poniedziałek, 17 listopada 2014

Bourjois, Witaminizowany, bezalkoholowy tonik

Tonik to jeden z tych kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie ani wieczornej, ani porannej pielęgnacji skóry twarzy. Pominięcie go od razu staje się widoczne na cerze, gdyż staje się ona szara, przesuszona, pojwaiają się zaczerwienienia. Mam tu na myśli szczególnie te partie, gdzie skóra jest sucha. Absolutnie nie mogę też zapomnieć o przemyciu tonikiem skóry pod oczami oraz powiek. Od toniku wymagam więc ukojenia skóry, przy jednoczesnym nadaniu jej "życia", świeżości, nawilżenia, przywrócenia odpowiedniego pH skóry. Nie każdy produkt jest w stanie spełnić te kryteria. W dalszej częsci posta opiszę, jak poradził sobie z powyższymi zadaniami tonik z Bourjois.




Pojemność: 250 ml.
Cena: 13,99 zł.
Dostępność: niektóre drogerie, m.in. Rossmann.

Opis producenta:
Witaminizowany, bezalkoholowy tonik wzbogacony o pochodne witaminy C. Sprawia, że cera jest promienna, a skóra nawilżona. Poprawia napięcie skóry. Dla wszystkich rodzajów cery. Testowany dermatologicznie. Nakładać przy pomocy wacika.
Skład:


Tonik znajduje się w przezroczystej plastikowej butelce o lekko pomarańczowym zabarwieniu i zaokrąglonym kształcie. Zamykany jest na zatrzask, a na szczycie klapki została umieszczona perła. Opakowanie jest więc typowe dla kosmetyków do pielęgnacji twarzy marki Bourjois.


Otwór jest dość spory, ale nie mam problemów z rozlewaniem się produktu, który okazał się bardzo wydajny. Konsystencję ma właściwą dla toników, czyli wodnistą. Zapach jest przyjemny, ale tak subtelny, że prawie niewyczuwalny.



Podoba mi się zwięzły i rzeczowy opis działania zamieszczony przez producenta, bez wyolbrzymiania, szeregu obietnic bez pokrycia, przypisywania kosmetykowi niemal magicznej mocy. Produkt broni się sam.


Zgadzam się, że nadaje się do każdego typu skóry, a już z pewnością będzie odpowiedni do większości jej rodzajów. Nie podrażnia, ani nie uczula. Chociaż lekko ściąga skórę, czyli "poprawia jej napięcie", jak to zgrabnie ujął na opakowaniu producent, to jednocześnie nie przesusza jej. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że lekko nawilża. Tonizuje i pomaga domyć ewentualne resztki zanieczyszczeń, których nie usunął wcześniej płyn micelarny i żel. Koi oraz uspokaja naczynka.


Tonik okazał się całkiem przyjemny i sprostał wymaganiom mojej suchej skóry na policzkach, czole, a nawet w najbardziej wymagającej strefie, czyli wokół oczu, a nie każdy produkt tego typu sobie z tym radzi. Zazwyczaj pomijałam jego aplikację w miejscach, gdzie mam tłustą skórę (broda, nos), gdyż na ten obszar mam inne kosmetyki. Kilka razy zdarzyło mi się  użyć go jednak i tutaj bez żadnej szkody w postaci zapchania, pojawienia się nowych wyprysków, za to bardzo ładnie tonizował i napinał.

Działanie zatem mnie satysfakcjonuje, chociaż chciałabym, żeby nadawał buzi blasku i mógłby też mocniej pielęgnować (nawilżać). Słowem podsumowania, jest to dobry produkt, ale na rynku są lepsze (jak chćby z Uroda Melisa -> recenzja). Jeśli nie będę wiedzieć następnym razem na jaki tonik się zdecydować, a nie natrafię na ten z Melisy, to może wrzucę jeszcze do koszyka.

Co sądzicie o kosmetykach Bourjois? Wolicie kolorówkę czy pielęgnację z tej firmy? Stosujecie toniki? Jaki jest Wasz ulubiony?

30 komentarzy:

  1. Nie wypowiem się o tej marce bo nie stosowałam niczego jeszcze. Gdybym miała coś zakupić to zdecydowanie było by to coś z pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pielęgnacji najlepszy według mnie jest micel z tej firmy. Używałam też płynu do demakijażu oczu i recenzowanego toniku - oba produkty mnie nie rozczarowały ;)

      Usuń
  2. Wiesz, na mojej twarzy widać dokładnie to samo kiedy odstawię toniki :) U mnie to też nieodłączny element codziennej pielęgnacji! Tonik z Bourjois miałam i nawet pisałam o nim recenzję. U mnie też się fajnie sprawdził i byłam z niego zadowolona. U mnie dawał lekkie nawilżenie i dodawał lekkiego blasku cerze, była taka zdrowa. Potem kupiłam ten tonik z Urody i polubiłam go jeszcze bardziej od Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne odczucia, u mnie też spisał się nienajgorzej, ale tego z Urody Melisy nie pobił ;)

