sobota, 28 grudnia 2013

Max Factor, Lasting Performance, Podkłady kryjące w jasnym odcieniu

Podkładu Lasting Performance z firmy Max Factor używam odkąd pojawił się na polskim rynku i nawet nie pamiętam czy było to 10 lat temu, czy więcej. W każdym razie towarzyszy mi szmat czasu i zawsze do niego wracam, chociaż miałam okazję przez ten okres stosować też inne produkty, np. z Maybelline, Superstay 24h, który  według mnie był równie dobry jak LP, ale niestety został wycofany lub Almay, sprezentowany mi przez koleżankę ze Stanów, którego używam namiętnie od kilku miesięcy i jestem zadowolona. W tym roku odkryłam też kolejny produkt z Max Factor, który polubiłam nawet jeszcze bardziej niż Lasting Performance. Mam tu na myśli Face Finity All Day Flawless 3 w 1, o którym pisałam TUTAJ.


Pojemność:
35 ml.

Cena:
od mniej więcej 27 zł (z dostawą 33 zł) do nawet 50 zł na Allegro, w drogeriach ok. 45 zł.

Dostępność:
w większości drogerii. Jednak od kilku lat zauważyłam, że nie zawsze dostępne są najjaśniejsze odcienie (100 Fair oraz 101 Ivory Beige), np. w okolicznych Rossmannach mogę dostać dopiero trzeci odcień - 102 Pastelle, który dla mnie jest już zbyt ciemny i musiałam go mieszać z jaśniejszymi podkładami z innych firm. Zamawiałam więc przez Internet interesujące mnie odcienie, co nawet taniej wychodziło, a obecnie odkryłam w osiedlowej drogerii pełną gamę kolorów. 

Skład: 


Podkład Lasting Performance to doskonałe właściwości kryjące, których efekt długo utrzymuje się na skórze.

  • Długotrwała formuła, utrzymująca się aż do 8 godzin
  • Bezzapachowy, odpowiedni dla skóry wrażliwej
  • Odporny na ścieranie, dzięki czemu nie pozostawia śladów w kontakcie z ubraniami
  • Nie zatyka porów


Opakowanie:

Plastikowa tubka, bardzo poręczna, która łatwo zmieści się w kosmetyczce, a przy upadku się nie rozbije. Bez problemu możemy wydobyć w higieniczny sposób pożądaną ilość. Solidna zakrętka gwarantuje, że produkt samoczynnie się nie otworzy. Pod koniec możemy rozciąć opakowanie żeby całkowicie zużyć kosmetyk.

Moja opinia: 
Te podkłady mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy. Decydując się na kosmetyk pielęgnacyjny czy kolorowy trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na to, czy jest on odpowiedni do naszej cery i jakiego efektu oczekujemy. Moja skóra jest mieszana, w kierunku suchej, a do tego naczynkowa. Poszukuję więc podkładu, który nieźle kryje zaczerwienienia, ale przy tym nie wysusza nadmiernie skóry, nie ściąga jej i jest nawilżający. Lubię też podkłady o przedłużonym działaniu, gdyż zwykle nie mam czasu poprawiać makijażu co kilka godzin. 
Ten podkład spełnia większość moich wymagań. Nie wysusza. Krycie ma średnie, ładnie wyrównuje koloryt cery, zmniejsza widoczność zaczerwienień na policzkach i w okolicy nosa, a przy tym nie tworzy maski. Krycie można stopniować i nałożyć go więcej w problematycznych miejscach. Wiele osób nawet nie jest w stanie się zorientować, że mam problem z rozszerzonymi naczynkami. Na twarzy wygląda naturalnie, nie podkreśla suchych skórek. Oczywiście, gdy łuszczyłam się np. po kwasie, to nie zakamuflował tego, ale też nie uwydatnia takich problemów, w wielu sytuacjach okazał się niezawodny. To chyba jedyny podkład, który rozprowadza się na twarzy, dając zadowalający efekt i kryjąc, bez względu na okoliczności, nawet gdy cera jest przesuszona, po zabiegach kwasami, laserem (zaczerwienienie, spuchnięta i wiotka skóra), po elektrokoagulacji (zaczerwienienie, strupki, obrzęknięta i cieńsza, bardzo delikatna cera) nie zawiodłam się na nim i współpracował ze skórą, nie ważył się, nie schodził plackami. Dzięki niemu mogłam iść do pracy czy załatwić konieczne sprawy. Nie wchodzi też w załamania skóry, zmarszczki, rozszerzone pory. Podejrzewam, iż to zasługa formuły, która sprawia,  że podkład tak dobrze dopasowuje się do skóry, a raczej jej faktury. Konsystencję ma kremową, jednak dość treściwą, może nie jest to super lekki podkład, ale z pewnością nie jest toporny, nie zastyga natychmiast, więc mamy możliwość zrobienia poprawek. Łatwo się rozprowadza palcami, pędzlem, gąbką.

 Jest też dużo bardziej trwały od innych podkładów, z którymi miałam styczność (lepszy od LP jest tylko Face Finity All Day Flawless 3 w 1 -> klik). Wiele zależy od tego, co nakładamy pod makijaż, jeśli lekki krem nawilżający, to podkład Lasting Performance przetrwa znacznie dłużej, w tym przypadku cały dzień w pracy czy szkole (więc 8 godzin obiecanych przez producenta przy suchej cerze potrafi wytrzymać), ale jeśli pod spodem mamy tłusty krem z filtrem, to ten czas się skraca. Szybciej znika u mnie z nosa i brody, gdzie mam skórę tłustą, ale jeśli się używa matującego kremu, czy też po poprawce będzie się dobrze trzymał. Wypryski również kryje na krótszy czas, ale w tym celu lepiej sięgnąć po korektor do tego przeznaczony, który często zawiera substancje dezynfekujące i "leczące" takie niespodzianki. Podkład sam w sobie nie zapycha, nie podrażnia.



Dwa odcienie rozprowadzone dość grubą warstwą od środka, gdzie widać granicę - pas bez podkładu, aż po brzegi dłoni. Im bardziej na boki, tym lepiej roztarte.


Zaletą tych podkładów jest bogata gama kolorystyczna i wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie. Osobiście bardzo się cieszę, że bladziochy, takie jak ja mogą liczyć na jasne odcienie. Sama z powodzeniem używam, albo najjaśniejszego 100 Fair, albo kolejnego, czyli 101 Ivory Beige.  Obydwa ładnie stapiają się z moją cerą. 100 jest raczej bardziej alabastrowy (ale nie bieli ) i lekko żółtawy/kremowy, a 101 bardziej beżowo-różowy i czasem wydaje mi się, że w przypadku Ivory Beige cera wygląda na lekko "zmarzniętą". Przy wyborze odcienia trzeba też mieć na uwadze to, że podkład trochę ciemnieje na twarzy, co jest jego najcięższym grzechem. Nie wiem od czego to zależy, ale w niektóre dni w ogóle nie zauważam, żeby kolor drastycznie się zmieniał, ale kilka razy w czasie tych wielu lat używania zdarzyło się, że przeżyłam szok spoglądając w lustro (przy Ivory Beige).

Plusy:

