poniedziałek, 9 czerwca 2014

Eveline, Body Glam, Luksusowy jedwab do ciała

Balsam do ciała wzbudził moją ciekawość po namowach i zachwytach koleżanki, ale szczerze mówiąc wątpiłam, że sprosta wymaganiom mojej suchej skóry. Przy jej normalnej cerze mógł być świetny, ale podejrzewałam, że u mnie nie poradzi sobie z nawilżeniem i odżywieniem. Czy te obawy okazały się słuszne, w dalszej części posta.



Pojemność: 245 ml.
Cena: 16,99 zł.
Dostępność: dobra, większość drogerii (m.in. Rossmann).

Opis producenta:


Skład:


Opakowanie to pierwsza cecha, która działa na korzyść opinii o kosmetyku. Szata graficzna jest przyjemna dla oka i faktycznie może nasuwać skojarzenia z luksusem, jednak umieszczenie jej na zwykłej naklejce, już trochę rozwiewa to wrażenie. Niemniej jednak nalepka nie odchodzi szpetnie (smarowidła trzymam w koszyku na półce w łazience, więc nie dociera do nich woda) i co więcej jest tańszym rozwiązaniem. Lubię jak kosmetyki ładnie się prezentują, ale jeśli nie wiąże się to z niebotyczną ceną produktu. Butelka wykonana została z białego plastiku, który nie pozwala śledzić poziomu zużycia. Nie ukrywam, że z formy dozowania, którą jest sprawnie działająca do samego końca pompka, byłam niezwykle zadowolona.


Zapach trudno mi określić lub z czymś skojarzyć. Jest wyczuwalny, ale delikatny, nie razi intensywnością i nie będzie się raczej kłócił z perfumami. Wspominałam już o tym, że po porannym prysznicu lubię stosować balsamy/masła, których woń jest dyskretna, dlatego produkt pod tym względem zdecydowanie przypadł mi do gustu. Pachnie ładnie, ale nie drażni zmysłu powonienia cały dzień. 

Konsystencja jest lekka, rzadka i kremowa, balsam bardzo dobrze się rozprowadza, dość szybko wchłania i nie pozostawia tłustego czy też lepkiego filmu na skórze. Nie trzeba długo czekać, żeby móc się ubrać. 


Zazwyczaj u mnie tak błyskawicznie wchłaniające się produkty wykazują znikome właściwości pielęgnacyjne lub ich brak, a skóra zaraz po aplikacji "woła pić". W przypadku jedwabiu do ciała z Eveline taka sytuacja nie miała miejsca. Miłym zaskoczeniem było dla mnie dość przyzwoite nawilżenie, a nawet lekkie odżywienie skóry. Stała się ona ciut bardziej miękka, napięta, gładka i miła w dotyku. Nie powoduje uczuleń, ani podrażnień. Nie pojawiły się także wypryski na dekolcie lub plecach. Jedwab nie przynosi spektakularnych rezultatów, ale też nie rozczarowuje zupełnym brakiem działania i z pewnością lepiej pielęgnuje skórę niż np. balsam nawilżający Avon Care z mleczkiem pszczelim [recenzja]. 

Zimą sucha skóra potrzebuje dużej dawki nawilżenia i porządnych odżywczych kosmetyków, więc ten balsam z pewnością jej tego nie zapewni, natomiast uważam, że na lato jest dobrym wyborem.

Skład zapowiada się ciekawie, sporo w nim substancji odżywczych i nawilżających, potem niestety firma go troszkę zepsuła. Zaraz na początku znajduje się olej sojowy, olej kokosowy, a za gliceryną dalej między innymi pantenol, alantoina, hydrolizowany jedwab, masło shea, kwas hialuronowy, hydromanil, witamina E, witamina A, itd.
Nie zawiera parafiny, ale za to parabeny oraz niezbyt przyjazne konserwanty (np. DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol) i substancje zapachowe już są obecne. Pocieszające odrobinę jest tylko to, że znajdują się pod koniec składu, więc są w niewielkim stężeniu (regulowane też odpowiednimi normami).


Plusy:
- lekka konsystencja,
- delikatny zapach,
- szybko się wchłania,
- dobrze się rozprowadza, 
- opakowanie z pompką,
- przyzwoicie nawilża,
- skóra jest miękka i gładka,
- odpowiedni na lato,
- oleje oraz substancje odżywcze i nawilżające w składzie,
- dostępność.

Minusy:
- trochę przesadzona cena,
- właściwości pielęgnacyjne nie są nadzwyczajne i zimą będą niewystarczające,
- parabeny i szkodliwe konserwanty w składzie.


Efekty działania (bardzo przeciętne) sprostały moim oczekiwaniom względem lekkiego balsamu na lato, chociaż cena wydaje się trochę wygórowana, jak za taką jakość. Mimo wszytko nie mogę powiedzieć, że pieniądze w niego zainwestowane były całkowicie wyrzucone w błoto. Już niejednokrotnie zdarzało mi się kupić balsam z etykietką do cery suchej, czasem nawet producent obiecywał, że do ekstremalnie suchej. Po użyciu okazywało się, że nie dość, iż produkt nic nie robił, to jeszcze skóra była nieprzyjemnie ściągnięta i domagała się nawilżenia. W tym przypadku obyło się bez takich rozczarowań, co już jest dla mnie plusem, ale jeśli pragniemy porządnego nawilżenia i odżywienia (zimą) to lepiej sięgnąć po inny produkt, szczególnie przy bardzo suchej skórze.

Mieliście jedwab z Eveline? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do ciała na lato, a jakie na zimę?

34 komentarze:

  1. Tego jeszcze ńie miałam ale ghm sie skusiła

    OdpowiedzUsuń
  2. Do najtańszych nie należy ale wypróbować można :). Nigdy nie miałam. Fajnie, że jesteś z niego względnie zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosowałam jedwab od Oeparola ale ten prezentuję się lepiej z tą pompką.

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet nie wiedziałam, że Eveline ma taki produkt ;) ja zakupiłam sobie jedwab BingoSpa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę wypróbować właśnie ten jedwab z BingoSpa ;)

      Usuń
  5. Miałam kiedyś, trochę mi akurat zapach przeszkadzał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość specyficzny. Poza tym nie każdy lubi delikatne zapachy mazideł ;) Mnie rano bardzo odpowiadał ;)

      Usuń
  6. Nie miałam, ale w sumie latem używam więcej takich produktów, więc może i ten wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jakos eveline do mnie nie przemawia , a szata graficzna troszeczke tandetna, na pewno nie luksusowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała butelka z pompką z masywnego plastiku prezentuje się elegancko, podobnie jak brązowo-bordowe oraz złoto-srebrne motywy. Natomiast sama nalepka i zdjęcie nagiej modelki już to wrażenie trochę rozwiewa ;)

      Usuń
  8. Ja sobie grzecznie poczekam na promocje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł ;) Podobnych produktów znajdziemy całą masę w niższej cenie ;)

      Usuń
  9. Jakoś nie specjalnie zapragnęłam go mieć:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to zły produkt, ale jak napisałam rewelacyjnych rezultatów też nie ma się co spodziewać. Ot, taki przeciętniaczek ;)

      Usuń
  10. Nie miałam,ale może się skusze na niego;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam, pierwszy raz go widzę, ale podoba mi się skład - przynajmniej ten początek :P Fajnie, że ma też pompkę, ale z drugiej strony ja potrzebuję mocnego nawilżenia, więc pewnie nie dałby rady z moją suchą skórą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam suchą skórę i nawet sobie poradził z jej nawilżeniem, tyle że wiosną i latem. Oczywiście zimą muszę sięgać po lepiej nawilżające masła/balsamy.

      Usuń
  12. Słabe właściwości pielęgnacyjne zniechęcają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, chociaż wszystko zależy od rodzaju' skóry ;) Przy mojej suchej zimą na pewno po niego nie sięgnę ;)

      Usuń
  13. Jakby trochę mniej kosztował to bym się skusiła. A tak to wolę poszukać czegoś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam wcześniej tego produktu. Ja wiosną i latem lubię sięgać po owocowe zapachy np. mus Tutti-Frutti marki Farmona lub po rozświetlające balsamy z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam mus z Tutti Frutti i chyba nadeszła na niego kolej ;)

      Usuń
  16. nie używałam nigdy tego balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kiedyś ten jedwab, zgadzam się z Tobą, że zimą by się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię produkty Eveline, ale faktycznie nad składami muszą popracować :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  19. też słyszałam o nim wiele pozytywów, ale jakoś na mnie, czy to na włosach czy ciele, jedwab średnio się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  20. balsam w sam raz na lato skoro zauważyłaś że szybko się wchłania..myślę, że warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  21. akurat tego jedwabiu nie widziałam, ale rzuciły mi się w oczy te z innych firm i ciekawa byłam działania. w końcu jedwab do ciała brzmi jakoś lepiej niż potoczny balsam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ostatnio chciałam się na niego skusić ale wolałam poczytać najpierw recenzje. Skoro słabo nawilża to go sobie podaruję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. W ciągu lata najważniejsze jest nawilżenie skóry, wiec ja też raczej nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Również nie korzystam z kosmetyków, które nie nawilżają skóry, więcej raczej nie skorzystam.

    OdpowiedzUsuń