poniedziałek, 24 lutego 2014

Oceanic, AA Technologia Wieku, Ultra nawilżanie, Odżywczy płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Płyn micelarny to produkt obowiązkowy w mojej kosmetyczce i nie wyobrażam sobie już demakijażu bez niego. Zużywam je w hurtowych ilościach i chociaż mam swoich faworytów w tej dziedzinie, to ciągle testuję propozycje z innych firm. Zwykle sięgam po produkty, które są aktualnie na promocji. Tak było też w przypadku płynu micelarnego z AA, który pokazywałam w ostatnim denku, a używałam go na przełomie grudnia i stycznia.


Pojemność: 200 ml
Cena: 13,49 zł.

Opis producenta:


Skład:


Konsystencja: Wodnista, jak zwykle w przypadku płynu micelarnego.

Opakowanie:
Butelka z białego plastiku, który niestety nie stwarza możliwości kontrolowania poziomu zużycia. Zamykanie typu "klik" działa bez zarzutu. Otwór jest zbyt duży, więc trzeba uważać, aby nie wylewać nadmiernej ilości produktu.



Moja opinia:
Do zakupu tego płynu, poza obowiązującą wówczas promocją, zachęcił mnie też fakt, że jest bratem produktu, który wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie i uważam go jak dotąd za jeden z najlepszych płynów micelarnych, jaki zdarzyło mi się używać. Mam na myśli kosmetyk z Oceanic, AA Therapy, Nawilżający płyn micelarny [recenzja], który udało mi się kiedyś zakupić w aptece, ale później był problem z jego dostępnością.

Micel z serii Ultra Nawilżanie dla odmiany można dostać w niemal każdej drogerii, ale niestety nie dorównuje temu z serii AA Therapy. Już po pierwszym użyciu miałam wrażenie, że pozostawia na twarzy swoisty film - leko tłusty, lekko lepiący. Po połowie opakowania przyzwyczaiłam się i już nie zwracałam na to uwagi, zwłaszcza że potem i tak się sięgam po tonik czy też żel myjący. Jednak w pierwszym kontakcie, jeśli się jest przyzwyczajonym do płynów, które nie tworzą żadnej warstwy, może to być mały dyskomfort.

Poza tym micel wywiązuje się ze swojego zasadniczego zadnia, dobrze zmywa makijaż i inne zanieczyszczenia z twarzy, również całkiem nieźle radzi sobie z demakijażem oczu (niewodoodpornym, bo innego nie używam). Kosmetyk nie przesusza skóry, ani jej nie podrażnia. Nie odczułam żadnego pieczenia także w okolicy oczu.


Największym zaufaniem jednak, oprócz wspomnianego micela z Ocenaic AA Therapy, darzę wodę micelarną z Bourjois [recenzja], a micel z  Ultra Nawilżanie z AA nie okazał się produktem skuteczniejszym czy też lepiej nawilżającym od "Burżuja", więc raczej ponownie go nie kupię. Pod względem ekonomicznym wypada także mniej korzystnie, gdyż jest go tylko 200 ml, a Bourjois aż 250 ml, podczas gdy cena jest zbliżona.


Plusy:
- dobrze zmywa makijaż,
- nie przesusza skóry,
- nie podrażnia,
- nie uczula,
- dostępność.

Minusy:

- pozostawia lekko tłustą warstewkę,
- zbyt duży otwór,
- pojemność w stosunku do ceny.

Mieliście ten płyn? Jak się sprawdził? Macie swoje ulubione micele?

