sobota, 5 października 2013

Baza pod podkład bez silikonów, czyli Korres - Quercetin & Oak Face Primer

Korres, Quercetin & Oak Antiageing Face Primer zakupiłam po niefortunnym użyciu bazy z innej firmy z zawartością silikonów, po której wystąpił u mnie wysyp nieprzyjaciół. Odczekałam jakiś czas i ponownie użyłam nieszczęsnej bazy, historia się powtórzyła - zyskałam na twarzy kilka nowych wyprysków (na brodzie, reszta twarzy nie zareagowała takimi niespodziankami). Po tych dwóch "eksperymentach" podarowałam nieudany kosmetyk siostrze, która ma cerę odporną na tego typu zdarzenia. Te incydenty jednak utwierdziły mnie w przekonaniu, że silikony mi nie służą, więc zaczęłam poszukiwania bazy Silicone Free i natrafiłam na produkt marki Korres. 


Pojemność: 10 ml (miniatura).

Kupiłam ją na truskawce, ale produkty firmy Korres są też dostępne w innych sklepach internetowych oraz w drogeriach Sephora (dawno nie byłam, więc nie wiem czy tę bazę można dostać stacjonarnie, ale zakładam, że tak).
Cena: 37,50 zł (na truskawce nie ponosimy kosztów wysyłki, teraz nie zauważyłam tego produktu w ich asortymencie), w innych sklepach online 37 zł/ 10 ml  lub nawet 189 zł/30 ml.

Skład:



Aplikować należy na czystą skórę twarzy i szyi, omijając okolice oczu, następnie  nałożyć podkład. Można stosować solo, jako jeden z zabiegów codziennego nawilżania.

Opis działania (z Internetu):
 Składniki aktywne zawarte w bazie pod makijaż wykazują działanie: 
 • kwercetyna, silnie działający antyoksydant, przedłuża żywotność komórek, poprawia ich morfologię oraz odwraca wszelkie oznaki starzenia się skóry
kwas hialuronowy intensywnie nawilża oraz wygładza skórę, poprawia jej kondycję 
• połączenie dwóch aktywnych składników, ekstraktu z jęczmienia oraz kwasu hialuronowego, daje efekt wygładzenia zmarszczek oraz zmniejsza rozszerzone pory 
• aktywny składnik pozyskiwany z ekstraktu z Spilanthes acmella pobudza włókna kolagenowe, zwiększa elastyczność oraz jędrność skóry oraz widocznie wygładza drobne niedoskonałości na jej powierzchni Nie zawiera silikonu, olejków mineralnych, glikolu propylenowego.




Opakowanie jest dość wygodne, moje 10 ml zawiera się w małej  tubce ze zwykłą zakrętką. Świetnie mieści się w kosmetyczne, jest też praktyczna na wypadek wyjazdów. Tubka ma niewielki otwór,  nie ma rownież problemu z dozowaniem produktu, zawsze można wydobyć go tyle, ile potrzeba, nawet odrobinkę.

Muszę też dodać, że kosmetyk jest wydajny, te 10 ml wystarcza na kilkanaście zastosowań i nie trzeba dużo produktu, aby pokryć całą twarz. Właściwie bazy używam tylko na wyjątkowe okazje, na co dzień pomijam jej aplikowanie. Produkt jest ważny przez pół roku od otwarcia. Jeśli ktoś nie wyobraża sobie makijażu bez bazy skończy się ona dość szybko. Natomiast jeśli stosujemy ją "od wielkiego dzwonu", to z pewnością przez ten czas ją wykorzystamy.


Konsystencja, taka jak lubię, kremowo-żelowa (podobna do innych baz), produkt świetnie się rozprowadza, szybko się wchłania. Zaraz po aplikacji możemy przystąpić do kolejnych etapów makijażu.


Jeśli chodzi o działanie, to faktycznie przedłuża trwałość makijażu, a przede wszystkim "wygładza" buzię - pory i drobne zmarszczki. Dzięki niej skóra staje się bardziej gładka, jednolita, jest zdrowa i wypielęgnowana. Podkład lepiej wygląda, nie zbiera się w niewielkich załamaniach i nierównościach cery.

Baza też nie przesusza, ani nie powoduje powstawania trądziku. Ostatnio używałam jej przez tydzień codziennie i nie pojawił się żaden wyprysk, jak też zresztą przy okazjonalnych zastosowaniach.
Czy ma właściwości pielęgnacyjne, trudno stwierdzić po kilku/kilkunastu zastosowaniach. Zresztą od bazy tego nie oczekuję, jedynie wymagam, żeby nie szkodziła. Po demakijażu buzia nie jest "zmasakrowana", ładnie wygląda, nie jest wymęczona używaniem tego kosmetyku, jest odpowiednio nawilżona. Jest to baza bardziej rozświetlająca, niż matująca. Co prawda mam cerę mieszaną i nie świeciłam się w strefie tłustej, ale uważam, że to nie tylko zasługa bazy lecz także innych kosmetyków pielęgnacyjnych. Dla cery tłustej ważne jest to, że nie zapycha.

Plusy:
- przedłuża trwałość makijażu,
- ujednolica cerę/wygładza nieduże niedoskonałości (pory/zmarszczki),
- nie zapycha/ nie powoduje powstawania wyprysków,
- nie przesusza,
- szybkie "wchłanianie się"/działanie,
- skład,
- wydajność.

Minusy:
- cena,
- dostępność.

Korres, baza pod podkład z kwercetyną i ekstraktem z dębu u mnie się sprawdziła. Spełniła moje oczekiwania co do tego typu kosmetyków (wymienione plusy), ale mimo to, raczej nie kupię jej ponownie. Będę szukać produktu o podobnych właściwościach lecz w niższej cenie i sprawdzać czy silikony w innych bazach, aż tak mi szkodzą. Dla tych, którzy mają pewność, że silikony to samo zło, ten produkt  powinien okazać się wart zainwestowania.

15 komentarzy:

  1. coraz bardziej pozytywnie zaskakuje mnie ta firma.. nie miałam żadnego produktu, a chyba czas najwyższy się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że ja też się im przyglądam coraz uważniej. Mam na razie dwa kosmetyki z Korres i z obu jestem zadowolona. Okazuje się, ze w parze z ceną często idzie dobra jakość ;)

      Usuń
  2. z bazami mam rozne doswiadczenia ,moze powinnam wyprobowac tom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie używałam żadnej bazy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też całe życie robiłam makijaż bez tego kosmetyku, ale ostatnimi czasy trochę doceniłam jego znaczenie ;) Oczywiście nie jest to jakieś must have ;)

      Usuń
  4. Cena zabija, ale fajnie, że nie ma silikonów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, cena dość wysoka za taką małą tubeczkę ;) Dobrze, że nadrabia wydajnością, no i dla skóry jest naprawdę przyjazna ;)

      Usuń
  5. jestem w trakcie poszukiwania swojej ulubionej i chyba tej też wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z niej zadowolona i poza ceną oraz dostępnością nie ma się do czego "przyczepić" ;)

      Usuń
  6. Ja nie używam baz pod podkład. Jako baza służy mi krem nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie zapominam o kremie ;) Bazy używam jedynie na większe uroczystości (czyli kilka razy w roku), żeby makijaż dłużej się trzymał i buzię troszkę wygładziła - czasem są takie podkłady, że podkreślają wszystkie niedoskonałości ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Niestety ;) Dobrze, że za ceną kryje się jakość, dobry skład i wydajność ;)

      Usuń
  8. Na co dzień nie używam baz żeby nie obciążać dodatkowo skóry, ale przydałaby się jedna w kosmetyczce na większe wyjścia. Mi akurat silikony na twarzy nie za bardzo służą, więc ta mogłaby się sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń