poniedziałek, 16 grudnia 2013

Listopadowe denko

Ze względu na wyjazdy w ostatnim czasie nie miałam dostępu do mojej torby z pustymi opakowaniami po zużyciach listopada. W końcu udało mi się zrobić zdjęcia i mogę wreszcie wyrzucić wszystko. Z niektórymi kosmetykami pożegnałam się na dobre, inne może kupię, a do kilku z całą pewnością jeszcze wrócę.  




 Pielęgnacja twarzy:




- Uroda Melisa, Tonik bezalkoholowy z zieloną herbatą, wyciągiem z melisy, alantoiną i prowitaminą B5 - tonizuje, oczyszcza, nie wysusza skóry, łagodzi podrażnienia. Bardzo dobry tonik za niewielkie pieniądze. Kolejne opakowanie już kupiłam.  [recenzja]

- Krem rozjaśniający cienie pod oczami - Oceanic, Technologia Wieku, AA Multi Regeneracja - cieni pod oczami mi nie rozjaśnił, ale dobrze pielęgnuje skórę wokół oczu, nawilża i napina. Szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż. Chociaż jest zalecany dla osób po 40 roku życia, ale nie jestem pewna czy spełni ich oczekiwania, myślę że bez obaw można po niego sięgać nawet kilkanaście lat wcześniej. Mnie zadowala jego działanie i zapewne jeszcze go kupię.  [recenzja]

- Celia, de Luxe, Oczyszczanie, Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu - dobrze zmywa makijaż i zanieczyszczenia ze skóry, tonizuje, jest łagodny, nie podrażnia. Cena bardzo przystępna. Znudził mi się jego zapach, ale jeszcze do niego wrócę. [recenzja]

- Marion, Nawilżający dwufazowy płyn do demakijażu oczu i twarzy - bez problemu usuwa makijaż, nie przesusza cery, koi, ma dobry skład, jest tani, ale odczuwałam pieczenie powiek po jego użyciu, dlatego nieprędko po niego sięgnę ponownie. Kosmetyk wart zainteresowania, jeśli się nie ma bardzo wrażliwej skóry. [recenzja]


- Bielenda, Czarna Oliwka, nawilżająca 2 - fazowa oliwka do demakijażu oczu i ust - jeden z moich ulubionych kosmetyków do demakijażu oczu. Dobrze wywiązuje się ze swojego zadania, a do tego mam wrażenie, że wpływa na poprawę stanu cery. Na pewno kupię ponownie. [recenzja

- Herba Studio, Tisane, Balsam do ust w słoiczku - pielęgnuje usta, nawilża i regeneruje, do tego ma cudowny delikatny zapach. Kupiłam już kolejne opakowanie. [recenzja


 Pielęgnacja ciała:




- Alterra, Żel pod prysznic 'Kwiat pomarańczy i bambus' -  pieni się nieszczególnie, zapach nie porywa, co najwyżej nie przeszkadza. Skóry mi mocno nie przesuszył, ale nie nawilża. Nie ma w składzie SLS. Bardzo przeciętny, zużyłam do końca bez większej męki, ale nie mam ochoty na następne opakowanie. [recenzja]

- Nivea, Happy Time, Kremowy żel pod prysznic z formułą HYDRA IQ - ładnie pachnie, dobrze się pieni, nie wysusza nadmiernie skóry, ale o nawilżaniu można zapomnieć. Łatwo dostępny i sprawdzony, więc może jeszcze kiedyś kupię. [recenzja]

- Joanna Naturia, peeling myjący i wygładzający z kiwi - do najostrzejszych zdzieraków nie należy, jest raczej średni i za to właśnie go cenię. Dobrze usuwa martwy naskórek i jednocześnie nie podrażnia nawet wrażliwej skóry. Używam od wielu lat i nadal będę. [recenzja]


- Dax Cosmetics, Perfecta SPA, Masło do ciała antycellulitowe pomarańcza i wanilia - dobrze nawilża, odżywia i pielęgnuje. Skóra po jego zastosowaniu  jest gładka, miękka, elastyczna i wypielęgnowana. Jedno z lepszych maseł drogeryjnych, jakich używałam. Spełniło oczekiwania mojej bardzo suchej skóry. Ma bardzo przyjemny zapach, który mi się nie znudził, a wręcz przeciwnie, im dłużej używałam produktu, to coraz bardziej mi się podobał. Wcześniej miałam to masło w wersji wygładzającej - marcepanowe [recenzja], które uwiodło mnie zapachem i kiedy otwarłam pomarańczowe, byłam trochę rozczarowana wonią, która wydała mi się nie najgorsza, ale  sztuczna, przypominająca balonową gumę do żucia, z czasem jednak zmieniłam zdanie.  Mimo bogatej konsystencji, dobrze się je rozprowadza i dość dobrze się wchłania. Mam wrażenie, że jest nawet bardziej treściwe i odżywcze od marcepanowego. Oczywiście nie oczekuję, że jakiś kosmetyk wpłynie na zmniejszenie cellulitu, więc nie oceniam tego masła pod tym kątem. Kupiłam kolejne opakowanie.