32 komentarze:

  1. Nie miałam go. Tez nie lubię jak micel zostawia tłustą warstwę na buzi, ale w sumie to nie problem, bo też potem myję buzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezbyt miłe to uczucie, szczególnie gdy długo używało się kosmetyków nie pozostawiających żadnego filmu ;)

      Usuń
  2. Nie miałam go jeszcze. Ten płyn z Bourjois muszę w końcu wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie świetnie się sprawdził ;)

      Usuń
  3. Hm... Ten tłusty film mi się nie podoba. Jakoś też nie lubię gliceryny w płynach micelarnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za tą warstewką, chociaż z czasem można się przyzwyczaić ;) Większość miceli ma w składzie glicerynę. Nawet moi ulubieńcy - Bourjois i L'oreal Ideal Soft ;)

      Usuń
  4. nie miałam :)
    używam płynu z bourjois lub delii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bourjois to jeden z moich ulubionych miceli. Delię też bardzo lubię, chociaż czasem trzeba się nachodzić, żeby ją dorwać ;)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze :) Ja używam płynu z Biedronki,a teraz przymierzam się do płynu z Garniera :)
    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn z Biedronki jest całkiem w porządku, chociaż zdarzało mi się, że piekła po nim skóra. Micel z Garniera też już czeka u mnie w kolejce do używania ;)

      Usuń
  6. miałam go kiedyś, strasznie nie lubiłam tej tłustej warstewki i przez pewien czas unikałam miceli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie wyobrażam sobie demakijażu bez płynu micelarnego, ale wolę takie, które nie zostawiają tłustego filmu ;)

      Usuń
  7. Jakoś nie mam zaufania do AA. Moim ulubionym micelem jest na razie Loreal Ideal Soft :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że Ideal Soft jest świetny ;)

      Usuń
  8. Na pewno się nie skuszę, że względu na tłusta warstwę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie należy ona do atutów tego płynu ;)

      Usuń
  9. Nie lubię produktów zostawiających film :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobnie ;) Jeśli jednak ceną za świetne działanie kosmetyku jest jakiś film, to jestem w stanie go znieść. W przypadku micela nie muszę, bo jest wiele płynów, które spisują się znakomicie bez takich efektów ubocznych ;)

      Usuń
  10. Kiedyś miałam ten micel. Był całkiem ok, ale właśnie miałam wrażenie, że twarz się po nim lepi, więc w połowie opakowania oddałam go mojej suchej siostrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przez tę warstwę można mieć wrażenie, że ma się nie do końca oczyszczoną skórę ;)

      Usuń
  11. Miałam kiedyś micel z AA ale z serii Natura Wrażliwa, miło go wspominam, ale podobnie jak Ty bardziej lubię ten fioletowy z Bourjois. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych dwóch u mnie zdecydowanie wygrywa Bourjois ;)

      Usuń
  12. Nie miałam jeszcze tego micelka, zawsze używam biedronkowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że u Ciebie się sprawdza :) Ja niestety nie byłam do końca zadowolona z BeBeauty, ale sporo osób go sobie chwali ;)

      Usuń
  13. Przez te duze otwory wydajnosc niestety sie zmniejsza. Czasem na szybko mozna niezle narozlewac ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w pośpiechu można sporo produktu zmarnować ;)

      Usuń
  14. Ja się zraziłam do firmy AA przez krem startujący pod makijaż..;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremu startującego nie miałam, więc będę pamiętać, żeby go omijać ;) Bardzo lubię z AA krem pod oczy rozjaśniający cienie i wspaniale się u mnie sprawdził micel z serii AA Therapy. Z tego płynu jestem już mniej zadowolona, więc różne mam odczucia co do ich kosmetyków ;)

      Usuń
  15. tego jeszcze nie miałam i nie wiem czy kiedyś wypróbuję. Moimi ulubionymi płynami micelarnymi są "Burżuj", BeBeauty i ten nowy Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Burżuja bardzo sobie chwalę, a Garnier czeka już w kolejce i bardzo jestem ciekawa, jak się spisze ;)

      Usuń
  16. calkiem fajny płyn ale ja obecnie używam płynu micelarnego firmy Dermika z serii Pure i jestem nim zachwycona! plyn jest idealny! Skutecznie usuwa makijaż nawet oczu, bez podrażnień, bez szczypania. po uzyciu skora jest czysta, nawilżona i odżywiona. płyn jest idealny dla wrażliwej skory, nie podrażnia a jest skuteczny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam żel do twarzy z tej serii, bardzo go polubiłam.

    OdpowiedzUsuń