środa, 7 sierpnia 2013

Wibo Eyebrow Stylist – brązowy żel stylizujący do brwi



Jako blondynka mam jasne brwi, dlatego staram się je podkreślać. Dawniej robiłam to zwykłą brązową kredką, delikatnie muskałam nią brwi, żeby stały się bardziej wyraziste, ale efekt nie zawsze mnie zadowalał. Co prawda brwi były trochę bardziej widoczne, ale nabierały rudego odcienia. 

Nowe opakowanie żelu stylizującego brwi Wibo



Swego czasu w Rossmannie natknęłam się na brązowy żel do brwi marki Wibo, a że cena nie była wygórowana, wylądował w koszyku.

Wypróbowałam i od ostatniej zimy się z nim nie rozstaję, zakupiłam nawet kolejne opakowanie w czasie majowej promocji - 40 %. Niedawno zmienił się odrobinę jego wygląd - zakrętka, wcześniej czarna, ma kolor brązowy identyczny z pojemnikiem, w którym znajduje się żel. Na próżno szukać na nowym opakowaniu składu produktu.

Nie uległa zmianie pojemność - nadal 8 ml oraz szczoteczka, która wygląda identycznie (w jednym z wariantów), podobnie jak sam produkt - ma taką samą konsystencję i odcień. Mam nadzieję, że skład pozostał bez zmian, a tym samym jakość będzie taka sama.

Skład (ze starego opakowania):
Aqua, Glycerin, Acrylates/Palmeth-25 Copolymer, Mica, CI77491, CI77499, CI77891, Phenoxyethanol, Sodium Dehydroacetate, Potassium Sorbate. Potasium Hydroxide, Allantoin, Ethylexylglycerin, Bisabolol, CI 75470


Co sądzę o żelu stylizującym Wibo?

Ładnie podkreśla brwi, przyciemnia je, wyglądają naturalnie. Pomaga też je utrwalić. Może nie jest to mocny efekt, ale pozwala na nadanie odpowiedniego kształtu i włoski dość dobrze trzymają się na swoim miejscu. Jest trwały - wytrzymuje do końca dnia.

Ma szeroką szczoteczką i trzeba przy aplikacji tylko delikatnie muskać brwi, żeby nie nałożyć go za dużo.
Jednak można go równomiernie zaaplikować. Nie maluje przestrzeni  między włoskami, tylko przyciemnia same włoski, nie skleja brwi, co zapewnia naturalny efekt. Ma chłodny brązowy kolor, nie sprawia, że brwi będą wyglądały na rude i to bez względu na ich naturalny odcień. Można stopniować efekt przyciemnienia dokładając kolejną warstwę.


Nie kruszy się, nie rozmazuje. Nie jest wodoodporny i przy demakijażu znika bez problemu. Do codziennego stosowania idealny.

Jest też niesamowicie wydajny. Opakowanie wręcz się nie kończy, a produkt nadal zachowuje swoje właściwości. 

Teraz już  nawet najbardziej „naturalny”  makijaż (podkład, tusz, błyszczyk) nie obejdzie się bez podkreślenia brwi. One stanowią ramę twarzy i całego makijażu. Wyraz twarzy zmienia się od razu kiedy zostaną uwydatnione.



 [Aktualizacja 9.08.2014]
Jak się okazało nowa wersja żelu stylizującego brwi występuje z dwoma wariantami szczoteczek - starą, klasyczną grubą oraz wąską i prostą.


Gruba szczota bardziej mi odpowiada - częściowo wynika to zapewne z przyzwyczajenia, gdyż w starej i nowej wersji miałam zawsze do czynienia z jej klasyczną formą. Wąska szczoteczka mogłaby się wydawać bardziej precyzyjna i idealna do manewrowania na rzadkich i niezbyt grubych z natury brwiach. Mnie jednak trudniej się nią operuje. Ze względu na szerzej rozstawione i bardziej zgrupowane włoski, nabiera się więcej produktu, który potem trzeba umiejętnie rozprowadzić, bo w przeciwnym razie brwi będą nierównomiernie pokryte. Łatwiej w jej przypadku o przerysowany efekt. 

Ostatecznie pomysł firmy z dwiema wersjami szczoteczek był bardzo dobry, bowiem zawsze można wybrać sobie tę zgodną z preferencjami. Szkoda tylko, że opakowania nie zostały odpowiednio oznaczone. 

Sama przyglądałam się im z dużą uwagą i doszłam do wniosku, że faktycznie różnią się nieznacznie, tylko nie umiem powiedzieć czy zauważone różnice były zamierzone, czy po prostu wynikają z tego, że były wyprodukowane w innym czasie, więc mogły zmienić się proporcje barwników, itp. 


Nadal jestem zadowolona z tego produktu i póki co jest to mój ulubiony kosmetyk do podkreślania brwi. Jego użycie zajmuje dosłownie kilka sekund, a zapewnia optymalny efekt. Na co dzień wygrywa nawet z duetem (cień i wosk) z firmy E.l.f, który z kolei jest moim ulubieńcem na większe wyjścia (gdy chcę mieć idealnie "wystylizowane" brwi). 

2 komentarze:

  1. a nie myślałaś o zrobieniu sobie henny na brwi :-) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie kiedyś się na to zdecyduję. Natomiast wówczas i tak będzie potrzebny jakiś żel, który będzie trzymał brwi w ryzach cały dzień;) Póki co w kilka sekund załatwiam dwie sprawy - przyciemnienie i utrwalenie;)

      Usuń