czwartek, 29 maja 2014

Purederm Botanical Choice, Plastry na nos oczyszczające pory

Sporo z nas zapewne szuka skutecznego sposobu na pozbycie się zaskórników, zwanych inaczej wągrami. Niestety nie ma niezawodnej metody, która uwolni skórę raz na zawsze od czarnych kropek. Jesteśmy skazani na pozbywanie się ich na bieżąco, działając doraźnie. Na rynku kosmetycznym nie brakuje specyfików rzekomo załatwiających ten problem. Szczególnie popularne są plastry, które można znaleźć w asortymencie wielu firm. Sama wypróbowałam już propozycje kilku marek, ale zawsze kończyło się to rozczarowaniem i złością na siebie za niepotrzebny wydatek. Kiedy na początku lutego w Biedronce pojawiły się plastry Purederm Botanical Choice, Nose Pore Strips, bez entuzjazmu i wielkich oczekiwań wrzuciłam opakowanie do koszyka.


Ilość w opakowaniu: 6 szt.
Dostępność: Hebe, sporadycznie Biedronka.
Cena: ok. 15 zł (Hebe), 7,99 zł (Biedronka).


 Opis producenta i sposób użycia:



Skład:

Opakowanie:
W estetycznym kartoniku znajduje się 6 plastrów (na 6 użyć), każdy osobno zapakowany w srebrną folię.

 Zapach:
Niestety zapach nie jest mocną stroną tego produktu. Plastry wręcz śmierdzą, ale nie na tyle, żeby w ogóle zrezygnować z ich stosowania.

 Moja opinia:
Plastry przedstawiałam już kilka miesięcy temu w poście zakupowym TUTAJ i wówczas opisałam pierwsze wrażenie po użyciu jednego plastra. Moje zdanie od tamtego czasu i po zużyciu ok. 10 sztuk się nie zmieniło. Faktycznie oczyszczają zatkane pory, zmniejszają ilość wągrów, mniej więcej o jedną trzecią. Najlepszym dowodem ich działania jest wygląd plastra po odklejeniu od nosa. Można na nim zobaczyć paskudztwa, które zostały usunięte ze skóry. Widok ciekawy nie jest, więc nie będę wklejać zdjęć.

Producent zaleca sięgać po plaster nie częściej niż co 3 dni i zgadzam się z tym. Po dwu- trzykrotnym zastosowaniu plastrów w takim odstępie czasowym nos wygląda znacznie lepiej. Potem można nawet zmniejszyć częstotliwość i przyklejać sztukę raz na tydzień lub dwa. Używane regularnie pomagają utrzymać skórę bardziej oczyszczoną i w dużej mierze wolną od czarnych kropek. W zasadzie wytępiły je w 95%, przy czym u mnie zasięg zjawiska nie jest duży (występują głównie na grzbiecie nosa i odrobinę na skrzydełkach).

Rzecz jasna jedno opakowanie nie spowoduje, że problem już nie powróci i nie mam im tego za złe, bo zdaję sobie sprawę, że nie ma metody uwalniającej ostatecznie od wągrów. Podobnie jak np. depilacja woskiem, plastry przynoszą okresowy rezultat.


Dostępne są dwie wersje plastrów:
  • w zielonym opakowaniu  - z olejkiem z drzewa herbacianego (ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne).
  • w różowo-czerwonym opakowaniu - bez olejku, za to mają większy rozmiar.

Zdecydowałam się na większe plastry w czerwonym opakowaniu, ale następnym razem mam zamiar wypróbować także wersję z olejkiem. Okolic wokół nosa nie mam zanieczyszczonych, a plaster dobrze pokrywa cały nos zahaczając jeszcze lekko o policzki. Przyklejałam go na oczyszczoną i zwilżoną skórę, a po 15 minutach odrywałam.


Plusy:
- pomagają oczyścić pory,
- usuwają część wągrów z nosa,
- przy regularnym używaniu skóra jest lepiej oczyszczona, 
- higienicznie zapakowane,
- wygodne w użyciu.

Minusy:
- nieprzyjemny zapach,
- cena (w Hebe),
- dostępność.


