poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Max Factor Face Finity All Day Flawless


Ze względu na cerę naczynkową z widocznymi pajączkami zawsze szukałam podkładu kryjącego, który jednak nie wysuszyłby mojej skóry. W ostatnich miesiącach te poszukiwania się nasiliły, gdyż czekały mnie ważne, wielogodzinne imprezy i potrzebowałam długotrwałego, kryjącego podkładu w jasnym odcieniu. Przetestowałam ich kilka, między innymi właśnie Max Factor Face Finity All Day Flawless 3 w 1.


Według producenta Face Finity ma łączyć w sobie

Trwałość bazy pod makijaż, kryjący efekt korektora i wykończenie podkładu, a podkład w płynie z filtrem SPF 20 nadaje perfekcyjny efekt wykończenia.
  • Nieskazitelne wykończenie makijażu, które trwa przez cały dzień
  • Baza pod makijaż ułatwia przyczepność
  • Korektor ukryje niedoskonałości i zapewni nieskazitelny wygląd Twojej skórze.

Na opakowaniu nie ma żadnej informacji o składzie, znalazłam ją dopiero na stronie Max Factora:
Cyclopentasiloxane, Aqua, Glycerin, Talc, Dimethicone Crosspolymer, Diethylhexyl Carbonate, Sodium Chloride, Niacinamide, Acetyl Glucosamine, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Palmitoyl Pentapeptide-4, BHT, Allantoin, Camellia Sinensis Leaf Extract, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Methicone, Aluminum Hydroxide, PEG-10 Dimethicone Crosspolymer, Cyclotetrasiloxane, Disodium EDTA, PEG-100 Stearate, Caramel, Benzyl Alcohol, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Parfum, Linalool, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Limonene, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, [+/- CI 77891, CI 77489, CI 77491, CI 77499]
Cena: 59,99 zł (na Allegro można upolować za 42 - 45 zł z przesyłką).
Sama kupiłam w czasie promocji - 40 %  w Rossmannie.


Produkt jest zamknięty w szklanej butelce z pompką, która ułatwia wydobycie kosmetyku w higieniczny sposób. Pompka działa bez zarzutu, nie zacina się. Można ją odkręcić i sprawdzić poziom zużycia podkładu.

Porównanie dwóch podkładów z Max Factor

Konsystencja jest kremowa, gęsta. Nie jest wodnista. Podkład dobrze się jednak rozprowadza, nie jest "tępy" i nie zastyga na twarzy błyskawicznie. Nie wchodzi w zmarszczki ani nie podkreśla rozszerzonych porów.

Ja mam odcień 47 NUDE i dla mnie jest troszkę zbyt ciemny, chociaż potrafię rozetrzeć granice tak, że nie odznacza się od reszty skóry. Zresztą teraz w lecie, gdy jestem ciut opalona jest w sam raz.

Podkład o numerze 47 Nude  ma żółto-beżowe zabarwienie. Sprawia, że cera nabiera zdrowego, promiennego wyglądu.   Ładnie się komponuje na twarzy z bronzerem i różem. Nie ciemnieje, cały czas pozostaje w takim kolorze, w jakim został nałożony.
 
Przy wyborze odcienia trzeba uważać, ponieważ te podkłady są ponumerowane zupełnie przypadkowo, a nie w kolejności od najjaśniejszego, do najciemniejszego lub na odwrót. Dla mnie idealny byłby odcień jaśniejszy od 47 Nude, czyli 55 Beige i następnym razem właśnie ten wybiorę.

Kolor 55 Beige w moim odczuciu jest odpowiednikiem Revlon ColorStay 150 Buff - najbardziej dla mnie odpowiedni odcień.

