środa, 18 września 2013

Garnier, Essentials, Tonik witaminowy z różą do skóry suchej i wrażliwej

Niedawno zużyłam kolejne opakowanie toniku witaminowego z różą od Garniera. Jest to produkt powszechnie dostępny w drogeriach, dostaniemy go także w Biedronce.


Cena: ok. 9 - 10 zł.
Pojemność: 200 ml.
Opis producenta:


Skład:



Konsystencja typowa dla toników - woda. Zapach różany.

Zawartość mieści się w plastikowej, różowej butelce. Opakowanie jest estetyczne, nie przeładowane grafiką. Niestety zamykanie nie jest zbyt udane, zdarzyło mi się, że w podróży wylało się dość sporo produktu, trzeba więc uważać. Zawsze stawiam go pionowo w mojej podróżnej kosmetyczce i dodatkowo zabezpieczam woreczkiem. Poza tym zatyczka lubi się złamać.

Przemywałam nim twarz po usunięciu makijażu mleczkiem lub płynem micelarnym. Pomaga usunąć resztki makijażu i ostatecznie oczyścić twarz przed nałożeniem serum lub kremu.

Tonik nie podrażnia skóry, ani nie uczula. Po jego zastosowaniu skóra jest ukojona, naczynka uspokojone.  Ma działanie łagodzące, a także odświeża, tonizuje i delikatnie nawilża.

Z pewnością jest to odpowiedni produkt do cery wrażliwej i suchej, również naczynkowej. Spełnia swoje zadanie, ale poza tym większych pozytywnych zmian na buzi pod jego wpływem nie zauważyłam, np. efektu promiennej i rozjaśnionej skóry czy ładnie wyrównanej faktury, co zdarzyło się po zastosowaniu innych toników. Według mnie to dobry produkt, ale nie rewelacyjny i sięgam po niego zawsze, gdy akurat pod ręką nie mam mojego ulubionego toniku z firmy Soraya.

21 komentarzy:

  1. Ja nie przepadam za Garnierem. Pakują w produktu tyle chemii, ile się tylko da. Zrezygnowałam dlatego z ich produktów do twarzy i do nich nie wrócę - lepiej kupić coś z BU lub Fitomedu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BU bardzo lubię, podobnie jak ZSK i e-naturalne. Mam sporo kosmetyków do twarzy właśnie z tych sklepów, jednak hydrolaty jakoś u mnie się nie sprawdzają, lepsze efekty uzyskuję dzięki tonikom drogeryjnym ;)

      Usuń
  2. dla mnie ten tonik to jeden z lepszych jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie używam toników :D Jakoś uważam je za zbędny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przez 2-3 miesiące jakiś czas temu zrobiłam sobie od nich przerwę, ale wróciłam do nich z powrotem , bo jednak moja cera lepiej na tym wychodzi, gdy ich używam ;)

      Usuń
  4. a ja dostałam teraz Fitomed i zaczynam uzywać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na recenzję, coraz bardziej zaczynają mnie interesować ich kosmetyki ;)

      Usuń
  5. Ja nie uzywam toników tylko raczej plyny miceralne.


    kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet jak używam płynu, to przeważnie przemywam buzię jeszcze tonikiem ;).

      Usuń
  6. Z tej serii miałam mleczko do demakijażu i kochałam je całym sercem. Teraz zastąpiłam je micelami i czasami żałuję tej zdrady :( Przy okazji zapraszam Cię do wzięcia udziału w rozdaniu z okazji roczka mojego bloga. Do wygrania dwa zestawy kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczko z tej serii też używałam i nie mam do niego zastrzeżeń ;)

      Usuń
  7. Miałam kiedyś mleczko z tej serii, które było moim ostatnim mleczkiem. Później przeszłam na płyny micelarne i nie wyobrażam sobie już powrotu do mleczek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej pielęgnacji przeważają od dłużego czasu micele, co nie przeszkadza mi w w stosowaniu toników do przemywania twarzy ;) a ostatnio też czasem sięgam po mleczko ;)

      Usuń
  8. używałam - i faktycznie jest ok ale nic nadzwyczajnego
    a na kosmetyki z firmy soraya jestem niestety uczulona ;_;


    zapraszam na moje rozdanie/candy!! :D
    http://uszatkaa.blogspot.com/2013/09/candy_13.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mamy podobne odczucia - produkt w porządku, ale bez szału ;) Z Sorai mam 2 lub 3 produkty, które są wg mnie świetne, poza tym nie mam większego pociągu do tej firmy, tak samo jak do Garniera ;)

      Usuń
  9. Nie znam i nie pociąga mnie, podobnie jak pierwsza komentująca wole bardziej naturalne kosmetyki. Robię sobie mocno nawilżający tonik, tuningując właśnie hydrolat różany. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra niestety jest obojętna na hydrolat różany i chyba faktycznie będę musiała go z czymś jeszcze pomieszać, żeby zintensyfikować jego działanie. Myślę też o zrobieniu toniku z kwasem migdałowym z wykorzystaniem tego hydrolatu ;)

      Usuń
  10. miałam ala jakoś siś nie polubiłam z tym produktem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie każdemu będzie odpowiadał, mój kwc to też nie jest ;), ale jest ok i może się sprawdzić u osób z suchą czy wrażliwą cerą ;)

      Usuń
  11. Kiedyś go miałam i całkiem dobrze go wspominam.
    PS. Możesz dodać standardową możliwość obserwowania przed GFC? Nie lubię google+, a chciałabym na bieżąco śledzić Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń