piątek, 11 lipca 2014

Isana, Intensywny krem do rąk z 5% urea

Niedawno zużyłam kolejną tubkę lubianego przeze mnie kremu do rąk z Isany, więc myślę, że to najlepszy czas, aby napisać o nim kilka słów. Od razu na wstępie zaznaczam, że moje dłonie nie należą do tych mało wymagających i rzadko który krem jest w stanie zapewnić im optymalną pielęgnację. Jednym z faworytów w tej dziedzinie okazał się produkt z firmy Mixa, Lipidowy krem do rąk [recenzja], który w krótkim czasie potrafi doprowadzić skórę moich dłoni do ładu. Tuż za nim plasuje się kosmetyk z Isany, Handcreme Intensiv 5% Urea, trochę "lżejszy" i znakomity do codziennego stosowania.


Pojemność: 100 ml.
Cena: 5,49 zł.
Dostępność: drogerie Rossmann.

Opis producenta:


Składniki:

Opakowanie to plastikowa tubka z zamykaniem na zatrzask, którą można postawić na korku. Gdy produkt jest na wykończeniu bez problemu da się rozciąć tubkę i warto to zrobić, gdyż sporo kosmetyku jeszcze pozostaje wewnątrz. Otwór jest odpowiedni i umożliwia kontrolę nad dozowaną ilością. Nie trzeba walczyć o wydobycie każdej "kropli" produktu (jak w przypadku jednej z wersji kremu Neutrogena), ani też nie wyskakuje go w nadmiarze. 


Zapach ma bardzo specyficzny, który trudno z czymś porównać i zapewne nie każdy go pokocha, natomiast mnie bardzo przypadł do gustu.
Kremowa, dość gęsta i treściwa konsystencja nie sprawia żadnych kłopotów przy aplikacji.  Krem dobrze się rozsmarowuje i nawet nieźle się wchłania. Co prawda, jeśli nałożymy słuszną ilość, to ręce są przez chwilę tłustawe, ale nie trzeba zbyt długo czekać, żeby móc przystąpić do zwykłych czynności. Natomiast wystarczy zaledwie odrobina, żeby krem wchłonął się szybciej, a jednocześnie zapewniał odpowiednią pielęgnację, dzięki temu mogłam używać go nawet w pracy, gdzie nie mam czasu na czekanie, a dłonie nie mogą być klejące czy tłuste. Mimo zastosowania małej porcji kremu, pozostawia na skórze subtelny film, który mi w niczym nie przeszkadza. Skąpa ilość wystarczająca do każdorazowego zastosowania przekłada się na znakomitą wydajność.


Produkt dobrze nawilża dłonie, a skóra po użyciu staje się miękka, lepiej odżywiona i lekko wygładzona, chociaż zauważalnego liftingu dłoni nie ma co się spodziewać. Działanie kremu jest odczuwalne dłuższy czas, tzn. do kolejnego mycia, a nawet po nim bez powtórnego wmasowania kosmetyku dłonie nadal są jeszcze lekko nawilżone. Zapewne wszystkie te właściwości są zasługą składu, a w szczególności składników takich jak olej sojowy, gliceryna, mocznik, masło shea, wosk pszczeli, panthenol.

Uważam, że za tę cenę krem ma naprawdę świetną jakość i bije na głowę nawet kosmetyki cztery razy droższe. Mimo wszystko nie określiłabym go mianem idealnego produktu dla moich dłoni i odczuwam pewien niedosyt. Brakuje mi większego odżywienia, co zapewne "odmłodziłoby" też wizualnie skórę. Poza tym w momentach kryzysowych, przy szorstkiej, mocno przesuszonej skórze, chociaż radzi sobie zadowalająco przy regularnym stosowaniu, to jednak potrzebuje także wspomagania ze strony innych kosmetyków. To są już takie moje małe uwagi na marginesie, które wprowadzone w czyn zapewne doprowadziłyby do wyprodukowania kremu ratującego skórę rąk nawet w wyjątkowo złym stanie, dlatego nie mam zamiaru umieszczać ich w minusach kosmetyku. Jedyny niewielki dyskomfort powoduje u mnie delikatne pieczenie przez chwilę od nałożenia (nie zawsze, tylko wówczas, gdy dłonie są przesuszone).

W warunkach dnia codziennego działanie Handcreme Intensiv 5% Urea w pełni mnie satysfakcjonuje i uważam, że przy skórze nawet w nie najlepszej kondycji oraz ze skłonnością do przesuszania, będzie dobrym wyborem. Jeśli ręce nie wymagają prawie żadnej pielęgnacji poza lekkim nawilżeniem i natłuszczeniem może okazać się nazbyt intensywny. Natomiast przy mocno zniszczonych dłoniach nie spisze się koncertowo, ale na pewno odrobinę pomoże.


Plusy:
- nawilża,
- trochę odżywia,
- skóra jest miękka i lekko wygładzona,
- wydajność,
- cena,
- zapach,
- wygodne opakowanie,
- niezły skład,
- dostępność.


Minusy:
- może piec dłonie przy ich przesuszeniu.


