piątek, 11 października 2013

Nowości w mojej kosmetyczce

We wrześniu "oszczędzałam" troszkę i ograniczyłam się właściwie do uzupełnienia braków w kosmetykach pielęgnacyjnych. Natomiast w tym miesiącu poszalałam i to już na samym początku października. Moje zakupowe zdobycze zdominowała kolorówka i kosmetyki do pielęgnacja włosów.


- Pat & Rub, Mini rewitalizujący balsam do rąk, Żurawina i cytryna, 50 ml - wokół kosmetyków z Pat & Rub jest sporo szumu, postanowiłam więc przekonać się na własnej skórze, czy są warte zachodu, no i tej ceny! Ponieważ ciągle szukam dobrego kosmetyku, który  nawilży i odżywi moje dłonie, wybrałam balsam do rąk w opakowaniu 50 ml, które wcale nie jest takie mini i myślę, że wystarczy na wyrobienie sobie opinii. Cena: 19 zł.

- Pat & Rub, Mini krem do twarzy AOX, 5 ml - wrzuciłam do koszyka przy okazji składania zamówienia. Tutaj faktycznie mamy do czynienia z próbką kremu, którego pełnowymiarowe opakowanie 100 ml kosztuje, bagatela! 192 zł. Oczekiwania wobec niego mają prawo być naprawdę duże. Cena próbki: 10 zł.

- Dove, Kremowy płyn myjący, 250 ml - moje kolejne opakowanie tego kosmetyku, który pojawił się także w ostatnim denku. Bardzo dobry produkt, który sprawdza się zarówno do mycia dłoni, jak i całego ciała. Cena: ok. 6 zł.


- The Balm, Mary - Lou Manizer, wielofunkcyjny rozświetlacz, 8,5 g - od kilku miesięcy kusił mnie ten rozświetlacz, jednak obawiałam się, że może być zbyt złoty/żółty do mojej bardzo jasnej karnacji. Faktycznie jest "złoty", ale gdy nałoży się niewielką ilość to nadaje się nawet dla bladziochów. Wiele też zależy od tonacji podkłdu. Cena: 61,90 zł.

- Paletka Sleek, Au Naturel - ta paletka kusiła mnie od bardzo dawna, właściwie od początku mojej przygody ze Sleekami i nie wiem dlaczego tyle zwlekałam z jej zakupem. Cienie mają śliczne kolory i od razu się nią zachwyciłam. Cena: 37,50 zł.

- Pędzel Hakuro H50 do podkładu - od dawna używam pędzli Hakuro. Do makijażu oczu mam już chyba wszystkie pędzelki z tej firmy i jestem z nich zadowolona. Podkład na ogół nakładam palcami i dla mnie to najlepsza forma aplikacji tego kosmetyku, ale czasem dobry pędzel by się przydał. Zobaczymy czy ten polubię tak bardzo, jak pędzelki do cieni. Cena: 30,90 zł.

- Max Factor, Face Finity All Day Flawless 3 w 1, 47 Nude - podkład, korektor i baza w jednym. Śmiało mogę powiedzieć, że to mój ulubiony podkład, którego używałam od kilku miesięcy. Jego recenzja znajduje się TU. Niestety ma jedną wadę, którą jest szklane opakowanie i niestety buteleczka mi się rozbiła, dlatego też pojawił się w ostatnim denku. Idealny dla mnie odcień, to 55 Beige (najjaśniejszy), ale moja buzia wygląda "biało" po jego nałożeniu, a przy 47 Nude dużo bardziej "zdrowo" i promiennie. Dlatego zdecydowałam się na odrobinę ciemniejszy odcień, który zresztą też jest odpowiedni dla mnie i podkład się nie odcina od szyi. Jego regularna cena to 59,99 zł, mnie się udało kupić na promocji w Rossmannie  za 41,99 zł.


- Golden Rose, Pomadka do ust z woskiem pszczelim, nr 98 oraz 114 - świetne pomadki, które większość z nas zapewne zna. Nr 98 to bardzo ładny odcień nude (z prawej). Nr 114 jest bardziej wyrazistym różem, jednak nie jaskrawym. Zdjęcia niestety nie oddają faktycznych kolorów, ale pewnie niebawem pojawi się ich recenzja i lepsze fotografie. Cena: 7,99 zł/szt.

- Herba Studio, Tisane, balsam do ust w słoiczku - po wykończeniu słoiczka, kupiłam kolejny. Świetny produkt, o którym pisałam TU. Cena: 9 zł.


- Marion, 7 efektów, kuracja z olejkiem arganowym, 50 ml - cudów się po niej nie spodziewam i nie oczekuję, że odmieni moje włosy, jednak mam nadzieję, że zniweluje puszenie się włosów i nada im miękkości. Pachnie cudownie. Cena: 11,50 zł.

- Farmona, Jantar, odżywka do włosów i skóry głowy, 100 ml - słynna wcierka Jantar, która ma przyspieszać porost włosów i zahamować ich wypadanie. Z tego, co się orientuję firma postanowiła "udoskonalić" ten produkt, który był hitem włosomaniaczek i wprowadziła nową recepturę, która już nie ma tak pochlebnych recenzji. Starej wersji nie używałam. Kupiłam ją nie tyle po to, żeby przyspieszyć porost włosów, gdyż sięgają już właściwie do pasa, ale po to, żeby zaradziła coś na ich wzmożone wypadanie, które obserwuję już od kilku miesięcy. Cena: 10 zł.

- Garnier, Ultra Doux, Awokado i masło karite, odżywka pielęgnacyjna, 200 ml - tej odżywki jeszcze nie miałam, ale ma sporo pozytywnych recenzji, więc liczę, że na moich włosach też się sprawdzi. Cena: ok. 8 zł.

To tyle moich październikowych szaleństw. Teraz postaram się być grzeczna.

A jak wasze zakupy w tym miesiącu? Miałyście któryś z tych produktów? Coś was zainteresowało? Może same macie ochotę na któryś z tych kosmetyków?

21 komentarzy:

  1. Miałam wcierkę i bardzo ją lubiłam, spowodowała u mnie wysyp baby hair :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mary Lou uwielbiam :D To złoto to takie nie do końca złoto, kolor jest dosyć chłodny. Piękny *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę paletkę cieni, świetna jest. Odżywka 7 efektów z Marion bardzo dobrze się u mnie sprawdziła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. same świetne produkty! pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne nowości:) Też mam pędzel do podkładu Hakuro (H50S trochę mniejszy od H50) i jestem z niego bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Garnier z awokado właśnie wczoraj zakupiłam, a na tę paletkę sleeka zamierzam się już jakiś czas:p może wreszcie wpadnie też w moje ręce;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A Sleek jest i na mojej wishliście! Może się w końcu go kiedyś doczekam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. ile nowości :) jestem ciekawa tego rozświetlacza, jest taki chwalony wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo jedna z moich ulubionych odżywek, czyli Garnier z masło karite i awokado :)

    OdpowiedzUsuń
  10. http://kosmetycznolirycznie.blogspot.de/ Zapraszam :) Dopiero zaczynam ale zachęcam do oglądania :) pOzdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kupiłam te odżywkę z garniera ale szału u mnie nie zrobiła a tak chwalona

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podobają Twoje nowości. Odżywka z Garniera i Tisane są na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam tę kurację arganową z Marion i jestem zadowolona - dobrze zabezpiecza końcówki i wygładza włosy.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  14. Łał super zakupy :) Serdecznie zapraszam do siebie i do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam wcierkę- była super, miałam po niej wysyp baby hair ;) Odżywka z garniera jest moją ukochaną, ostatnio kupiłam au naturel, a najświeższy zakup to także hakuro h50 :) Jak Ci się sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co z pędzla jestem zadowolona :). Dobrze się pierze, nie gubi włosów i jest mięciutki :) Fajnie się nim rozprowadza podkład, chociaż preferuję aplikację palcami. To tylko pierwsze wrażenie, bo mam go krótko ;)

      Usuń
  16. Świetne zakupy :) ja czekam na swoje i tez zamówiłam pędzel H50 ciekawi mi mnie czy tak świetnie rozprowadza się nim podkład. Cienbie sleeka mam od jakiegoś czasu i jestem zadowolona. ciekawi mnie rozświetlacz the Balm, cena troche powoduje, że zwlekam z zakupem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzel faktycznie dobrze rozprowadza podkład. Równomiernie można nałożyć kosmetyk i efekt wygląda bardziej naturalnie niż po aplikacji palcami. Jak na razie świetnie się spisuje i z każdym dniem przekonuję się do tego pędzla. Jeśli chodzi o rozświetlacz, to też długo zwlekałam z zakupem. Obawiałam się, że dla takiego bladziocha jak ja może być zbyt "złocisty", że wydam niepotrzebnie pieniadze, itd. W końcu się skusiłam i okazał się wspaniałym zakupem. Wystarczy go naprawdę odrobina (dosłownie dotknąć pędzlem kosmetyku), żeby wykonać makijaż. Wystarczy mi chyba na ładnych parę lat.

      Usuń