sobota, 13 września 2014

Nowości w mojej kosmetyczce

Dawno się nie chwaliłam tym, co nowego zagościło w mojej kosmetyczce, więc pozwoliłam sobie dziś na taki post. Od wielu miesięcy ograniczam zakupy i koncentruję się na zużywaniu zapasów. Jest coraz lepiej, w łazience i toaletce robi się więcej miejsca, a ja dokupuję tylko to, co jest mi potrzebne lub właśnie się skończyło. Przeważnie był to jeden - dwa produkty na kilka tygodni, toteż o nich nie wspominałam. Ostatnio jednak pojawiło się trochę więcej kosmetyków, więc zapraszam na mały przegląd. Będzie trochę powrotów oraz produktów w ogóle mi nie znanych.




Bourjois, Witaminizowany, bezalkoholowy tonik, 250 ml/11,19 zł - produkty Bourjois bardzo lubię, zwłaszcza wodę micelarną [recenzja], miałam też płyn do demakijażu oczu [recenzja], a teraz przyszła kolej na tonik. Dla mnie to produkt pierwszej potrzeby, zwłaszcza jeśli chodzi o skórę wokół oczu oraz policzki i czoło. W tych strefach potrzebuję odżywczych, łagodzących i nawilżających kosmetyków. Właśnie skończył mi się i tonik, i woda termalna, więc zakup był konieczny. Tonik jest według producenta wzbogacony w pochodne witaminy C i bezalkoholowy, a że obecnie jest na promocji w Rossmannie, to od razu wrzuciłam do koszyka. Cena regularna: 13,99 zł.

Purederm, Kolagenowa maseczka pod oczy w postaci płatków, 30 szt./7,99 zł - trafiłam na promocję w Hebe i nie oparłam się pokusie wypróbowania. Staram się dbać o okolicę wokół oczu, tym bardziej teraz, gdy często stosuję wysuszający korektor MAC, Pro Longwear Concealer [recenzja]. Nastolatką też nie jestem, toteż zwracam szczególną uwagę na potrzeby skóry i często sięgam po różnego typu maseczki oraz płatki.

AA Technologia Wieku, Multi Regeneracja, Krem rozjaśniający cienie pod oczami, 15 ml/15,99 zł - nie był na promocji, jednak jest jednym z moich ulubionych i najbardziej skutecznych kremów pod oczy, jakich dotąd używałam. Jest też chyba najtańszy z moich pewniaków. Wygładza skórę, odpowiednio ją nawilża i odżywia.  Pisałam o nim więcej TUTAJ. Ostatnio zmieniło się opakowanie.

Himalaya Herbals, Aloe Vera * Winter Cherry, Krem odżywczy do twarzy 'Całodzienne nawilżanie', 50ml/4,99 zł - chyba jest  na niego promocja w Hebe. Kiedyś używałam próbki i byłam bardzo zadowolona z poziomu nawilżenia i odżywienia skóry, więc pokusiłam się o pełnowymiarowe opakowanie. Mam nadzieję, że w dłuższej perspektywie będzie równie skuteczny, co próbka.

Vichy, Capital Soleil, Aksamitny krem do twarzy SPF 50+ (skóra wrażliwa, normalna i sucha), 50 ml/47,90 zł - planuję powrót do stosowania kosmetyków z kwasem migdałowym [klik], dlatego krem z filtrem będzie niezbędny. Zużyłam już kilka tubek kremu matującego z Vichy SPF 50 [receznzja] oraz z SPF 30 [receznzja]. Tym razem postawiłam na wersję dla cery suchej, znaną mi już z próbek i bardziej "tłustą". Mam zamiar stosować krem na suchą strefę twarzy, którą kwasy będą jeszcze dodatkowo wysuszać. Do przetłuszczającej się strefy T będę używać innego kosmetyku z filtem.


Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy, 100 ml/11,90 zł - od kilku miesięcy włosy wypadają mi na potęgę. Właściwie nigdy nie przeżyłam podobnego wypadania. Postanowiłam wrócić do słynnej wcierki, którą stosowałam w zeszłym roku [recenzja] i wówczas mi pomogła. Chociaż nie do końca byłam zadowolona z efektów, to jednak odnotowałam poprawę i liczę, że tym razem również chociaż trochę zmniejszy wypadanie i wpłynie także na pojawienie się baby hair (nigdy wcześniej nie miałam z tym klopotu, a tym razem jest ich jak na lekastwo). Nie kupiłam wówczas kolejnego opakowania, gdyż piekł mnie lekko od niej skalp. Nie był to jednak duży dyskomfort, a w obliczu obecnego armagedonu na mojej głowie, to już nie mam się nad czym zastanawiać. Oczywiście, jeśli coś się będzie działo odstawię natychmiast.

Green Pharmacy, Olejek łopianowy ze skrzypem polnym, 100 ml/7,49 zł - te olejki cieszą się dobrą sławą w blogosferze, więc kupiłam w nadziei, że wesprze moją walkę z nadmiernym wypadaniem włosów. 


Yodeyma, Celebrity, 15 ml/bezpłatna próbka - na stronie Yodeyma można zamówić sobie darmową próbkę wód toaletowych, o czym pewnie większość z Was już słyszała. Do wyboru jest ponad 80 zapachów damskich i męskich. Każdy zapach jest opisany i wyszczególnione są nuty, jakie zawiera. Trudno jednak zgadnąć, jak ostatecznie wyjdzie to w praktyce. Po przeczytaniu kilkudziesięciu opisów dalej miałam mętlik w głowie. W końcu zamówiłam wodę o nazwie Celebrity określaną przez markę w następujący sposób: Celebrity Woman  wesoły i rześki zapach. Idealny dla kobiety cieszącej się życiem. Nuty Głowy to pierwszy akord zapachu, który czujemy w perfumach: Czarna porzeczka. Nuty Serca stanowią duszę perfum: Irys. Nuty Bazy to takie, które nadają perfumom głębię: Paczula. (źródło)

Próbka, ani koszty przesyłki nie są odpłatne. Woda dotarła do mnie kilka dni temu, po ponad tygodniu od zamówienia i z miejsca mnie oczarowała. Zapach jest prześliczny, dla mnie idealny, choć oczywiście każdy ma inne preferencje. Póki co psiknęłam się 3 - 4 razy (w buteleczce widać większy ubytek, gdyż nie przychodzi pełna), utrzymuje się wiele godzin (dla mnie jest zadziwiająco trwały, zwłaszcza jak na wodę toaletową). Należę do osób, którym niestety szybko nudzą się zapachy i często lubię zmiany. Jeśli to zauroczenie nie minie zanim wykorzystam próbkę, to na pewno zamówię sobie większą pojemność


Taft, Suchy szampon na każdą pogodę, Natychmiastowa objętość i tekstura, 150 ml - dostałam jako gratis do zakupów. Ma według producenta nadawać objętości, więc wykorzystam go w roli stylizatora do unoszenia włosów u nasady, o ile informacje na opakowaniu nie są czczymi przechwałkami. 

Joanna Naturia, Szampon z pokrzywą i zieloną herbatą do włosów przetłuszczających się i normalnych, 200 ml/5,49 zł - jeden z moich ulubionych szamponów. Świetnie oczyszcza i pozostawia moje włosy gładkie, jak spod żelazka, a raczej prostownicy (taka reakcja na kosmetyk do włosów u mnie jest rzadkością), przy tym nie ich nie obciążając. Nadaje puszystości i lekko odbija od nasady. Któraś z kolei butelka i na pewno nie ostatnia. [Recenzja]

Isana, Olejek pod prysznic 'Melon i gruszka', 300 ml/2,99 zł - za taką cenę szkoda było się nie skusić.

Znacie te kosmetyki? Co o nich sądzicie? Jak Wasze zakupy - szaleństwo czy może umiar?

39 komentarzy:

  1. Ciekawe nowości! Od dawna jestem ciekawa Jantaru, chyba muszę i ja go kupić celem wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jantar ma rzeszę zwolenników, jak i niezadowolonych z jego działania. Ja liczę na jego pomoc i mam nadzieję, że przy regularnym stosowaniu zobaczę efekty, przynajmniej takie jak w zeszłym roku ;)

      Usuń
  2. Też mam ten szampon z pokrzywą, ale na razie nie widzę efektu żelazka, ale oczyszczenie już tak ;) No i ten żel Isany... jeden z moich ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim włosom ciężko dogodzić i puszą się nagminnie. Po tym szamponie wyglądają świetnie. No ale każde włosy mają swoje kaprysy ;)

      Usuń
  3. Te płatki pod oczy w Biedroncie kupiłam za niecałe 4zł (tak mi się wydaje, że takie same). A kosmetyków Himalaya nigdzie nie mogę spotkać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Himalaya widziałam w Hebe i w małych osiedlowych drogeriach. Co do płatków, to wcale bym się nie zdziwiła, że w Biedronce były za połowę ceny. Plastry na nos z tej samej firmy, zwykle tam są duuuużo tańsze niż w Hebe (tylko nie zawsze są). Jak się sprawdzą, to następnym razem pójdę po nie do Biedronki ;)

      Usuń
  4. Mam szampon Joanny. Rzeczywiście jest bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z moich ulubionych szamponów :)

      Usuń
  5. Szampon z Joanny prześlicznie pachnie, ale tez bardzo mocno plątał mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach też mi się podoba. Z tym plątaniem coś jest na rzeczy. Nie mam z tym problemów, ale odnoszę wrażenie, że u osób podatnych na plątanie może je powodować ;)

      Usuń
  6. Żel Isany bardzo lubię, a reszty kosmetyków nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też wiele z nich jest zagadką ;)

      Usuń
  7. Jantar właśnie wcieram a olejek GP chciałam wypróbować ale sporo osób mi go odradzało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Jantarze pokładam duże nadzieje. Zaniepokoiłaś mnie tym olejkiem.

      Usuń
  8. Uwielbiam ten krem z AA :) Z każdą aplikacją na prawdę lubię go bardziej i jak zużyję to co mam w zapasie to chętnie się na niego skuszę ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę znakomity i zużyłam już kilka tubek ;)

      Usuń
  9. u mnie Jantar nie robił kompletnie nic. Za to uwielbiam ten filtr Vichy, ale właśnie w wersji matującej, do skóry tłustej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matujący też bardzo lubię, ale teraz potrzebuję więcej nawilżenia. Zobaczymy czy będę z niego równie zadowolona jak z brata do cery mieszanej. Próbki były bardzo obiecujące ;)

      Usuń
  10. Ciekawe nowości :) Lecę zamawiać próbkę jakiegoś zapachu, bo miałam to zrobić kiedyś i zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe nowości :) Zainteresował mnie krem z Himalaya Herbals. Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jantar się u mnie fajnie sprawdzał:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już długo poluje na odżywke Jantar ale ciągle mi z nią nie podrodzę :| Serdecznie zapraszam do siebie na rozdanie z produktami Balea i Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też próbuję się ograniczać:) Zainteresowałaś mnie tym szamponem z Joanny, jeszcze chyba żadnego nie miałam z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jantar mama mi już kupiła i niedługo pewnie wyśle, nareszcie! :) Mam olejek pod prysznic z Isany, ale jeszcze go nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo nowości :) U mnie niestety Jantar nie pomaga na wypadanie, ale przynajmniej pojawia się sporo baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Yodeyma muszę w końcu sobie zamówić

    OdpowiedzUsuń
  18. Jantar mam i używam - z różną częstotliwością jednak muszę być bardziej systematyczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojj ja nie miałam niczego z tego denka :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamówiłam sobie te perfumiki z Yoderma, tylko inny zapach. Spodobały mi się. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawiłaś mnie tymi perfumami, choć ostatnio życie pokazało, że te zapachy, które wydaje mi się, że powinny mi się podobać wcale mi nie odpowiadają, a te które zawierają dziwne i niekoniecznie lubiane przeze mnie nuty okazują się śliczne, więc taki zakup w ciemno to czysta loteria :)

    OdpowiedzUsuń
  22. WOW! Ile wspaniałości! :-D Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię te kremy z filtrem vichy :)

    OdpowiedzUsuń