poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Olej tamanu

Olej tamanu bez wątpienia należy do moich ukochanych olejów i nie może zabraknąć go w kosmetyczce. Dotychczas zaopatrywałam się w niego w dwóch sklepach internetowych, Zrób Sobie Krem oraz e-naturalne. Dysponuję jeszcze obiema buteleczkami. Tak naprawdę nie ma znaczenia, w którym sklepie go nabywam, gdyż nie widzę różnicy we właściwościach.

INCI: Oleum Calophyllum Inophyllum   

Opis działania (ze strony e-naturalne):
Olej Tamanu sprzyja gojeniu wyprysków, zapobiega tworzeniu zaskórników, łagodzi stany zapalne oraz redukuje blizny. Dobrze wchłania się w skórę, dając poczucie nawilżenia, uelastycznienia, a także odżywienia. 
 Zalecany w szczególności:
- do pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej, mieszanej, zanieczyszczonej,
-  redukcji blizn potrądzikowych,
- do codziennej pielęgnacji skóry twarzy, rąk i ciała,
- do pielęgnacji rąk, paznokci oraz włosów,
- jako środek wspomagający przy leczeniu egzemy, łuszczycy, trądziku, siniaków, oparzeń,
- jako środek nawilżający i przeciwzapalny "do" i "po" opalaniu,
- do regeneracji cery dojrzałej i zniszczonej,
- jako środek gojący i łagodzący zaczerwienienia, podrażnienia, ból i swędzenie w przypadkau ran i uszkodzeń skóry, stanów zapalnych skóry, po oparzeniu słonecznym, ukąszeniu owadów,
- przy leczeniu chorób włosów i skóry owłosionej (łupież, łuszczyca, zapalenie mieszków włosowych, łysienie),
- do ochrony skóry i włosów przed agresywnym działaniem czynników zewnętrznych.
Zalecane stężenie: Do 100%, można stosować bezpośrednio na skórę. Zaleca się rozcieńczanie oleju w innym oleju w proporcji 1:1 ze względu na charakterystyczny i bardzo intensywny zapach.

Pojemność:
15 ml (ZSK) oraz 10 g (e-naturalne). Zazwyczaj wybieram małą pojemność i taka zdecydowanie wystarcza mi na wiele miesięcy użytkowania. Jest szalenie wydajny i wolę dokupić kolejną buteleczkę przy okazji składania zamówienia w dowolnym sklepie, niż wyrzucać niewykorzystany produkt po upływie terminu ważności.

Dostępność:
Dostaniemy go w większości sklepów internetowych (a nawet stacjonarnych) z półprodukatami i kosmetykami naturalnymi. Online m.in. Zrób Sobie Krem, Biochemia Urody, e-naturalne, mazidła, itd.

Opakowanie i przechowywanie:
Olej z ZSK mieści się w plastikowej butelce z bardzo wygodnym dozownikiem. Olej z e-naturalne znajduje się w ciemnej szklanej buteleczce. Sklep ma także wygodne i znacznie bardziej elegancko się prezentujące butelki z pipetką, jednak wybór tej wersji wiąże się z wyższym kosztem. 


Cena: 8,90 zł/10 g,  a w ozdobnym opakowaniu z pipetką 13,90 zł/10 g (e-naturalne);
11,99 zł/15 ml (Zrób Sobie Krem).

Kolor, zapach i konsystencja:
Barwę ma zielonkawo-brązową, a zapach dość dobrze wyczuwalny korzenny, ziołowy. Kojarzy mi się z przyprawami do zupy, np. Vegetą lub Maggi z odrobiną selera i pietruszki (rosołek?). Jeśli ktoś używał kozieradki, to według mnie są to podobne klimaty. Przyzwyczaiłam się już do niego i w żaden sposób mi nie przeszkadza, ani nie drażni, ale stosuję go wyłącznie na noc również ze względu na tę woń. Konsystencję ma raczej gęstą, ale dość dobrze się wchłania.

Działanie:
Olej tamanu jako jeden z nielicznych produktów przyspiesza u mnie gojenie się wyprysków. Nie dzieje się to błyskawicznie w przeciągu kilku/kilkunastu godzin, ale czas ten na pewno się skraca, a zmiany trądzikowe stają się mniejsze. Zawsze nakładam go punktowo, a żeby jeszcze  wzmocnić jego działanie czasem aplikuję go łącznie z pastą cynkową (która solo u mnie niewiele pomaga) lub w duecie z kremem Bambino (zawiera tlenek cynku).

Okazuje się niezawodny także w przypadku różnego rodzaju skaleczeń, otarć naskórka i ranek. Aplikowałam go nawet na zadarte skórki wokół paznokci. Swego czasu poparzyłam sobie opuszki palców i nie wiedząc jak uniknąć nieprzyjemnego pieczenia i kilkudniowego dyskomfortu, posmarowałam je olejem tamanu, co uchroniło mnie skutecznie przed tymi nieprzyjemnymi doznaniami i sprawiło, że skóra szybko wróciła do normy. Sprawdza się także w przypadku poparzeń słonecznych.

Stosowałam go solo na twarz lub podrażnione miejsca. W czasie kuracji kwasami nakładałam go na przesuszoną i podrażnioną skórę, której pomagał się zregenerować, usuwał suche skórki, dawał uczucie ukojenia i nawilżenia (o pielęgnacji cery w okresie stosowania kwasów pisałam TUTAJ).


Często staje się składnikiem mieszanek olejowych, które zastępują mi krem na noc lub stanowią "serum" pod maseczki algowe czy też do rozrabiania glinek. Czasem dawałam także kilka kropel do kompozycji wielu olejków wmasowywanych w płytkę paznokcia lub do kąpieli mających na celu wzmocnienie paznokci i uważam, że na tym polu również się spisuje.

Dwukrotnie użyłam go do olejowania włosów, mimo że może powodować przesuszenie. Moje włosy są w nienajgorszej kondycji, więc były po jego użyciu lśniące, miękkie i sypkie. Prezentowały się dość dobrze, a efekt bardzo mi się podobał. Posłużył mi do tego celu dlatego, że zbliżał się koniec terminu przydatności, a zostało jeszcze trochę w buteleczce, więc chciałam go wykorzystać. Jednak nie jest to olej, który stałby się jednym z podstawowych do olejowania włosów.

Podsumowując, jest to jeden z olejów, które warto mieć pod ręką, gdyż okazuje się znakomitym środkiem zaradczym w przypadku skaleczeń, ranek, wyprysków, podrażnień skóry czy potrzeby zregenerowania i znormalizowania cery. 

30 komentarzy:

  1. i tak jakoś tanio :) prawdziwy tamanu kosztuje sporo wiecej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z obu sklepów olej jest "prawdziwy", nierafinowany. Kosztuje tylko tyle (lub aż tyle), bo są to małe pojemności. Nie ma też nadzwyczajnego opakowania, więc płacę tylko za olej ;)

      Usuń
  2. Mam na niego ochotę :) Ale na szczęście ostatnimi czasy nie wiem większych problemów ze skorą wiec wstrzymuję się z zakupem :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznam, że nigdy jeszcze go nie używałam

    ____________
    ps. a u mnie? klasyka i moda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam taki z BU ale nie daje rady używać przez jego zapach..,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście przyzwyczaiłam się do jego zapachu, ale na początku też łatwo z tym nie było ;) Gorszy zapach ma według mnie olej arganowy, chociaż u mnie działa fantastycznie ;)

      Usuń
  5. Kolejny na który się skusiłam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam olej tamanu i zapach kojarzył mi się tak samo jak Tobie z Maggi :) Niestety ani ja ani moja mama nie zauważyłyśmy zbytnio efektów dlatego na jednym opakowaniu się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie na wszystkich działa. U mnie jest pomocny nie tylko przy wypryskach, ale skaleczeniach, rankach, otarciach, poparzeniach, podrażnieniach. Pomógł mi także kiedy stosowałam kwasy ;)

      Usuń
  7. Tego oleju jeszcze nie używałam, ale jego właściwości są ciekawe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma szereg zastosowań i jeśli nawet komuś nie pomoże w walce z trądzikiem, to można go wykorzystać do łagodzenia podrażnień po goleniu, czy po ukąszeniu owadów, albo na skaleczenia, itp.

      Usuń
  8. nigdy o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam. Jestem ciekawa, czy u mnie się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o nim wiele dobrego ale nigdy nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że przeszkadzałby mi w nim ten zapach Maggi, bo nie przepadam za tą przyprawą i dla mnie śmierdzi.. :) Jednak do wszystkiego można przywyknąć i fajnie, że się sprawdził! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, że nigdy o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam olejku arganowego który kocham ale skoro ten olej jest równie dobry to chce wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę go mieć!!!! Kiedyś używałam z drzewa herbacianego

    OdpowiedzUsuń
  15. Takich postów, po których zapisuję polecane produkty na liście MUSZĘ MIEĆ powinno być więcej!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oleju tamanu jeszcze nie miałam, ale ogólnie same olejki bardzo lubię :) może wpadnie do kolejnego zamówienia z półproduktami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnogość olei trochę mnie przytłacza i przyznam, że ciężko jest mi się przekonać do złożenia zamówienia w sklepie z półproduktami. Właściwości olejku tamanu brzmią świetnie, ale obawiam się, że z moimi zaskórnikami sobie nie poradzi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam go jeszcze :))
    Pozdrawiam cieplutko :)
    Chciałabym też prosić Cię o pomoc, jeżeli możesz to zajrzyj do mojej 1 notki, z góry dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego olejku, ale bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy wcześniej o tym olejku nie słyszałam. Zupełna nowość jak dla mnie :) Muszę go miec, może pomoże mi w walce z wypryskami.

    OdpowiedzUsuń
  21. jak miałem więcje czasu to lubiłem bawić się olejami i widziałem całkiem pozytywne efekty myślę, że powróce do tych produktów bo są dobre

    OdpowiedzUsuń