Póki co nie znalazłam lepszej metody oczyszczania skóry nosa bez wizyty w gabinecie kosmetycznym i w podobnej cenie. Na szczęście zrobiłam sobie mały zapas plastrów, który mam nadzieję wystarczy mi do ponownego pojawienia się ich w Biedronce, gdyż cena w Hebe wydaje mi się mocno przesadzona.

Mieliście te plastry? U Was też działają czy może żadnych efektów nie widać? Jakie znacie skuteczne metody pozbywania się zaskórników?

57 komentarzy:

  1. Właśnie nie miałam jeszcze takich plastrów, ale z ciekawości chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić, choćby na jedno opakowanie na próbę, zwłaszcza za cenę w Biedronce ;)

      Usuń
  2. Jak uda mi się je dorwać to chętnie przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ich pojawienie się w Biedronce, to nie była jednorazowa akcja i będą tam częściej dostępne ;)

      Usuń
  3. Fajne te plastry, może będą jakoś niedługo w biedrze, to się specjalnie pofatyguję :) Chcę również wypróbować metodę domową z mleka i żelatyny, wszędzie piszą / mówią, że świetne są takie DIY plastry, więc muszę to sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowej metody nie próbowałam, ale chętnie sobie zafunduję taki "zabieg", jak mi się plastry skończą. Na ich korzyść przemawia to, że są wychodne i szybkie w użyciu ;)

      Usuń
  4. miałam zielone i nawet fajnie się u mnie sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa zielonych, chociaż wydaje mi się, że skuteczność będzie porównywalna ;)

      Usuń
  5. Mam te z olejkiem i mają jednak problem z oczyszczeniem moich wągrów ze skrzydełek nosa, gdzie widocznie siedzą głęboko. Ale na razie ich nie skreślam, bo użyłam chyba dwa razy, więc jest szansa, że po prostu włączę je na stałe do pielęgnacji i będę ich używać raz w tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wągry "siedzą" bardziej na grzbiecie nosa i stosunkowo łatwo się ich pozbyć. Faktycznie te ze skrzydełek trochę gorzej wytępić (plaster musi bardzo dobrze przylegać, a to już bardziej "miękka" okolica). U mnie akurat na skrzydełkach jest ich zaledwie po kilka, więc plastry jakoś dają radę. Zresztą nie koncentruję się na tym obszarze lecz właśnie na środku nosa ;)

      Usuń
  6. Jak zobaczę gdzieś w Biedronce, to może się skuszę. Hebe niestety nie ma w mojej okolicy:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze je w końcu wypróbować, żałuję, że ich nie kupiłam, jak je widziałam w Biedronce. Kiedyś miałam innej firmy plasterki i się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już wcześniej plastry z kilku firm i nie działały. Te akurat dają radę na moim nosie ;) Może jeszcze się pojawią w Biedronce, to wypróbujesz ;)

      Usuń
  8. Muszę wreszcie przetestować te plasterki jestem ciekawa czy podziałają na mój nos :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wypróbujesz, daj znać jak się u Ciebie spisały ;)

      Usuń
  9. Powiem ci ze nigdy nie wierzylam w takie plastry ale teraz sie skusze tym bardziej ze nie mam ich za wiele na nosie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej powinny być skuteczne ;)

      Usuń
  10. Powiem ci ze nigdy nie wierzylam w takie plastry ale teraz sie skusze tym bardziej ze nie mam ich za wiele na nosie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak będą w biedronce chętnie się skuszę,bo jestem bardzo ich ciekawa;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze je koniecznie kupic ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak pojawią się w Biedronce chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skuszę się na nie przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie używałam plastrów na nos, ale jak spotkam to kupię, zniosę ten nieprzyjemny zapach ;)
    jaka w ogóle różnica w cenie pomiędzy Biedronką a Hebe! prawie jeszcze raz tyle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest kolosalna i uważam, że nie warto tyle płacić w Hebe za 6 plasterków ;)

      Usuń
  16. nie używałam takich plasterków na nos i moim zdaniem to strata pieniążków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo myślałam podobnie, bo nie trafiłam dotychczas na plastry, które dawałyby jakiś efekt. Dopiero te coś potrafią zdziałać ;)

      Usuń
  17. Ja mam taką specjalną maseczkę na nos, peel-off, koreańska, która na prawdę radzi sobie z zaskórnikami na nosie :) Takich plastrów nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka brzmi ciekawie i chętnie bym też wypróbowała :)

