piątek, 8 listopada 2013

Bourjois, Delikatny płyn do demakijażu oczu

Nie używam kosmetyków wodoodpornych do makijażu, więc nie potrzebuję niczego specjalnego do demakijażu oczu. Wystarczy żeby kosmetyk nie podrażniał i w miarę przyzwoicie sobie radził z usuwaniem tuszu i eyelinera, a całkiem nieźle wywiązują się z tego zadania mleczka lub płyny micelarne przeznaczone do zmywania zanieczyszczeń z całej twarzy. Po dwufazówki zdarza mi się sięgać, ale nie jest to produkt niezbędny w mojej kosmetyczce. Na płyn do demakijażu oczu z Bourjois czasem zerkałam przy okazji zakupu wody micelarnej z tej firmy [recenzja], jednak ostatecznie nie wrzucałam go do koszyka - znalazł się w nim dopiero w czasie promocji. Niedawno zużyłam butelkę tego kosmetyku, o czym wspominałam w ostatnim denku TUTAJ, więc najwyższy czas na pełną recenzję.



Cena: 17,99 zł.
Dostępność: drogerie Rossmann.
Pojemność: 200 ml.

Opis producenta:


Skład:


Opakowanie jest charakterystyczne dla kosmetyków pielęgnacyjnych z Bourjois - zaokrąglona butelka zamykana na klapkę, u której szczytu znajduje się perła.
Otwór identyczny jak u micela z tej firmy, czyli raczej średni, ale produkt nie rozlewał się przy okazji dozowania na płatek.


Płyn jest bezzapachowy, chyba że liczyć delikatną chemiczną woń typową dla większości kosmetyków myjących deklarowanych jako nie posiadające zapachu.

Konsystencja jest wodnista, a nie tłusta czy oliwkowa jak w przypadku większości dwufazówek do demakijażu oczu. Płyn nie pozostawia na twarzy żadnego filmu. Dobrze radzi sobie z makijażem oczu (niewodoodpornym). Tusz i eyeliner usuwa jeszcze lepiej niż jego brat micel w fioletowej butelce. Zdarzało mi się też, że używałam go do przemywania całej twarzy. Nie podrażnia skóry, ani oczu, jest delikatny, ale skuteczny. Nie wysusza, odświeża. Nie zauważyłam żadnego wpływu na cienie pod oczami, ale tego nie oczekiwałam od kosmetyku do demakijażu, mimo że producent obiecuje takie efekty. Opuchlizna zdarza mi się naprawdę rzadko i akurat nie pojawiła się w ostatnich miesiącach, toteż nie mogę stwierdzić czy pomaga ją zniwelować.

Podsumowując, płyn jest dobrym kosmetykiem i niewątpliwie ułatwia codzienny demakijaż oczu, a przy tym jest delikatny, jednak więcej go nie kupię ze względu na cenę. Na rynku jest sporo tańszych dwufazówek, jak choćby ta z Bielendy [recenzja], które są równie skuteczne.

Używacie kosmetyków przeznaczonych specjalnie do demakijażu oczu? Macie swoich ulubieńców?

6 komentarzy:

  1. Cena faktycznie jest dosyć wysoka jak na kosmetyk do demakijażu, nie używałam tego z bielendy, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dzisiaj kupiłam sobie dwufazówkę z Yves Rocher, zobaczymy, co to za cudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam wszystko traktuję micelem z Biodermy lub L'Oreala:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ogólnie przerzuciłam się na micele i je używam do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam go, miałam tylko ten fioletowy i go lubiłam. A teraz moim faworytem jest micel z Loreal.

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie chyba bardziej kusi ta wersja w tej fioletowej/różowej buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń