wtorek, 11 lutego 2014

Nowości w mojej kosmetyce oraz nowa współpraca

W Nowy Rok wkroczyłam tylko z jednym postanowieniem - ograniczę zakupy kosmetyczne i będę sukcesywnie zużywać już niemałe zapasy. Pozwolę sobie jedynie na dokupowanie produktów, które mi się skończą, a są mi niezbędne do pielęgnacji lub makijażu. Koniec z kupowaniem kolejnych cieni do powiek, siódmego pudru do twarzy lub czwartego bronzera! Póki co dzielnie trwam przy swoim założeniu, chociaż łatwe to nie jest, gdy na rynku pojawia się tyle nowości, drogerie prześcigają się w ofertach promocyjnych (np. w tym tygodniu Hebe), a na blogach co rusz jakieś wspaniałości.

Pomału jednak zużywam zapasy, czego dowodem jest post denkowy, a w ostatnich tygodniach w mojej kosmetyczce pojawiły się kosmetyki, które zastąpiły zużyte produkty. Nie są to nowości z jednego dnia, ale z ostatnich kilku tygodni i już większość z nich używam trochę, więc przy okazji ich prezentacji pojawi się krótka wzmianka, takie pierwsze wrażenie!, ale nie jest to recenzja, czy moja opinia o tym kosmetyku, bowiem ona może jeszcze ulec diametralnej zmianie w dłuższej perspektywie!
Nie przedłużam już. Oto nowi lokatorzy mojej kosmetyczki:


Auriga, FLAVO - C forte serum, 15 ml, cena ok. 70 zł - wpadło do koszyka przy okazji zakupów w aptece internetowej. Na to serum z wit. C miałam ochotę co najmniej od półtora roku, ale cena powyżej 100 zł za opakowanie mnie odstraszała. Kupiłam więc kilka razy tańszy odpowiednik z Biochemii Urody, potem stosowałam witaminę C w kapsułkach lub po prostu szukałam maseczek z jej zawartością, czasem serwowałam sobie zabieg z jej wysokim stężeniem w gabinecie kosmetycznym. Stąd wiem, że moja cera bardzo się lubi z witaminą C i zdecydowałam się od razu na wersję "mocniejszą" z 15% stężeniem. Na razie czeka na swoją kolej, bowiem jestem w trakcie testowania innego serum, o którym napiszę poniżej.

L'oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny (skóra sucha i wrażliwa), 14,99 zł/200 ml - micel, o którym głośno od kilku miesięcy w blogosferze. Z każdą kolejną przeczytaną recenzją rosła moja ciekawość, jak sprawdziłby się u mnie i czy rzeczywiście jest wart tych ochów i achów.


Seria z Tołpy: dermo face, sebio ciekawiła mnie od jakiegoś czasu, zwłaszcza że natknęłam się na blogerskie opinie w Internecie, które sugerowały, że są to kosmetyki, które mogłyby sprawdzić się również przy mojej cerze. Jednak po przeczytaniu składu, zaczęłam się obawiać, że wspaniałe skądinąd składniki, "wypalą" mi wrażliwą, naczynkową i skłonną do przesuszeń skórę twarzy. Kosmetyki te są przeznaczone do cery wrażliwej, mieszanej, tłustej, trądzikowej, zanieczyszczonej. Owszem, moja cera jest też mieszana, ale miałam podejrzenia, że to może być jednak zbyt ciężkie działo wytoczone do walki o jej lepszy wygląd. W końcu zachęcona zadowoleniem wrażliwców, postanowiłam wypróbować maskę - peeling - żel 4 w 1 korygującą niedoskonałości w saszetce. Okazało się, że nie jest tak źle jak się obawiałam, za to cera wygląda dużo lepiej, dlatego postanowiłam zainwestować w inne kosmetyki z tej linii. Ostatnio dodatkowo były na promocji w Rossmannie. Zdecydowałam się na:

 - Tołpa: dermo face, sebio, Normalizujący tonik matujący, 19,99 zł/200 ml (cena regularna ok. 26 zł) - toniku używam tylko na tłustą strefę mojej twarzy (czoło, nos, broda).

- Tołpa: dermo face, sebio, Normalizujący żel do mycia twarzy, 19,99 zł/150 ml (cena regularna ok. 26 zł) - nie przepadam za żelami do mycia twarzy, gdyż wszystkie wysuszają mi skórę. Z tym żelem jest inaczej, nie dość że nie wysusza, to pozostawia buzię gładką i oczyszczoną. Jest dość "mocnym" kosmetykiem i choć producent zaleca, aby stosować go rano i wieczorem, postanowiłam ograniczyć się tylko do używania go wieczorem i to co drugi dzień do oczyszczania całej twarzy. Pierwsze wrażenia są pozytywne, ale jestem ostrożna i na razie nie mogę wydać żadnej opinii, ani polecić go komukolwiek. Sama bowiem dopiero przez następne kilka tygodni się przekonam, czy to kosmetyk dla mnie!


Obok najnowszej pokusy Biedronkowej też nie przeszłam obojętnie, ale zdecydowałam się na to, co deklarowałam wcześniej. Dodatkowo wpadły do koszyka jeszcze plasterki na nos.

- Farmona, Tutti Frutti, Mus do ciała melon i arbuz, 9,99 zł/275ml - obecnie używam masła do ciała z serii Tutti Frutti i jestem zadowolona z jego walorów pielęgnacyjnych, więc nie trzeba było mnie przekonywać, żebym sięgnęła także po mus. Nawet jeśli zimą okaże się za mało odżywczy, to na wiosnę i lato będzie jak znalazł. Zapach bardzo przypadł mi do gustu.  

- Lirene, Żel pod prysznic, ok. 5 zł/250 ml - lubię często zmieniać żele pod prysznic, więc propozycja Biedronki bardzo mi pasuje. Kolor i śliczny zapach na pewno umilą chwile pod prysznicem.

- Purederm Botanical Choice, Plastry na nos oczyszczające pory, cena 7,99 zł - w opakowaniu znajduje się 6 plastrów (na 6 użyć), każdy osobno zapakowany w folię. Według producenta plastry skutecznie oczyszczają zatkane pory, usuwają niechciane wągry i zaskórniki. Są dwa warianty tych plastrów: z olejkiem z drzewa herbacianego oraz bez olejku, ale większy rozmiar (moja wersja). Zazwyczaj bardzo sceptycznie podchodzę do takich wynalazków, gdyż moje wcześniejsze doświadczenia z tego typu produktami z innych firm nie były najlepsze. Zwyczajnie nic one nie robiły, poza oczyszczaniem portfela. Po powrocie z zakupów musiałam więc od razu je wypróbować. I co się okazało? Że te plastry są inne - faktycznie oczyszczają pory, zmniejszyła się liczba wągrów na nosie, a skóra była gładziuteńka. Oczywiście wszystkie "czarne kropki" z nosa nie zniknęły, ale znaczna ich część, a nos prezentował się dużo lepiej. Na plasterku po odklejeniu były widoczne świństewka, które usunął z twarzy. To są moje wstępne obserwacje, a nie recenzja! Nie wiem, czy za każdym kolejnym razem będę równie zadowolona, bo może się okazać, np. że "mniejsze kropki", których ciężko się pozbyć plastry nie ruszą. Rzetelną opinię będę mogła przedstawić, gdy zużyję całe opakowanie. 

Współpraca:



Jakiś czas temu nawiązała ze mną kontakt firma BioDermic Dermocosmetics i po zapoznaniu się z kosmetykami, które mają w ofercie zdecydowałam się na współpracę. Bardzo zainteresowały mnie produkty z BioDermic i nabrałam ochoty, aby je przetestować. Wybrałam sobie w ramach współpracy kilka kosmetyków i w poprzednim tygodniu otrzymałam paczkę, w której znalazłam:


- BioDermic Dermocosmetics, Krem do szyi i dekoltu z ekstraktem z pereł, 50 ml - wybrałam ten krem, gdyż niestety obszar szyi i dekoltu w ostatnich miesiącach traktowałam po macoszemu, a ten kosmetyk ma mi pomóc lepiej zadbać o ten rejon. Zdaniem producenta produkt ma intensywnie nawilżać i uelastyczniać cerę, chronić przed działaniem czynników zewnętrznych, działać regenerująco i nawilżająco. Za kilka tygodni dam znać jak się spisał, bowiem już rozpoczęłam testy.

- BioDermic Dermocosmetics, Maska aloesowa do twarzy i szyi, 30 ml - jest to maska w postaci tkaniny, a więc nadaje się do jednorazowego wykorzystania. Dotychczas tylko raz miałam styczność z taką formą maski (z Dermo Pharma -> recenzja) i niestety u mnie się nie sprawdziła. Jednak czytałam pozytywne recenzje na temat masek - kompresów, więc mam ochotę dać szansę kolejnej z nich. Ciekawa jestem, jak się spisze ten produkt.

