czwartek, 12 grudnia 2013

L'Oreal, Bare Naturale Mascara, Black 800 (Wydłużający tusz do rzęs)

Przeważnie używam tuszów z Maybelline (np.Volum’ Express Turbo Boost -> recenzja) lub Max Factora, które spełniają moje wymagania względem tego kosmetyku.  Tusz jest moim must have i bez niego nie wychodzę z domu. Przede wszystkim nie może się odbijać na powiekach, rozmazywać, ani kruszyć. Nie lubię też kiedy skleja rzęsy. Do tego nie przepadam za kosmetykami wodoodpornymi.  Maskarę z firmy L'oreal przywiozła mi kilka miesięcy temu koleżanka ze Stanów. Używam jej codziennie od półtora miesiąca.


Cena i dostępność: 10 - 13 zł + przesyłka w sklepach online.

Opis producenta ( z Internetu):
Wydłużający tusz do rzęs na bazie naturalnych minerałów wzmacniający rzęsy. Lekka formuła odżywia, a miękka, elastyczna szczoteczka idealnie rozdziela włoski. Nie skleja rzęs i nie tworzy grudek. Do 60 % dłuższe rzęsy!
Opakowanie:
Szata graficzna nie przypadła mi do gustu, w dodatku napisy bardzo szybko się starły, co u mnie jest normą w przypadku tuszów do rzęs, z jakiej firmy by nie były. 

Moja opinia:
Tusz ma ładny czarny kolor, nie jest to mocna, głęboka czerń, jednak mnie bardzo odpowiada i myślę, że będzie pasować do większości typów urody. Z tego, co się zorientowałam jest też wersja Very Black 805 (Głęboka  czerń). Nie zauważyłam żeby ten tusz jakoś szczególnie wydłużał rzęsy, na pewno nie o 60%, natomiast wyraźnie je pogrubia i zagęszcza. Zgodzę się ze stwierdzeniem, że szczoteczka ładnie rozczesuje rzęsy. Nie ma też efektu owadzich nóżek, ani nie tworzą się grudki. Osiągniemy za jego pomocą rzęsy jak firanki, gęste, ładnie podkręcone i rozdzielone, a zarazem naturalnie wyglądające. Szczoteczka jest tradycyjna gruba, ale wygodnie się nią aplikuje kosmetyk. Zaletą też jest łatwy demakijaż, nie jest to produkt wodoodporny, poza tym nie rozmazuje się w trakcie usuwania.


Największym minusem jest według mnie trwałość. Dobrze się trzyma jakieś 9 - 10 godzin, zdążę jeszcze wrócić z pracy, ale zaraz potem mam pełno czarnych kropeczek pod oczami. Maskara bardzo się osypuje. Jest to niewybaczalne i uciążliwe, gdyż czasami mój dzień trwa kilkanaście godzin i chcę polegać na tuszu. Jest to do zrobienia, gdyż produkty z Maybelline czy Max Factora potrafią wytrzymać do demakijażu, nawet gdybym miała je 20 godzin na rzęsach.
Czasem w wietrzne dni moje oczy się łzawią i zdarza się, że mam odbity tusz na powiekach. Niestety mimo ładnego podkreślania rzęs nie jestem zadowolona z tego kosmetyku i nie skuszę się na kolejne opakowanie. Mam natomiast ochotę wypróbować inne maskary z L'oreal, gdyż często spotykam się z pozytywnymi opiniami na ich temat.

Używacie tuszów L'oreal? Co sądzicie o kosmetykach z tej firmy? Jakie są wasze ulubione, niezawodne maskary?

44 komentarze:

  1. jeszcze nie używłam tuszu marki Loreal
    muszę zakupic dobrą mascarę, bo moja też nie grzeszy trwałością niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mogę polegać na maskarach z Maybelline i Max Factor. U mnie się spisują bez zarzutu.

      Usuń
  2. Pierwsze słyszę i widzę :) szkoda, że nie pokazałaś go w akcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go nie widziałam w żadnej drogerii ;)

      Usuń
  3. z L'oreal jeszcze nie miałam żadnego tuszu.
    szkoda, że czasami odbija się na powiekach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wtedy, gdy oczy mocno łzawią lub zacina deszcz/śnieg ;)

      Usuń
  4. Nie cierpię osypujących się maskar, szkoda bo wygląda zachęcająco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię tego osypywania się, a rzeczywiście bardzo ładny efekt tworzy na rzęsach.

      Usuń
  5. Jeśli się osypuje, to odpada...
    U mnie jednak dosłownie KAŻDY odbija się pod oczami, nawet wodoodporny. Chyba mam dziwną budowę oka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to denerwujące. Mnie się odbijają kreski robione kredką ;)

      Usuń
  6. kupiłabym dla samego opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że te malunki są dość "oryginalne" i wyróżnia się na tle tradycyjnych maskar, ale jest niezbyt solidne. Zakrętka na końcu szczoteczki już się "rozdwoiła".

      Usuń
  7. Szkoda, że się osypuje. Myślałam, że to coś fajnego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się spodziewałam, że maskara z L'oreal sprawdzi się bez zarzutu.

      Usuń
  8. 10 godzin trwałości to wcale nie tak źle...aczkolwiek fakt,czasem jesteśmy dłużej na nogach :)
    Tego tuszu nie ma chyba jeszcze u nas,bo go nie kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go nie widziałam w drogeriach, ale w kilku polskich sklepach online można go zamówić ;)

      Usuń
  9. Ja też nie wybaczam tuszowi, który pod koniec dnia sie osypuje. U mnie musi dotrwać aż do demakijażu. Aktualnie używam MF 2000 Calorie - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużyłam kilka, jeśli nie kilkanaście opakowań MF i sprawdzał się zawsze bez zarzutu :) Jeden z moich ulubionych tuszów w ogóle ;)

      Usuń
  10. pierwszy raz widze, chyba jeszcze nie jest dostepny w UK

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie widziałam tego tuszu do rzęs. a myslałam, że znam wszystkie tusze L'Oreal chociaż z widzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się z nim nie spotkałam w drogeriach, jedynie online.

      Usuń
  12. To nie dobrze, ze się obsypuje. Dla mnie już by odpadł, ponieważ noszę soczewki więc jak tusz się kruszy, nawet po tylu godzinach, to jest to mocno wkurzające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze jak taki proszek czasem dostanie się do oka, to nic miłego.

      Usuń
  13. Kiedyś miałam tusz L'Oreala i też się osypywał:( To mnie skutecznie zniechęciło do dalszych testów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście zraża do sięgania po kosmetyk ;)

      Usuń
  14. Nigdy nie widziałam tego tuszu :) Efekt na rzęsach brzmi świetnie, ale co z tego gdy trwałość do kitu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Niektórym to może wystarczać, ale jeśli się jest poza domem kilkanaście godzin, to lepiej sięgnąć po coś sprawdzonego ;) Efekt na rzęsach faktycznie jest ładny :)

      Usuń
  15. Fajny blog ;)
    Obserwuję i zapraszam do siebie;)
    www.xkarolajnxx.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda że jest mało trwały ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zawsze wystarcza mi ta trwałość, a lubię polegać na kosmetykach, zwłaszcza na tuszu ;)

      Usuń
  17. Ja używam z benefitu:) i tez nie jestem zadowolona:/ follow? www.femmfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Benefitu nie miałam. Ta jest fajna, ale jeśli po pracy mamy jeszcze jakieś sprawy/spotkania, które potrwają kilka godzin, to lepiej nie ryzykować ;)

      Usuń
  18. Miałam kilka tuszy z L'oreal, ale tego nie widziałam nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w drogeriach w Polsce nie jest dostępny i też się z nim nie spotkałam ;)

      Usuń
  19. moim faworytem wśród maskar jest Max Factor 2000 kalorii :) dobrze się u mnie sprawdza i sięgam po nią zawsze, kiedy nie mam ochoty na eksperymenty i testy nowości :) tej nigdy nie widziałam, że osypywanie się mnie dość wyraźnie hamuje - przy okularach takie rzeczy są bardzo widoczne...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem osypywania jest uciążliwe i denerwujące. MF 2000 Calorie i używałam dość długo i to jedna z moich ulubionych maskar, tak samo inne tusze z MF są niezawodne, poza tym Volum' Express Turbo Boost i Colossal Volum' Express z Maybelline też są dobre i niedrogie.

      Usuń
  20. No właśnie używam teraz troszkę podobny nawet ale firmy GOSH i jest godny polecenia :) bynajmniej mi pomaga...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam żadnego tuszu Loreala, a bardzo chciałabym jakiegoś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że w Polsce nie ma wszystkich kosmetyków, które sa dostępne za granicą:( Zwłaszcza, że często tam są o wiele tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. niesety mi sie ona nie sprawdzila. bardzo piekly mnie oczy. musialam odstawic. chyba oddam mamie

    OdpowiedzUsuń
  24. Już widzę, że szczoteczka w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz go widzę;) Nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Loreala;)

    OdpowiedzUsuń