Krem w magiczny sposób nie odmieni stanu dłoni, ale odczuwalnie poprawia kondycję skóry i pomaga ją pielęgnować. Może nie zajmuje pierwszego miejsca w kategorii super krem do rąk, ale z pewnością jest to jeden z lepiej działających kremów z jakimi miałam styczność, a przy tym nie znalazłam rażących wad uprzykrzających aplikację (nachalny tłusty/lepiący film, długie wchłanianie się, toporna konsystencja, niewygodne opakowanie, przykry zapach). Według mnie to wspaniała jakość, za niewielkie pieniądze, a często bywa w promocji i nie kosztuje nawet 4 zł. Póki co, ma zapewnione stałe miejsce w kosmetyczce, więc gdy kończy się jedna tubka, zaraz kupuję następną. 

Mieliście krem z Isany? Jak się u Was sprawdził? Znacie jakiś mocno regenerujący i odżywczy krem do rąk godny uwagi?

39 komentarzy:

  1. Mam go ale jakoś leży w półce iiiii leży... Zrobię do niego drugie podejście;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam ten i 5,5%, ten 5% jest gęściejszy i dla mnie trochę lepszy, ale lubię obydwa, moim zdaniem dobry krem, w dobrej cenie:):)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja pierwszy raz go widzę muszę zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważam, że jest genialny, lubię go też stosować pod bawełniane rękawiczki na noc.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam go i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię go stosować na noc do dłoni i stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam go i sprawdził się bardzo dobrze, jeszcze nie raz do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam go ale wydaje się nie głupi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie specjalnie kuszą mnnie kosmetyki z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nic z tej firmy jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  12. Kremy z mocznikiem zawsze są dobre do dłoni, więc nie mogło być tu inaczej :) Pewnie bym się na niego skusiła gdyby nie to, że mam spoty zapas kremów do rąk, a nie używam ich codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. używałam go i byl całkiem dobry :) tylko zapach nie przypadł mi zbytnio do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę go w końcu wypróbować, ale właśnie z obawy przed szczypaniem czekam, aż mi się nieco azs zagoi:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię kremy z tej serii, na pewno jeszcze zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Krem jest rewelacyjny ten z Isany ale go jeszcze nie miałam ale go kupie jak bede w Polsce

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miewam aż tak przesuszonej skóry na dłoniach, więc u mnie sprawdza się doskonale.
    Szczególnie używany tylko na noc, z racji pozostawiania warstewki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jakoś nie przepadam za Isaną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie różnie się spisują kosmetyki z tej firmy, ale akurat krem do rąk uważam za jeden z bardziej udanych produktów Isany ;)

      Usuń
  19. U mnie też świetnie się sprawdza, za tę cenę to naprawdę bardzo dobry krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam krem do rąk z serii Med, ciekawe czy zachowują się podobnie bo tamten lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kończąc stare opakowanie zwykłej Isany, zastanawiałam się nad zakupem tej z linii Med, ale czytałam kilka recenzji porównawczych tych dwóch kremów i zwykle okazywało się, że czerwona wersja jest lepsza, więc przy niej pozostałam ;)

      Usuń
  21. Z Isany miałam tylko żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy go nie miałam :). Z Isany właśnie denkuję balsam do ciała :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam, polecam ten o którym wczoraj pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam go kiedyś i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o tym kremie wiele dobrego :) Może mogłabyś polecić mi jakiś krem z pompką? może postawiony w łazience obok umywalki sprawi, że zacznę częściej kremować dłonie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postawienie pojemnika z pompką w łazience lub na toaletce jest świetnym pomysłem i na pewno sprzyja częstszemu kremowaniu dłoni. Sama tak robię, tyle że nie kupuję kremów w opakowaniach z pompką, tylko do takich pojemników przekładam albo swój ulubiony krem, albo taki, który działa nieszczególnie, jednak chcę go w końcu zużyć. Ostatnio czytałam pozytywne opinie o kremie z pompką Wellness & Beauty i myślę o jego zakupie. W Rossmannie widziałam też np. krem z Isany w takim opakowaniu i to być może ostatecznie na niego się zdecyduję. Nie używałam ich jeszcze, więc nie mogę ręczyć, że będą dobre. Z ewentualnymi zakupami poczekam do wyczerpania aktualnych zapasów, więc jestem skazana na kombinowanie ;)

      Usuń
  26. Uwielbiam go, wersja z kropelka jest świetna ;), teraz skusilam się na Green Pharmacy z jaskółczym zielem ;) czuć od niego pietruszką ;)

    Co do komentarza o pompce, ja przelewam wszystko do pojemników z dozownikami. Zdarzało mi się kiedys zuzywac w błyskawicznym tempie, szampony, odzywki, czy żele pod prysznic, oczywiscie wszystko podpisane ;) albo pamiętam ;), krem postawiony na umywalce zdecydowanie dobrze wpłynie na nasze dlonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam dwa kremy do rąk Isany i niestety obydwa były dla mnie dosyć rozczarowujące :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie Isana bardzo przypadła do gustu;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow, such a great review and product. :)
    Mind to follow each other via GFC? Let me know.

    http://tasiawijayanti.blogspot.com/
    xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam go jeszcze,ale chętnie kiedyś wypróbuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. mocznik to fajna sprawa w składzie kremu ;) nawet nie wiedziałam, że Isana ma taką wersję :) muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakoś zawsze się obawiałam o jakoś kosmetyków dedykowanych i jakoś ciężko mi wierzyć, że są takie super :)

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie ten krem sprawdza się:)

    OdpowiedzUsuń