wtorek, 9 grudnia 2014

Purederm, Kolagenowa maseczka pod oczy w postaci płatków

Skóra wokół oczu jest bardzo wymagająca, wiedzą o tym szczególnie posiadaczki suchej cery, która jest też cienka, podatna na przesuszenie i w związku z nim narażona na powstawanie zmarszczek. Właśnie z takimi problemami mam do czynienia, a poza tym natura obdarzyła mnie okazałymi cieniami, które próbuję zatuszować warstwą dobrze kryjącego korektora. Niestety takie kosmetyki wymagają nienagannej skóry, inaczej bezlitośnie podkreślą jej suchość i będą gromadzić się w załamaniach, a nierzadko same wpływają wysuszająco. Ciągle więc poszukuję niezawodnych produktów (kremów, serum, maseczek), które zapewnią optymalną pielęgnację i będą odpowiedzią na wszystkie potrzeby delikatnej skóry w okolicy oczu.  Kiedy natknęłam się na promocję kolagenowej maseczki pod oczy (Collagen Eye Zone Mask) Purederm w Hebe nie mogłam przejść obok niej obojętnie.



Dostępność: Hebe, okresowo Biedronka, sklepy online, Allegro.
Cena: ok. 11-12 zł (Hebe), 6,99 zł (Biedronka), Allegro (8 - 10 zł), w sklepach online nawet 25 zł!
Ilość: 30 płatków.
Producent: Adwin Corea Corp., Korea Płd.

Opis producenta:

Skład:



Maseczka ma formę cienkich płatków obficie nasączonych cieczą z substancjami odżywczymi. Przypomina to maski w formie tkaniny, a jeszcze bardziej kojarzy mi się ze zmywaczem w płatkach Ferity [recenzja].


30 sztuk płatków, a więc na 15 zastosowań, mieści się w saszetce strunowej, którą można po każdym użyciu zamykać, zabezpieczając je przed wysychaniem. Jednak forma opakowania nie została chyba do końca przemyślana, gdyż trudno wyciągnąć tylko dwa płatki (są mocno posklejane), łatwiej byłoby je brać ze słoiczka zakręconego na zakrętkę.

Produkt jest bardzo wydajny i uważam, że cena w Hebe (promocyjna 8,99 zł, regularna 11 zł) jest dość atrakcyjna. 


Są bardzo łatwe w użyciu. Wystarczy po demakijażu "przykleić" płatek do skóry, a po kilkunastu minutach ściągnąć i zastosować ulubiony krem pod oczy. Dość dobrze przylegają do skóry, nie odrywają się, ani nie spadają, więc można w nich wykonywać różne czynności. Nie podrażniają skóry wokół oczu, ani nie powodują pieczenia. Nałożone kilka milimetrów od linii wodnej nie wędrują do oka.


Sięgam po nie 2 - 3 razy w tygodniu, a często zdarza mi się ich używać nawet co drugi dzień. Producent zaleca trzymać je ok. 15 - 20 minut i na ogól staram się do tego stosować. Jeśli po ściągnięciu pod oczami pozostaje jakaś mokra warstewka wmasowuję ją delikatnie w skórę.


Działanie zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Skóra po ich zastosowaniu jest dobrze nawilżona, dużo bardziej napięta, a delikatne zmarszczki wynikające z przesuszenia zostają wygładzone. Okolica pod oczami wygląda na wypoczętą i młodszą. Pomagają zregenerować skórę po użyciu wysuszającego korektora, np. MAC, Pro Longwear Concealer [recenzja].

Reasumując, płatki okazały idealną maseczką pod oczy, nie tylko pod względem znakomitego działania, ale też komfortu i łatwości użycia. Na pewno zagoszczą na dłużej w mojej kosmetyczce, zresztą już się zaopatrzyłam w kolejne opakowanie.

Mieliście tę maseczkę? Jak się u Was spisała? Stosujecie maseczki/płatki na okolicę oczu? 

33 komentarze:

  1. Mam te płatki, ale zepsuła mi się ta zasuwka, żeby nie wysychał no i trochę teraz wyschły :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to szkoda. U mnie na szczęście z zasuwką nic się nie stało, ale byłam bardzo ostrożna. Jeśli przy kolejnym opakowaniu coś takiego się wydarzy, to przełożę je do zwykłego woreczka strunowego, albo do jakiegoś pojemniczka po zużytym kosmetyku, najlepiej zakręcanego ;)

      Usuń
  2. Mam płatki z Rossmanna i bardzo sobie chwalę, ale te też mnie zaciekawiły i dają podobny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu kupiłam sobie paczuszkę tych płatków, ale jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować. Może zrobię sobie z nimi dzisiaj seans, ostatnio słabo się wysypiałam, a przez centralne ogrzewanie moja skóra wysycha na wiór. Dzięki za przypomnienie mi o nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety moja skóra w okresie grzewczym też jest mocno przesuszona i muszę się jakoś ratować ;) Mam nadzieję, że również u Ciebie się spiszą tak dobrze ;)

      Usuń
  4. Chyba cos dla mnie. Ale szkoda, ze korektor Maca wysusza:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor z Maca podczas noszenia na skórze jest niewyczuwalny - nie ściąga skóry, nie zmienia jej w pomarszczoną Saharę i pięknie się prezentuje. Niestety jest wymagający i jesli się nie dba odpowiednio o skórę (dobre kremy, a w moim przypadku także maseczki), to faktycznie po kilku uzyciach staje się ona przesuszona, mniej napięta i pojawia się więcej zmarszczek. Żeby się móc nim cieszyć, wystarczy odnaleźć właściwą pielęgnację, bo inaczej okaże się zbyt ciężki na delikatną okolicę oczu ;)

      Usuń
  5. Widziałam je i już miałam się skusić, ale jakoś zrezygnowałam.. W takim razie chętnie je kiedyś kupię :)) Wow cena promocyjna droższa od regularnej w Hebe? szok,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję za zwrócenie uwagi na ceny. W regularnej cenie w Hebe są za ok. 11 zł, pomyliłam z Biedronką - już poprawiłam :)

      Usuń
  6. nie miałam i nie stosowałam tego typu produktu, ale ten wydaje się fajny i pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie działają i myślę, że warto mieć je pod ręką ;)

      Usuń
  7. Nie miałam nigdy tego typu produktu, ale te płatki chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście często jest na nie promocja w Hebe, bo ostatnio poszłam po nie, a tyle innych rzeczy mi wpadło w oko, że w efekcie o nich zapomniałam, ale na pewno kupię, bo zbierają same pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam je były całkiem przyjemne :) szkoda tylko , że na cienie nie podziałaly :( pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cienie genetyczne nic nie pomoże, ewentualnie korektor, dlatego nie mam tego za złe tej maseczce. Co innego cienie wynikające ze zmęczenia, te kosmetyki mogą niwelować, ale trudno mi ocenić, jak sobie radzą z tym płatki.

      Usuń
  10. Lubię takie płateczki i zawsze po nie chętnie sięgam :))

    Planuję poszukać peelingi gommage albo enzymatyczne. Te z drobinkami wolę zrobić sama :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy żadnych płatków nie miałam :D ale ogólnie od czasu do czasu nachodzi mnie myśl, że warto by kupić.

    OdpowiedzUsuń
  12. L-biotica wydaje podobne. Działają, ale chwilowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam płatki z L'biotici, ale Purederm są według mnie lepsze. Owszem efekty nie są długotrwałe, ale jak zaaplikuję je wieczorem to cały następny dzień skóra jest w lepszym stanie. I najważniejsze, że płatki niwelują skutki cięższego makijażu i pozwalają zachować skórę świeżą i w dobrej kondycji;)

      Usuń
  13. Ja też sie polubiłam z tymi płatkami i mam spory zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie też się sprawdziły ;)

      Usuń
  14. Kolagenowe tylko bez kolagenu w składzie :D To mnie rozwaliło. Również je mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent ukrył kolagen pod nazwą Natto Gum - według informacji na wizażu http://wizaz.pl/chemia/view.php?id=977 inne nazwy tej substancji to Guma Natto, Collagene Vegetale, Gummi Natto.

      Pochodzenia roślinnego. Kolagen roślinny, produkt fermentacji białek sojowych. Składnik, który okazał się skuteczniejszy od kolagenu pochodzenia zwierzęcego. Jest stabilny wobec ciepła i roztworów kwaśnych (pH). Używany w kosmetyce jako substancja zagęszczająca i ochronna.
      Środek o właściwościach nawilżających i wygładzających powierzchnie skóry. Składnik tworzący ochronną, stabilną powłokę. W uwodnionej formie znacząco redukuje podrażnienia skóry spowodowane przez środki powierzchniowo czynne (detergenty).

      Najgorzej więc z nimi nie jest, ale praktyka określania produktu mianem jakiejś znakomitej substancji, której nawet śladowych ilości nie ma w składzie bywa niestety przez producentów stosowana i znamy ją z niejednego produktu ;)

      Usuń
  15. Byłam ciekawa tych płatków, widziałam je w Biedronce za 6,99 (bodajże..). Może gdzieś je jeszcze dorwę na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe często można je spotkać na promocji, albo dorzucić przy okazji zakupów na Allegro ;)

      Usuń
  16. miałam, byłam bardzo zadowolona, kupiłam ponownie

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam je :) Lubię nakładać je, kiedy na reszcie twarzy mam jakąś brudzącą maseczkę. Zmniejszam ryzyko, że produkt dostanie się do oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze jej nie używałam i zaciekawiła mnie ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować, kiedyś miałam z kolastyny, ale szału nie było, może te się sprawdzą?:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi też się szybko przesuszyły... ale ogólnie byłam z nich zadowolona
    Pozostając przy temacie kosmetyków to ostatnio widziałam super promocje na zestawy kosmetyków od Mythos - ceny tak obniżone, że sama się zdziwiłam :) Jak nie macie pomysłów na prezent a znacie markę lub chcecie się z nią zapoznać to sprawdźcie koniecznie :) Genialna jakość w świetnej cenie http://flax.com.pl/zestawy.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kupiłam je na promocji w Biedroncie ale zazwyczaj o nich zapominam i użyłam je może z 3 razy na razie :)

    OdpowiedzUsuń