wtorek, 4 listopada 2014

Alterra, Szampon nawilżający 'Granat i aloes' do włosów suchych i zniszczonych


Istnieje zasada, że szampon powinno się dobierać do skóry głowy, a nie do włosów. Niestety u mnie się ona nie sprawdza, gdyż produkty, które walczą z tendencją do przetłuszczania się, zazwyczaj przesuszają moje i tak z natury suche włosy na długości, sprawiają, że stają się tępe, szorstkie, splątane i podatne na uszkodzenia. Próbuję z tego wybrnąć stosując metodę OMO oraz szukając szamponu, który będzie sobie radził z tłustą nasadą, a przy tym nie szkodził reszcie kosmyków. Czy szampon z Alterry, którego na przestrzeni dwóch lat już wiele butelek przewinęło się przez moją łazienkę, sprostał tym wymaganiom o tym w dalszej części.



Pojemność: 200 ml.
Cena: 9,49 zł (obecnie w promocji 5,99 zł).
Dostępność: drogerie Rossmann.

Opis producenta:

Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji szamponu nawilżającego Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości: wartościowa kompozycja pielęgnacyjna z wyciągami z aloesu*, granatu* i kwiatów akacji* pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza włosom zniszczonym nowej energii.

*z kontrolowanej biologicznie uprawy.
 Gwarantowane cechy produktu: 
  • nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących 
  • bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych 
  • łagodne związki powierzchniowo czynne i substancje aktywnie myjące z surowców roślinnych
  • dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie 
  • produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego
Skład:
Aqua (woda), Lauryl Glucoside (emulgator; substancja łagodząca drażniące działanie anionowych składników), Sodium Coco-Sulfate (naturalnie pozyskiwany z kokosa detergent, odpowiednik syntetycznie otrzymywanego SLS'u), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca, pianotwórcza, łagodna i łagodząca), Glycerin (gliceryna, humektant; hydrofilowa substancja nawilżająca), Lauroyl Sarcosine (substancja myjąca), Punica Granatum Fruit Extract* (ekstrakt z granatu), Aloe Barbadensis Leaf Juice* (ekstrakt z aloesu, wzmacnia i nawilża włosy), Acacia Farnesiana  Flower Extract (składnik pochodzący z kwiatu akacji, ma działanie ściągające), Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (ma działanie odżywcze, ułatwia rozczesywanie, uelastycznia i wzmacnia włosy),  Alcohol* (etanol, naturalny konserwant), Parfum** (zapach), Linalool** (komponent zapachowy, imituje zapach konwalii), Limonene** (imituje zapach skórki cytrynowej), Geraniol**(imituje zapach pelargonii), Citronellol**(imituje zapach róży i geranium), Citral**(imituje zapach cytryny).

* surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie.
** naturalne olejki eteryczne.


Szampon znajduje się w plastikowej butelce na zatrzask. Pod koniec opakowania można postawić go "na głowie", aby resztki spłynęły. Zapach przypadł mi do gustu, jednak jest intensywny i specyficzny, więc nie każdemu może się podobać.


Konsystencja jest dość gęsta, żelowa i najlepiej stosować metodę kubeczkową lub "na mgiełkę", prowadzące do rozcieńczenia szamponu z wodą przed myciem. Pieni się średnio. Pod względem wydajności wypada u mnie kiepsko i znika dość szybko. Przyczynia się do tego mniejsza pojemność - 200 ml, więc siłą rzeczy kończy się szybciej aniżeli produkty o standardowych 300 ml.

Szampon nie podrażnia skóry głowy, nie powoduje uczulenia oraz żadnych niepożądanych reakcji, jak np. przesuszenie skalpu czy też włosów, czego obawiałam się na początku ze względu na obecność alkoholu w składzie. Oczyszcza (nie zawiera SLS, ale jego "naturalny" odpowiednik SCS - Sodium Coco-Sulfate) oraz doskonale radzi sobie ze zmywaniem olejów.


Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zauważyłam różnice w działaniu na moje włosy oraz skalp, a były  one spowodowane zmianą ich kondycji. Początkowo kiedy kosmyki były zdrowe, odpowiednio nawilżone o średniej porowatości w kierunku niskiej, a ich świeżością przy innych szamponach zazwyczaj cieszyłam się 2 dni, niestety przy tym z Alterry musiałam myć je codziennie. Nie mogłam także powiedzieć, że były odbite od nasady, nie zyskiwały na objętości.

Natomiast do plusów mogłam zaliczyć fakt, że szampon nie przesuszał nigdy moich włosów lecz je nawilżał do tego stopnia, że mogłam nawet odpuścić sobie odżywki czy też maski. Ponadto nie miałam problemów z plątaniem się włosów, ani z ich puszeniem, a wręcz działał na moje niesforne kosmyki  jak żaden inny produkt myjący - wygładzająco! Po jego użyciu tworzyły gładką taflę. Sprawiał więc, że włosy były miękkie, lśniące, gładkie, lejące, nawilżone. Te zalety zdecydowanie rekompensowały mi wszelkie minusy.

Efekty na włosach zdrowych (zbliżonych do niskoporowatych): wygładzenie (całkowite zniwelowanie puszenia się!), znakomite nawilżenie, a przy tym przyklap, brak objętości i krótkotrwała świeżość. 