      Usuń
  18. Szkoda że nie pokazałąś efektu na nosku przed po i plastra .. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, widok plastra jest nieciekawy ;) Nie pomyślałam, żeby robić zdjęcia nosa przed użyciem tych plastrów. Nie spodziewałam się, że coś w ogóle zdziałają. Miło mnie zaskoczyły, więc zaczęłam używać regularnie... Ogólnie chyba mój nos nie jest w najgorszym stanie i plastry dają sobie radę ;)

      Usuń
  19. A próbowałaś może żelatyny?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie. Plastry to dla mnie wygodniejsza opcja, ale kiedyś może spróbuję żelatyny ;)

      Usuń
  20. Kupiłam wersję zieloną i prawie wszystkie plastry wykorzystał mój chłopak. Niestety w Biedronce ich nie znałam, kupiłam dopiero w Hebe. Uważam, że są bardzo fajną opcją dla osób z bardzo widocznymi wągrami. Niestety właśnie zapach trochę odrzuca ale da radę się przyzwyczaić :). Bardzo fajny post. Pozdrawiam :*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zapachu już przywykłam. Cieszę się, że u Was też się sprawdziły :)

      Usuń
  21. Nigdy nie używałam takich plastrów, bo koleżanka mi opowiadała same przerażające rzeczy o nich i się zraziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co Ci naopowiadała :D

      Usuń
  22. Jeśli je znajdę, to z pewnością kupię.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też nie odważyłabym się zamieścić zdjęcia zużytego plastra, więc doskonale Ciebie rozumiem ;)
    Tej marki jeszcze nie używałam. Od lat jestem wierna Beauty Formulas z aktywnym względem. Z tego co widzę mają cenną zaletę, bo są bezzapachowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem się skuszę na BF, skoro są bezzapachowe i polecasz :)

      Usuń
  24. Właśnie myślałam nad jakimiś plastrami na nos...te są calkiem fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę je w końcu przywieźć z domu i wypróbować. Miałam kiedyś takie z Nivea i lubiłam używać np. dzień przed jakimś wieczornym wyjściem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że te też się u Ciebie sprawdzą ;)

      Usuń
  26. nadrabiam zaleglosci po tym jak przez tydzien ne odwiedzalam blogow, stad przepraszam ze pisze tak pozno :)

    mialam, ale niestety moje wagry siedza tak gleboko w nosie ze takie plasterki ich nie usuna :(

    OdpowiedzUsuń
  27. testowałam różne plastry i nie działały NIGDY...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Purederm są pierwsze, które działają i sama tym byłam zaskoczona, bo wszystkie używane wcześniej nic nie robiły ;)

      Usuń
  28. W Hebe faktycznie cena dość wysoka, ale jak pojawią się jeszcze w Biedronce, to na pewno wezmę na wypróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. muszę je wypróbować :)



    ps. a u mnie? NOWY SET W BIELI :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nie miałam takich plastrów, ale jak akurat te spotkam to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Takie, nie, ale wiele innych używałam z różnym efektem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używałam przeróżnych plastrów bez efektu, Purederm mnie pozytywnie zaskoczyły ;)

      Usuń
  32. Nigdy nie trafiłam na taki plastry:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Muszę się w takim razie za nimi rozejrzeć w Biedronce :) Miałam kiedyś podobne plastry, chyba z Nivea zamawiane na allegro i też dawały radę, a widok rzeczywiście był nieciekawy :P U mnie minusem było mocne przyklejenie plastra, a przy odrywaniu tak bolało, że aż oczy łzawiły. Te też się tak mocno przyklejają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przyklejają się aż w takim stopniu i dość łatwo je oderwać. Przynajmniej ja się przyzwyczaiłam. Na początku może trochę szczypało, ale z pewnością bólu nie powodują ;) Na opakowaniu napisali też, że w razie kłopotów z oderwaniem, należy zwilżyć plaster.

      Usuń
  34. Witam zapraszam na blogosfere kosmetyczną aby dodać swój blog do blogów piękna :) http://kosmetoblogi.blogspot.com/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Znalazłam je na allegro po 14zł i myślałam, że cena jest z księżyca, bo znałam je ze sprzedaży biedronkowej. Teraz widzę, że to chyba "normalna" cena...

    OdpowiedzUsuń