Używam Face Finity All Day Flawless 3 w 1 od trzech miesięcy, a od miesiąca codziennie i nie zapchał mnie, nie pojawiła się rzesza wyprysków na buzi. Nie wysusza skóry jak np. Revlon CS.
Na pewno nie jest to podkład silnie matujący, pozostawia ładne wykończenie, które określiłabym jako satynowe lub  pudrowe. Zwykle podkłady kryjące nie są niewidoczne, ten też oczywiście widać, ale wygląda na twarzy dość naturalnie, a nie jak tona tynku. Ładnie stapia się z cerą, sprawia, że wygląda na nawilżoną i świeżą. Można go dodatkowo zmatowić pudrem, wówczas staje się jeszcze bardziej trwały.

 To na pewno jeden z lepiej kryjących podkładów jakich używałam. Krycie określiłabym jako średnie, a efekt można stopniować.

Najlepiej radzi sobie z kryciem pajączków, rumienia i innych plam. Osobiście polecam go osobom z cerą naczynkową. Taką cerę mam ja, widoczne pajączki na policzkach, wokół nosa.  Sprawdzi się też dla cery suchej i normalnej.

Tak wygląda na twarzy.Oczywiście w najbardziej problematycznych miejscach nałożyłam go więcej.


Potrafi bardzo długo się utrzymywać na twarzy i pod tym względem również jest w czołówce. Aplikowałam go  zazwyczaj na emulsję matującą Vichy Capital Soleil SPF 50 i ładnie się rozprowadzał. Najdłużej jednak utrzymuje się na twarzy pokrytej zwykłym kremem nawilżającym (który dobrze się wchłania).

Producent deklaruje SPF 20, nie traktuję go jako zastępstwo filtra do twarzy, ale dobrze, że jakaś ochrona jest.

Minusem jest uboga gama kolorystyczna oraz brak porządku w kolejności numeracji.

Natomiast wielką zaletą tego podkładu jest to, że nie przesusza cery i nie tworzy maski, jak większość podkładów kryjących, które na ogół dedykowane są dla cery tłustej. Miło, że ktoś pomyślał, że są osoby, które chcą ukryć inne niedoskonałości i nie oczekują wysuszenia.

Muszę w tym miejscu nadmienić, że mam cerę mieszaną (na policzkach i czole suchą, a nos i broda to skóra tłusta).  Większość obszaru mojej twarzy nie ma tendencji do nadmiernego wydzielania sebum i świecenia się, dlatego Face Finity All Day Flawless 3 w 1 się sprawdza w tych miejscach.

Podejrzewam, że osoby z cerą tłustą niekoniecznie będą zadowolone z jego właściwości tak, jak ja.
Jeśli mamy duży trądzik, to może "spływać" z wyprysków i już tak dobrze nie będzie ukrywał tych niedoskonałości. Ja mieszam go z Dermacolem i nakładam punktowo na wypryski, po przypudrowaniu wytrzymuje kilka godzin (nawet 8-9).

Na nosie i na brodzie, jeśli nakładam podkład na krem z wysokim filtrem utrzymuje się niezbyt długo (ok. 3 godziny), a potem po prostu spływa nawet przypudrowany, podczas gdy reszta twarzy pozostaje nienaruszona. Jeśli nakładałam go na krem nawilżający, który dość dobrze się wchłania, to po przypudrowaniu utrzymywał się w tych miejscach znacznie dłużej.

Jego trwałość zależy w dużej mierze od naszej cery i od tego, co kładziemy na buzię pod sam podkład. Jeśli jest to serum lub krem nawilżający, który świetnie się wchłania i nie pozostawia żadnego filmu na twarzy, to podkład będzie się utrzymywał ładnie przez cały dzień (zwłaszcza po przypudrowaniu). Natomiast w przypadku tłustego kremu (np. z wysokim filtrem) lub na tłustej cerze może  po prostu "spłynąć" z twarzy, albo się zwarzyć.

Na plus przemawia też jego wydajność.

Ostatecznie to on okazał się zwycięzcą moich prywatnych testów i nie zawiódł mnie w żadnej sytuacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz