wtorek, 23 września 2014

Peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych z e-naturalne


W pielęgnacji skóry twarzy używam niemal wyłącznie peelingów enzymatycznych, a wszelkie próby sięgnięcia po produkty z drobinkami prędzej czy później źle się kończyły. Skóra reagowała zaczerwienieniem, a nawet pieczeniem i podrapaniem. Staram się ich unikać i stawiam na delikatne działanie enzymów. Składając zamówienie w sklepie e-naturalne nie mogłam więc nie wrzucić także peelingu, który sądząc z opisu wychodził naprzeciw wymaganiom mojej cery. Byłam też ciekawa czy będzie tak dobry, jak ten z Biochemii Urody [recenzja].



Pojemność/cena: 10 g/6,50 zł; 30 g/14,60 zł; a także pojemności 60 g, 90 g, 150 g, 250 g, 450 g.
Dostępność: sklep internetowy e-naturalne.


Opis producenta (ze strony e-naturalne):
Peeling z enzymami owocowymi działa oczyszczająco na powierzchnię skóry, usuwa martwe komórki naskórka oraz stymuluje procesy odnowy skóry.
Połączenie enzymów papainy (zawartej w owocach papai) i bromelainy (pozyskiwanej z owoców ananasa) pozwoliło uzyskać produkt o dużej skuteczności działania, będącej efektem komplementarnego działania proteolitycznego obu enzymów, natomiast zawarte w peelingu oligosacharydy zapewniają utrzymanie właściwego nawilżenia skóry. (...) Peeling działa łagodnie i tonizująco - również dla bardzo wrażliwej skóry.
 Skład:
 Sproszkowane algi,  Thali'source, Wyciąg z papai i ananasa, Mączka ryżowa 

Peeling przychodzi w plastikowym słoiczku z zakrętką i ma postać białego proszku, który przed nałożeniem na twarz trzeba rozrobić z letnią wodą (do 35 st. C) do otrzymania jednolitej masy. Następnie nakładam ją na twarz i po upływie 10 - 15 minut spłukuję. Zapach ma przyjemny i nienachalny. Zmywa się bardzo dobrze.

Przygotowanie go do zastosowania jest łatwe i zajmuje dosłownie sekundkę. Nie mam w związku z tym odczucia, że jest mniej wygodne niż korzystanie z gotowych produktów drogeryjnych. Plusem jest dla mnie także jego naturalny skład.



Peeling świetnie oczyszcza skórę, usuwa martwy naskórek, a przy tym jest delikatny. Nie podrażnia, ani nie uczula, nie powoduje pieczenia czy też zaczerwienienia. Po jego zastosowaniu skóra jest gładka, wygląda "promiennie", koloryt jest wyrównany, a naczynka uspokojone. Buzia nie jest przesuszona czy ściągnięta i nie odczuwam potrzeby sięgnięcia od razu po maseczkę nawilżającą, tak na dobrą sprawę wystarczyłby zwykły krem pielęgnacyjny. Mimo wszystko po oczyszczeniu skóry i pozbyciu się martwego naskórka sięgam po odżywcze kosmetyki, gdyż wówczas ich dobroczynne składniki są lepiej wchłaniane. 

Świetnie sprawdził się na mojej mieszanej skórze (sucha + tłusta) i polubiłam ten produkt na tyle, że  po skończeniu jednego opakowania zamówiłam już kolejne. Mogę go polecić wszystkim, którzy nie mogą lub nie lubią używać peelingów mechanicznych. Sprawdzi się przy skórze delikatnej, również ze skłonnością do trądziku, wrażliwej, podatnej na podrażnienia czy też naczynkowej.

Jaki jest Wasz ulubiony peeling do twarzy? Używacie peelingów enzymatycznych czy nie wyobrażacie sobie oczyszczania bez ostrych drobinek?

25 komentarzy:

  1. Tez lubie enzymatyczne, najbardziej z Organique. Choć teraz mam pastę Ziaji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o tej paście. Wiem, że ma drobinki i boję się, że może być zbyt ostra dla mojej cery, nawet używana w roli maseczki. Znając jednak życie, będę się musiała o tym przekonać empirycznie i ulegnę pokusie ;)

      Usuń
  2. Dużo dobrego napisałaś o tym peelingu. Chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie się spisuje i nie mam mu nic do zarzucenia ;)

      Usuń
  3. Nigdy go nie miałam ale wydaje się być fajny i dobry dla mnie :). Ale peelingi mechaniczne uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię peelingi enzymatyczne, więc z chęcią bym go wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam złe wspomnienia z enzymatycznymi : c teraz mam z orientany peeling i uważam, że mimo jest mechaniczny to idealnie się sprawdzi na delikatnych skórach : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już super delikatne produkty z drobinkami ;) Swego czasu używałam maski-żelu-peelingu z Tołpy i byłam zachwycona do tego stopnia, że ten produkt znalazł się w ulubieńcach, jednak nie jestem przekonana, że częste stsowanie nie zaszkodzi naczynkom, więc pozwalam sobie na takie zabiegi jedynie od czasu do czasu ;)

      Usuń
  6. Mam zamiar zrobić zamówienie na e-naturalne, więc pewnie ten peeling wyląduje też w koszyku. Obecnie mam dwa peelingi jeden z Sorayi a drugi enzymatyczny z Ziaji, który jest na wykończeniu, dlatego mogę sobie pozwolić na następny ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę tradycyjne peelingi od tych enzymatycznych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zdecydowanie preferuję enzymatyczne, więc chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo naczynek u mnie musi chociaż od czau do czasu zadziałać peeling mechaniczny bo te enzymatyczne mnie nie do końca zadowalają. Na razie chyba nie znalazłam swojego ideału więc trzeba będzie wypróbować kiedyś ten i zobaczyć jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi świetnie, więc dam mu szansę. Do tej pory jakoś nie sprawdzały się u mnie enzymatyczne, albo źle trafiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie jak dotąd żaden peeling enzymatyczny nie sprawdził się aż tak dobrze, żebym go pokochała. Ale ciągle próbuję :) Być może i na ten się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam peelingi enzymatyczne! Tego nigdy nie widziałam, ale wygląda na bardzo fajny ;) Ja używam dość często Ziaji Nuno, bo jest delikatny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten peeling zdobywa tyle pozytywnych opinii, że koniecznie muszę go wypróbowywać. W tej chwili jednak czeka na mnie peeling enzymatyczny z Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda dość niepozornie i fakt faktem to zachęca mnie do zakupu. Zawsze używam kosmetyków do pielęgnacji naturalnych, bo nie niszczą mojej cery i mam na nie reakcji alergicznych. Zawyczaj po użyciu tych drogeryjnych miałam zaczerwienienia i różne tego typu problemy. Mega interesująca notka jak dla mnie!
    +Obserwuję

    www.lifestylerule.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam się, że nie miałam jeszcze do czynienia z peelingiem enzymatycznym i prym wiodą u mnie te mechaniczne z drobinkami. Aktualnie używam morelowego z Sorayi i jest bardzo fajny, ale myślę, że za jakiś czas na pewno skuszę sie na jakiś enzymatyczny :) Kusi mnie ten z Organique, ale jest dosyć drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. z chęcią go wypróbuje, choc z reguly uzywam tych tradycyjnych peelingow :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo ciekawy produkt. z przyjemnością go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właściwie używam tylko peelingów enzymatycznych, przez długi czas świetnie służył mi peelingu z BU, zużyłam chyba 5 opakowań, teraz szukam czegoś innego o podobnym działaniu i chyba już wiem na co postawić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie lubię peelingów enzymatycznych :p

    OdpowiedzUsuń