- "dopasowuje" się do skóry,
- niezawodny w sytuacjach awaryjnych,
- nieźle kryje zaczerwienienia, przebarwienia, itp.,
- jest lekki jak na podkład kryjący,
- daje dosyć naturalny efekt,
- nie wysusza,
- nie tworzy maski,
- długo się utrzymuje,
- dość szeroka gama kolorów,
- łatwo dostępny,
- nie zapycha,
- na Allegro niezbyt wygórowana cena,
- poręczne i higieniczne opakowanie,
- wydajność.
Minusy:
- ciemnieje na twarzy,
- nie zawsze dostępne są najjaśniejsze odcienie 100 i 101.
 W przypadku cery niemal idealnej, której wystarczy ultralekki podkład rozświetlający, LP nie jest jakimś must have. Dla tych, którzy chcą zakryć zaczerwienienia, plamy, przebarwienia, jakieś uczulenia, lub są po różnych zabiegach laserowych, z użyciem prądu, wysuszających czy oczyszczających, itp. może okazać się świetny. Zwłaszcza jeśli dobierzemy sobie odcień, który nawet w razie ściemnienia będzie pasował. To z pewnością jeden z moich ulubieńców nie tylko ostatniego roku, ale i dekady. Jeszcze lepszy według mnie jest tylko jego brat z firmy Max Factor, Face Finity All Day Flawless 3 w 1[recenzja], gdyż lepiej kryje i dłużej się utrzymuje, jednak odcień, który posiadam, zimą jest zbyt ciemny. Na co dzień Lasting Preformance w zupełności mnie zadowala.

59 komentarzy:

  1. Muszę obadać tester tej 100, choć obawiam się, że może być nie tyle za ciemny co się utlenić w stronę pomarańczy, u mnie tak się niestety często dzieje z podkładami...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej dobrze go przetestować, skoro jest takie ryzyko ;)

      Usuń
  2. a mnie ten podkład strasznie zapychał, szybko się ścierał i do tego jeszcze świeciłam się po nim jak choinka. jeśli chodzi o Max Factor to uwielbiam Face Finity All Day Flawless, widzę, że Tobie też przypadł do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co Face Finity All Day Flawless to mój nr 1 - trwały, kryjący, ma świetne wykończenie i nie wysusza :) Ale dopóki go nie było, to LP był jednym z lepszych, na jakie trafiłam i nadal go lubię. Zapewne dużo zależy od rodzaju cery ;)

      Usuń
  3. kiedyś mialam na niego ochotę, ale teraz mam Revlon Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revlon CS też lubię, ale ma kilka wad, jak chociażby opakowanie, z którego ciężko mi się wydobywa zawartość ;)

      Usuń
  4. Jakos nie przepadam za ta firma c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdzają się najlepiej ich podkłady i tusze do rzęs. Do tego są jeszcze w miarę rozsądnych cenach ;)

      Usuń
  5. Miałam go dobrych kilka lat temu,ale już nawet nie pamiętam czy byłam z niego zadowolona czy nie :P w tamtym okresie miałam trochę problemów z cerą, ale w tym momencie wystarcza mi lekki rozświetlający podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne te jasne kolorki, uwielbiam testować nowe podkłady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duży plus, że firma wypuściła jasne kolory ;)

      Usuń
  7. U mnie co bardziej kryjące produkty zwykle się nie sprawdzają, bo pogarszają stan mojej trądzikowej cery:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat mnie nie zapchał, podobnie jak Revlon CS i raczej u wielu osób się sprawdzają, ale zapewne to kwestia indywidualna i nie ma gwarancji, że u każdego będzie tak samo. Najlepiej trzymać się sprawdzonych kosmetyków ;)

      Usuń
  8. nie miałam go jeszcze, ale ostatnio upiłam podkład z Bourjois i jestem z niego zadowolona;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bourjois nie miałam już od lat żadnego podkładu.Kiedyś w drogerii testowałam słynny Healthy Mix, ale potrzebuję czegoś bardziej kryjącego i wyrównującego koloryt ;)

      Usuń
  9. ciekawe jakby się u mnie sprawdził...
    ale też potrzebowałabym najjaśniejsze odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo się spotyka osób potrzebujących jasnych odcieni podkładów, a tym samym też niezbyt intensywnych bronzerów itp. i zastanawia mnie, dlaczego często pojawia się problem z kupieniem takiego kosmetyku ;)

      Usuń
  10. Chciałam go już wielokrotnie kupić, ale nie mogłam własnie znaleźć tych jasnych odcieni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety od kilku lat też miałam z nimi problem. Na szczęście można dostać je online i wychodzi nawet taniej, mimo dodatkowego kosztu przesyłki. Jak się zna kolor, to korzystniej jest zamówić.

      Usuń
  11. mnie te podkłady wysuszają jednak troszkę skórę. Mam bardzo wrażliwą i w dodatku suchą i pewnie dlatego tak się dzieję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażliwą skórę i suchą w przeważającej części, jedynie nos i broda są tłuste. Nie zauważyłam, żeby ten podkład wysuszał skórę, bo zawsze przed zrobieniem makijażu nakładałam mocno nawilżający krem, a od ponad roku, kremy z filtrem, które są dość treściwe i również nawilżające.

      Usuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tym podkładem ;) wczoraj kupiłam podkład z AA, także dopiero jak będzie mi się kończył rozejrzę się za tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam fajny podkład z AA, ale niestety został wycofany ;)

      Usuń
  13. ja jestem uzalezniona od bb, podjerzewam ze ten bylby dla mnie za ciezki..:(

    Moze masz ochote na wzajemna obserwacje?

    Zapraszam Cie serdecznie na konkurs u mnie na blogu. Do wygrania 100$ na zakupy w sklepie SHEINSIDE. Prosty zasady a warto powalczyc o nagrode. -> http://aschaaa.blogspot.co.at/2013/12/28112013-ankieta-giveaway.html

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dla każdego będzie odpowiedni. Jeśli wystarczy Ci coś lekkiego, to nie ma potrzeby sięgać po cięższy kaliber ;)

      Usuń
  14. Tego jeszcze nie miałam, ale bardzo polubiłam się ze Smooth effect. Za to 3w1 mnie rozczarował, przede wszystkim kolorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smooth Effect też mnie kusi i pewnie w końcu go wypróbuję ;). 3 w 1 nie ma dużego wyboru kolorów, a dodatkowo odcienie są pomieszane, a nie ułożone od najjaśniejszego do najciemniejszego. Zimą najbardziej do mnie pasuje najjaśniejszy odcień nr 55, a latem 47, który jest już ciemniejszy ;)

      Usuń
  15. Zaciekawił mnie ten podkład, szczególnie, że odcień 100 fair na pewno by pasował do mojej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona z podkładu i odcienia Fair, który jest jasny, ale ma ładny - "zdrowy" koloryt ;)

      Usuń
  16. ja lubię je na sesje uzywac fajnie kryjai sa ok ... ale na co dzien nie polecałbym kobitkom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie, jest to cięższy kaliber, ale wolę taki podkład niż lżejszy, przez który wszystko prześwituje i spłynie po 2 godzinach z buzi, a przy tym wcale nie będzie bardziej przyjazny dla cery ;)

      Usuń
  17. Mam już swoje ulubione, ale dla młodej skóry jest bardzo dobry. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa i rzeczowa recenzja. Przydatna dla kogoś kto jeszcze nie używał tego kosmetyku. Pozdrawiam i zapraszam:)

    http://madame-katharine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Poluję na niego, ale ciężko znaleźć ten najjaśniejszy :(

    OdpowiedzUsuń
  20. If you do not want to do something one excuse is as fresh as another.
    jeu amour

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten podkład, dla mnie był ok, choć nie kupiłam ponownie, nie pamiętam czy do ze względu na źle dobrany odcień czy cuś ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana ja tez juz obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczęśliwego Nowego Roku 2014

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubie podkladow z Max Factor ;) Masz moze ochote na wzajemna obserwacje? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Great blog :)
    Would you like to follow each other via GFC, Bloglovin and Facebook?
    Let me know :)

    Kisses!

    http://www.gagcloud.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo lubię ten podkład jednak ma strasznego minusa - ciemnieje ;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznam, że nie miałam jeszcze podkładu z Max Factor, nie mniej jednak jestem ich bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam go kiedyś, ale potem ciężko było mi go dostać!

    Podoba mi się styl w jakim prowadzisz blog :)
    Obserwuję, zostaję na dłużej i na pewno będę tutaj zaglądać częściej.
    W wolnej chwili zapraszam do mnie, oraz do obserwowania jeśli Ci się spodoba.
    Choć ja dopiero zaczynam swoją przygodę z blogosferą.
    Zapraszam również na konkurs - para okularów do wygrania!

    OdpowiedzUsuń
  29. zaciekawiłaś mnie tym podkładem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię podkłady z tej serii, ale w drogeriach bardzo trudno jest znaleźć odcień nr 100 :/ Cały czas szukam jakiegoś, dobrze kryjącego, jasnego podkładu. Revlon CS odpada, bo mnie zapycha.

    bialatoaletka.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że ciemnieje. ; ss Ale chyba się i tak za nim pooglądam. ; PP Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeszcze ich nie miałam-chętnie wypróbuję :)
    zapraszam do obserwatorów http://renia114.blogspot.com/
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Following back :)

    GIVEAWAY on my BLOG:

    http://www.gagcloud.com/2014/01/tamar-abuladze-studio-handpainted-t.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Wygląda niezwykle ciekawie! Jego umiejętności dopasowywania się do skóry po różnych zabiegach dermatologicznych zrobiły na mnie wrażenie! Może kiedyś dam mu szansę, jeżeli 100 okaże się być dla mnie wystarczająco jasna :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Hi girl! You have a nice blog and beautiful photo)

    Lets follow each other on GFC or/and G+? Write me if you agree)

    WELCOM TO THE WORLD OF FASHION, DIY AND TRAVEL!)

    WWW.CENTRALSTREET.COM

    OdpowiedzUsuń
  36. Też go uwielbiam tylko mam mały problem 101 jest ok ale troche zbyt różowy. Proszę powiedz mi czy 100 też wpada w róż czy bardziej w beż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100 jest bardziej beżowy (żółty) Możesz zobaczyć swatche w poście z recenzją podkładu Almay, bo zdjecia z powyższego posta robiłam zimą i nie widać tego dokładnie, dlatego starałam się przynajmniej opisać te odcienie. Sama wolę 100, bo ten 101 niby też mi pasuje, ale jednak mam wrażenie, że twarz wygląda czasami jakby była zmarznięta ;)

      Usuń
  37. Za parę dni chce kupić któryś podkład, ale nie wiem który... mam bardzo jasną cerę, nie wiem, pomocy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ta chwile jeżeli chodź o kryjący podkład, który dodatkowo długo się utrzymuje to polecam Inglot HD!! Nr 71 jest podajże najjaśniejszy chociaż mogę się mylic

      Usuń
    2. Inglota nie miałam, ale warto sprawdzić ;)
      Co do innych kryjących, to ja lubię MF 3 w 1 All Day Flawless - na zimę mam light Ivory 40 (trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że podkłady MF lubią się utleniać, więc może niekiedy ściemnieć, chociaż u mnie się to nie zdarzyło. Kolor określiłabym jako lekko beżową porcelanę, która jak mi się wydaje nieznacznie do różowych tonów się przychyla), a na lato 47 Nude (trzeba jednak być opalonym bladziochem;)). Używałam też Revlon CS 150 buff (jak dla mnie mógłby być jaśniejszy, na lato jak się trochę opalę jest w sam raz).
      Z trochę mniej trwałych i kryjących miałam właśnie MF Lasting Performance (tu zdecydowanie 100 Fair jest ładniejszy od tego 101). Używałam też Gosh X-cptional Wear 01 Porcelain - jest bardzo jasny, ale bardziej dla skór, które mają różowe tony. Możesz zerknąć na odcień 02 Natural - ten się skłania w stronę żółtych tonów);)

      Usuń