poniedziałek, 31 marca 2014

Original Source, Żele pod prysznic Chocolate & Orange oraz Mango & Macadamia

Często lubię zmieniać żele pod prysznic, bowiem szybko nudzą mi się zapachy. W mojej łazience gościły zatem już najprzeróżniejsze marki takich produktów, aż w końcu przyszła pora i na Original Source. A że nie lubię przepłacać za kosmetyki myjące skusiła mnie promocja, na której w cenie 9,49 zł można było kupić 2 żele. Żałuję tylko, że wybór wersji zapachowych nie był wówczas zbyt bogaty i spośród 5 czy 6 wariantów zdecydowałam się ostatecznie na Chocolate & Orange oraz Mango & Macadamia.


Pojemność: 250 ml.
Cena regularna: 8,69 zł/szt.
Dostępność: dobra - drogerie (np. Rossmann, Jaśmin, itd.)

Opis producenta:

Skład:
Żel zawiera typowe składniki dla drogeryjnych produktów tego rodzaju, a deklarowane "naturalne ekstrakty" występują dopiero po komponencie Parfum, więc są to śladowe ilości.

Opakowanie:
Plastikowa butelka, którą stawiamy "na głowie", dzięki czemu żel bez problemu można zużyć do samego końca. Zamykanie na "klik" i nie sprawia żadnych problemów.


Moja opinia:

Zapach żelu Chocolate & Orange bardzo przypomina mi delicje pomarańczowe i mimo że nie przepadam za wonią jedzenia w kosmetykach, to tu akurat mi nie przeszkadzała, a wręcz uważam, że jest całkiem przyjemna. Mango & Macadamia ślicznie pachnie i właśnie głównie zapach decyduje o tym, że ten żel przypadł mi do gustu. Plusem jest też intensywność zapachu, która jest dokładnie taka jak powinna być, ani nie drażniąca i dusząca, ani zbyt mdła i delikatna.

Konsystencja Mango & Macadamia jest płynna, rzadka i pewnie najlepiej sprawdzi się w duecie z gąbką, jednak i bez jej użycia można się spokojnie umyć. Oczywiście w przypadku tak lejącej formy żelu może ucierpieć wydajność, ale ostatecznie mogę mu to wybaczyć. Jestem przyzwyczajona do współpracy z rzadkimi żelami.  
Natomiast konsystencja Chocolate & Orange pozostawia wiele do życzenia - jest żelowa, ale nie płynna lecz galaretowata. Kiedy nałożymy żel na dłoń i próbujemy się myć, między palcami przeciekają zbite glutki, które lądują w brodziku. Cała wydobyta ilość rozbryzguje się na wszystkie strony. Najlepiej więc romasować ten żel w dłoni do jednolitej formy i dopiero rozprowadzać na ciele. Nawet wówczas jakaś część się zmarnuje, więc produkt jest niewydajny i trudny w użyciu. Tej wady nie jestem w stanie zaakceptować.


Żele średnio się pienią, ale mnie taka piana wystarcza. Nie przesuszyły mi skóry, ale gdybym nie stosowała żadnego balsamu/masła po kąpieli, to z pewnością by do tego doszło. Nie dostrzegam w nich żadnych właściwości pielęgnujących (nawilżających, wygładzających), ale też nie podrażniają, ani nie uczulają.


Plusy:
- mają ładne zapachy (zwłaszcza Mango & Macadamia),
- intensywność woni,
- nie podrażniają,
- dostępność.

Minusy:
- konsystencja!(zwłaszcza Chocolate & Orange),
- na dłuższą metę mogą przesuszyć skórę (bez używania balsamu),
- wysoka cena w stosunku do jakości.

Żele bardzo przeciętne, zarówno pod względem składu, jak i działania. Regularna cena 8,69 zł wydaje mi się trochę przesadzona. Jeśli spotkam w promocji Mango & Macadamia to chętnie ponownie się skuszę, ewentualnie wypróbuję inne warianty zapachowe, natomiast wersji Chocolate & Orange mówię zdecydowane „NIE!”

Miałyście żele z OS? Co o nich sądzicie? Jaka jest Wasza ulubiona wersja tych żeli? 

46 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś żel tej firmy, ale poza zapachem nic więcej nie przypadło mi do gustu. Zdecydowanie wolę te o kremowej konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jedynie zapachy są w tych żelach najlepsze ;) Też wolą kremową konsystencję, chociaż z rzadką też sobie jakoś radzę ;)

      Usuń
  2. kiedyś miałam dwie inne wersje i oprócz fajnych zapachów chyba nic sobą więcej nie reprezentują. Porównywalne do żeli Isana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że jedyne na co można się skusić to zapach tych żeli ;)

      Usuń
  3. chyba wiele osób skusiła ta promocja, bo nie ma ostatnio dnia, abym nie czytała o OS ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W regularnej cenie dla mnie one zupełnie są nieopłacalne ;)

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam, ale być może kiedyś się na jakiejś promocji skuszę:) Na razie mam zapas żeli TBS, które uwielbiam i polecam, ale tylko kupione na promocji (cena regularna jest zdecydowanie za wysoka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym spróbowała TBS, ale nie mam do nich dostępu, jeszcze w dodatku w promocji ;)

