czwartek, 18 września 2014

Biovax, Naturalne oleje, Intensywnie regenerująca maseczka 'Argan, makadamia, kokos'

Moja przygoda z tą maską rozpoczęła się na początku maja, kiedy to wrzuciłam w Biedronce kilka jej saszetek na spróbowanie. Efekt już po pierwszym użyciu przeszedł moje najśmielsze oczekiwania i gdy zobaczyłam włosy, to popadłam jednocześnie w zachwyt i rozpacz. Mimo wszystko pozytywy przekonały mnie do zakupu pełnowymiarowego opakowania.




Pojemność: 250 ml.
Cena: 14 - 20 zł.
Dostępność: drogerie (m.in. Hebe, Natura), niektóre apteki; czasem Biedronka (w formie saszetek).

Opis producenta:


Skład:
Aqua, Cetyl Alcohol (emolient tłusty), Glycerin (humektant), Cetearyl Alcohol (emolient tłusty), Ceteareth-20 (substancja myjąca), Quaternium-87 (kondycjoner, działa antystatycznie, działanie zbliżone do silikonów), Cetrimonium Chloride (działa antystaycznie, substancja myjąca, ułatwia rozczesywanie), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy, emolient), Macadamia Integrifolia Seed Oil (olej z nasion makadamia, emolient), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy, emolient), Betaine (humektant, kondycjoner, antystatyk), Acetylated Lanolin (emolient tłusty, antystatyk), Lawsonia Inermis Leaf Extract (henna, ekstakt z lawsonii), Parfum, Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant pochodzenia naturalnego, humektant), Methylisothiazolinone (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Citric Acid (konserwant, regulator pH), Triethanolamine (regulator pH), Hexyl Salicylate

Maska znajduje się w wysokim i wąskim słoiczku z wieczkiem, z którego pod koniec już trochę trudniej wydobyć produkt. Całość zapakowana była w karton, w którym do maski dołączony był czepek oraz próbka eliksiru wygładzająco-nawilżającego.


Zapach ma przyjemny, dość intensywny w czasie aplikacji, później delikatna woń utrzymuje się jeszcze na włosach do drugiego dnia po zastosowaniu.

Konsystencja przypadła mi do gustu, jest dość gęsta, ale produkt dobrze się rozprowadza na włosach i nie spływa z nich.


Moje włosy:
Są cienkie, delikatne, średnioporowate, nie farbowane, zazwyczaj się błyszczą i są w miarę zdrowe. U nasady się przetłuszczają, a na długości mają tendencje do przesuszenia i puszenia się, które w dużej mierze jest zależne od pogody (w lecie to zjawisko się nasila i właściwie poza stylizatorami ciężko czymkolwiek okiełznać puch; w innych porach roku spusza je wilgoć i nieodpowiednie kosmetyki).

Jak jej używałam?
Maskę stosowałam w zależności od potrzeb 2 - 3 razy w tygodniu, czasem raz w tygodniu i przetestowałam ją w przeróżnych konfiguracjach i z różnymi myjadłami (szamponami/płynami do higieny intymnej). Często zdarzało się, że aplikowałam olej na mokre włosy, a po 2 - 3 godzinach dokładałam tę maskę do zemulgowania oleju na 30 minut/godzinę (w zależności od czasu jakim dysponowałam). Potem spłukiwałam to i aplikowałam odżywkę d/s. Była też używana jako drugie O w metodzie OMO lub zwykła maska po umyciu włosów szamponem (w obu przypadkach aplikowana od 15 minut do 2 godzin pod czepek). Kilka razy użyłam jej na skalp, ale zazwyczaj nakładałam ją od ucha w dół.


Działanie:
Jak podziałała na moje włosy? Fantastycznie! Jeszcze po żadnym produkcie moje włosy nie były tak dobrze nawilżone i odżywione, a przy tym takie "mięsiste", lśniące, elastyczne, puszyste i miękkie. Maska ułatwiała rozczesywanie, nie podrażniła, ani nie uczuliła też skóry głowy. Mimo dość bogatego w oleje składu nie przyspieszyła przetłuszczania się włosów u nasady i mogłam myć je jak zwykle co drugi dzień.

Niestety za każdym razem włosy były także okropnie spuszone. Nieważne jakiego szamponu/płynu używałam do mycia czy też oleju lub odżywki łącznie z tą maską, zawsze miałam wielki puch na głowie. Dopiero po 20 sierpnia jeśli nie było upałów, ani deszczu, to puch ustąpił. Niestety doświadczyłam tego zaledwie dwa razy, bo produkt się skończył.


Zazwyczaj skreślam kosmetyki, które doprowadzają włosy do znacznego spuszenia, ale tym razem postanowiłam przymknąć na to oko i ujarzmić puch przy pomocy innych kosmetyków, bowiem dostrzegałam pozytywny wpływ na kondycję włosów, mam tu na myśli odżywienie i nawilżenie. Przy regularnym stosowaniu pomogła mi poradzić sobie z przesuszeniem włosów na długości. Biorę też poprawkę na to, że używałam jej w trudnych miesiącach, kiedy moje włosy puszy dosłownie wszystko.

Jaka jest Wasza ulubiona maska/odżywka do włosów? Co sądzicie maskach Biovax?