Szampon Alterra 'Granat i aloes' całkowicie podbił moje serce, gdy włosy zaczęły szaleć - przetłuszczały się mocniej i wymagały codziennego mycia, nawet gdy stosowałam szampony, które zazwyczaj dłużej utrzymywały ich świeżość. Na długości (również podczas mycia) stały się szorstkie, tępe, splątane i nie sposób było je okiełznać. Poradził sobie z nimi dopiero ten produkt. Po kilku myciach z jego użyciem przestały się plątać, były gładkie i nawilżone, puszyste i uniesione u nasady, a także nie przetłuszczały się tak mocno, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Mogłam je znów myć co drugi dzień. Stał się tym ideałem niwelującym przetłuszczanie, nie podrażniającym skalpu, a jednocześnie nawilżającym, powodującym miękkość, lśnienie i puszystość włosów na długości.

Efekty na włosach w gorszej kondycji (zbliżonych do wysokoporowatych, mocno przetłuszczających się): puszystość, odbicie od nasady, blask, nawilżenie, zniwelowanie plątania się, wygładzenie ograniczenie puszenia (ale nie tak spektakularne, jak wcześniej), zmniejszenie przetłuszczania się (znormalizowanie stanu skalpu oraz włosów).


Podsumowując, produkt nie jest pozbawiony słabych stron, ale pozytywne efekty jego stosowania przyćmiły te niedomagania i obecnie należy do moich najbardziej ulubionych szamponów. Z pewnością będę do niego wracać.

Co sądzicie o szamponach z Alterry? Mileiście wersję 'Granat i aloes' ? Sprawdził się u Was czy okazał się rozczarowaniem?6

38 komentarzy:

  1. nie używałam nigdy

    ________________________
    a u mnie?
    ja,mój wywiad w Avanti ,więcej na
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ten szampon i jest w porządku. Przede wszystkim nie plącze włosów i nie wysusza jak inne, choć aż tak dobrych efektów jak u Ciebie, nie uzyskałam. Mnie akurat zapach nie przypadł do gustu, jest jakiś dziwny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim włosom niestety nie służy ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. bede musiałą go wypróbować... ';)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jego inną wersję i nie byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam i szału nie zrobił na moich włosach. Nie byłam zadowolona z jego wydajności oraz z tego, że słabo się pienił. Aczkolwiek, nie mogę powiedzieć, że zaszkodził.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam i u mnie szału też niestety nie było :( U mnie chyba nawet wzmagał przetłuszczanie :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego szamponu Alterry, ale planuję to nadrobić, kusi mnie zwłaszcza ten z kofeiną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam odżywkę z tej serii i całkiem nieźle u mnie wypada, chętnie skuszę się również na szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego szamponu, ale na pewno kiedyś wypróbuję !!

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się przyznać, że nie miałam jeszcze żadnego szamponu z Alterry, ale słyszałam o nich sporo :) Mam włosy gęste i grube, więc u mnie ten szampon prawdopodobnie przyczyniłby się do oklapu na głowie. Natomiast nie przeczę, że sięgnę po jakiegoś jego kolegę z innej serii, bo te szampony naprawdę mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nic, zupełnie nic nie miałam z tej firmy. Zupełnie mi obca :) Boje się sięgać po nowe szampony,bo wtedy mam na głowie kongo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Swego czasu używałam w połączeniu z odżywką. Szampon odstawiłam lecz zostałam wierna odżywce:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wczoraj na nie patrzylam w Rossmannie, ale nie zdazylam ich dokladnie przeanalizowac ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mialam jeszcze kremu z kozim mlekiem z ziaji, ale tez czytalam, ze szalu nie zrobil wielkiego u dziewczyn:-).

      Usuń
  15. Miałam kiedyś tę wersję, ale nie polubiliśmy się - konsystencja i wydajność mnie trochę zraziły. No i efektów takich raczej nie zaobserwowałam u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie korcą mnie te kosmetyki jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię szampony Alterra, teraz używam wersji z kofeiną.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny blog :)
    Jestem u ciebie chyba po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni! :)
    Zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  19. A mnie właśnie Alterra nie przypasowała i męczę się żeby zużyć ten szapon ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię maskę oraz odżywkę z tej serii, natomiast szamponu jeszcze nie używałam. Skończę tylko obecne i na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go w zapasach, ciekawe jak się spisze na moich włosach. Ja jednak nie mam pojęcia jaka jest ich porowatość i stan, daleko mi do włosomaniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam nic z Alterry, ale jakoś nie jestem pokuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Używałam miniaturkę i u mnie na przykład się nie sprawdzał, włosy były po umyciu tępe i trudne do rozczesania, widocznie mam taki typ włosów, że bardziej naturalne szampony mi nie służą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam inny szampon z Alterry- taki średni był i jakoś narazie mnie nie kuszą te szampony :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś chyba wersję morela i pszenica, ale trochę obciążał moje włosy :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Wydaje się niezły, może kiedyś kupię.

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie szampony z Alterry się nie sprawdzają i niestety moje włosy ich nie polubiły :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie próbowałam jeszcze szamponów z Alterry. Używałam jedynie odżywki z tej serii i była całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam kiedyś, ale na moim sianku się nie spisał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam, ale powiem szczerze, że nieszczegolnie sie u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  31. moje włosy bardzo lubią ten szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam maskę z tej serii i byłam zadowolona,szamponu niestety nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
  33. Maska z tej serii nie raz uratowała moje włosy przed katastrofą natomiast z szamponem nie miałam styczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Akurat tego nie miałam, natomiast ja wypróbowałam alterę z kofeiną&biotyną która jest do włosów przerzedzających i wypadających ale w tym aspekcie nie zauważyłam zmian, ale nie wykluczone że wypróbuję i tą wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Używam go od samego początku włosomaniactwa i faktycznie przy jego cenie jest bardzo mało wydajny ;/

    OdpowiedzUsuń