      Usuń
  3. Wygląda obiecująco, z tej firmy miałam tylko podkład. Toników raczej nie używam, ale ten kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na odwrót, kolorówki z Bourjois jeszcze nie miałam. Obadałam testery podkładu Healthy Mix i dla mnie ma zbyt słabe krycie ;)

      Usuń
  4. Nie miałam tego produktu jeszcze. Healthy mix (podkład i puder) sie u mnie nie sprawdził w ogóle. Miałam jeden tusz, który mi bardzo podszedł. Czyli z kolorówka pół na pół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie częściej idą w ruch ich produkty do pielęgnacji. Może kiedyś skuszę się na tusz lub róż ;)

      Usuń
  5. Niejednokrotnie miałam na niego chęć, więc napewno kiedys wypróbuję. Z bourjois bardziej miałam do czynienia z kolorówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówka z Bourjois to dla wciąż mało poznany teren ;)

      Usuń
  6. jedynie co z tej firmy używam to tusz do rzęs;)

    _________________________
    najmodniejszy sweter sezonu na
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam płynu micelarnego Bourjois i rozczarował mnie na tyle, że odpuściłam pozostałe kosmetyki pielęgnacyjne z tej firmy. Poza tym ostatnio częściej sięgam po wody termalne oraz płyny micelarne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z micela zawsze byłam zadowolona, za to tonik już mniej mnie zachwycił, chociaż najgorszy nie jest ;) Woda termalna u mnie ma zastosowanie głównie na tłustym nosie i brodzie, a reszta twarzy lepiej reaguje na toniki. Płyn micelarny to mój must have ;)

      Usuń
  8. Nigdy go nie miałam. Muszę przyznać, że rzadko używam jakiekolwiek toniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od rodzaju cery. Dla mnie tonik jest jednym z produktów podstawowych ;)

      Usuń
  9. Chciałam go kupić, bo liczyłam, że nada cerze blasku. Po Twojej recenzji mam teraz wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko jego działanie mnie zadowala. Jeśli poszukujesz toniku, który nada skórze blasku, a do tego nieźle nawilża, odświeża to mogę polecić tonik Soraya z serii Kolagen&Elastyna (pełną recenzję znajdziesz na blogu http://80agness.blogspot.com/2013/10/soraya-kolagen-elastyna-tonik.html). Drugim świetnym produktem jest wspomniany wyżej tonik Uroda Melisa - ten z kolei wspaniale odświeża, nawilża, ma działanie kojące ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za polecenie :) Tonik Soraya wydaję się idealny, chętnie go kupię.

      Usuń
  10. W mojej pielęgnacji twarzy również występuje tonik - czasem zamieniam na wodę termalną, ale i tak wracam do toniku. Używałam wielu, szczególnie przeznaczonych do skóry tłustej - bo takową mam - ale ten wydaje się bardzo ciekawy :) przyjrzę mu się z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego nie miałam, moim ulubionym tonikiem do którego ciągle wracam jest tonik z Urody meilsa.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam ale mam ochotę wypróbować ;) uwielbiam toniki i również nie wyobrażam sobie bez nich pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go jeszcze, ale z ciekawości chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tam go nie wypróbuje, bo micelek się nie popisał. Więc stanowczo wolę od nich kolorówkę : p a toniki kocham i wielbię!

    OdpowiedzUsuń
  15. Stosowałam tylko róż tej firmy i szczerze mówiąc nie byłam zbyt zadowolona:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz go widzę, nie wiem czy kupię jak na razie mam wodę różaną a jak mi sie skończy to nie wiem:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolorówkę z Bourjois bardzo lubię, w sumie wszystko co kupiłam z tej firmy mi podpasowało a pomadki uwielbiam :) Toniku nie miałam, ale podoba mi się i może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się przymierzam do tego z pharmaceris do cery naczynkowej.
    U mnie w domu toniki szybko się kończą więc może wypróbuję i ten :)) Kolorówki nie używałam, bo jakoś zawsze odstraszała mnie cena :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ich kolorówkę bardzo lubię, ale pielęgnacja też nie pogardzę. Płyn micelarny tej marki należy do grona moich ulubieńców. Póki co mam ochotę wypróbować polecany przez Ciebie tonik Melisy, ale na ten też kiedyś przyjdzie kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam ich kolorówkę, z pielęgnacji używałam tylko płynu micelarnego który był średniakiem :) ale tonik zapowiada sie fajnie

    OdpowiedzUsuń