wtorek, 9 września 2014

MAC, Pro Longwear Concealer - długotrwały korektor

Z zamiarem zakupu tego korektora nosiłam się jakieś dwa lata. Kilka razy nawet wrzucałam go do koszyka na Allegro, ale gdy przychodziło do sfinalizowania transakcji dopadały mnie wątpliwości i odkładałam to na bliżej nieokreślone "później". Bałam się nie tylko podróbek, ale i tego, że nie trafię z odcieniem, a poniosę tylko koszty. Kiedy więc wczesną wiosną dowiedziałam się, że produkty MAC mają pojawić się w drogeriach Douglas od razu pobiegłam po korektor Pro Longwear Concealer. Niestety spotkało mnie rozczarowanie, gdyż w żadnej z pobliskich perfumerii nie wprowadzono kosmetyków tej marki. W końcu postanowiłam zaryzykować i zakupić go online.


Pojemność: 9 ml.
Cena: 77 zł.
Dostępność: stacjonarne sklepy MAC oraz wybrane drogerie Douglas, online - sklep MAC, Douglas (tutaj nabyłam swój egzemplarz).


Opis producenta (ze strony MAC):
Lekki korektor w płynie, zapewniający krycie od lekkiego do średniego i komfortowe, naturalnie matowe wykończenie. Doskonale stapiająca się ze skórą formuła utrzymuje się do 15 godzin. Pomaga zatuszować cienie pod oczami i przebarwienia. Opakowany w przezroczystą, szklaną buteleczkę z matową, czarną pompką.


Z opakowania nie jestem zadowolona. Korektor znajduje się w szklanej butelce z pompką. Szkło było niefortunnym pomysłem, gdyż wystarczy moment nieuwagi i może się zbić. Początkowo nawet przechowywałam go w pojemniczku zastępczym (plastikowym słoiczku z Rossmanna), do którego dozowałam około dwie pompki i to wystarczało mi na około tydzień (nie ma sensu przekładać większej ilości, gdyż korektor w końcu zasycha).

Niestety, jakkolwiek pompka jest higienicznym rozwiązaniem i nie zacina się, to jednak za każdym razem dozuje większą ilość produktu niż potrzebuję, co prowadzi do marnotrawstwa. Można próbować wycisnąć mniej, ale poranny pośpiech nie sprzyja takim zabawom. Mimo wszystko kosmetyk jest wydajny i chociaż używam go często od prawie pół roku, to została mi jeszcze ponad 1/3 opakowania. Produkt jest ważny przez 6 miesięcy od otwarcia, tymczasem nawet  "szastając" nim ciężko jest się zmieścić w tym terminie i jeśli nie zmienią się jego właściwości mam zamiar używać go nadal.

Plusem jest dość szeroka gama kolorystyczna. Na stronie maccosmetics.pl obecnie znajduje się 16 odcieni + limitowany NC 25 (podczas gdy inne marki proponują zazwyczaj około 4) i wydaje mi się, że każdy będzie w stanie dopasować sobie odpowiedni kolor. Inna sprawa, że dokonanie tego online nastręcza sporo kłopotów. W końcu zdecydowałam się na odcień NC 15 (jasnobeżowy, chyba najjaśniejszy i pozbawiony różowych tonów), który okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę.  


Korektor ma lekką formułę i dość szybko zastyga na skórze. Utrzymuje się w nienaruszonym stanie od momentu aplikacji, aż do demakijażu, czasem więc nawet kilkanaście godzin.

Pięknie stapia się ze skórą, nie ciemnieje i nie tworzy maski. Współpracuje także z innymi kosmetykami, m.in. podkładami płynnymi (np. Revlon ColorStay, Max Factor Face Finity All Day Flawless 3 w 1), nawet tymi zawierającymi różowe tony (Gosh, X-Ceptional Wear Foundation, 11 Porcelain), jak również mineralnymi (Anabelle Minerals, Natural Fairest).

Kupiłam go głównie z myślą o zakrywaniu dość mocnych cieni pod oczami. Zdaję sobie sprawę, że na delikatną i cienką skórę w tym rejonie twarzy może być zbyt obciążający, dlatego staram się w miarę możliwości nie używać go codziennie oraz zapewnić odpowiednią pielęgnację. Zawsze stosuję krem pod oczy (bez względu na to jakie produkty aplikuję później).

Poziom krycia jak najbardziej mnie satysfakcjonuje. Producent deklaruje krycie od lekkiego do średniego, a ja bym powiedziała, że jest nawet lepiej i można nim osiągnąć krycie średnie "+" w porywach do pełnego (dokładając produktu). Bez problemu zakrywa:
  • przebarwienia posłoneczne (brązowe plamki),
  • przebarwienia potrądzikowe/pozapalne,
  • wypryski - zaczerwienione krostki kryje znakomicie i pierwszy raz spotkałam się z tym, że ogromna dioda stała się niewidoczna na wiele godzin, a makijaż cały czas wyglądał tak, jak w momencie nałożenia.
  • naczynka i zaczerwienienia - bardzo dobre krycie przez kilkanaście godzin, jedna warstwa zapewnia średnie krycie, dwie warstwy - pełne.
  • cienie pod oczami - dotąd nie spotkałam się z lepiej je kryjącym korektorem, który przy tym nie zbiera się nachalnie w zmarszczkach.

    Owszem, zdarzyło się kilka razy, że wchodził w zmarszczki i chociaż były to incydenty, nie mogę przemilczeć tego faktu. Swego czasu moja skóra pod oczami przechodziła kryzys, pojawiło się więcej dość głębokich zmarszczek, była przesuszona i w tym okresie czasami korektor pojawiał się też w powstałych bruzdach.

    Obecnie doszłam do ładu z kondycją skóry, a zmarszczki uległy znacznemu spłyceniu i  zjawisko przestało mieć miejsce. Osadza się raczej na skórze, uwidaczniając "pęknięcia", ale w samych zmarszczkach się nie gromadzi. Starałam się to uchwycić na zdjęciu poniżej (przy samej linii rzęs na dolnej powiece). Według mnie nie ma tragedii.

Plusy:
- stopień krycia (od delikatnego do mocnego),
- długotrwały!
- nie tworzy maski,
- nie ciemnieje,
- lekka formuła (łatwo się go nakłada),
- współpracuje z różnymi podkładami,
- bogata gama kolorystyczna,
- wydajność.

Minusy:
- dostępność (a co za tym idzie trudności z doborem odpowiedniego odcienia),
- szklany słoik,
- pompka dozująca zbyt dużą ilość produktu,
- może wchodzić w głębsze zmarszczki.


Uzbierało się kilka wad, jednak w większości nie dotyczą one bezpośrednio samego produktu, a jedynie wpływają na komfort jego stosowania. Póki co to najlepszy korektor, jaki miałam okazję używać. Imponująca jest jego długotrwałość, poziom krycia i to, jak pięknie wygląda na skórze. Cena, choć do niskich nie należy, to uważam, że jest adekwatna do oferowanej jakości. Mogę tylko żałować, że nie zdecydowałam się na jego zakup wcześniej.

Co sądzicie o tym korektorze? Możecie mi polecić kosmetyki dobrze kryjące (mega) cienie pod oczami?

37 komentarzy:

  1. Juz od dluzszego czasu mysle o zakupis tego korektora. Po tej recenzji chyba w koncu sie skusze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli trafi się z odpowiednim kolorem, to efekty są wspaniałe. Póki co to najlepiej kryjący i długotrwały korektor jaki miałam ;)

      Usuń
  2. Ja nie jestem wymagająca w kwestii korektorów , mam swój z Astora i spisuje się na medal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Astora nie miałam jeszcze korektora, ale jak Ci służy, to przynajmniej zaoszczędzisz trochę pieniążków ;)

      Usuń
  3. Hm, głębszych zmarszczek na szczęście jeszcze nie mam a zakup planuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę go używać dopóki zmarszczki się nie pogłębią, a nawet wtedy pewnie się przyda do zakrycia przebarwień czy zaczerwienień ;)

      Usuń
  4. mam podobnie, też już dlugo nosze się z zamiarem kupienia go. Ale póki co musze zużyć to, co mam aktualnie, więc znów zakup się odwlecze. A jak przyjdzie co do czego, to pewnie znajdę coś innego, co będe chciała wypróbować. I tak w kółko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propozycji na rynku jest naprawdę sporo i czasem trudno się zdecydować ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. To prawda, jednak dla komfortu psychicznego jaki zapewnia ten kosmetyk warto odżałować tę kwotę ;) Poza tym jeśli zsumować wydatki na wszystkie korektory po 10 - 15 zł, które nie robiły nic w kierunku zakrycia moich cieni, to okazuje się opłacalna inwestycja ;) Uważam tylko, że szklane opakowanie jest tutaj nie na miejscu, bo naraża na niepotrzebne straty w razie upadku ;)

