sobota, 19 lipca 2014

Essie, Neo Whimsical

W minionych miesiącach najczęściej na moich paznokciach można było zobaczyć dwa pastelowe lakiery. Jednym z nich był piękny kolor od Essie, Neo Whimsical. Usłyszałam też sporo komplementów pod jego adresem.


Kolor lakieu to coś pomiędzy rozbieloną lawendą, a delikatnym różem (taki lilaróż), który uwielbiam. Przy zakupie wahałam się czy wybrać Neo Whimsical, czy też może podobny odcienień, lecz odrobinę ciemniejszy i bardziej lawendowy, Bond with whomever. Nadal mam ochotę na ten drugi, ale bynamniej nie żałuję swojego wyboru.
Poza cudownym kolorem do zalet można także dodać dość szybki czas wysychania. Może nie następuje to ekspresowo i spotkałam się z lakierami szybciej schnącymi, ale też znam całą gromadę, którą Essie pozostawia daleko w tyle. Na plus zaliczam dobrą trwałość, u mnie to minimum 4 dni bez żadnych odprysków. 



Lakier ma też wady. Nie przepadam za cienkimi pędzelkami, a niestety taka wersja mi się trafiła. Jak wiadomo lakiery Essie występują w dwóch wariantach - z cienkim ("profesjonalnym") oraz szerokim pędzelkiem ("drogeryjnym"). Tak więc po prostu nie miałam szczęścia wybrać właściwej buteleczki, co przy zakupach online jest raczej niemożliwe bez dodatkowych informacji. Można jednak obejść problem niewygodnego pędzelka, dociskając go do płytki tak, aby się rozczapierzył.

Kolejnym rozczarowaniem okazała się formuła lakieru, czego się zupełnie nie spodziewałam znając ich renomę. Tymczasem konstystencja jest odrobinę zbyt rzadka i mogą pojawić się smugi. Czasem też większość płytki zostaje pięknie pokryta, a przy macierzy zdarzały się na niektórych paznokciach prześwity w postaci placków. Wielokrotnie udawało mi się osiągnąć zadowalające krycie po dwóch warstwach, ale częściej trzeba było dokładać trzecią. 


Neo Whimsical pochodzi z wiosennej kolekcji z 2010 roku The Art of Spring. Swoją sztukę upolowałam na Allegro za ok. 13,80 zł, natomiast w drogeriach ich cena sięga nawet 30 zł - 34 zł. Lakiery Essie można dostać zarówno online, jak i stacjonarnie, np. m.in. w Hebe, Douglasie, Super - Pharm. 


Mimo że konsystencja i krycie mogłyby być lepsze, to Neo Whimsical trafił do czołówki najulubieńszych lakierów z całej posiadanej przeze mnie kolekcji. Niedociągnięcia rekompensuje mi kolor, trwałość oraz czas wysychania.

Lubicie takie pastelowe fiolety? Co sądzicie o lakierach Essie? Jaki jest Wasz ulubieniec lakierowy na lato?

27 komentarzy:

  1. Wstyd przyznać, ale jakiś rok temu kupiłam go sobie na promocji i jeszcze ani razu nie pomalowałam nim paznokci :/ Obawiam się, że będzie musiał poczekać na jesień, bo w tej chwili jest dla mnie odrobinę za smutny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też leżał od zimy. Pomalowałam nim paznokcie zaraz po zakupie i zniechęciło mnie krycie i brzydkie plackowate przeswity na niektórych paznokciach, ale kolor ciągle kusił i jak się przełamałam po kilku miesiącach, tak przepadłam ;)
      Nie mam zdecydowanego podziału na pory roku, a większość pasteli pasuje mi bez względu na aurę, ale to już kwestia upodobań, nastroju i okoliczności. Czasem po prostu nie wypada pojawić się w koralowych, miętowych czy żółtych paznokciach ;) Będę czekać na Twoją opinię do jesieni ;)

      Usuń
  2. sliczny, naturalny kolor!

    ps. a u mnie? TRENDY JESIEŃ/ZIMA 2014 !

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście kolor by mi też dużo niedoskonałości wybaczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem kolor jest prześliczny i mało kto przechodzi obok niego obojętnie. Niedociągnięcia jak na Essie są zaskakujące, ale nie jest tak źle jak np. z serią Wibo, Gel Like, gdzie lakiery schły godzinami i chociaż miały fantastyczne odcienie, to aplikacja była męką. Przy tym Essiaku z czasem nauczyłam się pracować z tą konsystencją i niezbyt dobrym kryciem. Na szczęście przynajmniej jest trwały i dość szybko schnie ;)

      Usuń
  4. Śliczny kolor, ja Essie bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się przekonuję do tych lakierów. Mają ogromny wybór cudownych kolorów i czasem warto dołożyć te kilka złotych, żeby mieć lakier świetnej jakości ;)

      Usuń
  5. Podoba mi się :). Ja nie mam lakierów z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zbiorek lakierów Essie też jest póki co dość skromny, ale jak się spróbuje, to potem chce się ich więcej ;)

      Usuń
  6. Mam bardzo podobny lakier, był kiedyś w GlossyBox, ale niestety już powoli wysycha :(

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor bardzo mi się podoba ;)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolorek, szkoda tylko, że krycie ma kiepskie:/ Ciekawe czy wersja masowa ma tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor ładny choć nie przepadam za lakierami, których trzeba 3 warstwy nakładać. Ale tak czytam o tych ich lakierach i mam coraz większą ochotę na mój pierwszy Essie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi sie ten Kolorek bardzo podoba według mnie całkiem uniwersalny

    OdpowiedzUsuń
  11. Posiadam Bond with whomever i rozglądałam się za czymś podobnym, ale subtelniejszym.
    Ten będzie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor ładny, ja jeszcze nie miałam żadnego lakieru od Essie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ok tak, kolor wynagradza wszystko :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny kolor, szkoda tylko, że robi prześwity i potrzeba aż 3 warstw.. Jak się okazuje nie wszystkie Essiaki są podobnej konsystencji i jakości.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odcień prześliczny, ale widzę że z tym kryciem szału nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Delikatny kolorek :) Ja jednak wolę te bardziej intensywne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię takie delikatne kolory na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam chciałabym dodać (bezpłatnie) tego bloga do blogosfery kosmetycznej- www.kosmetoblogi.blogspot.com jeśli wyrazi Pani zgodę proszę o wiadomość z linkiem do bloga. Zapraszam na stronę i na fb Kosmetoblogi. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń