środa, 2 października 2013

Sensique, Velvet Touch - Aksamitny cień do powiek nr 136

Aksamitne cienie Velvet Touch z Sensique znaleźć można w drogerii Natura, dostępne są 24 kolory, jeden z nich jest moim ulubieńcem od kilku miesięcy (był w ulubieńcach sierpnia),  występuje w moim makijażu ostatnio niemal codziennie.


Bardzo lubię odcienie brązu i fioletu na powiekach, najbardziej gustuję w chłodnych i "brudnych" odcieniach, więc cień nr 136 od razu zwrócił moją uwagę i oczywiście nie opuściłam drogerii bez niego. Kolor to taki właśnie "brudny" brąz złamany delikatnie fioletem.

Cena:  6,49 zł.
Pojemność: 4 g.
Dostępność: drogerie Natura.
Opis producenta (ze strony Sensique):
Aksamitne, nieperfumowane cienie do powiek o delikatnej jedwabistej strukturze. Łatwe w aplikacji.
Składniki:
 Talc, Titanium Dioxide, Magnesium Stearate, Mica, Petrolatum, Sorbitan Isostearate, Ethylhexyl Hydroxystearate, Ethylparaben, [+/-] CI 45380, CI 77491, CI 77492, CI 77288, CI 77007, CI 77742, CI 77510, CI 77499, CI 15850, CI 12085, CI 45410:2, Mica(and)Titanium Dioxide(and)IrionOxides



Opakowanie plastikowe, wydaje się być byle jakie, ale póki co, nie popękało, nawet mimo noszenia w torebce. Urokliwe i eleganckie też nie jest, ale wybaczam, bo to nie jest jakaś droga marka, a poza tym nadrabia solidnością. Przez kilka miesięcy częstego używania, otwierania i podróżowania ze mną nie połamało się. Napisy  natomiast mają skłonność do ścierania  się.

Sam cień bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, przede wszystkim trwałością, gdyż potrafi utrzymywać się na powiekach cały dzień. Rolę bazy pod cienie spełnia u mnie korektor z Essence Stay All Day - na nim rozprowadzam cienie i zyskują trwałość na kilkanaście godzin. Nałożony na "gołą" powiekę utrzymuje się mniej więcej do 5 godzin. Rzeczywiście jest "aksamitny", dobrze się rozprowadza, ma ładne wykończenie, które określiłabym jako satynowe, aplikuje się równomiernie na powiece i nie podkreśla nierówności/zmarszczek, nie zauważyłam, żeby miał tendencję do osypywania się. Kolor jest ładny, współpracuje z cieniami z innych firm. Pigmentacja jest dość dobra, a efekt można stopniować, cień świetnie nadaje się do dziennych makijaży mono, ponieważ ładnie podkreśla oko, ale nie przesadnie i zbyt ostro. Cień może się delikatnie zbierać w załamaniu powieki, ale "kreska" jest nieznaczna i kolor nie blaknie w jej okolicy. Jeśli już "schodzi", to równomiernie. Nie ma też problemu z demakijażem. Całkiem dobra jakość za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Plusy:
- cena,
- trwałość,
- wydajność,
- kolor,
- ładne wykończenie - satynowe,
- nie osypuje się,
- równomiernie się rozprowadza,
- nie podkreśla zmarszczek,
- współpraca z innymi cieniami.

Minusy: 
- może się zbierać w załamaniach, ale nie zawsze (zależy od tego, co nałożymy pod spód).





11 komentarzy:

  1. na oczu również wygląda bardzo ciekawie, a w połączeniu z tą kreską - super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odcień wygląda ślicznie, lubię brązy przełamane fioletem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny odcień:) ja jestem ogromną fanką inglota i boję się ryzykować kupując inne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny odcień :) kiedys lubiłam kosmetyki Sensique, teraz nawet nie mam gdzie ich kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ładny odcień :) kiedys lubiłam kosmetyki Sensique, teraz nawet nie mam gdzie ich kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny odcień :) Ja mam tylko jeden cień z Sensique fioletowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jeszcze nic od Sensique nie miałam, ale ten kolor mnie urzekł, jest wyjątkowy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej kochana zapraszam do siebie:
    http://zdrowieoraznatura.blogspot.com/
    Zachęcam do zostania moim obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń