poniedziałek, 15 września 2014

Wibo Eliksir - pomadki do ust

Na topie są obecnie matowe i długotrwałe produkty do ust. I muszę przyznać, że formuła longlasting równie mocno mnie przyciąga, co przeraża, gdyż zazwyczaj takie kosmetyki mocno przesuszają usta. Prędzej czy później zapewne ulegnę pokusie i znajdą się w mojej kosmetyczce. Tymczasem sięgam po sprawdzone pomadki Wibo Eliksir, których właściwości bardzo mi odpowiadają. Posiadam kolory o numerach 01, 05, 06, 08.


Pojemność: 4,2 g.
Cena: ok. 10 zł.
Dostępność: drogerie Rossmann.

Opis producenta (ze strony Wibo:)
Podkreślone i nawilżone usta
- nie wysusza ust i dodatkowo sprawia, że stają się aksamitnie miękkie
- trwalsza niż błyszczyk
- najmodniejsze odcienie sezonu
Nabłyszczająca formuła pomadki  zapewnia ustom nawilżenie nadając im soczysty kolor. W kolekcji znajduje się 8 modnych i klasycznych odcieni – wystarczy wybrać jeden z nich dla siebie i czarować pięknym uśmiechem. W palecie kolorów znajdą się odcienie różu, brązu i czerwieni. Lekka konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzenie się koloru tworząc ochronną powłokę na ustach by prezentowały się nie tylko pięknie ale i zdrowo.

Opakowanie to chyba najgorsza cecha tego produktu. Pomijam już wrażenia wizualne, bo to kwestia gustu i skupię się na łatwości użytkowania. Niestety jest ono niepraktyczne i mało funkcjonalne. Zamykanie nie należy do wygodnych, a tworzywo, z którego są wykonane nie jest solidne i mimo, że starałam się uważać na te pomadki, to przy jednej z nich pękła obudowa. 

Teraz już mogę przejść do przyjemniejszych kwestii związanych z właściwościami samego produktu. Konsystencja jest kremowa i jak pisze producent "lekka", a pomadki z łatwością rozprowadzają się na ustach. Wykończenie mają lekko błyszczykowe. Mam wrażenie, że nadają ustom miękkości i sprawiają, że wyglądają na nawilżone. Nie zauważyłam, żeby w zimie twardniały i utrudniały aplikację. Obawiałam się, że gdy temperatura wzrośnie będą się topić. W największe letnie upały stają się jedynie odrobinkę masłowate, ale na ogół "trzymają" formę. Miałam kiedyś pomadkę Lovely, która dosłownie się rozpływała i musiałam trzymać ją w lodówce. Są także pod tym względem trochę lepsze od błyszczyko-poamdek z Celii i nie paćkają tak opakowania.

Zapach mają delikatny, nienachalny, lekko słodkawy. Poziom krycia można stopniować od lekkiego nabłyszczenia i podkreślenia koloru do pełnego krycia przy kilku warstwach.

Trwałość mają podobną do innych błyszczyko-pomadek, czyli nie tak dobrą jak szminki matujące, jednak lepszą niż zwykłe błyszczyki (przynajmniej na moich ustach). Mnie to zupełnie nie przeszkadza i wolę nawet częściej ponawiać aplikację, byle tylko pomadka nie wysuszała ust. Eliksiry tego nie czynią, wręcz można powiedzieć, że nawilżają. Nie podkreślają suchych skórek oraz nie wchodzą w załamania.

Od lewej: 08, 01, 05, 06
Najlepsze dla mnie są pomadki w odcieniach różu i koralu, więc najbardziej polubiłam 06 (róż z dodatkiem maliny, trudny do określenia, ale według mnie piękny) oraz 01 (chłodny róż, trochę bardziej cukierkowy).

Po odcień 05 (nienachalny, raczej delikatny beżo - brąz) też zdarza mi się sięgać, chociaż nie do końca jest to "mój" kolor, ale przy odpowiednio dobranych cieniach do powiek i różu na policzkach, bywa świetnym dopełnieniem całego makijażu).

08 okazała się kompletnie nietrafionym zakupem, gdyż nie lubię intensywnie pomalowanych ust - źle się wtedy czuję i źle wyglądam. Skusiłam się na nią na promocji, za niecałe 5 zł, żeby spróbować przekonać się do mocniejszych warg i oswajałam się z nią w domowym zaciszu, jednak utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że intensywne czerwienie (z domieszką pomarańczu i maliny) nie są dla mnie.

08, 01, 05, 06



Plusy:
- nie wysuszają ust, a nawet lekko nawilżają,
- nadają ustom miękkości (wyglądają na zadbane i nawilżone),
- nie podkreślają suchych skórek,
- nie wchodzą w załamania,
 - należą do czołówki pod względem krycia, trwałości i konsystencji wśród błyszczyko-pomadek,
- dostępność.

Minusy:
- fatalne opakowanie.

Podsumowując, pomadki Wibo Eliksir będą dobrym wyborem dla wszystkich nie przepadających za wysuszającymi produktami do ust oraz poszkujących pomadek, które nie wchodzą w załamania i nie podkreślają suchych skórek. Fanki matowych oraz długotrwałych szminek mogą je sobie odpuścić.

Macie swoje Eliksiry czy wolicie matowe i długotrwałe szminki? 

32 komentarze:

  1. Mam numer 07 i bardzo lubię :) Jedna z lepszych pomadek jakie miałam okazję używać. Choć opakowanie mają rzeczywiście fatalne, wynagradzają nam to jakością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dostępnych kolorów mam jeszcze ochotę właśnie na numer 07 :)

      Usuń
  2. wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. opakowania faktycznie fatalne ale kolorki bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej podoba mi się kolor 05 i 06 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były pierwsze wybrane przeze mnie kolory i po nich nabrałam ochoty na więcej ... 06 ostatnio nie schodzi z moich ust ;)

      Usuń
  5. Przepiekne kolory,takie subtelne mimo nasycenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam 01 i 05 bardzo je lubię,na co dzień spisują się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nie mam zadnej z tych pomadek ale kiedys to na pewno nadrobie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne kolory, szczególnie 08. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dwa kolorki 06 i 07 i bardzo je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi dokupienie jeszcze 07, a kolor 06 to jeden z moich ulubionych :)

      Usuń
  10. Czerwień mnie zachwyciła ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam dwa kolorki tych Eliksirów.
    Bardzo lubię te pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo je polubiłam, a w tak niskiej cenie mogę sobie pozwolić nawet na bardziej nietypowe kolory. W sumie tak się zaczęła nasza przygoda. Kupiłam wściekły róż na próbę, żeby sprawdzić czy będzie mi pasował. Zachwyciłam się jakością i dokupiłam kolejne odcienie. Opakowanie kiepskie, ale można przymknąć na nie oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, wybaczam im te opakowania, bo przyjemnie się je nosi na ustach i uwielbiam efekt jaki dają ;)

      Usuń
  13. Bardzo je lubię, z tych mam 08 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super kolorki, ja jeszcze nie mam żadnej z tych szminek :) czaiłam się na nie na promocji w Rossmannie ale wszystkie były "używane".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, trafić na "niezmacaną" sztukę jest bardzo ciężko.

      Usuń
  15. A ja znowu kocham intensywne kolory :) Nie wiem sama, ale te Eliksiry jakoś do mnie nie przemawiają, chyba własnie dlatego, że wolę maty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matowe wykończenie też jest dla mnie ciekawe, ale zazwyczaj takie pomadki kojarzą mi się wielkim przesuszem na ustach i nie nastarczam z ich nawilżeniem, więc stosuję tylko okazjonalnie. Na codzień Eliksiry, jako mniej "inwazyjne" są dla mnie dużo lepszym rozwiązaniem ;)

      Usuń
  16. Mam trzy Eliksiry (03, 07 i 08) i polubiłam je. Mimo, że czasami zbierają mi się na styku warg jak mam usta w gorszej kondycji. Ale wtedy najczęściej je delikatnie wklepuję palcem i jest lepiej :) Też wolę jak pomadka jest mniej długotrwała ale za to nie wysusza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne! Szczególnie 05 i 06! Muszę podotykać w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja o dziwo jeszcze ich nie mam, ale jakbym kupowała to tylko te ciemne kolory jak np. 08 : )

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiele dobrego słyszałam o tych pomadkach, jednak mam wrażenie że na ustach trochę półtransparentnie się prezentują... mam na myśli że nie mają takiego porządnego krycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie zależy od tego ile warstw nałożymy ;)

      Usuń