sobota, 27 września 2014

Odżywki Nail Tek Foundation II oraz Eveline 8 w 1 Total Action

Obie odżywki znajdują się w szklanych buteleczkach z pędzelkiem, który zapewnia wygodną aplikację, a w składzie każdej z nich znajdziemy formaldehyd.



Formaldehyd (aldehyd mrówkowy) - jest substancją konserwującą w kosmetykach, zapobiegającą namnażaniu się bakterii. Stosowany jest także w produktach do paznokci w celu utwardzenia płytki paznokciowej.


Eveline, Nail Therapy Professional, 8 w 1 Total Action - Skoncentrowana odżywka do paznokci



 Skład (z wizażu): 
Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.
Odżywkę kupiłam pierwszy raz trzy lata temu, kiedy moje paznokcie znalazły się w opłakanym stanie. Były kruche, łamliwe i rozdwajające się. Mimo chuchania i dmuchania nie udawało mi się zapuścić nawet 1 mm, gdyż paznokcie bez przerwy łamały się przy samym opuszku.

Postanowiłam działać i pierwsze kroki skierowałam na wizaz.pl w poszukiwaniu remedium na moje kłopoty, a tam pochlebne opinie zbierały rybki keratynowe z GAL oraz odżywka Eveline, 8 w 1 Total Action. Wyruszyłam na zakupy i rozpoczęłam "kurację" rybkami oraz produktem z Eveline.

Odżywkę stosowałam według zaleceń producenta dokładając codziennie jedną warstwę, a po 4 dniach zmywałam wszystko i cały proces zaczynałam od nowa. Po mniej więcej 10 - 14 dniach odnotowałam poprawę. Paznokcie były mocniejsze, przestały się rozdwajać i z czasem udało mi się je zapuścić do satysfakcjonującej mnie długości kilku milimetrów. Później stosowałam ją już tylko jako baza pod lakier, a po około dwóch miesiącach zaprzestałam używania. 

Potem miałam do niej jeszcze kilka podejść i łącznie kupiłam 3 buteleczki, ale ani razu nie pojawiły się te pozytywne efekty, które odnotowałam za pierwszym razem, natomiast zaczęłam obserwować początki onycholizy. Objawiało się to u mnie "pofalowaniem" granicy między białym brzegiem paznokcia, a różową częścią (biała końcówka zaczęła się pogłębiać zachodząc na płytkę, która zaczynała się "odklejać"). Ponadto dookoła paznokcia przy skórkach paznokcie zrobiły się mocno żółte, a środek płytki zabarwił się na brązowo. Niestety nie mam tych najgorszych zdjęć. Ostatecznie nie chcąc pogarszać stanu paznokci zrezygnowałam z tej odżywki na dobre. Cena/pojemność: 12,60 zł/12 ml.

Porównywałam skład odżywki 8 w 1 z tą diamentową od Eveline i okazały się identyczne. Różnią się tak naprawdę tylko nazwą, więc tej drugiej także będę unikać.


Nail Tek Foundation II


Z odżywką Nail Tek historia była podobna. Kupiłam ją pod wpływem pozytywnych recenzji w blogosferze i na Youtube, kiedy dopadł mnie kolejny kryzys paznokciowy. Liczyłam, że okaże się lepsza od tej z Eveline. 



Stosowanie: codziennie należy aplikować kolejną warstwę odżywki, a raz w tygodniu zmyć wszystkie warstwy. Używać jej można w ten sposób zaczynając bezpośrednio od płytki paznokcia lub na pomalowane paznokcie.

Po kilku tygodniach faktycznie paznokcie uległy wzmocnieniu i udało mi się je zapuścić, byłam zachwycona z efektu. Niestety radość trwała tylko półtora miesiąca, po czym paznokcie zaczęły się rozdwajać, rozwarstwiać, łamać, a na płytce pojawiły się jakieś nieestetyczne brązowe plamy.  

Przestałam jej używać i odnotowałam pewną poprawę, jednak po kilku tygodniach wznowiłam jej stosowanie, a paznokcie wyglądały coraz gorzej. Całe były zabarwione na brązowo, pojawiły się na nich bruzdy, nadal się łamały i rozdwajały, były w fatalnym stanie. Odstawiłam więc Nail Teka, a wracanie paznokci do "normalnego" stanu trwało prawie rok (w tym czasie zdarzały mi się sporadyczne powroty do Nail Teka i Eveline).
Cena/pojemność: ok. 30 zł/15 ml.

Dopiero po całkowitym zaprzestaniu sięgania po obie odżywki, regularnym olejowaniu i wzmacnianiu odżywką bez formaldehydu przez 4 miesiące, kiedy to cała płytka odrosła, mogłam pokazać się publicznie z paznokciami pomalowanymi jedynie bezbarwnym lakierem.  
Zabarwiona na brązowo płytka paznokcia w następstwie stosowania odżywek Nail Tek oraz Eveline kilka tygodni po zaprzestaniu ich stosowania. Przy skórkach widać już odrastającą "zdrową" płytkę.

Odżywki okazały się dla mnie nietrafionym wyborem. Uniknęłam poważniejszych konsekwencji ich stosowania, tylko dlatego że od razu po pojawieniu się niepokojących objawów zaprzestawałam ich używania. Mam całkowitą pewność, że to one tak negatywnie wpływały na paznokcie, gdyż po kilku tygodniach od ich odstawienia następowała mała poprawa, a po wznowieniu "kuracji" powracały te same zjawiska.

Paznokcie 4 miesiące po diametralnym zaprzestaniu używania obu odżywek
Postawiłam na naturalne i bezpieczne metody walki o ładniejsze paznokcie. Wiem, że wielu osobom odżywki Nail Tek oraz Eveline bardzo pomogły, natomiast jest też grupa, której zniszczyły paznokcie. Oczywiście jeśli nie pojawiają się żadne niepokojące objawy, można je stosować. Jeżeli jednak zauważalne staje się miejscowe "wyjeżdżanie" białej końcówki w stronę różowej (przytwierdzonej do skóry) części, pojawiają się bruzdy czy płytka zmienia kolor to znak, że trzeba zaprzestać ich używania.

Znacie te odżywki? Są wybawieniem dla Waszych paznokci czy okazały się kompletnym niewypałem? Polecacie jakieś produkty bez formaldehydu?

50 komentarzy:

  1. używałam tylko tej z Eveline

    ___________-
    a u mnie?
    Ynkee Candle w dużej ilości;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety u mnie też nie zdały egzaminu. Od 4 lat mam problemy z paznokciami, zaczęły się akurat podczas stosowania eveline. Do tej pory nie udało mi się doprowadzić ich do stanu sprzed :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo pomogło olejowanie paznokci + odżywka bez formaldehydu ;)

      Usuń
  3. Miałam tylko tę z Eveline i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziła ;)

      Usuń
  4. Nie używałam żadnej z nich aczkolwiek miałam wielka ochotę zakupić kiedyś tą z Eveline- jednak naczytałam się wiele rzeczy właśnie o tym co powodują z paznokciami i po prostu postanowiłam jej nie kupować. Aktualnie używam do paznokci jako odżywka - po prostu olejku rycynowego (wcieram ją co drugi dzień w paznokcie) i efekty są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd stosuję oleje stan moich paznokci bardzo się poprawił i zaczęły wyglądać dużo lepiej. Są różowe, mają jasne końcówki i nie ma mowy o żadnych plamach ;)

      Usuń
  5. mialam obie , ale moje szpony są dzieki 8w1 ;D
    uwielbiam ja

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tylko Eveline i u mnie szału nie robiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie należę do grupy jej fanek ;) Niestety okazała się dla mnie nietrafionym zakupem.

      Usuń
  7. Znam obydwie, ale używałam tylko jednej - tej z Eveline. Byłam w strasznym szoku, kiedy zobaczyłam zdjęcia na internecie, jaką krzywdę ta odżywka wyrządziła dziewczynom na paznokciach. Wtedy kończyłam swoją pierwszą butelkę, miałam już kupioną drugą na zapas, ale stwierdziłam, że jednak jej podziękuję. Na szczęście u mnie podczas stosowania za każdym razem jako bazę pod lakier nic się nie stało. Nie zaobserwowałam pogorszenia stanu paznokci, widziałam wręcz poprawę i szybki wzrost, ale w trosce o paznokcie zaprzestałam jej używania i już nie zamierzam do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz przepiękne paznokcie i zawsze z zazdrością na nie patrzę :P Te odżywki faktycznie potrafią wyrządzić szkodę, ale na szczęście nie u każdego. U wielu dziewczyn spisują się fanatstycznie ;)

      Usuń
  8. Eveline miałam i bardzo mi pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę, się że dała radę :) U mnie tylko za pierwszym nastąpiła poprawa, a potem niestety skutek był odwrotny do zamierzonego.

      Usuń
  9. Ja lubię tę odżywkę z Eveline - u mnie daje fenomenalne efekty ale trzeba ją stosować zgonie z zaleceniami producenta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam je obie dokładnie tak, jak zaleca producent, ale mimo wszystko zaczęło się coś złego dziać z paznokciami. Niestety nie każdemu one służą. Jeżeli wszystko jest w porządku, to można jej używać, ale jeśli pojawiają się niepokojące symptomy, to lepiej jak najszybciej z nich zrezygnować. Onycholiza to choroba, z której wychodzi się miesiącami, a nawet czasem latami.

      Usuń
  10. Jestem jedną z "ofiar" Eveline 8w1. Mają takie same składy, a najpierw używałam diamentowej i nic mi nie było! 8w1 stosowałam zgodnie z zaleceniami producenta a onycholiza i tak mnie dopadła. Od tamtej pory unikam formaldehydu jak ognia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było podobnie - za pierwszym razem też nic złego się nie działo, a nawet mi trochę pomogły, a potem za każdym podejściem okazywało się, że jest coraz gorzej. Tak samo używałam jej zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ale jak się jest uczulonym na formaldehyd to na niewiele się to zda. Teraz czytam dokładnie składy wszystkich odżywek.

      Usuń
  11. A dla moich paznokci nie ma lepszej odżywki niż ta z Eveline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz to szczęście, że Ci służy ;)

      Usuń
  12. Nie pamiętam kiedy stosowałam odżywki ponieważ moje paznokcie są w dobrej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ;) Ja od dawna muszę je wspomagać i wzmacniać.

      Usuń
  13. U mnie 8w1 spisuje się rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam odzywek do paznokci stosowałam Regrnerum śle nic wielkiego nie zauważyłam

    OdpowiedzUsuń
  15. na szczęście nie mam problemu z paznokciami.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie te odżywki niestety pogarszają sprawę:<

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie kiedyś obie świetnie się sprawdzały, a teraz po użyciu jakiegokolwiek preparatu z formaldehydem moje paznokcie koszmarnie się rozdwajają. Szkoda, bo tęsknię za efektem jaki dawały i moimi długimi mocnymi paznokciami...

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam odżywki Eveline 8 w 1 i na razie zrobiła moim pazurkom więcej dobrego niż złego ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Eveline 8w1 zużyłam już jedną buteleczkę, teraz mam drugą i odpowiednik Biedronkowy. Mi na szczęście w rozsądnych dawkach pomogła ale jak za długo ją stosowałam za pierwszym razem to zaczęłam zauważać małe, czerwone plamki na paznokciach. Szybko jednak zniknęły po odstawieniu. Przy używaniu jej jako baza pod lakiery lub solo ale jedną warstwę nie daje spektakularnych rezultatów ale przynajmniej nie szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  20. używałam Eveline i nie za bardzo służyła moim pazurkom, więc ją odstawiałm ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Współczuję przeżyć, dobrze, że szybko odstawiłaś te preparaty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja uwielbiam Eveline używam już od ponad dwóch lat i u mnie działa rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie swego czasu odżywka Eveline bardzo pomogła, ale potem naczytałam się o niej wielu niepochlebnych opinii i już do niej nie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja obecnie używam odżywki z Sally Hansen, ale od dawna kusi mnie Nail Tek, bo większość osób chwali hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja boję się tych wszystkich odżywek, dlatego stawiam po prostu na prawdziwe, naturalne olejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojj, nie cierpie tej odzywki, plakalam z bolu jak jej uzylam ;P myślałam że mi paznokcie wraz z palcami poodpadają ..
    Zapraszam również do siebie+ obserwuję :) Pozdrawiam!
    http://cukrowa-ksiezniczkaa.blogspot.com/2014/09/aktualizacja-wosow-wrzesien.html

    OdpowiedzUsuń
  27. ja Eveline, jako bazy używam od kilku lat. Sprawdza się u mnie idealnie i za nic w świecie z niej nie zrezygnuję :)
    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  28. nigdy nie sięgnę po Eveline, wyrządziła takie szkody na paznokciach mojej koleżanki, że trzymam się od niej z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie ta Eveline kiedyś porządnie wyszczypała :<

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam jedynie Eveline 8w1 i tą Diamentową też... Echm...

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje paznokcie niestety mimo stosowania odżywek nie prezentują się zbyt dobrze, ale Nail Tek to jedyny produkt, który jest w stanie jakkolwiek zahamować rozdwajanie się płytki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja też zamierzam wykorzystać odżywki i już z niczym nie eksperymentować ;/

    OdpowiedzUsuń
  33. Ładne masz pazurki:)
    Marki Eveline nie znamy.

    OdpowiedzUsuń
  34. jak dla mnie porażka zupełna,okropnie bolała mnie płytka do niej:(

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja używam odżywki 8w1 jako bazy pod lakier... nic mi się po niej nie dzieje, całe szczeście oczywiście :)
    Obserwuję a Ty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Używałam obydwu - niestety nie pomogły mi zbytnio.. Eveline na początku niby wzmocniła, ale później osłabiła - na szczęście bez takich masakrycznych skutków. Nail teka nawet nie używałam regularnie..

    OdpowiedzUsuń