- Spa Vintage Body Oil, Masło do ciała "Olej makadamia"- mało dobrze pielęgnuje skórę, odżywia i nawilża. Łatwo się rozsmarowuje i nie trzeba długo czekać, aż się wchłonie. Z działania jestem zadowolona, jednak nie zostałam fanką jego zapachu. Raczej nie kupię ponownie.[recenzja]


 Włosy:



- Farmona, Herbal Care, Szampon z żeń-szeniem - moje włosy bardzo polubiły ten szampon, a zdradzając go z kosmetykami do mycia włosów z innych firm, przekonuję się, że mało który produkt, jest w stanie mu dorównać. Kolejna pusta butelka trafia do kosza i z pewnością nie ostatnia! Jak tylko pojawi się w jedynej drogerii, w której jest dostępny w moim mieście, zrobię zapas. Póki co pocieszyłam się wersją ze skrzypem polnym oraz brzozową. Ku mojemu zaskoczeniu niektóre wersje są dostępne w Biedronce. [recenzja]


- Farmona, Jantar, Odżywka do włosów i skóry głowy- słynna wcierka z nowym składem. Odrobinę zniwelowała wypadanie włosów i przyspieszyła ich porost. Efekty działania utrzymały się ok. 14 dni od zaprzestaniu wcierania. Niestety po kilku tygodniach stosowania odnotowałam delikatne pieczenie skóry głowy i czasem swędzenie, dlatego zakończyłam kurację po jednym opakowaniu. Nie wiem czy kupię ponownie.  [recenzja

 Pozostałe:



- Carea, Bawełniane płatki kosmetyczne - płatki z Biedronki wersja niebieska i fioletowa, używam ich od bardzo dawna. Dobra jakość przy korzystnej cenie 2,49 zł.

- Softella, Patyczki kosmetyczne - akcesorium, które posiada chyba każda z nas, jedne z tańszych jakie spotkałam, a przy tym dobrej jakości. Nie rozczapierzaja się, ani nic złego się z nimi nie dzieje.
                                                
- Barwa, Miss, Bezacetonowy zmywacz do paznokci - kolejna, nie wiem która już zużyta buteleczka. Lubię ten zmywacz za to, że nie wysusza mi płytki i nie szkodzi paznokciom, które nie polubiły się z Isaną oraz Biedronkowym kolegą.

- Nailty, Zmywacz do paznokci z Biedronki - niedrogi, dobrze zmywa lakiery. Opakowanie zużyłam już kilka miesięcy temu, została odrobina, która miała ratować podłogę/meble w razie plamy z lakieru w czasie malowania. Lakier niestety dla moich paznokci się nie nadawał - wysuszał płytkę, powodował łamanie i rozwarstwianie się paznokci. Więcej nie kupię.

To już wszystkie zużycia listopada. Kiedy spojrzałam tę listę, nasunął mi się "wniosek", że znakomita większość tych kosmetyków jest polskiej produkcji. Myślę, że wiele naszych produktów w niczym nie ustępuje tym zagranicznym, a do tego mają konkurencyjne ceny.

Miałyście któryś z tych produktów? Jak Wasze listopadowe denko?

37 komentarzy:

  1. Balsam do ust Tisane miałam i był w porządku, ale zdecydowanie wolę Carmex. Dzięki odżywce do skóry głowy Jantar moje włosy znacząco urosły. Bardzo kusi mnie masło do ciała z Perfecty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło warto wypróbować, jest naprawdę fajne i nie mam mu nic do zarzucenia ;)

      Usuń
  2. spore to denko :DD ja kurczę nigdy nie mogę się zmotywować, żeby tych pustych opakowań nie wyrzucać :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi masło z perfecty też pasuje za konsystencję i zapach. Zużyłam już dobrych kilka opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też na jantar się już nigdy nie skusze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się lepszych rezultatów

      Usuń
  5. tisane w sloiczku tez lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro Jantar daje takie krótkotrwałe efekty to jego stosowanie wydaje mi się trochę bez sensu :) A myślałam, żeby kupić. Miałam podobne odczucia odnośnie masła z Perfecty, tym bardziej, że peeling o tym samym zapachu pachnie przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie pomógł, chociaż sumiennie wcierałam codziennie. Jedyny efekt, który "zostaje", to przyrost włosów, bo wydaje mi się, że na to też wpływa i u niektórych na pojawienie się baby hair. Najbardziej zależało mi na zahamowaniu wypadania i tu się nie spisał.

      Usuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą oliwką do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem spore denko :) Też bardzo lubię to masło z Perfecty i peelingi z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój ulubiony zmywacz z biedry i platki :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, dużo tych kosmetyków :)
    http://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubię te żele z nivea i peelingi z joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresowałaś mnie tym tonikiem Melisy ;) Ja z tą nową wersją jantara też się nie polubiłam, za to Nailty był kiedyś moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Nailty niestety doprowadził paznokcie do ruiny

      Usuń
  13. Myślałam, że ta wcierka Jantar jest lepsza, swędzenie i pieczenie skóry głowy zniechęca do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zakończyłam kurację na 1 opakowaniu

      Usuń
  14. Spore denko:) U mnie Tisane się niestety nie sprawdza:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale nie u każdego się sprawdza to samo ;)

      Usuń
  15. Używam obecnie masła z Perfecty tego samego co zdenkowałaś. Dobrze nawilża, odpowiada mi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zużycia! Tisane swojego czasu uwielbiam i ostatnio stęskniłam się za jego zapachem. Muszę go sobie koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niezłe denko ;) Muszę wreszcie wypróbować Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo zużyłaś ;) Chyba w końcu kupię tę Bielendę, bo potrzebuję jakiegoś taniego kosmetyku do demakijażu, który sobie zawiozę do Rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo zużyć :) Kilka kosmetyków z chęcią bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi ten zmywacz z Biedronki odbarwił płytke paznokcia, tragedia była...:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaintrygowała mnie czarna oliwka z bielendy muszę sprubować

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te peelingi z Joanny! Te zapachy są takie intensywne, teraz mam właśnie poziomkowy, ale już powoli się kończy. Może skuszę się na Twój zapach :)

    OdpowiedzUsuń