      Usuń
  5. Miałam ten z Mango i nie powalił :) Ceny powinni mieć o połowę niższe jak za taką jakość i pojemność...:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety te żele bronią się tylko zapachami :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wersję Mango&Macadamia i jakoś nie przypadł mi do gustu poza zapachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też najbardziej jego zapach przypadł do gustu ;)

      Usuń
  8. Miałam ten o zapachu delicji kiedyś, przez swoją galaretowatą konsystencję często lądował na brodziku prysznica zamiast na mnie, czyli jest dokładnie tak jak piszesz. Na inne wersje się jeszcze nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszmar po prostu. Nie mogłam się doczekać denka.

      Usuń
  9. Te żele są dla mnie całkiem ok, ale to chyba sprawka zapachu. Działania jakiegoś specjalnego nie mają. Aktualnie używam wersji malinowo-waniliowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też jedynie zapach w nich pociąga. No i dobrze, że nie podrażniają czy jakoś strasznie nie wysuszają skóry, przez co od czasu do czasu można ich spróbować ;)

      Usuń
  10. Wstyd się przyznać, ale jeszcze żadnego żelu OS nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kolana nie rzucają, ale jeśli chce się jakiejś odmiany, to od czasu do czasu można się skusić i kupić w promocji, bo mają ciekawe zapachy ;)

      Usuń
  11. miałam kilka i czekoladę z pomarańcza wspominam najl3epiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety zraziła do niego galaretowata konsystencja.

      Usuń
  12. Miałam jeden ich żel właśnie Mango i Macadamia. Pokochałam go za zapach, ale cena do jakości trochę wygórowana no i mnie wysuszał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżające to one z pewnością nie są i koniecznie trzeba użyć po kąpieli jakiegoś mazidła ;)

      Usuń
  13. Przyznam, że jeszcze nic nie miałam z OS...:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam niedawno wersję z pomarańczą za 3,70zł, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam wersję czekoladowo - pomarańczową i jej jedyną zaletą był zapach. Cała reszta niestety moim zdaniem do bani :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsystencja niestety jest okropna i trzeba się nagimnastykować, żeby się umyć tą galaretką. Nawet ładny zapach nie przekonuje mnie do tego produktu.

      Usuń
  16. Z OS miałam tylko płyn do kąpieli ale był taki sobie , na kolejny się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki OS są bardzo przeciętne, jedynie ciekawe zapachy je wyróżniają ;)

      Usuń
  17. Bardzo lubię tę wersję malinowo-kakaową, za zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też kupuję te żele na tej promocji bo się bardziej opłaca. Zauważyłam też różnicę w konsystencji, taka galaretowata jest w kakaowo-malinowej wersji co mnie zdziwiło bo poprzednie takiej nie miały. Największym ich plusem są zapachy i to dla nich właśnie skuszę się jeszcze na te żele :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mango & Macadamia to moja ulubiona wersje zapachowa, zaraz po kokosie :)
    Może nie są świetnej jakości, ale mają oryginalne kompozycje zapachowe i za to je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam pomarańcze z czekoladą i popieram Twoja opinią w 100% Jak dla mnie żele OS to zwykłe żele o ładnych i mało spotykanych zapachach.

    OdpowiedzUsuń
  21. No właśnie, są trochę drogie ale moja ulubiona wersja to truskawkowy :) mniam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Też szybko nudzą mi się zapachy pod prysznicem ;P
    Miałam Original Source i zapach był super, ale właściwości pieniące bardzo nikłe i własnie może wysuszać. Myślę, że zapach Mango&Macadamia mógłby mi przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Musze upolować te żele ich zapachy są niesamowicie kuszące :) Uwielbiam owocowe kosmetyki :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mango i macadamia uwielbiam, ale jednak wolę Raspberry & Vanilla - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kilka wersji zapachowych i za każdym razem miałam problem z opakowaniem :P stojąc pod prysznicem do tego "korka" wlewała się woda, a później dostawała się ona do żelu co sprawiało, że był jeszcze rzadszy niż zwykle ... więc teraz nawet nie patrzę w tamtą stronę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja miałam tylko jeden żel OS, ale jakoś nie zapałałam do niego głębszym uczuciem i nawet już mnie nie kuszą. Może kiedyś dam im jeszcze szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Raspberry & Vanilla- zapach super ale wysusza, więc dałam sobie spokój ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubię żeli tej firmy, nie pasuje mi ich konsystencja i dwa które miałam strasznie mi wysuszały skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak dla mnie średniaczki o całkiem fajnych zzapaszakach ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię te żele, poza kakaowo-malinowym. Mango macadamia pachnie ślicznie, tak kremowo :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja żele z OS bardzo polubiłam może co prawda cena trochę wysoka do wydajności ,ale zapachy mają jak dla mnie świetne ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ha! Koniecznie wypróbuj Waniolowo-malinową wersję!
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy

    OdpowiedzUsuń