- BioDermic Dermocosmetics, Krem na noc z ekstraktem z kawioru, 50 ml - akurat wykończyłam krem z kawiorem z Clareny [recenzja], o którym mam całkiem dobre zdanie, dlatego zainteresował mnie ten kosmetyk, który według opisu ma doskonale nawilżać, odżywiać, regenerować i wygładzać skórę, zmniejszając widoczność zmarszczek i poprawiając kontury twarzy. Na dzień aplikuję kremy z filtrami na twarz, dlatego rzadko sięgam dodatkowo po inne kremy. Stawiam na nocną, mocniejszą pielęgnację i odżywianie. Ów krem nakładam po uprzednim zastosowaniu serum z tej samej firmy. 

- BioDermic Dermocosmetics, Serum intensywnie liftingujące z ekstraktem z kawioru, 50 ml - od dawna sięgam po serum i zazwyczaj w ostatnim roku były to produkty z Biochemii Urody. Takie kosmetyki zwykle dość szybko się wchłaniają i używam ich rano, zanim zaaplikuję krem z filtrem oraz wieczorem przed zastosowaniem kremu na noc. Gości na mojej twarzy dwa razy dziennie.
Za kilka tygodni pojawią się pełne recenzje wymienionych kosmetyków.

Miałyście któryś z kosmetyków, które ostatnio wpadły do mojej kosmetyczki? Jak Wam się sprawdziły? Coś Was zainteresowało szczególnie? Jak u Was z zakupami w ostatnim czasie?

52 komentarze:

  1. Gratuluję nowej współpracy :) Z Twoich nowości nie miałam żadnego produktu, ale lubię kosmetyki Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mnie się kosmetyki z Tołpy coraz bardziej zaczynają podobać ;)

      Usuń
  2. świetne nowości :) gratuluję współpracy :) Też chciałam kupić ostatnio te płatki na nos, ale albo się wysprzedały albo w tej Biedronce, w której byłam ich po prostu nigdy nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Szkoda, że Ci się nie udało ich dostać, bo warto je wypróbować ;)

      Usuń
  3. Gratuluję nowo podjętej współpracy - ciekawią mnie te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mnie też zaciekawiły, dlatego jak tylko dostałam paczuszkę, przystąpiłam do testów. Za jakiś czas napiszę recenzję.

      Usuń
  4. Mam chrapkę na te owocowe żele Lirene, ale mam takie zapasy, że na razie muszę odpuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, jak trochę uszczuplisz zapasy Biedronka znowu przyszykuje jakąś promocję i będziesz mogła je wypróbować po niższej cenie. Bo wcześniej widziałam je w Rossmannie, to chyba blisko 8 zł kosztowały ;)

      Usuń
  5. Najbardziej zainteresowały mnie produkty Tołpy. Micel znam i jest moim ulubionym :) Gratuluję współpracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę żałuję, że wcześniej nie sięgnęłam po te kosmetyki. Zobaczymy jak się będą sprawować na dłuższą metę ;)

      Usuń
  6. Ja też się chyba skuszę na ten micel od Loreala, bo żel do mycia twarzy spisuje się bardzo dobrze. Gratuluję współpracy! :) Nie znam kosmetyków, więc chętnie o nich poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka tygodni będzie recenzja kosmetyków z BioDermic. Micel z L'oreala po kilku użyciach wywarł na mnie raczej pozytywne wrażenie, zobaczymy jak będzie dalej ;)

      Usuń
  7. Micel już od dawna mnie kusi, ale jakoś nie może trafić do sklepowego koszyka:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kusił, aż w końcu się zdecydowałam ;)

      Usuń
  8. Płyn micelarny loreala jest naprawdę dobry, a od jakiegoś czasu czaję się na tołpę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurczę, wszędzie tak zachwalają te plasterki a w mojej Biedronce juz ich nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo są warte wypróbowania ;)

      Usuń
  10. FLAVO - C kusi mnie od dłuższego czasu, czekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie długo kusiło ;) Na pewno się pojawi recenzja, jak skończę testować serum z Biodermic, to od razu przystępuję do stosowaniaFlavo - C i wiążę z nim duże nadzieje ;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Bardzo polubiłam masło do ciało z tej serii :)

      Usuń
  12. Uwielbiam ten micel od L'oreal, był moim pierwszym i świetnie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dobrze się u Ciebie spisał i liczę, że u mnie będzie podobnie ;)

      Usuń
    2. Jest na prawdę fajny, nie podrażnia i dobrze zmywa makijaż :) Mam nadzieję, że będzie dla Ciebie ok:)

      Usuń
  13. Ja też staram się ograniczać zakupy. Mam nadzieję, że polubisz L'Oreal :)
    Gratuluję współpracy, a dzisiaj lecę po te płatki na nos, bo na blogach same ochy i achy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Też liczę na to, że micel z L'oreal przypadnie mi do gustu ;)
      Mam nadzieję, że upolujesz jeszcze te plastry, bo wydają się być całkiem niezłe ;)

      Usuń
  14. Gratuluję nowej współpracy ! Jestem ciekawa serum i kremu na noc i czekam na ich recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ich używam od zeszłego tygodnia, więc recenzja się pojawi za jakiś czas ;)

      Usuń
  15. Bardzo "zacne" nazwy mają te kosmetyki BioDermic. Ciekawe na którym miejscu są te składniki z tytułów :)Chętnie poczytam recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka tygodni pojawią się ich recenzje i z pewnością zamieszczę składy, więc zainteresowane osoby będą mogły sobie wszystko przeanalizować ;)

      Usuń
  16. Fajny blog :) ja znalazłam genialny zamiennik Flavo C, zapraszam na recenzję :)
    Może obserwujemy??

    http://biszkopcik86.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytam Twoją recenzję ;) Sama kiedyś używałam tańszego zamiennika serum z Auriga - serum Flavo + C15EF z Biochemii Urody ;)

      Usuń
  17. Ja ostatnio odstawiłam flavo-c, bo czułam, że moja skóra potrzebuje przerwy. Zastanawiam się właśnie czy następnym razem nie skusić się na tą mocniejszą wersję, ale trochę się boję alkoholu w składzie... Chętnie więc zapoznam się przed zakupem z Twoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przerwa w stosowaniu serum, to dobry pomysł ;) Kosmetyki z wit. C zawsze dobrze służyły mojej cerze i mam nadzieję, że tym razem będzie tak samo. Co do alkoholu, to też staram się go unikać w produktach pielęgnacyjnych, jednak niekiedy jest on konieczny do zapewnienia lepszego wchłaniania składników aktywnych. Z powodzeniem stosowałam kosmetyki, np. krem z filtrem z LRP, który zawierał w składzie nawet alcohol denat i na początku byłam przerażona jego obecnością, jednak z czasem przekonałam się, że nie szkodził mojej skórze ;)

      Usuń
  18. lubię żele od Lirene, ale one strasznie szybko się u mnie kończą i kupowanie co chwilę nowych buteleczek nie jest dla mnie wygodne, więc korzystam z innych żeli a Lirene mam w zapasie ;) a z Tołpy kupiłam ostatnio dermo face płyn miceralny no i używam, używam ;) zobaczę czy będzie warty zakupienia nowej buteleczki ;)

    PS. gratuluję współpracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Micelek z L'oreal sprawuje się u mnie bardzo dobrze, to już moja druga buteleczka. Gratuluję współpracy, miłego testowanka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z niecierpliwością czekam na Twoją opinie o micelu z Loreala. Ja jestem z niego średnio zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  21. Od pewnego czasu jestem zainteresowana kosmetyki z BioDermic, dlatego czekam na recenzje kosmetyków ;) Micel z L'Oreal mam, również kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami o nim.
    Pozdrawiam i obserwuję, Optymistyczna

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne nowości ! Nic nie miałam :( A współpracy gratuluję !:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten płyn micelarny jest moim faworytem. Z tołpy miałam kremy do twarzy z drożdżami i do skóry odwodnionej i mam mieszane uczucia, ale za to peeling do ciała z tej firmy jest bardzo dobry.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. ja chyba muszę sobie przypomnieć listę postanowień w sprawie kosmetyków :P o ile zapasy całkiem nieźle zużywam i zrobiłam porządek wśród kosmetyków, tak ciągle sporo kupuję... eh :D tym bardziej gratuluję, że Tobie się udaje wytrzymać. z Twoich nowości znam płyn micelarny L'Oreal i jest ok, ale to chyba nie to :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję współpracy...firma BioDermic ma super kosmetyki:]
    micel z L'oreala to jeden z moich ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię te plasterki na nos. Faktycznie, za pierwszym razem efekt nie jest oszałamiający, ale sesja złożona z 3-4 razy (w odpowiednich odstępach czasu, oczywiście!) sprawia, że efekt jest naprawdę zauważalny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ile nowości! Ja osobiście żadnych z tych kosmetyków nie miałam styczności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ah to tutti frutti ! Kocham wszystko co soczyscie owocowe ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo ciekawia mnie te maseczki z Biodermic :)
    P.S zostałaś nominowana do Walentynkowego Konkursu - Serdecznie zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję współpracy ;) Na chłopaku testowałam te plastry oczyszczające i niestety dużej różnicy nie było widać niestety. Z serii Tutti Frutti polecam Ci również peelingi cukrowe do ciała - świetne są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zaskoczona ich działaniem. Nie usuwają wszystkiego w 100%, ale u mnie różnicę widać i skóra na nosie wygląda dużo lepiej po chociaż częściowym zredukowaniu nielubianych czarnych kropek ;)

      Usuń