37 komentarzy:

  1. Mam jej drugie opakowanie. Dla mnie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory nie miałam maski, która by tak dobrze wpływała na kondycję moich włosów, więc dla mnie też jest najlepsza ;)

      Usuń
  2. Wszyscy ostatnio kuszą tymi maskami.. Chyba muszę i ja w końcu wypróbować ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie skusiłam się na nią wcześniej ;)

      Usuń
  3. nie miałam jeszcze masek z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę na więcej i przymierzam się do sprawdzenia kolejnych wersji ;)

      Usuń
  4. Te maski w ogóle nie przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na każdych włosach się sprawdza coś innego ;)

      Usuń
  5. Nie pasuje mi ta maska,zostawia wielki suchy puch na mojej głowie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde włosy są inne i nie u wszystkich się sprawdzi to samo ;) U mnie taki suchy puch pozostawiała odżywka z Garniera AiK pod koniec używania. W przypadku maski Biovax był puch, ale włosy świetnie nawilżone i odżywione ;)

      Usuń
  6. Planuję jej zakup:) od kilku dobrych tygodni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak się spisze na Twoich włosach. Mnie się wydaje, że przy obecnej pogodzie byłabym z niej bardziej zadowolona (nie byłoby takiego puchu) ;)

      Usuń
  7. moje włosy nie lubia oleju kokosowego, więc nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje nie przepadają za arganowym, ale się odważyłam na saszetkę ;)

      Usuń
  8. nie kupię jej ponownie, spowodowała wypadnie włosów

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam wersję do włosów ciemnych, tą fioletową i bardzo miło wspominam. Tej kupiłam sobie dwie saszetki w Biedronce, ale leży jeszcze w zapasach i obawiam sie że moje włosy też spuszy. Jest to wina olejku arganowego, na którego właśnie tak reagują włosy wysokoporowate..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w saszetkach wersję do włosów blond ;) Z tymi olejkami to różnie jest. Ponoć kokos puszy porowate włosy i bardzo długo się go bałam, a okazało się, że świetnie służy moim włosom. Z kolei arganowy, polecany do porowatych u mnie wywołuje ogromny puch i tak jak mówisz, to jego obwiniałam za to działanie. Chociaż z kolei w niektórych kosmetykach mi nie szkodził, tyle że był na samym końcu składu, więc jakby go nie było ;)

      Usuń
  10. Nie miałam masek tej firmy jeszcze, znaczy mam w saszetkach, ale jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam maski z tej firmy, były dobre lecz nie najlepsze...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię kiedy moje włosy się puszą, ale i tak ta maska mnie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam w planach jej wypróbowanie, mnie ostatnio zachwyciła odżywka Nivea Long Repair :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Biovaxa. Koniecznie muszę spróbować tej maski.
    Buziaki, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię ją, bo moje włosy są po niej mięsiste i nawilżone. Najbardziej ją lubię używać po ziołowym szamponie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęściej używam ziołowych szamponów, a moje włosy tak samo reagują na tę maskę ;)

      Usuń
  16. Mam saszetkę. Muszę w końcu użyć...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znoszę masek Biovaxu, każda którą miałam mnie zawiodła i niestety już nie dam im kolejnej szansy :P

    OdpowiedzUsuń
  18. moja mama ją stosowała : )
    może obserwacja za obserwacje? zapraszam :)
    lenettete.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Maski z tej firmy nie miałam, jednak gdy wykończę zapasy Kallosa, to z chęcią wypróbuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię tą maskę, kończę już drugie opakowanie:) Ale na początku nie przypadła mi do gustu. Bardzo zmiękczała włosy, były dosłownie jak puch. Obwiniałam ją, a okazało się, że moim włosom brakowało protein. Po włączeniu do pielęgnacji produktów zawierających je w swoim składzie ten efekt zniknął i dopiero wtedy doceniłam działanie tej maski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proteiny to dobry pomysł i myślę, że wileu osobom się przyda ta wskazówka ;) U mnie to nie działało. Dodawałam do tej maski keratyny hydrolizowanej, albo po jej zmyciu nakładałam odżywki d/s z innymi proteinami lub stosowałam szampon z z zawartością protein i wiele to niestety nie pomogło. Myślę, że nie jest to do końca wina maski, tylko specyfiki moich włosów, które w lecie szleją i puszą się od wszystkiego. Kiedy temperatura spadła w drugiej połowie sierpnia, to już puszenia nie było przy dwóch aplikacjach. Tyle że maska się skończyła i nie kontynuowałam testów. Nadmieniłam to w poście, gdyby ktoś miał podobne problemy włosowe ;) Niemniej jednak duży wpływ na efekty ma zachowanie równowagi między emolientami, proteinami i humektantami, o której wspomniałaś ;)

      Usuń
  21. jeszcze nigdy nie miałam żadnej z tych masek choć bardzo mnie kuszą....może kiedyś je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. JA nie mam problemów z puszeniem się , i powiem Ci że chętnie bym sprawdziła jakby się spisała u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja przygoda z tą maską zaczęła się tak samo- od saszetki kupionej w Biedronce :)
    Bardzo ją polubiłam, bo świetnie działa na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie zazwyczaj maski tej firmy zupełnie się nie sprawdzają, z każdą było coś nie tak ;) A to obciążała włosy, a to się puszyły, cuda niewidy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałam zakupić tą maskę, jednak nie było jej w sklepie i wzięłam wersję do włosów wypadających - w sumie całkiem fajnie się spisuje, choć nie podoba mi się jej zapach i muszę "umiejętnie" ją stosować ;) Następnym zakupem będzie na pewno ta wersja, jak tylko skończę obecną i gold :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu wypróbować resztę saszetek z Biedronki i wybrać, która najbardziej mi przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń