wtorek, 26 listopada 2013

Golden Rose, Impression nr 13 - piórkowy lakier do paznokci

Ponad dwa miesiące temu, robiąc zakupy  w Golden Rose, kupiłam kilka nowych lakierów, skusiłam się m.in.  na jeden lakier z serii Impression o numerze 13. Właściwie to jak zobaczyłam te lakiery pierwszy raz, to nie urzekły mnie szczególnie i nie byłam do nich przekonana, ale po obejrzeniu swatchy w sieci postanowiłam bliżej się im przyjrzeć.


Opis ze strony producenta:

Teksturowa formuła lakieru została zaczerpnięta wprost z pokazów mody. Lakier zawiera drobne paseczki tworzące efekt piór zatopionych w lakierze. Seria zawiera 18 długotrwałych kolorów. W celu pełnego pokrycia zaleca się nałożenie dwóch lub trzech warstw lakieru. Po nałożeniu każdej warstwy należy odczekać kilka minut do dokładnego wyschnięcia, a następnie nałożyc kolejną warstwę. Lakier można nakładać samodzielnie na płytkę lub na uprzednio nałożony lakier.


Cena: 12,90 zł.
Pojemność: 11,5 ml.

Dostępność:  sklepy Golden Rose (także online), niektóre drogerie (głównie mniejsze, osiedlowe), Allegro.


Jak sugeruje producent lakieru można używać w dwóch wariantach. Całkowite pokrycie całej płytki wymaga trochę pracy i nałożenia kilku warstw. Pędzelek jest długi i cienki, dobrze się nim operuje. Dwukolorowe paseczki, w tym przypadku niebieskie i czarne zatopione są w bezbarwnej bazie. Lakier aplikuje się jednak dość topornie i ciężko nałożyć go precyzyjnie. Na szczęście wysycha w miarę szybko.


Kiedy wyschnie faza finalna, czeka na nas kolejna niespodzianka. Lakier jest porowaty i zahacza o ubrania, zwłaszcza swetry, delikatne bluzki, że o rajstopach nie wspomnę. Bałam się trochę myć włosy, gdyż o nie też lubił haczyć, ale na szczęście ta czynność przebiegała bez większych problemów. Tę chropowatość można zniwelować używając top coatu.

Jest bardzo trwały, nosiłam go chyba ponad tydzień, co w moim przypadku jest absolutnym rekordem! Przypomina piórkowe lakiery z Sally Hansen, wiele osób pytało mnie czy to SH, kiedy nosiłam go na paznokciach i usłyszałam też wiele komplementów, nawet od obcych osób. Kolejną niezbyt przyjemną czynnością jest zmywanie, które do łatwych nie należy.


Oczywiście wypróbowałam również drugą wersję aplikacji. Na paznokcie pomalowane niebieskim lakierem Simple Beauty mini nr 330 nałożyłam Impression. Na zdjęciach niebieskie paseczki są właściwie niewidoczne, ale w rzeczywistości odznaczały się od SB.


W tym przypadku już znacznie łatwiej pomalować paznokcie i cienka warstwa lakieru z Golden Rose nie jest już taka "zadziorna".  Zmywa się też bez większych problemów. Łączyć go można z wieloma innymi kolorami i na pewno będę tworzyć kolejne duety. Zmywanie też już nie nastręcza szczególnych trudności. 


 

Lakier ma swoje wady, które mogą zniechęcić do sięgania po niego, ale nadrabia trwałością i efektem. Z pewnością nie będę go używać bardzo często, ale od czasu do czasu, można sobie pozwolić na jakiś inny, niecodzienny mani.

A wy co sądzicie o lakierach piórkowych? Podoba Wam się ten efekt czy raczej nie gustujecie w takich lakierach? Macie jakieś lakiery piórkowe?

27 komentarzy:

  1. pierwszy efekt mi się bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy efekt jest spektakularny,
    drugi bardziej delikatny, niemniej także ładny

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy mogę liczyć na Twoją pomoc przy wypełnieniu ankiety, która posłuży mi do badań własnych pisanej przeze mnie pracy licencjackiej? Jeśli tak, to z góry dziękuję i przepraszam za niechciany SPAM! :)
    https://docs.google.com/forms/d/1cLfkrV7oPPr_YpiR3dBLtN6adF0JDBtTehZTfTZj2KY/viewform

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy efekt jest rewelacyjny, drugi wg mnie niezbyt fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie wygląda, rzeczywiście,ale to zmywanie lakierów z GR, doprowadza mnie do szału :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie on podoba mi sie najbardziej z całej serii ale struktura jakoś zniechęca mnie do zakupu. Ale pięknie wyglada, szczególnie na tych pierwszych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie mogę się przekonać do tej piórkowej serii ale lakiery GR wręcz uwielbiam, te piórkowiec ma fajne zestawienie kolorystyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wersja druga bardziej mi się podoba, pierwsza wydaje mi się przeładowana. Właśnie tez pomyślałam o tej serii z SH :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglada zjawiskowo, opcja pierwsza bardziej do mnie przemawia, bo lubie na bogato :D

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny efekt! dodaję do obserwowanych i zapraszam również do mnie :) pozdrawiam:*)

    OdpowiedzUsuń
  11. co jak co, ale efekt śliczny <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardziej podoba mi się w roli topu. Efekt jest dużo subtelniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny efekt :)
    zapraszam do mnie na rozdanko ;) są dwa lakiery p2 ;) i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię ten odcień, ale nie podoba mi się taki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podobają mi się te lakiery, szczególnie ta wersja kolorystyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na kimś tak, siebie nie widzę w takich pazurkach;P

    OdpowiedzUsuń
  17. lakier jest nieziemski !! super kolor

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie zwróciłam wcześniej uwagi na te lakiery, a tu efekt bardzo ładny widzę :)

    OdpowiedzUsuń