      Usuń
  6. Pierwszy raz go widzę, nigdy nie miałam. Ja używam korektora z Marizy i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marizy nie używałam korektora, mam tylko pomadkę do ust i kulki rozświetlające ;)

      Usuń
  7. fajnie się prezentuje,ale ta cena fiu fiu troszkę za dużo:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena, owszem szalona, ale nie żałuję, że się zdecydowałam na jego zakup, gdyż spełnił moje oczekiwania ;)

      Usuń
  8. Ja mam słabe doświadczenie z korektorami, więc nie pomogę za bardzo.
    Ten korektor jest dla mnie zdecydowanie za drogi, ale kto wie, może kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena nie zachęca, ale jest jej wart ;) Jeśli jednak nie potrzebujesz dobrego krycia, to możesz go sobie odpuścić ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. To dla mnie najważniejsze, a przy tym nie robi maski. Niektóre kosmetyki kryjące są tak ciężkie, że człowiek się zastanawia czy nie lepiej wygląda z niedoskonałościami niż z tynkiem na buzi. Tutaj jest i krycie i ładne stopienie się ze skórą ;)

      Usuń
  10. Fajny korektor :) Ciekawe czy ja byłabym zadowolona, ale nie mam wielkich wymagań. Niedługo przejdę się do MACa na większe zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę sklepu z kosmetykami MAC w pobliżu ;)

      Usuń
  11. Od jakiegoś czasu podkradam go Mamie i mam ochotę zainwestować we własna buteleczkę. Jego krycie i trwałość bardzo mi odpowiadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też "zdobył" tymi właściwościami ;)

      Usuń
  12. Niestety nigdy nie testowałam produktu z tej firmy, a szkoda ;) wierzę że są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak z jakością innych produktów tej firmy, ale ten mnie satysfakcjonuje ;) Mam jeszcze ochotę na puder oraz podkład z serii Pro Longwear ;)

      Usuń
  13. Musi być świetny :) ja póki co muszę się zadowolić rimmelem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Nie miałam korektora z Rimmela, ale poza lakierami i pomadkami, jakoś ich kosmetyki się u mnie nie sprawdzają ;)

      Usuń
  14. Ja używam Collection 2000 który jest podobno odpowiednikiem Maca i jest świetny ;) nie miałam okazji wypróbować Maca ale może kiedyś bedzie mi to dane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad Collection też się zastanawiałam i być może następnym razem się skuszę ;)

      Usuń
  15. Myślę, że akurat ten odcień byłby dla mnie idealny :) Nie miałam jeszcze korektora MAC`a, ale z chęcią poznałabym go bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje się być bardzo fajny! Mnie akurat ta pompka bardzo by odpowiadała, głównie przez higieniczność, ale szkoda, że wypluwa za dużo produktu. Cena jest rzeczywiście wysoka, ale jak popatrzeć na jego trwałość i wydajność, to myślę, że jest wart :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że produkt ciekawy, zwłaszcza jak ma się coś do ukrycia, to warto w niego zainwestować ;) Pompka mnie bardzo cieszy i lubię taką formę dozowania kosmetyków, tylko uważam, że wymaga odrobiny dopracowania. Mam kilka kosmetyków z pompką, które "wypluwają" dokładnie taką ilość produktu jaką akurat potrzebuję, nawet ociupinkę, więc da się to zrobić ;)

      Usuń
  17. gdyby nie ta cena, to pewnie już byłby mój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena rzeczywiście wysoka, ale biorąc pod uwagę jakość i wydajność, nie żałuję wydanych pieniędzy ;)

      Usuń
  18. Właśnie tydzień temu byłam w Warszawie i zdecydowałam się na jego zakup :) Też myślałam na tych odcieniem co Ty masz, ale Pani z obsługi doradziła mi NW15 więc się nie kłóciłam i zaufałam jej :) Niestety jeszcze nie miałam okazji używać go ale już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń