sobota, 5 lipca 2014

Sally Hansen, Instant Cuticle Remover - pogromca skórek wokół paznokci

Posiadaczką żelu do rozpuszczania skórek z Sally Hansen stałam się trochę przez przypadek. Weszłam na Allegro zakupić jakiś kosmetyk, na który byłam już zdecydowana i po wybraniu najkorzystniejszej dla mnie oferty, zaczęłam przeglądać inne aukcje sprzedającego. Często tak robię dokonując zakupów online, licząc że być może przy okazji znajdzie się coś, co również będzie dla mnie przydatne i w ten sposób uda się trochę "zaoszczędzić" na kosztach przesyłki. Moją uwagę zwrócił od razu żel do skórek. Tego typu preparatów używałam regularnie, odkąd zaczęłam malować paznokcie, czyli od czasu liceum. Uznałam, że produkt z pewnością nie będzie stał bezczynnie, a cena była atrakcyjna, bo ok. 8 zł, więc dorzuciłam do koszyka. Jakoś wcześniej nie znałam opinii krążących w sieci i nie zdawałam sobie sprawy z jego popularności. Oceniałam, że działanie będzie podobne do wielu innych wypróbowanych przeze mnie dotychczas preparatów.



Pojemność: 29,5 ml.
Cena: 11 zł (Allegro) - 30 zł (drogerie).
Dostępność: drogerie, np. Douglas, Hebe, ponoć Rossmann (w okolicznych nie widziałam), Super-Pharm oraz Allegro i sklepy Internetowe.

Skład:

Opis producenta:
Preparat rozpuszcza trudne do usunięcia, suche skórki wokół paznokci. Żel należy rozprowadzić cienką warstwą na skórkach, odczekać 15 sekund, a następnie odsunąć delikatnie skórki patyczkiem. Po czym należy natychmiast dokładnie zmyć nadmiar ciepłą wodą z mydłem. Nie powinno się go używać gdy skóra jest uszkodzona lub wrażliwa i nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Trzeba przypilnować, aby obecność żelu  na skórze nie przekraczała 1 minuty. 

Produkt został umieszczony w błękitnej przezroczystej butelce. Plastikowy pojemnik jest płaski i zakończony "dzióbkiem" ułatwiającym dozowanie. Zamykany na zakrętkę. Nie udało mi się wyczuć żadnej woni żelu, więc sądzę, że jest bezzapachowy (czasem trudno wychwycić delikatne zapachy takich produktów, zwłaszcza gdy wcześniej używało się zmywacza lub odtłuszczacza). 

Konsystencję ma żelową (raczej rzadką), a dzięki aplikatorowi łatwo można go rozprowadzić na skórkach wokół paznokci. Po chwili (ok. 30 sekund) można odsunąć skórki. Robię to kopytkiem (moje jest akurat  z Rossmanna; z drugiej strony zakończone radełkiem, którego nie używam) lub nawet czasem zwykłymi patyczkami kosmetycznymi. 



Z opisu wynika, że preparat nadaje się także do usuwania modzeli - w tym przypadku powinien być trzymany przez 1 minutę (ale nie dłużej!). Ja jedynie mogę się wypowiedzieć na temat pierwszego przeznaczenia, czyli jego działania na skórki. 

Moje przypuszczenia, co do efektów po zastosowaniu Instant Cuticle Remover od Sally Hansen okazały się błędne. Skuteczności tego preparatu w dziedzinie rozpuszczania skórek nie da się porównać z żadnym dotychczas mi znanym żelem czy oliwką. Pomaga w pozbywaniu się skórek lub w ich odsuwaniu, bowiem zmiękcza je, a nawet rozpuszcza.  Po jego użyciu praktycznie nie ma śladu nieestetycznych suchych skórek szpecących okolice paznokcia. Oczywiście, jeśli skórki są wyjątkowo uporczywe i nie były w ostatnim czasie nawet odrobinę pielęgnowane, to po jednym "zabiegu" nie będą idealne, jednak wystarczy 3 - 4 użycia żeby móc cieszyć się cudownym efektem. Jeżeli zaś są w stanie przyzwoitym, to już po pierwszym zastosowaniu rezultat będzie zachwycający.

Producent zaleca, aby nie sięgać po niego częściej niż dwa razy w tygodniu. Sama zwyczaj robię to raz na tydzień, a manicure średnio wypada u mnie 2 razy na tydzień, więc żel z Sally Hansen stosuję na przemian z łagodniejszymi preparatami (np. z Eveline lub Wibo). Stosowany regularnie pomógł mi pozbyć się problemu opornych skórek, z którymi walczyłam różnymi sposobami (preparaty zmiękczające, masełka, oliwki, olejki, a nawet wycinanie cążkami!). Obecnie są w dużo lepszym stanie i nie narastają już tak ostentacyjnie.

Podobną skuteczność w usuwaniu i zmiękczaniu niechcianych skórek osiągałam wcześniej jedynie mocząc przez kilka minut palce w wodzie z mydłem, a następnie odsuwając skórki przy użyciu oliwki. Stosowanie żelu z Sally Hansen jest dużo wygodniejsze i szybsze.

Niewątpliwym plusem preparatu jest błyskawiczne tempo jego działania. Zazwyczaj większość żeli/oliwek potrzebuje kilka minut, aby mieć jakikolwiek wpływ na skórki. W przypadku żelu z Sally Hansen wystarczy jedynie 15 sekund. Trzeba też pamiętać, żeby nie przekraczać sugerowanego czasu aplikacji (od 15 - 30 sekund, góra 1 minuta), ponieważ żel może zacząć "rozpuszczać" paznokcie, i o ile wobec skórek jest to oczekiwany efekt, to w tym drugim przypadku nic dobrego to nie wróży. Generalnie, nawet jeśli przez moje gapiostwo pozostał dłużej na skórze dłoni w okolicy paznokcia, to nie nastąpiło żadne podrażnienie, pieczenie czy uszkodzenie. Jednak o płytkę trochę się obawiam i staram się, żeby czas "leżenia" na niej preparatu był możliwie krótki.

Warto także wspomnieć o znakomitej wydajności produktu, którego wystarczy naprawdę odrobina, żeby wykonał swoje zadanie.


Plusy:
- skuteczność w usuwaniu skórek,
- pomoc w odsuwaniu skórek,
- szybki czas działania,
- przy regularnym stosowaniu zmniejszenie narastania nieestetycznych skórek,
- wydajność,
- wygodny aplikator,
- poręczne i estetyczne opakowanie.


Minusem mogłaby być trochę wysoka cena produktu w niektórych drogeriach, ale biorąc pod uwagę wydajność oraz niezawodność uważam, że jest wart zainwestowania. Odkąd zagościł w mojej kosmetyczce jestem bardziej zadowolona z mojego manicure. Nic tak nie psuje humoru, jak widok pięknego koloru lakieru na paznokciach, a obok zadarta skórka lub nawet rana. Dzięki żelowi z Sally Hansem wreszcie zaczęłam cieszyć się zadbanymi skórkami. Kilka miesięcy temu wspominałam o nim w ulubieńcach lutego (klik), ale tak naprawdę od momentu zakupu niezmiennie do tej pory należy do moich faworytów kosmetycznych.

Używaliście preparatu Sally Hansen? Ciekawa jestem jaki jest Wasz niezawodny sposób na pozbywanie się skórek? Wycinacie cążkami/radełkiem czy stawiacie na preparaty zmiękczające i odsuwacie skórki?

27 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam tego preparatu. Chętnie bym go wypróbowała :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się spisał ;) Najbardziej opłacalne jest upolowanie go na Allegro ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Podzielam Twój zachwyt. Jest bardzo pomocny ;)

      Usuń
  3. Za taką cenę za jaką go kupiłaś żal byłoby nie brać, ale fakt w drogeriach jest nieco droższy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że cena śmieszna. Jak go wrzucałam do koszyka nie zdawałam sobie nawet sprawy ile kosztuje w drogerii, podejrzewałam że zapewne z 17 zł, więc mocno się zdziwiłam widząc go na półce za ponad 30 zł. Zamówienie go okazało się słuszną decyzją ;)

      Usuń
  4. chcę go !! :D już od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nie do końca sobie radzi :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten żel, jest super wydajny :)
    Działanie też niczego sobie, przyznaje że to mój pierwszy preparat do usuwania skórek, ale myślę, że zostanie ze mną na dłużej i na razie nie zamierzam szukać innego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przydałby mi się :)
    może skuszę się na zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie używałam tego preparatu, ale na pewno by mi się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam,ale muszę koniecznie wypróbować :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam i bardzo lubię:) Rozważam jeszcze zakup masełka SH Cuticle Eraser + Balm do kompletu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go, ale zdążyłam go użyć dopiero raz, ale póki co mnie nie powalił, ale zobaczymy jak będzie dalej :)) Chciałabym żeby z czasem było lepiej, bo mam fatalne skórki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po kilku użyciach powinno być lepiej. Sama stosuję go od wielu miesięcy i zdarzało mi się, że z braku czasu mój manicure przez kilka tygodni ograniczał się do zmycia lakieru, opiłowania paznokci i pokrycia płytki jakimś neutralnym kolorem, a skórki były w ogóle nie ruszane. Nie muszę mówić w jak fatalnym były stanie. Żeby przywrócić je do zadowalającego wyglądu wystarczyło użyć kilka razy preparatu z SH i na koniec oliwki z Eveline.
      Sam żel z SH według mnie jest "najmocniejszym" i najszybciej działającym z jakim dotąd miałam styczność, a "przerobiłam" już sporo marek ;) Wiadomo, że za jego dotknięciem skórki nie znikną całkowicie i nie pożegnamy problemu raz na zawsze, ale sięgając po niego regularnie sprawdził się u mnie znakomicie. Zapewne silniejszy preparat mógłby rozpuszczać paznokcie, albo uszkadzać skórę ;)

      Usuń
  12. jak na razie czytam same pozytywne recenzje na temat tego produktu. Muszę w końcu sama spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kupiłam po poście Aliny w którym recenzowała ten produkt, a że jestem straszna noga jeśli chodzi o pielęgnacje skórek i od razu poleciałam do Rossmann, licząc na to, że to właśnie będzie moje wybawienie i 100% się zgadzam to działa i nawet najbardziej oporni sobie poradzą z pielęgnacją skórek:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałby mi się, obecnie mam z Wibo ale jestem średnio zadowolona z niego. Cena regularna trochę zniechęca więc trzeba będzie na allegro poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Polubiłam od pierwszego użycia i nie wyobrażam sobie bez niego życia :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja o dziwo nigdy nie miałam "wystających" skórek, zawsze mam wszystko idealnie... sama się sobie dziwię:D Więc takie specyfiki mi nie potrzebne!
    oczywiscie obserwuje i zapraszam rowniez do siebie :)
    http://cukrowa-ksiezniczkaa.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. widziałam gdzies go za 28 zł, za drogo. Ale skoro mowisz ze na allegro tak tanio, mam nadzieje tylko ze oryginalny produkt. W superpharm jest teraz sally hansen 2 za 1, moze nie tylko lakiery to wtedy moglabym sobie polaczyc zakup, nowy lakier i to cudo! jutro sie przejde

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę ostatnio o zaopatrzeniu się w preparat do usuwania skórek. Obecnie usuwam je małymi nożyczkami, nie umiem posługiwać się cążkami ;) no ale właśnie mogą powstać ranki itp.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam go. Jest bardzo wydajny. Masz rację ceny w niektórych drogeriach są wysokie ale od czego jest internet?:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę go kupić, ostatnio same pozytywy czytam na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Używam go od jakiegoś czasu,jest dobry i wydajny jak mało co:)

    OdpowiedzUsuń