produktach babydream, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  13. Akurat tego płynu jeszcze nie miałam, ale stanowczo mam ochotę zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Płynu nie miałam, ale oliwkę uwielbiam, moje włosy są mi za nią wdzięczne :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Zużyłam już kilka butelek tego płynu, stosuję w różnej postaci, ale w aktualnym sezonie najbardziej preferuję go w wannie. Dolewam do wody podczas każdej kąpieli. Oliwkę też znam, jest świetna. Produkty typowe dla dzieci tej marki nie za bardzo się u nas sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam wanny, więc z tego zastosowania nie mogę się cieszyć ;) Szampon dla dzieci mam i też mnie nie oczarował, ale do prania pędzli jest świetny ;)

      Usuń
  16. Bardzo go lubię, chociaż szybko przelałam go do butelki z pompką ;) wtedy świetnie się sprawdził do włosów i ciała ogólnie, również do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem chyba też go przeleję do pojemnika z pompką ;)

      Usuń
  17. Przez dlugi okres uzywalam go jako plynu pod prysznic i uwielbialam wlasnie za swietne nawilzenie. Pozniej zakochalam sie w zapachach zeli Balea i przepadlam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele Balea są przyjemne, chociaż te wersje, które miałam nie nawilżały tak dobrze, jak Babydream. Dla zapachów jednak warto się skusić, szkoda że w Polsce nie są łatwo dostępne ;)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Hehe... tę przeszkodę na pewno da się jakoś obejść ;)

      Usuń
  19. W sumie zawsze omijam półki z takimi produktami dla mam i dzieci więc nie rzucił mi się w oczy nigdy. Ale jako płyn do kąpieli chętnie go kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam ten płyn, ale od kilku tygodni nie mogę go nigdzie znaleźć, szukałam w 4 rossmannach :/ nie wiesz może, czy go po prostu nie wycofali ? To było najlepsze łagodne myjadło dla mojego ciała i włosów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie we wszystkich Rossmannach jest dostępny na regale wśród żeli pod prysznic ;)

      Usuń