poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Wibo, WOW Glamour Sand - moje lakiery z efektem brokatowego piasku

Lakiery z efektem brokatowego piasku z Wibo z serii Wow Glamour Sand udało mi się upolować jeszcze podczas listopadowej promocji - 40% w Rossmannie (pokazywałam je TUTAJ) i od tamtego czasu już nie raz malowałam nimi paznokcie, ale jakoś nigdy nie udało mi się zrobić zdjęć i napisać o nich cokolwiek. Firma Wibo wypuściła tę serię na sezon jesienno-zimowy, w który świetnie się wpisują, zarówno w aurę tych miesięcy, jak i w czas karnawału - za sprawą brokatowych drobinek. Sama nie trzymam się ściśle takich podziałów i nawet jeszcze teraz zdarza mi się pomalować nimi paznokcie i postanowiłam w końcu podzielić się swoimi wrażeniami i przemyśleniami na ich temat.  Nr 2, a nawet czasem nr 3 będę nosić na paznokciach także wiosną i latem.

Zacznę od nr 4, który najmniej przypadł mi do gustu i to nie z powodu koloru lecz ze względu na konsystencję. To co odróżnia te lakiery moim zdaniem to właśnie ta cecha. Kolor czarny, któremu firma nadała nr 4 ma bardzo gęstą konsystencję i w związku z tym trudno się go aplikuje. Mój egzemplarz ciągnie się jak guma, toteż zwykle kończyłam na jednej warstwie i tak też jest na zdjęciach.

Wibo, Wow Glamour Sand nr 4 - światło naturalne
Jak to bywa często w drogeriach produkty są otwierane, "macane" i nie wiadomo co jeszcze, więc początkowo podejrzewałam, że z moją buteleczką też tak mogło być. No ale nawet jeśli byłby otwarty wcześniej pięć razy, to przecież nie powinna mieć miejsca sytuacja, gdy produkt praktycznie nie nadaje się do stosowania lub jest to mocno utrudnione. Po to inwestujemy pieniądze (większe lub mniejsze), aby  nam służył długie miesiące, a lakiery powinny być przydatne do użytku nawet przez 2 lata, więc jak by nie było nr 4 ma fatalną konsystencję.

Wibo, Wow Glamour Sand nr 4 - światło sztuczne, z lampą
Nr 3 ma za to idealną formułę, nie jest ani zbyt gęsty, ani zanadto rzadki. Po prostu w sam raz. Nic się nie rozlewa na skórki, ani nie ciągnie. Nr 2, czyli piękna fuksja jest nieco rzadsza od kolegi, ale nadal świetnie się rozprowadza i nie mam do konsystencji obu piasków żadnych zastrzeżeń. Pędzelki w każdej sztuce są jednakowe - dosyć długie, rozszerzane ku dołowi i świetnie się nimi operuje.



Wibo, Wow Glamour Sand nr 3 - światło naturalne

Wibo, Wow Glamour Sand nr 3 - światło sztuczne, z lampą

Wszystkie lakiery szybko wysychają. Trwałość u mnie nie jest jakaś rewelacyjna. Z piaskowych lakierów, których do tej pory używałam, te utrzymują się najkrócej, bo około 3 dni. Ale też muszę przyznać, że akurat trafiły na taki okres, kiedy lakier nie miał szans na dłuższy pobyt na paznokciach. Zmywają się jak większość piasków, czyli dość opornie, ale zmywacz i płatek dają radę.
Wibo, Wow Glamour Sand nr 2 - światło sztuczne, z lampą
Wibo, Wow Glamour Sand nr 2 - światło naturalne
Kolory bardzo przypadły mi do gustu, zwłaszcza nr 3, a ostatnio chętnie sięgam po fuksję o numerze 2, którą uwielbiam. W świetle sztucznym lub przyćmionym objawiają się w całej krasie, kiedy drobinki zaczynają pięknie błyszczeć i efekt bynajmniej nie jest tandetny.
Wibo, Wow Glamour Sand nr 2 - światło sztuczne, z lampą

Lubicie lakiery piaskowe? Co sądzicie o brokatowych piaskach Wow Glamour Sand? Macie któryś lakier z tej serii?

36 komentarzy:

  1. super wyglądają, ten różowy bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super jest teen lakier nr 3 xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam fiolet i bardzo go lubię :) Nawet teraz mam nim pomalowane paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super są te kolory, ten ciemny mam i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten nr 4 i z jego konsystencją jest wszystko w porządku:) Pozostałe 2 też mi się bardzo podobają, ale teraz wiosną raczej postawię na pastele na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mnie się trafił jakiś felerny egzemplarz. Sama bylam tym zaskoczona, zwłaszcza że pozostałe dwa są bez zarzutu. Malowalam nim jednak paznokcie kilka razy i zawsze jest tak samo ;)

      Usuń
  6. Nie mam żadnego piasku w swojej kolekcji. Po prostu z natury jestem leniwa i przeraża mnie ich zmywanie;P

    OdpowiedzUsuń
  7. ten różowy najbardziej do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. no do mnie bardziej ciemne piaseczki przemawiają :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię lakiery Wibo ale piasków jeszcze żadnych nie mam, chyba już czas by się na jakiś skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ten różowy i na początku mi się podobał, ale miałam go na paznokciach raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Różowy dla mnie najładniej się zaprezentował:) piaski ogólnie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. cudowne ten brokat bardzo ożywia piaskowy lakier

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta fuksja wygląda cudownie! Ale obawiam się jednak mimo wszystko zmywania. Mam top z Essence z drobinkami i zmycie tego to horror :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam trzy piaski Glamour Sand - 1, 2 i 3. Najbardziej podoba mi sie różowy, bo idealnie współgra z moją karnacją :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam żadnego z nich ale pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogólnie piaski mi się nie podobają, chyba, że mają w sobie mnóstwo brokatu...z tych, które pokazałaś najbardziej podoba mi się ta śliwka (nr 3).

    OdpowiedzUsuń
  17. mi się chyba najbardziej podoba różowy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubie piaski :) ale tych nie mam :(. Ladne masz kolorki Buuziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam ten różowy i uwielbiam :D już jedną buteleczkę zużyłam i napoczęłam drugą :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, cudeńka! Taki efekt za 4.59? Aż niemożliwe...
    Ciekawa jestem po ile są teraz, muszę ich poszukać przy następnych zakupach ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Posiadam te wszystkie i je uwielbiam, aczkolwiek ubolewam, że mają słabą trwałość :) Bo efekt jest mega!:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię lakiery firmy Wibo bo mają ciekawy wygląd. Gdyby były nieco bardziej trwalsze byłoby extra ale ogólnie są fajne. Pozdrawiam:)

    http://madame-katharine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Posiadam dwa z tych lakierów, ale niestety po jednym dniu mam odpryski na nich, co mnie zniechęca do użytkowania. Ale efekt, muszę przyznać dają genialny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam lakier nr.4 i jeszcze chyba 1-którego nie masz :) fakt,są dość gęste ale szybko wysychają na pazurkach na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O wow! numer 3 i 4 wyglądają zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam 4. A ostatnio w Rossmannie widziałam 2 w cenie na do widzenia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie urocze brokaty,najbardziej podoba mi się malinowy kolorek. Pozdrawiam cieplutko F.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja także posiadam nr 3 i jestem z niego bardzo zadowolona :)
    Szkoda, że nie udało mi się kupić reszty z nich....

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne kolorki :) Sama bym kupiła, ale jakoś nie mam ręki do malowania pazurków :D

    OdpowiedzUsuń