czwartek, 8 maja 2014

Ulubieńcy kwietnia

Kwiecień był dla mnie niezwykle intensywnym miesiącem w różnych aspektach życia, dlatego niewiele pisałam na blogu, nie było mnie też na Waszych blogach. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się nadrobić zaległości i zapoznać się z wszelkimi nowościami oraz recenzjami krążącymi w kosmetycznej blogosferze. Nie miałam czasu czytać i pisać, jednak kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe dzielnie mi towarzyszyły każdego dnia. Kilka z nich spisywało się bardzo dobrze, używałam ich ze szczególną przyjemnością, więc trafiły na listę ulubieńców.




Essence, Gel Eyeliner Brush, Pędzelek do eyelinera w żelu


Pędzli do eyelinera mam całą kolekcję, m.in. z Hakuro, Maestro, Sunshade Minerals, e.l.f, Ecotools i zapewne dokupowanie kolejnej sztuki w moim przypadku było zbędne, ale jak tylko zobaczyłam pędzelek z Essence na blogu rose&vanilla musiałam zaraz go obejrzeć w drogerii i oczywiście wylądował w koszyku. Nie zawiodłam się na tej rekomendacji i od pierwszego użycia polubiłam ten pędzel. Jest najcieńszym pędzelkiem do eyelinera w żelu jaki posiadam, świetnie się nim operuje i bez problemu można namalować kreskę. Do tego cena jest bardzo korzystna i wynosi ok. 6 zł.

Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner


Eyeliner ten kupiłam jeszcze na listopadowej promocji - 40% w Rossmannie i od tego czasu po niego sięgałam, a w kwietniu szczególnie często gościł u mnie na powiekach. Właściwie nie znajduję minusów w tym produkcie - ma odpowiednią konsystencję, ładny czarny kolor, śliczne opakowanie, jest niezwykle wydajny i zużycie go może mi zająć kilka lat. Utrzymuje się na powiekach cały dzień, czyli nawet kilkanaście godzin. Nie osypuje się, nie rozmazuje, a cenę ma jeszcze w miarę przyzwoitą. Początkowo aplikowałam go pędzelkiem dołączonym przez firmę Maybelline, który również wydaje mi się niezły, ale jednak wolę ten z Essence.

Essence, Quattro Eyeshadow, Smokey Eyes Look, 07 Over the taupe


Poczwórne cienie z Essence mam już ponad rok i niezmiennie je uwielbiam, a w kwietniu codziennie stanowiły element makijażu oka. Najczęściej aplikowałam je w wersji delikatnej na dzień, wykorzystując jaśniejsze cienie (cielisty na całą powiekę, jasnoszary w załamanie, a średnio szarym podkreślałam dolną powiekę). Niekiedy dodawałam jeszcze ciemny cień w kącik i makijaż zmieniał się w wieczorowy. Nie osypują się, trwają na powiece cały dzień, mają dobrą pigmentację i dobrze się rozcierają. Świetnie dobrane kolory, które wyglądają niepozornie, jednak ładnie podkreślają niebieską tęczówkę. Będą także pasować do szarych i zielonych oczu.

Maybelline, Color Whisper Lipstick, 220 Lust For Blush



Ta szminka z pewnością nie zachwyca trwałością i fanki produktów do ust long lasting powinny raczej jej unikać. Bliżej jej chyba do błyszczyka niż pomadki. Ja uwielbiam ją przede wszystkim za kolor ślicznego różu, nadający się do delikatnych dziennych makijaży oraz wieczorowych, w których nacisk położony jest na oczy. Wielki plus za to, że nie przesusza ust oraz sprawia, że wyglądają miękko i świeżo.

Annabelle Minerals, Romantic, Róż do policzków



Kilka miesięcy temu zamówiłam sobie próbkę różu ze strony Annabelle Minerals. Zdecydowałam się na najdelikatniejszy dostępny odcień, czyli Romantic. Porcja przyszła do mnie w małym plastikowym pojemniczku, ale przesypałam zawartość do większego opakowania, aby ułatwić sobie aplikację kosmetyku. Otrzymałam bodaj 1 g produktu (opakowanie pełnowymiarowe 4 g). Uważam, że ilość znajdująca się w testerze wystarczy mi na bardzo długo. Obecnie to mój ulubiony róż - nadaje twarzy świeżości, a przy tym jest niezwykle subtelny. Raczej nie da się przy jego pomocy upodobnić do matrioszki, więc mogą go spokojnie używać także osoby stawiające pierwsze kroki w makijażu.

Fitokosmetik, Błękitna glinka Wałdajska


Po glinki sięgam od niepamiętnych czasów, a właściwie dobrana do potrzeb cery glinka potrafi przynieść sporo korzyści. Błękitna glinka Wałdajska pomaga mi oczyścić skórę, wygładzić ją, zwęzić pory i wyrównać koloryt. Przy tym nie podrażnia i łagodzi zaczerwienienia. [Recenzja]

Dermika, Lift & Go, Liftingująca maseczka wygładzająco-dotleniająca pod oczy i na powieki


Jeden z produktów, który spełnia obietnice producenta. Odkryłam tę maseczkę ponad rok temu i aż sama się dziwię, że do tej pory o niej nie wspomniałam, ani w osobnej recenzji, ani w ulubieńcach. Można ją stosować jako maskę na noc lub na dzień (nadaje się nawet pod makijaż). Napina skórę wokół oczu, dobrze nawilża i odżywia. Sprawia, że skóra jest bardziej świeża i elastyczna. Opakowanie podzielane na trzy części wystarcza na sporo użyć. Wielki ulubieniec od dawna.

Mieliście któryś z tych produktów? Jak się u Was sprawdził? Jakie kosmetyki zauroczyły Was w kwietniu?

36 komentarzy:

  1. Mamy jednego wspólnego ulubieńca, a mianowicie eyeliner z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten eyeliner jest naprawdę dobrej jakości ;)

      Usuń
  2. Również mam te ciebie z Essence :) Jestem z nich zadowolona:) Ale jest jedno ale... mam wrażenie,że wraz z upływam czasu ich kolor traci intensywność. Spotkałaś się z tym?
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam przy tych cieniach, aby kolor tracił na intensywności. Może wpływa na to baza, której używam pod cienie.

      Usuń
  3. Mam też próbkę tego różu z Annabelle, śliczny jest i starcza naprawdę na długi czas :)
    A glinkę Wałdajską muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinka u mnie się wspaniale sprawdziła :)

      Usuń
  4. Eyeliner jest świetny. Mam go ponad rok, a wcale dużo go nie ubyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też zużycie jest znikome :)

      Usuń
  5. Ostatnio uaktywniła się u mnie jakaś dziwna mania na testowanie maseczek liftingujących, ale szczerze mówiąc wszystkie, które próbowałam do tej pory były do kitu. Na pewno teraz sięgnę też po tą, o której wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest maseczka pod oczy. Nie wiem czemu o tym nie wspomniałam ;)

      Usuń
    2. rewelacyjna maseczka pod oczy, likwiduje oznaki zmęczenia, opuchlizny i sińce. Ja stosuję ją też po ekspozycji na słonce, bardzo odzywia.

      Usuń
  6. A to pewnie o tych cieniach pisałaś w komentarzu u mnie :) Zastanawiam się nad zakupem glinki i nie mogę się zdecydować jaki kolor wybrać, może więc spróbuję z tą błękitną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te cienie miałam na myśli ;) Glinka błękitna jest znakomita i myślę, że sprawdzi się na niemal każdej cerze :)

      Usuń
  7. Bardzo polubiłam się z maseczkami pod oczy od Dermiki. Zgadzam się z Tobą - są bardzo wydajne i naprawdę spełniają obietnice producenta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie w kwietniu nic nie zauroczyło, ale z nadejściem maja zaczęło się dziać :D Bardzo bym chciała w przyszłości wypróbować ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam zatem na Twoich ulubieńców maja ;) Eyeliner jest bardzo dobry ;)

      Usuń
  9. Moje kolorki cieni! Tylko takich używam, najlepiej się w nich czuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też te odcienie zawsze się sprawdzają ;)

      Usuń
  10. Muszę koniecznie wypróbować tą maseczkę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę kupić nowy pędzelek do eyelinera, bo ten z e.l.f. jakoś średnio mi pasuje, jest strasznie twardy :( Podoba mi się ten róż mineralny, koniecznie muszę w taki zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż jest piękny, ale zauważyłam na stronie AM, że teraz już nie ma tych testerów po 1 g, tylko chyba zestaw wszystkich kolorów różu. Szkoda trochę, bo za zestaw próbek trzeba obecnie zapłacić 9,90 zł, a nie każdy odcień będzie odpowiedni.
      Pędzla z e.l.f używam do podkreślania brwi cieniem, natomiast do eyelinera wydaje mi się nie tylko twardy, ale i gruby. Polecam ten z Essence ;)

      Usuń
  12. eh, a ja znowu nie znam żadnego z ulubieńców...

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam się, że nie bardzo wychodzi mi malowanie kresek takim ściętym pędzelkiem, bo przyzwyczaiłam się do cieniutkiego. Eyeliner Maybelline również bardzo lubię, ale ostatnimi czasy trochę zasechł i mam problemy z jego ładnym roztarciem :/ Mam też jedną pomadkę z Colour Whisper, twoja ma ładny odcień! Róż Romantic testuję od niedawna, ale czuję, że się polubimy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na razie konsystencja eyelinera się nie zmieniła i nie zauważyłam, żeby zaczął wysychać. Natomiast jak się zacznie coś z nim dziać, mam zamiar mieszać go z płynem Duraline z Inglota. Może są jeszcze inne sposoby, żeby go uratować, np. nakładanie go podobnie jak cienie - na mokro.

      Usuń
  14. Sliczna pomadka podoba mi sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pędzelek wygląda na świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Największą ochotę mam na ten liner :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lift&go maseczka do ratowania zmęczonej skóry wokół oczu, doskonała!! likwiduje znaki zmęczenia i niewyspania, spłyca zmarszczki i zmniejsza opuchlizne, skórę wokół oczu pozostawia bardzo nawilżoną i miękką.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lift&go to jedna z serii maseczek po oczy. Bardzo regenerująca i dające efekt liftingu. Ja nakładam ją zamiast kremu na noc. większa ilośc i na dłużej daje super efekt.

    OdpowiedzUsuń
  19. Strasznie spodobały mi się te cienie z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  20. co do tej maseczki pod oczy Dermika ja tez jestem nią zachwycona i rowniez używam od roku. Maseczka wydajna, super napina skore, relaksuje sprawia ze wygląda o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Posiadam ta maseczkę Dermika i tez jestem zadowolona. maseczka bardzo dobrze relaksuje skore, fajnie ja wygładza, nawilża i ujędrnia. Również trochę rozjaśnia wiec cienie pod oczami znikają Bardzo wydajna- polecam :)

    OdpowiedzUsuń