środa, 7 maja 2014

Płyny dwufazowe do demakijażu oczu z Yves Rocher oraz Bielenda Bawełna - porównanie

Do demakijażu oczu używam przeważnie płynu micelarnego, ale równie chętnie sięgam po dwufazówki. Jedną z moich ulubionych jest nawilżająca 2 - fazowa oliwka do demakijażu oczu i ust z Bielendy, z serii Czarna Oliwka [recenzja]. Zadowolona z jej działania, postanowiłam wypróbować także inne tego typu kosmetyki z tej firmy i wybrałam skuteczny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu z serii Bawełna. Jakiś czas temu, robiąc zakupy w sklepie Yves Rocher otrzymałam w prezencie dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka Pur Bleuet. O tym, co sądzę o obu tych kosmetykach w dalszej części posta.


Bielenda, Bawełna, Skuteczny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu


Pojemność: 140 ml (125 ml + 15 ml gratis).
Cena: 6,40 zł - 8,50 zł.
Dostępność: dość dobra, drogerie (np. Hebe, Laboo, itd.).

Skład:

Opis producenta:

 
Opakowanie:
Plastikowa, przezroczysta i płaska butelka o zaokrąglonych bokach. Wcześniejsze wersje tego płynu miały zakrętkę, a obecnie zamknięcie jest na zatrzask. Niestety nie działa on bez zarzutu, gdyż często opornie się otwiera i domyka. Nie jest to raczej wada pojedynczej sztuki, ponieważ w przypadku innych butelek miałam podobne kłopoty. Na tę małą niedogodność mogę jednak przymknąć oko. Nowy wariant ma też mniejszy otwór, co zapobiega wylewaniu się nadmiernej ilości płynu, jak to bywało w przypadku starszego opakowania.

Konsystencja i zapach:
Konsystencja nie jest jednolita, lecz typowa dla kosmetyków dwufazowych, składających się z dwóch warstw: różowej na dole oraz przezroczystej u góry, dlatego płyn należy wstrząsnąć przed każdorazowym użyciem, aby obie warstwy się wymieszały. Ostatecznie na płatku uzyskujemy lekko tłustawą ciecz. Płyn nie posiada zapachu, poza oczywiście chemiczną wonią charakterystyczną dla kosmetyków bezzapachowych.



Yves Rocher, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka Pur Bleuet


Pojemność: 125 ml.
Cena: 24 zł (obecnie w promocji 16,90 zł).
Dostępność: niezbyt dobra, sklepy stacjonarne Yves Rocher oraz sklep internetowy YR.

Skład:

Opis producenta:

Ze strony sklepu Yves Rocher:
Dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka to skuteczny kosmetyk, który dokładnie usuwa z oczu nawet wodoodporny makijaż. Kosmetyk nie wymaga spłukiwania. Przed użyciem produktu, należy wstrząsnąć butelką, by obie formuły płynu się wymieszały. Kosmetyk był testowany pod kontrolą okulistyczną.
Działanie:
· oczyszcza oczy i skórę wokół oczu z makijażu i zanieczyszczeń
· koi
· odświeża
Składniki:
· woda z bławatka bio - działanie łagodzące
Sposób użycia:
Stosuj Dwufazowy płyn do demakijażu oczu z wyciągiem z bławatka codziennie rano i wieczorem za pomocą płatka kosmetycznego. Ewentualny pozostający na skórze nadmiar, delikatnie zetrzyj chusteczką. Kosmetyk nie wymaga spłukiwania.

Opakowanie:
Przezroczysta plastikowa butelka niewielkich rozmiarów, zamykana na zakrętkę. Otwór nie jest zbyt duży. 

Konsystencja i zapach:
Konsystencja podobna do płynu z Bielendy, jednak kolorowa warstwa (niebieska) znajduje się u góry, a przezroczysta na dole. Jest bezzapachowy (jeśli nie liczyć chemicznej woni, która nie jest ani przyjemna, ani drażniąca).


Moja opinia:
Oba płyny są do siebie bardzo podobne, zarówno pod względem konsystencji, jak i właściwości oraz działania. Żaden mnie nie uczulił, ani nie podrażnił. Są delikatne dla wrażliwej i cienkiej skóry wokół oczu. Nie pozostawiają bardzo tłustej powłoki na skórze, ani uczucia zamglonych oczu. Jednocześnie dobrze sprawdzają się przy demakijażu oczu i bez problemu usuwają cienie, kredki, tusz oraz eyeliner. Poradziły sobie z korektorem Mac, Pro Longwear Concealer, eyelinerem w żelu Maybelline, Eye Studio, Lasting Drama Gel Liner (wodoodporny) oraz maskarą Max Factor, 2000 Calorie, która nastręcza sporo trudności przy demakijażu. Pod względem skuteczności nie mam do nich zastrzeżeń. Rzecz jasna, za jednym dotknięciem płatka wszystko nie zniknie, ale wystarczy go chwilę przytrzymać i znaczna część kosmetyków zostaje usunięta. Ilość zużytego jednorazowo produktu jest podobna, a co za tym idzie wydajność obu kosmetyków jest porównywalna i zadowalająca. Oczywiście płyn z Bielendy ma większą pojemność, więc wystarczy na dłużej.

A jakie są różnice? Opakowanie, pojemność, skład, cena i dostępność. Jeśli chodzi o pierwszą cechę, to nie jest zbyt istotna i żadem płyn nie zyskuje przewagi. Natomiast w pozostałych aspektach prym wiedzie Bielenda. Nawet cena promocyjna produktu z Yves Rocher jest według mnie zbyt wygórowana, zważywszy na to, że dwufazówka nie jest kosmetykiem pierwszej potrzeby i  mimo jej zalet raczej więcej jej nie kupię. Płyn z Bielendy, który nabyłam za 6,40 zł jest znacznie łatwiej dostępny i w moim odczuciu nie tylko dobrze usuwa makijaż, ale ma pozytywny wpływ na skórę wokół oczu, lekko ją nawilżając, co zawdzięcza odpowiednim składnikom (są to m.in. kwas hialuronowy, arginina, gliceryna, hydrolizat keratyny, alantoina, która też łagodzi podrażnienia i regeneruje).


Plusy:
- dobrze zmywają makijaż oczu,
- nie podrażniają, 
- nie uczulają,
- nie pozostawiają bardzo tłustej warstwy,
- nie powodują zamglenia oczu,
- wydajność,
- nie wysuszają skóry,
- Bielenda: nawilża skórę wokół oczu.

Minusy:
- Bielenda: zacinające się zamknięcie.
- Yves Rocher: cena!
- Yves Rocher: dostępność.


Biorąc pod uwagę całokształt, u mnie wygrywa dwufazówka z Bielendy. Spełnia wszystkie moje oczekiwania względem płynu do demakijażu oczu. Jeśli chodzi o pozostałe obietnice producenta, np. że wzmacnia rzęsy, to nie zauważyłam, żeby coś zdziałała, ale od początku się tego nie spodziewałam.

Używacie kosmetyków przeznaczonych szczególnie do demakijażu oczu? Mieliście któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdził?

33 komentarze:

  1. mam tą dwufazówkę z YR w zapasach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak się u Ciebie spisze ;)

      Usuń
  2. muszę wypróbować ten 2-fazowy płyn bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba będę musiała wypróbować Bielendę. Chociaż YR też zapowiada się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YR dobrze sobie radzi z demakijażem, ale z ceną mocno przesadzili. Bielendę jak najbardziej polecam ;)

      Usuń
  4. Kiedyś wygrałam ten YR ale nie lubię dwufazówek więc oddałam mamie - bardzo go sobie chwali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o usuwanie makijażu, to sobie radzi. Szkoda, że nie nawilża skóry, ale przynajmniej jej nie wysusza ;)

      Usuń
  5. o, cieszę się, że ten płyn Bielendy sprawdził się, bo mam go na liście zakupów. :) a dwufazówkę do tej pory miałam z Nivea i byłam niesamowicie zadowolona z niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn z Bielendy jest wart wypróbowania. Dwufazówki z Nivea nie miałam okazji używać. Po ostrej reakcji alergicznej na ich krem unikam kosmetyków do twarzy z tej firmy. Za to lubię żele pod prysznic z Nivea.

      Usuń
  6. nie mialam Bielendy a Yves Rocher bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie YR ma plus za przyzwoite radzenie sobie z demakijażem. Bielenda jest równie skuteczna, a do tego sporo tańsza i nawilża ;)

      Usuń
  7. Mam płyn z YR i jakoś szczególnie mnie nie zachwyca. W zapasach mam Bielendę, ale inną wersję niż Ty :) Liczę, że będzie dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że z Bielendy będziesz zadowolona. Mnie te płyny przypadły do gustu, a oprócz Bawełny miałam też Czarną Oliwkę. Teraz mam ochotę wypróbować Avocado ;)

      Usuń
  8. Ja niestety unikam Bielendy, moja skóra jest kapryśna i kiedy tylko użyję jakiegoś kosmetyku z tej firmy zaraz pojawiają się zaczerwienia i swędzenie :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie lepiej dla Ciebie omijać te kosmetyki.

      Usuń
  9. Nie używam dwufazówek, wystarcza mi micel, ale o tych z Bielendy słyszałam wiele dobrego, więc jeśli kiedyś miałabym jakąś kupić, to ich produkt poszedłby na pierwszy ogień:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po płynie Bielendy z awokado boję się sięgnąć po inne tej firmy, strasznie podrażniał mi oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te płyny nie wywołały żadnej niepożądanej reakcji i mam zamiar wypróbować też wersję z Avocado. Mam nadzieję, że również będę zadowolona. Rozumiem jednak Twoje obawy. Część składników się powtarza w płynach z każdej serii, więc możliwe, że jak jeden Cię podrażnił, to inne też się nie sprawdzą.

      Usuń
  11. Ja nie przepadam za dwufazowymi produktami do demakijażu. Zdecydowanie wolę płyny micelarne o jednolitej konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie liczy się przede wszystkim działanie. Lubię skuteczne kosmetyki, więc to czy konsystencja jest jednolita, czy nie nie ma większego znaczenia ;) Micelami też nie pogardzę ;)

      Usuń
  12. U mnie nastepca bedzie Bielenda :) chociaz ostatnio rzadza micele, dwufazowce tez sa mile widziane w mojej lazience :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny z Bielendy dobrze się spisują ;)

      Usuń
  13. U mnie w drogeriach nie ma tego z Bielendy, ale czaję się na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dwufazówka z YR to moja ulubienica:) A jeśli chodzi o tę różową to mam ją w zapasach i oby u mnie też się dobrze sprawdziła :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też będziesz z niej zadowolona ;)

      Usuń
  15. Ja najbardziej lubię płyn z Delii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polubiłam płyn micelarny z Delii. Może na płyn do demakijażu oczu też się skuszę ;)

      Usuń
  16. Bielenda prezentuje się całkiem ciekawei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię płyny dwufazowe z Bielendy. W moim przypadku się sprawdzają - nie podrażniają, dobrze zmywają makijaż i nawilżają ;)

      Usuń
  17. Jeszcze żadnego z nich nie miałam :) Ale teraz mam płyn kwiatowy do demakijażu z YR i niestety średni, no szczypie czasami ;]

    OdpowiedzUsuń