środa, 25 czerwca 2014

Yves Rocher, Riche Creme, Krem przeciwzmarszczkowy pod oczy

Jakiś czas temu wspominałam, że mniej więcej pod koniec stycznia stan mojej skóry wokół oczu uległ pogorszeniu. Nie do końca mogłam ustalić przyczyny tej diametralnej zmiany, bo nie wprowadzałam nowych kosmetyków pielęgnacyjnych, ani kolorowych na ten obszar. Mam pewne podejrzenia, co do czynników wpływających tak negatywnie na skórę, ale całkowitej pewności mi brakuje. Postanowiłam wówczas przeciwdziałać pojawiającym się zmarszczkom, przesuszeniu, zmniejszeniu elastyczności i zaczęłam rozglądać się za dobrym kremem pod oczy, który w parze z odpowiednią pielęgnacją pomoże zniwelować te problemy. Wypróbowałam nawet kilka kosmetyków, aż w ręce wpadła mi próbka kremu do twarzy z Yves Rocher, Riche Creme [wzmianka w denku], którą wykorzystałam kilka razy pod oczy i zauważyłam pozytywne rezultaty. Postanowiłam więc kupić z tej serii krem przeznaczony stricte na okolice oczu.


Pojemność: 15 ml.
Cena regularna: 92 zł (często bywa na promocji).
Dostępność: sklepy stacjonarne Yves Rocher oraz sklep internetowy YR.

Opis producenta:
Krem pod oczy o działaniu przeciwzmarszczkowym to kosmetyk idealny dla suchej, dojrzałej cery. Lekka, świeża konsystencja zapewnia błyskawiczne wchłanianie się kosmetyku w delikatną skórę. Krem odmładza spojrzenie, wygładzając skórę wokół oczu, głęboko odżywia i regeneruje naskórek. Skóra jest gładsza, bardziej napięta i mocniejsza, a zmarszczki płytsze.

Działanie:
- odżywia skórę wokół oczu
- regeneruje i działa przeciwzmarszczkowo
- zmiękcza skórę.

Składniki:
30 drogocennych olejków roślinnych.
· 10 olejków bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe pomocnych w regeneracji skóry: ze słonecznika, kukurydzy, krokosza, lnianki, róży muscat, winogron, brzoskwini, orzecha włoskiego, moreli, wiesiołka
· 10 olejków bogatych w witaminę A i E oraz składniki niezbędne do ochrony skóry przed starzeniem: palmowy, rzepakowy, kokosowy, pistacjowy, z orzecha laskowego, awokado, bawełny, orzecha nerkowca, ryżu, pszenicy
· 10 olejków bogatych w skwalen, woski i sterole nadające skórze miękkość: z makadamii, oliwek, arganowy, z owoców Gevuina avellanami, z rośliny limnanthes, z jojoby, rycynowy, z andiroby, kamelii, mango.


Sposób użycia:
Stosuj krem przeciwzmarszczkowy pod oczy codziennie rano i wieczorem na oczyszczoną i osuszoną skórę wokół oczu. Bardzo delikatnie wklep krem najpierw w górne powieki, a następnie w delikatną skórę pod oczami, w kierunku od wewnętrznego kącika oka na zewnątrz.
Skład:


Z tego co się orientuję, skład był zmieniany, odkąd Riche Creme pod oczy pojawił się na rynku. Wersja, którą recenzuję jest aktualnie w sprzedaży.

Opakowanie stanowi plastikowy słoiczek zamykany na zakrętkę. Pod wieczkiem znajduje się sreberko, a raczej złotko, które tradycyjnie gwarantuje, że nikt wcześniej do kosmetyku nie pchał ciekawskich paluszków, ale w przypadku tego produktu tę pewność daje nam już kartonik oklejony folią, w którym umieszczono słoik z kremem. 


Konsystencja jest kremowa, raczej lekka niż treściwa, a produkt dobrze się rozsmarowuje, nie roluje się. Z wchłanianiem nie ma większego kłopotu, jednak najlepiej odczekać chwilkę, jeśli w perspektywie szykuje się wykonanie makijażu. Opakowanie Riche Creme (Comforting Anti-Wrinkle Eye Cream) wystarczyło mi na ok. 3 miesiące codziennego stosowania rano i wieczorem, więc wydajność zaliczam na plus. Zapach wydaje się kwiatowy (wyczuwam w nim m.in. nutki róży), ale nie jest nachalny.

Pokładałam w tym kremie duże nadzieje. Wybrałam go nie tylko ze względu na obiecujące działanie próbki (jego kolegi do twarzy), ale i na imponujący skład (pomijając kilka mniej lubianych substancji, jak np. parafina, silikony, parabeny), w którym mieści się 30 różnych olejków oraz ekstrakty z roślin, mocznik, gliceryna, masło shea. Z doświadczenia wiem, że oleje mają zbawienny wpływ na moją skórę wokół oczu i już nie raz pomogły mi poprawić w zauważalny sposób jej stan. Nie oszukujmy się jednak, mieszanie co kilka dni różnych olejków i aplikowanie powstałej mazi pod oczy nie jest zbyt wygodnym rozwiązaniem, więc perspektywa gotowego kremu, który wystarczy delikatnie wklepać była kusząca. Dodatkowo Riche Creme zdaniem producenta przeznaczony jest do skóry dojrzałej, w sklepie online YR znajduje się w dziale 50+, więc pomyślałam, że tym bardziej sprawdzi się na skórze osoby 30+. 

Krem dedykowany skórze dojrzalszej nie powinien nikomu zaszkodzić, co najwyżej będzie to zbędny wydatek, jeśli nie ma potrzeby silniejszej stymulacji i stosowania określonych substancji aktywnych. Uważam, że w przypadku kremów nie jest konieczne sugerowanie się oznaczeniami wiekowymi, ale raczej aktualnymi potrzebami skóry oraz składem, a w Riche Creme z Yves Rocher nie ma jakichś szczególnych substancji aktywnych, których skóra w młodym wieku, nawet poniżej trzydziestki by nie potrzebowała. Jeśli cera jest w dobrym stanie, to wystarczą zwykłe kremy czy żele, ale jeżeli pojawiają się problemy warto sięgnąć po bogatsze kosmetyki.


Produkt w żaden sposób mnie nie uczulił, ani nie podrażnił. Jeśli chodzi o jego właściwości pielęgnacyjne, to się zawiodłam. Owszem, krem nawilża skórę wokół oczu i staje się ona miękka, nie jest już przesuszona. Dość szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż. Ogólnie też utrzymuje skórę w stanie "normalnym", czyli problemy się nie pogłębiają. Nie jest więc tak, że kosmetyk kompletnie nic nie robi, bowiem dba doraźnie o skórę, ale nie polepsza jej stanu i w moim odczuciu jakoś specjalnie nie odżywia. Nie poprawia w widoczny sposób napięcia (jest tylko lekko napięta), a zmarszczki jakie były, takie są. Inwestując niemałe pieniądze, miałam nadzieję na coś więcej niż mocno przeciętna pielęgnacja.

I w zasadzie można by powiedzieć, że nie mam co się spodziewać wygładzenia czy spłycenia zmarszczek, bo takich kosmetyków dotąd nie wymyślono. Zdaję sobie sprawę, że nie istnieje remedium na zmarszczki, co najwyżej osiągalne jest przeciwdziałanie ich pogłębianiu się i spowolnienie ich powstawania (a nawet te założenia też są oparte głównie na wierze). Jednak na tym polu mam porównanie z działaniem innych produktów pod oczy, jak choćby maseczki liftingującej z Dermiki [wspominałam o niej TUTAJ], gdzie okazuje się, że moja skóra nie jest przypadkiem beznadziejnym i można poprawić jej napięcie, odżywienie oraz nawilżenie. Przy jej pomocy, a także kilku innych preparatów dało się spłycić także zmarszczki wokół oczu, a część z tych bardzo małych została wygładzona (mam świadomość, że wynikały one z przesuszenia i zaniechań w pielęgnacji, bo na trwałe zmarszczki nie ma rady).

Zauważyłam też, że wcześniejsze nałożenie serum z Farmec, Gerovital Plant na kontur oczu i ust wzmaga działanie kosmetyku z Yves Rocher i stosowane razem przynoszą lepsze rezultaty.


Plusy:
- nie podrażnia,
- nie uczula,
- nawilża,
- lekko napina,
- ładny zapach,
- konsystencja,
- nadaje się na dzień (również pod makijaż) i na noc,
- wydajność,
- ciekawy skład (niestety nie przekłada się na działanie).

Minusy:
- niedostateczne odżywienie skóry,
- brak wygładzenia lub spłycenia zmarszczek,
- zbyt słabo napina skórę,
- wygórowana cena!
- niezbyt dobra dostępność.


Krem posiada kilka plusów i odrobinę dba o okolice wokół oczu, jednak efekty działania mnie nie satysfakcjonują i rozmijają się z obietnicami producenta. Oczekiwałam, że przy takim składzie oraz za niebagatelną sumę kosmetyk da skórze odżywczego kopa, wygładzi drobne zmarszczki oraz polepszy jej napięcie. Tymczasem działanie okazało się bardzo przeciętne. Nawilżenie i lekkie poprawienie elastyczności można uzyskać stosując zwykły krem za kilka złotych. Cena 92 zł/15 ml jest mocno przesadzona. Krem w moim przypadku nie jest wart zakupu nawet z rabatem (55 zł - tyle zapłaciłam z bonem dla stałych klientów), bowiem są produkty za kilkanaście zł, jak np. Oceanic, Technologia Wieku, AA Multi Regenaracja [recenzja], do których mam większe zaufanie w kwestii pielęgnacji skóry wokół oczu.
Według mnie Riche Creme z Yves Rocher nie będzie skuteczny przy wymagającej cerze (suchej, dojrzałej z pojawiającymi się zmarszczkami i oznakami utraty elastyczności). Uważam, że może sprawdzić się na skórze wokół oczu u osób poniżej 30 roku życia, kiedy zaczynają się pojawiać pierwsze kurze łapki, czy przesuszenie skóry lub u osób starszych, ale mających tłuste powieki, u których ta okolica jeszcze nie sprawia większych kłopotów, wówczas właściwości kosmetyku powinny zaspokoić  jej wymagania.

Jaki jest Wasz ulubiony krem pod oczy? Możecie mi coś polecić? Znaleźliście hity pielęgnacyjne wśród kosmetyków marki Yves Rocher?

39 komentarzy:

  1. Kupiłam mamie na dzień matki jakieś 2 kremy z YR, też mające czynić cuda, no ale.. na razie nie widać, ceny faktycznie wysokie, mimo zniżek jakie miałam ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ceny zniechęcają, a efektów zadowalających nie widać.

      Usuń
  2. Zastanawiam się nad tym kremem. Ja też nie patrzę na przedział wiekowy przy preparatach pod oczy, bo mimo młodego wieku moja skóra jest przesuszona i wymagająca. A w związku z tym, że nie jest to jeszcze skóra ze zmarszczkami, lecz z tendencją do ich szybkiego powstania, to może u mnie by się sprawdził... Widzę, że najlepiej działają u mnie kremy mojej mamy, z bogatszymi składami, bo zwykłe żele czy nawilżacze sobie nie radzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u Ciebie mógłby się sprawdzić znacznie lepiej ;)

      Usuń
  3. Również kupiłam go w nadziei na rewelacyjne efekty, właśnie z tych samych pobudek, które wymieniłaś. Niby przeciwzmarszczkowy, niby dla osób 50+, ale nawet u siebie nie widzę spektakularnego działania. Kolejny taki sobie kremik. Z serum wszystko działa lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, taki sobie kremik... nic szczególnego :/ Serum do twarzy i pod oczy zawsze mam w kosmetyczce ;)

      Usuń
  4. Spodziewałam się czegoś wiecej;) do mnie dziś przyszło zamówienie z YR

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też liczyłam na porządną pielęgnację, a tu taki przeciętniak.

      Usuń
  5. Planowałam zakup tego kremu, ale sama nie wiem, moim zdaniem cena jest zbyt wysoka, choć wiadomo jak YR działa, najczęściej można go dostać ze sporym rabatem. Teraz używam Clinique all about eyes i też nie jest idealny, a był o wiele droższy. Kupiłam za połowę ceny, bo w regularnej w życiu bym się nie skusiła - z resztą wg. mnie nie warto.

    Niestety, kremy przeciwzmarszczkowe zwyczajnie w świecie nie działają, ja liczę chociaż na dobre nawilżenie i odżywienie skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kremie z Clinique też myślałam, ale uważam, że też nie byłabym usatysfakcjonowana jego działaniem i żal było mi wydawać tyle kasy ;)
      Zdaję sobie sprawę, że kremy przeciwzmarszczkowe cudów nie czynią, ale znam kosmetyki pod oczy, które znacznie lepiej radzą sobie z pielęgnacją skóry niż krem z YR.

      Usuń
  6. szukam jakiegoś idealnego kremu pod oczy, ciekawe jakby ten się u mnie spisał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz niewiele ponad 20 lat, więc myślę, że byłabyś oczarowana jego działaniem, nawet w przyszłości, bo teraz nie wiem czy potrzebujesz, aż tak bogatej pielęgnacji ;)

      Usuń
  7. Nie mam ulubionego kremu, ale na ten raczej się nie skuszę bo cena w stosunku do działania trochę nie współgra :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj moja mama byłaby zadowolona. Ja sama szukam pierwszego kremu przeciwzmarszczkowego pod oczy i jak na razie nie mogę się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że ma tyle minusów i jeszcze plus -wysoka cena;( Ja obecnie stosuję z Dr.organic krem pod oczy(jak na razie-jestem zadowolona).

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam wiele pochlebnych opinii na jego temat i miałam ochotę w niego zainwestować. Będę musiała się jeszcze zastanowić czy jest wart tych pieniędzy. Póki co prawdopodobnie sięgnę po Tołpę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Tołpie mam dobre zdanie, ale kremu pod oczy z tej firmy nie miałam. Muszę się bliżej przyjrzeć ich ofercie. Jeśli chodzi o krem z YR, to skoro jesteś przed trzydziestką, jest duża szansa, że będziesz z niego zadowolona. Może dla Ciebie okaże się wart inwestycji ;)

      Usuń
  11. Wieki zlecą zanim ja sobie kupię krem pod oczy- jakoś nie mogę się zdecydować. Ale lubię czytać o kremach pod oczy- przynajmniej zrobię rozpoznanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nie miałam nic tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają kilka fajnych kosmetyków, np. żele pod prysznic lub konturówkę bezbarwną, ewentualnie cienie do powiek, którymi warto się zainteresować, ale według mnie tylko w cenie z dużym rabatem. Wiele kosmetyków działaniem nie powala niestety, a trzeba wydać na nie niemałą sumkę.

      Usuń
  13. Ja kupiłam mojej mamie z tej serii krem do twarzy i bardzo była z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam z tej serii próbkę kremu do twarzy i zużyłam ją pod oczy. Wystarczyło na kilka razy i skóra była w lepszym stanie. Lepiej byłoby więc zainwestować w tę wersję, chociaż ten krem to dopiero jest drogi!

      Usuń
  14. tego kremu nie znam, ale polecić mogę krem pod oczy bioliq 25+:) a z YR wszystkim polecam pomadkę ochronną o zapachu malinowym oraz szampon i odżywkę do włosów z wyciągiem z owsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Bioliq zaczynają mnie interesować, więc z chęcią wypróbuję ich krem ;)

      Usuń
  15. Chyba bym się zdenerwowała gdyby krem za prawie 100zł działał tak jak te za 20zł. Ja używałam dopiero kilka kremów po oczy więc nie polecę nic bo żaden mnie nie zachwycił, chyba ciężko taki znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam trochę zła i rozczarowana. Fakt, że zapłaciłam za niego 40% mniej też nie był bardzo pocieszający. Większość kosmetyków z YR ma sporo wygórowaną cenę, nawet tę promocyjną.

      Usuń
  16. Szkoda, że nie spełnił Twoich oczekiwań. Wcześniej czytałam dużo dobrego o tym kremie i zastanawiałam się nad zakupem, ale cena mnie nieco odstrasza, żeby tak brać w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zapytać o próbkę przy okazji wizyty w YR. Przynajmniej ocenisz czy konsystencja, zapach i chwilowe nawilżenie, odżywienie Ci odpowiadają i czy nie podrażnia. Nie jest powiedziane, że u Ciebie sobie nie poradzi. Wokół oczu mam suchą skórę, więc z pewnością jest bardziej wymagająca w zakresie odżywienia i nawilżenia niż tłusta ;)

      Usuń
  17. Jak taki sobie, to się nie skuszę:):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba średnie działanie,a szkoda bo całkiem dobrze się zapowiadał. Ja używam z tej firmy Inositol, jestem z niego bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna używam kremu z Lirene i zobaczymy jak on wypadnie. Niemniej jednak nadal rozglądam się za sprawdzonymi kosmetykami i będę brać pod uwagę Waszych ulubieńców ;)

      Usuń
  19. Niewiele miałam produktów z YR i jakoś nic mnie nie kusi. Sama poszukuję idealnego kremu pod oczy. Na chwilę obecną używam All about eyes Clinique i o ile działanie ma świetne to cena nie zachęca do ponownego zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że ma takie przeciętne działanie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę powiedzieć, że mimo iż nadal jestem w wieku 20+ również nie przeszkadza mi używanie kremów z wyższej półki wiekowej. Również uważam, że trzeba kupować kremy dostosowane do potrzeb naszej skóry, a nie dla wieku :) Po wstępie byłam przekonana, że krem będzie fajnym nawilżaczem wokół oczu, a okazało się, że ma jedynie wygórowaną cenę i nie do końca spełnia Twoje oczekiwania, no szkoda. Niby nie ma kosmetyku, który zlikwiduje nam zmarszczki, ale rzeczywiście są takie, które mogą znacznie poprawić stan skóry! Ja nie polecę Ci żadnego kremu, bo pod oczy aktualnie używam tego samego, co do całej buzi i narazie mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. prezentuje się całkiem nieźle, ale jednak moja skóra w tym miejscy potrzebuje lepszego nawilżenia:) ostatnio z rozpędu też zakupiłam krem pod oczy dla skóry dojrzałej z Eveline:)

    OdpowiedzUsuń
  23. jeszcze nie należę do tej grupy wiekowej:)


    ps. a u mnie ? LADY IN RED :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od jakiegoś czasu używam kremu Sederma C-vit. Polecam! Jest świetny. Natomiast wśród kosmetyków YR nie znalazłam jeszcze faworyta do pielęgnacji twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  25. kupiłam ten krem w promocji spodziewając się jakichkolwiek rezultatów ale równie dobrze mogłabym kupić krem za 10 zł o takim samym działaniu. Nie polecam

    OdpowiedzUsuń